Mieczysław Łusiak SJ
Kto nie umie wyrzec się wszystkiego, kto swoją egzystencję opiera na ludziach, albo na tym, co posiada, ten nie może być uczniem Jezusa, bo nic z Jego nauki nie zrozumie.
Kto nie umie wyrzec się wszystkiego, kto swoją egzystencję opiera na ludziach, albo na tym, co posiada, ten nie może być uczniem Jezusa, bo nic z Jego nauki nie zrozumie.
Każdy z nas, wcześniej czy później, zetknie się z ciężką i nieuleczalną chorobą rodzica, rodzeństwa, kogoś z rodziny, przyjaciół czy sąsiadów. Czasem trudno nam się zdobyć na spotkanie z chorą osobą w jej domu, w szpitalu, w mieszkaniu kogoś znajomego czy w hospicjum. Co jej powiem, a może ktoś nie życzy sobie, by go odwiedzić w takim stanie? Zdarzają się i takie sytuacje, że chory chce się odizolować, by nie być dla nikogo niemiłym widokiem. Chce przeżyć ten czas samotnie. Trzeba umieć to uszanować.
Każdy z nas, wcześniej czy później, zetknie się z ciężką i nieuleczalną chorobą rodzica, rodzeństwa, kogoś z rodziny, przyjaciół czy sąsiadów. Czasem trudno nam się zdobyć na spotkanie z chorą osobą w jej domu, w szpitalu, w mieszkaniu kogoś znajomego czy w hospicjum. Co jej powiem, a może ktoś nie życzy sobie, by go odwiedzić w takim stanie? Zdarzają się i takie sytuacje, że chory chce się odizolować, by nie być dla nikogo niemiłym widokiem. Chce przeżyć ten czas samotnie. Trzeba umieć to uszanować.
Mieczysław Łusiak SJ
Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego". Po tych słowach wyzionął ducha.
Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego". Po tych słowach wyzionął ducha.
Logo źródła: Posłaniec Stanisław Łucarz SJ
Świętość polega na miłości – mówił Jan Paweł II w homilii podczas Mszy św. kanonizacyjnej Brata Alberta na krakowskich Błoniach. Tak zwięzła i prosta jest definicja świętości. Świętość bowiem w swej istocie nie jest niczym innym jak uwydatnieniem w życiu człowieka tego, czym człowiek od początku jest w zamiarze Bożym, a więc czym jest najbardziej – Jego obrazem. Jeśli zaś Bóg sam jest miłością, to czymże ma być Jego obraz?
Świętość polega na miłości – mówił Jan Paweł II w homilii podczas Mszy św. kanonizacyjnej Brata Alberta na krakowskich Błoniach. Tak zwięzła i prosta jest definicja świętości. Świętość bowiem w swej istocie nie jest niczym innym jak uwydatnieniem w życiu człowieka tego, czym człowiek od początku jest w zamiarze Bożym, a więc czym jest najbardziej – Jego obrazem. Jeśli zaś Bóg sam jest miłością, to czymże ma być Jego obraz?
Mieczysław Łusiak SJ
Oto nowy Dekalog. Nie mówi czego nie wolno. Daje receptę na szczęście. A mówiąc precyzyjniej: pokazuje do czego prowadzi nauka w szkole Jezusa – człowiek staje się szczęśliwy wbrew wszystkiemu, staje się jakby niezniszczalny. (Mt 5, 1-12a)
Oto nowy Dekalog. Nie mówi czego nie wolno. Daje receptę na szczęście. A mówiąc precyzyjniej: pokazuje do czego prowadzi nauka w szkole Jezusa – człowiek staje się szczęśliwy wbrew wszystkiemu, staje się jakby niezniszczalny. (Mt 5, 1-12a)
Logo źródła: Dziennik Polski Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz / "Dziennik Polski"
O umieraniu, śmierci i jej oswajaniu oraz o "wesołym cmentarzu" w Rumunii mówi o. Tadeusz Rostworowski SJ w rozmowie z Agnieszką Malatyńską-Stankiewicz.
O umieraniu, śmierci i jej oswajaniu oraz o "wesołym cmentarzu" w Rumunii mówi o. Tadeusz Rostworowski SJ w rozmowie z Agnieszką Malatyńską-Stankiewicz.
