Jako malutka dziewczynka w kapelusiku na głowie, który mi mama uszyła, w pięknym pogodnym dniu schylałam się na miedzy, by zrywać kwiatki. Po bokach zboże z pełnymi kłosami falowało, ptaszki ślicznie świergotały w powietrzu, a ponad moją malutką osóbką, wysoko, wysoko było lazurowe piękne niebo, tak było piękne dla mnie wówczas, to najpiękniejszy świat mego dzieciństwa.
Jako malutka dziewczynka w kapelusiku na głowie, który mi mama uszyła, w pięknym pogodnym dniu schylałam się na miedzy, by zrywać kwiatki. Po bokach zboże z pełnymi kłosami falowało, ptaszki ślicznie świergotały w powietrzu, a ponad moją malutką osóbką, wysoko, wysoko było lazurowe piękne niebo, tak było piękne dla mnie wówczas, to najpiękniejszy świat mego dzieciństwa.
Mieczysław Łusiak SJ
Jeżeli chcemy przekonać się o tym, że Jezus jest Synem Bożym, zacznijmy wykonywać „Jego dzieła”, to znaczy po prostu naśladujmy Go.
Jeżeli chcemy przekonać się o tym, że Jezus jest Synem Bożym, zacznijmy wykonywać „Jego dzieła”, to znaczy po prostu naśladujmy Go.
Logo źródła: Różaniec ks. Mariusz Pohl
Komunia święta to dar płynący z łaskawości Boga, a nie uznanie i nagroda za nasze zasługi. Panu Bogu naprawdę zależy na tym, byśmy na Mszy skorzystali.
Komunia święta to dar płynący z łaskawości Boga, a nie uznanie i nagroda za nasze zasługi. Panu Bogu naprawdę zależy na tym, byśmy na Mszy skorzystali.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus jest kimś więcej niż prorokiem, czy wybitnym nauczycielem. On jest drogą, prawdą i życiem. To oznacza, że naśladując Go jesteśmy na właściwej drodze. Patrząc na Niego, odkrywamy prawdę o sobie, o świecie, o Bogu.
Jezus jest kimś więcej niż prorokiem, czy wybitnym nauczycielem. On jest drogą, prawdą i życiem. To oznacza, że naśladując Go jesteśmy na właściwej drodze. Patrząc na Niego, odkrywamy prawdę o sobie, o świecie, o Bogu.
Mieczysław Łusiak SJ
Niestety, często wykazujemy chęć bycia „większymi” od Pana Jezusa. Chcemy mniej cierpieć; nie chcemy służyć, ale raczej by nam służono; chcemy by ludzie nas szanowali, podczas gdy Jezus tak często spotyka się z brakiem szacunku.
Niestety, często wykazujemy chęć bycia „większymi” od Pana Jezusa. Chcemy mniej cierpieć; nie chcemy służyć, ale raczej by nam służono; chcemy by ludzie nas szanowali, podczas gdy Jezus tak często spotyka się z brakiem szacunku.
Piotr Lenartowicz SJ
„Święci z charakterem” to panorama około stu osób, które w Kościele katolickim są uważane za szczególnych Przyjaciół Pana Boga. Nie znajdziemy tu ich życiorysów - jedynie wybrane przez Autora wydarzenia z ich życia lub ich wypowiedzi, ujawniające ich stosunek do rzeczywistości.
„Święci z charakterem” to panorama około stu osób, które w Kościele katolickim są uważane za szczególnych Przyjaciół Pana Boga. Nie znajdziemy tu ich życiorysów - jedynie wybrane przez Autora wydarzenia z ich życia lub ich wypowiedzi, ujawniające ich stosunek do rzeczywistości.
Logo źródła: Życie Duchowe "Życie Duchowe"
Trzydziestodniowe rekolekcje są doprawdy godne polecenia. Po powrocie z Ćwiczeń duchownych zdałem sobie sprawę, że były to prawdziwe manewry. Manewry, które stały się zachętą, by ćwiczyć dalej.
Trzydziestodniowe rekolekcje są doprawdy godne polecenia. Po powrocie z Ćwiczeń duchownych zdałem sobie sprawę, że były to prawdziwe manewry. Manewry, które stały się zachętą, by ćwiczyć dalej.
