ks. Józef Kołodziejczyk
Śmierć Chrystusa Pana na krzyżu jest najdoskonalszą ofiarą złożoną Bogu za grzechy ludzkości. Czekały na nią wieki. Niezliczone ofiary składane dotąd przez ludzi nie zdołały przebłagać Boga za nieskończoną zniewagę Jego majestatu. Mogła tego dokonać tylko ofiara o nieskończonej wartości, a ludzie nie byli do tego zdolni. Dopiero Chrystus Pan, Bóg i Człowiek w jednej Osobie, złożył taką ofiarę na ołtarzu krzyża. Stał się Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata. Krzyż był ołtarzem ofiarnym, a ofiarą sam Chrystus, Jego umęczone Ciało i przelana za nas Krew. Ta ofiara przebłagała Boga Ojca za wszystkie grzechy i zbrodnie ludzkości i wysłużyła wszystkim ludziom zbawienie. Jezus Chrystus jest jedynym Pośrednikiem między najświętszym Bogiem i grzeszną ludzkością.
ks. Józef Kołodziejczyk
Jakże głęboko wnika miecz boleści w Serce Matki Najświętszej, gdy obejmuje w ramionach tak strasznie umęczone i sponiewierane Ciało swego najukochańszego Syna!
Jarosław Mikuczewski SJ
Czuje się uprzywilejowany, mogąc być świadkiem wyznania człowieka, który wychowany w rodzinie islamskiej, w wieku dojrzałym podjął niełatwą decyzję, by podążyć za nauką Jezusa z Nazaretu - pisze z maltańskiego obozu dla uchodźców Jarosław Mikuczewski SJ.
ks. Józef Kołodziejczyk
Niedługo przed swoją śmiercią Pan Jezus wypowiedział takie słowa: „Jeżeli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity" (J 12,24). Życie i śmierć Pana Jezusa jest najlepszą ilustracją tej prawdy. Całe Jego życie było obumieraniem dla siebie. Cały oddany był Ojcu niebieskiemu i ludziom, aż do zupełnego wyniszczenia na krzyżu i w grobie.
ks. Józef Kołodziejczyk
Dzięki Ci, Panie Jezu, za Twoje dzieło odkupienia, za Boską prawdę, którą głosiłeś w swojej Ewangelii, za najdoskonalszy przykład życia, jaki nam zostawiłeś, za Twoją Najświętszą Matkę, którą nam za Matkę dałeś, za Kościół święty, do którego nas powołałeś, byśmy w nim mogli w pełni korzystać z Twojego odkupienia. Pomóż nam swoją łaską, byśmy wiernie szli za Tobą w życiu i doszli do zbawienia. Matko Najświętsza! Wspieraj nas w tej drodze. Amen.
Śmierć Jana Pawła II poruszyła nas dogłębnie. Na chwilę zapomnieliśmy o naszych problemach, interesach, bolączkach, urazach, namiętnościach. W tych niezwykłych dniach kwietnia 2005 roku godzinami modliliśmy się wspólnie, choć przecież na co dzień wcale tacy pobożni nie jesteśmy. Spędzaliśmy wiele czasu na wspólnych marszach, Mszach i apelach, mimo że ciągle nam się spieszy i mamy bardzo wiele spraw do załatwienia. Najzagorzalsi wrogowie (kibice sportowi, skłóceni od lat małżonkowie, politycy) potrafili wznieść się ponad swoje wzajemne animozje, zrozumieć, co naprawdę jest ważne w naszym życiu.
Mieczysław Łusiak SJ
Musimy pamiętać, że ten człowiek, z którym nie chcemy albo nie umiemy się pojednać, może znaleźć się w Niebie. I wtedy nie będziemy mogli wejść do Nieba razem z nim, bo tam wszyscy muszą żyć w zgodzie.
Orędzie miłosierdzia Bożego zawsze było mi bliskie i drogie – wyznał Ojciec Święty Jan Paweł II w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w 1997 r. – zabrałem je ze sobą na Stolicę Piotrową i [ono] niejako kształtuje obraz tego pontyfikatu.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.
Ten nieco szokujący tytuł pojawił się w licznych mediach, najpierw we Francji, a potem w innych krajach, wywołując burzliwą dyskusję. Co było jej powodem i przedmiotem?
Krzyszof Osuch SJ
Kto poznaje Jezusa, kto poznaje, by tak rzec, Całego Jezusa, ten stopniowo nasyca się pewnością, że śmierć to nie koniec wszystkiego! Że śmierć nie jest samą grozą czy jakąś absolutną niewiadomą! I że nie jest czymś, co ma nas nieodwołalnie zastraszyć, rozbić, zrujnować!
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: "To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.
Ta cnota należy chyba do najbardziej zapomnianych, by nie rzec, włożonych między bajki. Chodzi o wielkoduszność, która jest etyczną córką męstwa, pokory i ufności.
Mieczysław Łusiak SJ
Połowa próśb zawartych w modlitwie „Ojcze nasz” mówi o pragnieniu, by wszystko na tym świecie było poddane Bogu. To oznacza, że kiedy się modlimy, to powinniśmy przede wszystkim tego właśnie pragnąć. A jak jest w rzeczywistości?
Niedawno ukazał się na Deonie żywo komentowany tekst ojca Piórkowskiego „Ach, te kazania”. Według mnie - tylko przyklasnąć, nic dodać, nic ująć. Chociaż - można by dodać parę słów na temat języka kazań, któremu ojciec poświęca niewielkie dwa, choć bardzo trafne, akapity. Więc...
Pierwsza encyklika Jana Pawła II - poświęcona została przede wszystkim zgłębianiu tajemnicy Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka.
W czasie jego pielgrzymek na wszystkie kontynenty media śledziły niemal każdy krok Papieża. Przez ćwierćwiecze oglądaliśmy zwykle Jana Pawła II uśmiechniętego, z otwartymi ramionami, tulącego dzieci, obejmującego ludzi młodych, dorosłych – kobiety i mężczyzn (którzy na chwilę znowu stawali się dziećmi), chorych, ubogich.
Scena Sądu Ostatecznego bardziej przypomina dramatyczną wizję niż klasyczną przypowieść. Oto Syn Człowieczy wydaje wyrok, ale w przeciwieństwie do współczesnego modelu rozprawy sądowej nie wnika w szczegóły, nie przesłuchuje świadków ani nie weryfikuje dowodów.
„Śmierć Jana Pawła II poruszyła nas dogłębnie. W dniach ostatniej choroby, umierania i pogrzebu Jana Pawła II, na chwilę zapomnieliśmy o naszych własnych problemach, interesach, bolączkach, urazach, namiętnościach - rozpoczynamy rozważania o. Józefa Augustyna SJ.
Mieczysław Łusiak SJ
Oto otrzymujemy jasne pouczenie co trzeba zrobić, aby dostać się do Nieba: trzeba być sprawiedliwym, to znaczy dobrym dla ludzi, zawsze gotowym pomóc komuś potrzebującemu, życzliwym, usłużnym, wrażliwym na cudzą krzywdę i cierpienie, itd. I wcale nie trzeba nic robić dla Pana Boga, bo ci ludzie, których Król zaprosił do swego królestwa byli zdziwieni, kiedy usłyszeli, że robili coś dla niego.
{{ article.description }}