Stanisław Biel SJ
Nowy katechizm Kościoła Katolickiego określa modlitwę jako spotkanie dwóch pragnień: Bożego i ludzkiego. Dzisiejsza Ewangelia o celniku Zacheuszu trafnie obrazuje te dwa pragnienia.
Nowy katechizm Kościoła Katolickiego określa modlitwę jako spotkanie dwóch pragnień: Bożego i ludzkiego. Dzisiejsza Ewangelia o celniku Zacheuszu trafnie obrazuje te dwa pragnienia.
Mieczysław Łusiak SJ
Wywyższanie się i stawianie siebie na pierwszym miejscu jest nie do pogodzenia z Miłością. A kto nie kocha, ten się poniża. To Miłość jest prawdziwą wielkością człowieka, a nie taka czy inna pozycja społeczna.
Wywyższanie się i stawianie siebie na pierwszym miejscu jest nie do pogodzenia z Miłością. A kto nie kocha, ten się poniża. To Miłość jest prawdziwą wielkością człowieka, a nie taka czy inna pozycja społeczna.
Logo źródła: Don Bosco ks. Jarosław Wąsowicz SDB
Od dłuższego czasu jesteśmy świadkami nachalnej próby ulokowania w przestrzeni społecznej zwyczajów, które nie mają nic wspólnego z naszą kulturą. Zjawisko to propagują media, które pokazują je jako atrakcyjne „nowości z zachodu”. Co gorsza media przy okazji ośmieszają tych, którzy przeciwstawiają się ich instalowaniu w Polsce
Od dłuższego czasu jesteśmy świadkami nachalnej próby ulokowania w przestrzeni społecznej zwyczajów, które nie mają nic wspólnego z naszą kulturą. Zjawisko to propagują media, które pokazują je jako atrakcyjne „nowości z zachodu”. Co gorsza media przy okazji ośmieszają tych, którzy przeciwstawiają się ich instalowaniu w Polsce
Logo źródła: Życie Duchowe ks. Dariusz Kowalczyk SJ
Święci już dostępują niebieskiej chwały nie tylko w formie duszy, ale jako pełni ludzie, czyli w ciele przemienionym, uformowanym przez Ducha.
Święci już dostępują niebieskiej chwały nie tylko w formie duszy, ale jako pełni ludzie, czyli w ciele przemienionym, uformowanym przez Ducha.
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. A oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę.
Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. A oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę.
Każdy z nas boryka się z pytaniem, czy poza życiem tu, na ziemi, czeka na nas jeszcze życie wieczne, czy naprawdę zmartwychwstaniemy do istnienia w nieśmiertelnej postaci…
Każdy z nas boryka się z pytaniem, czy poza życiem tu, na ziemi, czeka na nas jeszcze życie wieczne, czy naprawdę zmartwychwstaniemy do istnienia w nieśmiertelnej postaci…
Logo źródła: List 'List"
Jakie jest przesłanie Apokalipsy? Kiedy na ziemi pojawi się Antychryst? Czy istnieje pozytywna wizja końca świata? I jak koniec świata opisał Woody Allen - rozmowa z dr. Bartłomiejem Dobroczyńskim, psychologiem, wykładowcą Uniwersytetu Jagielońskiego.
Jakie jest przesłanie Apokalipsy? Kiedy na ziemi pojawi się Antychryst? Czy istnieje pozytywna wizja końca świata? I jak koniec świata opisał Woody Allen - rozmowa z dr. Bartłomiejem Dobroczyńskim, psychologiem, wykładowcą Uniwersytetu Jagielońskiego.
Logo źródła: Przewodnik Katolicki Magdalena Guziak-Nowak / "Przewodnik Katolicki"
Świat, który nawet Boga się nie boi, staje dziś w miejscu. Katolicy, protestanci, prawosławni, ateiści i agnostycy chyba też – wszyscy chcą wierzyć w życie po życiu.
Świat, który nawet Boga się nie boi, staje dziś w miejscu. Katolicy, protestanci, prawosławni, ateiści i agnostycy chyba też – wszyscy chcą wierzyć w życie po życiu.
