Mieczysław Łusiak SJ
Jezus wraz z uczniami przyszli znowu do Jerozolimy. Kiedy chodził po świątyni, przystąpili do Niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi i pytali Go: "Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żeby to czynić?"
Jezus wraz z uczniami przyszli znowu do Jerozolimy. Kiedy chodził po świątyni, przystąpili do Niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi i pytali Go: "Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żeby to czynić?"
Paweł Bieliński / KAI / psd
Na kairskim placu Tahrir przeciwko rządom Hosniego Mubaraka wspólnie protestowali muzułmańscy Arabowie i chrześcijańscy Koptowie. Ci ostatni, stanowiący nie więcej niż 10 proc. społeczeństwa, zazwyczaj dyskryminowani, publicznie sprawowali liturgię w obecności wyznawców islamu.
Na kairskim placu Tahrir przeciwko rządom Hosniego Mubaraka wspólnie protestowali muzułmańscy Arabowie i chrześcijańscy Koptowie. Ci ostatni, stanowiący nie więcej niż 10 proc. społeczeństwa, zazwyczaj dyskryminowani, publicznie sprawowali liturgię w obecności wyznawców islamu.
Stanisław Biel SJ
Życie duchowe wymaga akceptacji siebie, swego życia, historii, powołania. Pragniemy więcej, inaczej, lepiej. Chcielibyśmy posiadać inny charakter, wygląd, więcej inteligencji, zdolności, inne warunki, środowisko, lepszych przyjaciół, przełożonych, mieć więcej czasu, zdrowia...
Życie duchowe wymaga akceptacji siebie, swego życia, historii, powołania. Pragniemy więcej, inaczej, lepiej. Chcielibyśmy posiadać inny charakter, wygląd, więcej inteligencji, zdolności, inne warunki, środowisko, lepszych przyjaciół, przełożonych, mieć więcej czasu, zdrowia...
Ks. Tadeusz Borutka
Kapłaństwo zostało zrodzone z Eucharystii, dlatego to, co mówimy o całym Kościele, który - jak napisał w swojej encyklice Jan Paweł II - de Eucharystia vivit, możemy równie dobrze powiedzieć o kapłaństwie służebnym. Ma ono swoje źródło, żyje, działa i przynosi owoce właśnie de Eucharistia. „Nie ma Eucharystii bez kapłaństwa, tak jak nie istnieje kapłaństwo bez Eucharystii".
Kapłaństwo zostało zrodzone z Eucharystii, dlatego to, co mówimy o całym Kościele, który - jak napisał w swojej encyklice Jan Paweł II - de Eucharystia vivit, możemy równie dobrze powiedzieć o kapłaństwie służebnym. Ma ono swoje źródło, żyje, działa i przynosi owoce właśnie de Eucharistia. „Nie ma Eucharystii bez kapłaństwa, tak jak nie istnieje kapłaństwo bez Eucharystii".
Mieczysław Łusiak SJ
Czy znajduję Boga, jakby to powiedział św. Ignacy z Loyoli, „we wszystkich rzeczach”? Jeśli tak, to sprawiam Bogu tak wielką radość, że gdy spotkam się w Nim w Niebie „przepasze się i poleci mi usiąść za stołem, a obchodząc będzie mi usługiwał”.
Czy znajduję Boga, jakby to powiedział św. Ignacy z Loyoli, „we wszystkich rzeczach”? Jeśli tak, to sprawiam Bogu tak wielką radość, że gdy spotkam się w Nim w Niebie „przepasze się i poleci mi usiąść za stołem, a obchodząc będzie mi usługiwał”.
Jan Bereza OSB
Słowa „Shema Izrael” słyszała większość z nas. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad ich sensem? Żydzi słyszą je wiele razy, od urodzenia aż do śmierci. Co daje takie powtarzanie?
Słowa „Shema Izrael” słyszała większość z nas. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad ich sensem? Żydzi słyszą je wiele razy, od urodzenia aż do śmierci. Co daje takie powtarzanie?
Leon Knabit OSB
Czy w XXI wieku możemy jeszcze mówić o grzechu? Czym właściwie jest? Gdy uznajemy istnienie Pana Boga, znamy Jego prawa i przykazania wiemy, że przekroczenie tych praw ma swoje konsekwencje, nawet czasami bardzo dotkliwe.
Czy w XXI wieku możemy jeszcze mówić o grzechu? Czym właściwie jest? Gdy uznajemy istnienie Pana Boga, znamy Jego prawa i przykazania wiemy, że przekroczenie tych praw ma swoje konsekwencje, nawet czasami bardzo dotkliwe.
Logo źródła: Życie Duchowe Anna Gringo
To z miłości mają dużo dzieci. Nie dlatego, że ciągle zdarzają się im „wpadki”. I nie dlatego, że są tacy zacofani. Jedni patrzą na nich ze współczuciem, inni z zazdrością. Bo w ich domach nikt nigdy nie jest samotny, chociaż nie zawsze wystarcza na kino.
To z miłości mają dużo dzieci. Nie dlatego, że ciągle zdarzają się im „wpadki”. I nie dlatego, że są tacy zacofani. Jedni patrzą na nich ze współczuciem, inni z zazdrością. Bo w ich domach nikt nigdy nie jest samotny, chociaż nie zawsze wystarcza na kino.
Miechysław Łusiak
Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną". Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: "Synu Dawida, ulituj się nade mną".
Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną". Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: "Synu Dawida, ulituj się nade mną".
Logo źródła: Życie Duchowe Tomasz Kot SJ
Rzadko dziś można usłyszeć piosenkę, przeczytać powieść lub obejrzeć film o przyjaźni. śpiewa się raczej o miłości, o niej się pisze i ją przedstawia na ekranach.
Rzadko dziś można usłyszeć piosenkę, przeczytać powieść lub obejrzeć film o przyjaźni. śpiewa się raczej o miłości, o niej się pisze i ją przedstawia na ekranach.
Prawdziwą wielkością człowieka jest bowiem miłość, a ona realizuje się w służbie i poprzez akceptację cierpienia. Wszelkie inne postacie wielkości są złudne – dają poczucie wielkości, ale wielkością nie są, więc szybko przychodzi rozczarowanie.
Prawdziwą wielkością człowieka jest bowiem miłość, a ona realizuje się w służbie i poprzez akceptację cierpienia. Wszelkie inne postacie wielkości są złudne – dają poczucie wielkości, ale wielkością nie są, więc szybko przychodzi rozczarowanie.
Chyba już nie dziwi dzisiejsza tendencja, aby nie tyle zajmować się Jej przywilejami, ale ukazać Maryję jako “kobietę naszych czasów”, kogoś nam bliskiego. Ponad sto lat temu myślała tak młoda karmelitanka z klasztoru w Lisieux.
Chyba już nie dziwi dzisiejsza tendencja, aby nie tyle zajmować się Jej przywilejami, ale ukazać Maryję jako “kobietę naszych czasów”, kogoś nam bliskiego. Ponad sto lat temu myślała tak młoda karmelitanka z klasztoru w Lisieux.
Mieczysław Łusiak SJ
Piotr powiedział do Jezusa: "Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą". Jezus odpowiedział: "Zaprawdę powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi".
Piotr powiedział do Jezusa: "Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą". Jezus odpowiedział: "Zaprawdę powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi".
Mieczysław Łusiak SJ
Jakże wielu jest ludzi, którzy mówią sobie: „Na pewno pójdę do Nieba, bo nie kradnę, nie zabijam, nie cudzołożę, chodzę do kościoła i modlę się od czasu do czasu”. Tymczasem do Nieba nie idzie się w nagrodę za dobre sprawowanie.
Jakże wielu jest ludzi, którzy mówią sobie: „Na pewno pójdę do Nieba, bo nie kradnę, nie zabijam, nie cudzołożę, chodzę do kościoła i modlę się od czasu do czasu”. Tymczasem do Nieba nie idzie się w nagrodę za dobre sprawowanie.
Dyskusje o stylu kaznodziejstwa w Polsce co rusz powracają jak bumerang. Podczas towarzyskich spotkań, na imprezach, w pociągu, po wyjściu z kościoła i w mediach.