Mieczysław Łusiak SJ
Stając się uczniami Jezusa zyskujemy predyspozycje do bycia dla ludzi poszukujących Prawdy i dla ludzi słabych. Im bardziej stajemy się Jego uczniami, tym bliżsi stają się nam ludzie słabi i zagubieni.
Stając się uczniami Jezusa zyskujemy predyspozycje do bycia dla ludzi poszukujących Prawdy i dla ludzi słabych. Im bardziej stajemy się Jego uczniami, tym bliżsi stają się nam ludzie słabi i zagubieni.
Dariusz Piórkowski SJ / DEON.pl
Być może gdzie indziej istnieje lepsza wspólnota, w której nie byłbym obciążony ciężarem czyichś grzechów, ciasnoty, głupoty i skandali. Poczułbym się również doskonalszy. Ale pozbyłem się już tych złudzeń. Można stworzyć sobie lepszy Kościół, własny, wypomadowany, ale czy wówczas zbliżyłbym się bardziej do Boga, który kocha świętych grzeszników?
Być może gdzie indziej istnieje lepsza wspólnota, w której nie byłbym obciążony ciężarem czyichś grzechów, ciasnoty, głupoty i skandali. Poczułbym się również doskonalszy. Ale pozbyłem się już tych złudzeń. Można stworzyć sobie lepszy Kościół, własny, wypomadowany, ale czy wówczas zbliżyłbym się bardziej do Boga, który kocha świętych grzeszników?
Paweł Bieliński / KAI / slo / psd
Celem 18. zagranicznej podróży Benedykta XVI jest Hiszpania. W dniach 8-9 listopada papież odwiedzi Santiago de Compostelę i Barcelonę. Przyjedzie do kraju o głębokich chrześcijańskich korzeniach, w którym jednak następują niezwykle silne procesy sekularyzacyjne.
Celem 18. zagranicznej podróży Benedykta XVI jest Hiszpania. W dniach 8-9 listopada papież odwiedzi Santiago de Compostelę i Barcelonę. Przyjedzie do kraju o głębokich chrześcijańskich korzeniach, w którym jednak następują niezwykle silne procesy sekularyzacyjne.
Mieczysław Łusiak SJ
Nie da się wejść do Nieba nie umiejąc kochać i nie wybrawszy Miłości jako swojego sposobu istnienia. I nie pomogą tu żadne „znajomości”, nawet z samym Panem Jezusem. Pragnącym wejść do Nieba, aby żyć tam po swojemu, jak to wielu robi tu na ziemi, Pan Jezus powie: „Nie wiem, skąd jesteście”.
Nie da się wejść do Nieba nie umiejąc kochać i nie wybrawszy Miłości jako swojego sposobu istnienia. I nie pomogą tu żadne „znajomości”, nawet z samym Panem Jezusem. Pragnącym wejść do Nieba, aby żyć tam po swojemu, jak to wielu robi tu na ziemi, Pan Jezus powie: „Nie wiem, skąd jesteście”.
Logo źródła: Posłaniec Agnieszka Chodkowska
W życiu człowieka są zdarzenia, po których nigdy nie będzie już tak, jak dawniej. Tak jest za każdym razem, gdy umiera ktoś bliski. Odchodzi na zawsze i pozostawia po sobie pustkę. Chrześcijańska nadzieja jest zdolna przebić się przez ten dramat i otworzyć człowieka na inny wymiar.
W życiu człowieka są zdarzenia, po których nigdy nie będzie już tak, jak dawniej. Tak jest za każdym razem, gdy umiera ktoś bliski. Odchodzi na zawsze i pozostawia po sobie pustkę. Chrześcijańska nadzieja jest zdolna przebić się przez ten dramat i otworzyć człowieka na inny wymiar.
Mieczysław Łusiak SJ
Królestwo Boże nie imponuje swoją wielkością. Ono imponuje mocą. Jest małe, ale niesamowicie silne. Tak silne, że poradzi sobie z każdym złem. Ono ma moc nawet największego grzesznika doprowadzić do Nieba.
Królestwo Boże nie imponuje swoją wielkością. Ono imponuje mocą. Jest małe, ale niesamowicie silne. Tak silne, że poradzi sobie z każdym złem. Ono ma moc nawet największego grzesznika doprowadzić do Nieba.