Dyskusje o stylu kaznodziejstwa w Polsce co rusz powracają jak bumerang. Podczas towarzyskich spotkań, na imprezach, w pociągu, po wyjściu z kościoła i w mediach.
Stanisław Biel SJ
W Kazaniu na Górze Jezus przestrzega przed chwiejnością, brakiem przejrzystości, letniością, służbą dwom panom. Pierwszym z nich jest Pan Bóg „zazdrosny w swojej miłości” do człowieka: „Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym” (Wj 20, 5); „Pan zapalił się zazdrosną miłością ku swojej ziemi” (Jl 2, 18). Z zazdrosnej miłości Boga rodzi się przykazanie: „Ja jestem Pan, Twój Bóg [...]. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie” (Wj 20, 2n).
W Kazaniu na Górze Jezus przestrzega przed chwiejnością, brakiem przejrzystości, letniością, służbą dwom panom. Pierwszym z nich jest Pan Bóg „zazdrosny w swojej miłości” do człowieka: „Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym” (Wj 20, 5); „Pan zapalił się zazdrosną miłością ku swojej ziemi” (Jl 2, 18). Z zazdrosnej miłości Boga rodzi się przykazanie: „Ja jestem Pan, Twój Bóg [...]. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie” (Wj 20, 2n).
KAI / psd
Tysiące Żydów odwiedziło minionej doby grób cadyka Elimelecha w Leżajsku w 225. rocznicę jego śmierci. Ze względu na rok przestępny w kalendarzu żydowskim, w tym roku rocznica przypada dwukrotnie.
Tysiące Żydów odwiedziło minionej doby grób cadyka Elimelecha w Leżajsku w 225. rocznicę jego śmierci. Ze względu na rok przestępny w kalendarzu żydowskim, w tym roku rocznica przypada dwukrotnie.
Logo źródła: reguła Jan Berez OSB
W pierwszym odcinku o. Jan Berez OSB zaprasza do rozważań o poszukiwaniu uporządkowania. Mówi też o tradycji i modlitwie benedyktyńskiej. Co tak bardzo przyciąga ludzi do klasztorów benedyktyńskich? Tęsknota za ciszą, zmęczenie zgiełkiem i szaleństwem świata, potrzeba odnalezienia samego siebie. Czy uwielbienie Boga we wszystkim może pomóc w tych poszukiwaniach? Czym jest medytacja? Tańcem, śpiewem, milczeniem…czym jeszcze?
W pierwszym odcinku o. Jan Berez OSB zaprasza do rozważań o poszukiwaniu uporządkowania. Mówi też o tradycji i modlitwie benedyktyńskiej. Co tak bardzo przyciąga ludzi do klasztorów benedyktyńskich? Tęsknota za ciszą, zmęczenie zgiełkiem i szaleństwem świata, potrzeba odnalezienia samego siebie. Czy uwielbienie Boga we wszystkim może pomóc w tych poszukiwaniach? Czym jest medytacja? Tańcem, śpiewem, milczeniem…czym jeszcze?
Leon Knabit OSB
Czy stałość i wierność w małżeństwie rozumianym jako związek mężczyzny i kobiety, realizowany według planu Bożego, to zaburzenie autonomii człowieka? Czy w dzisiejszych czasach rozwiązłości i "wolności" seksualnej jest jeszcze miejsce na wierność, stałość, zaufanie?
Czy stałość i wierność w małżeństwie rozumianym jako związek mężczyzny i kobiety, realizowany według planu Bożego, to zaburzenie autonomii człowieka? Czy w dzisiejszych czasach rozwiązłości i "wolności" seksualnej jest jeszcze miejsce na wierność, stałość, zaufanie?
Mieczysław Łusiak SJ
Królestwo Boże należy do ludzi podobnych do dzieci, to znaczy do ludzi szczerych, prostolinijnych, otwartych na rzeczy nowe i dużo pytających.
Królestwo Boże należy do ludzi podobnych do dzieci, to znaczy do ludzi szczerych, prostolinijnych, otwartych na rzeczy nowe i dużo pytających.