Logo źródła: Życie Duchowe "Życie Duchowe"
Przyszedłem na świat kilka miesięcy po tym, jak na Stolicy Piotrowej zasiadł pierwszy w historii Polak. Należę do pokolenia określanego dziś mianem „pokolenie JP II”. Jako dzieci chodziliśmy jeszcze na pierwszomajowe pochody. Na naszych oczach runęły mury dzielące Wschód i Zachód. Otworzyły się wówczas dla nas bramy raju. Wystarczyło zaryzykować, dać z siebie wszystko, by stać się kimś. Mieliśmy być pierwszą generacją nieśmiertelnych. Nagle jednak coś pękło.
Przyszedłem na świat kilka miesięcy po tym, jak na Stolicy Piotrowej zasiadł pierwszy w historii Polak. Należę do pokolenia określanego dziś mianem „pokolenie JP II”. Jako dzieci chodziliśmy jeszcze na pierwszomajowe pochody. Na naszych oczach runęły mury dzielące Wschód i Zachód. Otworzyły się wówczas dla nas bramy raju. Wystarczyło zaryzykować, dać z siebie wszystko, by stać się kimś. Mieliśmy być pierwszą generacją nieśmiertelnych. Nagle jednak coś pękło.
Beatyfikacja Jana Pawła II przypominała nam Jego dwudziestosiedmioletnią niemal obecność między nami. Był to dla nas czas wielkiego świadectwa wiary, modlitwy, życzliwości i dobroci, moralnej wierności, pokornej akceptacji cierpienia i choroby.
Beatyfikacja Jana Pawła II przypominała nam Jego dwudziestosiedmioletnią niemal obecność między nami. Był to dla nas czas wielkiego świadectwa wiary, modlitwy, życzliwości i dobroci, moralnej wierności, pokornej akceptacji cierpienia i choroby.
Mieczysław Łusiak SJ
Miłość nigdy nie zajmuje się wyszukiwaniem błędów i zła w drugim człowieku, nigdy nie sądzi. Dlatego Jezus nie sądzi nas. Miłość pozwala jednak, by ją odrzucono.
Miłość nigdy nie zajmuje się wyszukiwaniem błędów i zła w drugim człowieku, nigdy nie sądzi. Dlatego Jezus nie sądzi nas. Miłość pozwala jednak, by ją odrzucono.
KAI / drr
Kardynał Wyszyński nie może zostać przez Polaków zapomniany, to byłaby ogromna niewdzięczność - mówi o. Gabriel Bartoszewski, który jest odpowiedzialny za przygotowanie materiałów o heroiczności cnót w toczącym się procesie beatyfikacyjnym Prymasa Tysiąclecia.
Kardynał Wyszyński nie może zostać przez Polaków zapomniany, to byłaby ogromna niewdzięczność - mówi o. Gabriel Bartoszewski, który jest odpowiedzialny za przygotowanie materiałów o heroiczności cnót w toczącym się procesie beatyfikacyjnym Prymasa Tysiąclecia.
Paweł Bieliński / KAI
Dlaczego nie uznajemy wszystkich wspólnot chrześcijańskich za Kościoły? Jakie problemy trzeba rozwiązać? Rozmowa z kard. Kurtem Kochem, przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan.
Dlaczego nie uznajemy wszystkich wspólnot chrześcijańskich za Kościoły? Jakie problemy trzeba rozwiązać? Rozmowa z kard. Kurtem Kochem, przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan.
Masowo pojawiające się w ostatnim czasie, bardzo różnej jakości publikacje oraz inne medialne przekazy o Janie Pawle II, przedstawiają Papieża jako zwyczajnego człowieka, który płacze i śmieje się, bawi z dziećmi, ściska dłoń nieuleczalnie chorego i potrafi wyjść do każdego człowieka. Jest to miły, pełen ciepła i dobroci człowiek, który całe życie oddał służbie Bogu i innym ludziom.
Masowo pojawiające się w ostatnim czasie, bardzo różnej jakości publikacje oraz inne medialne przekazy o Janie Pawle II, przedstawiają Papieża jako zwyczajnego człowieka, który płacze i śmieje się, bawi z dziećmi, ściska dłoń nieuleczalnie chorego i potrafi wyjść do każdego człowieka. Jest to miły, pełen ciepła i dobroci człowiek, który całe życie oddał służbie Bogu i innym ludziom.
Mieczysław Łusiak SJ
Aby być „z owiec Jezusa” trzeba zgodzić się na przynależność do Niego, a to zakłada poddanie się Jemu. Nie oznacza to, że mamy wyłączyć własną wolę. Chodzi o uznanie wyższości Boga nad nami, także w pewnych konkretnych decyzjach.
Aby być „z owiec Jezusa” trzeba zgodzić się na przynależność do Niego, a to zakłada poddanie się Jemu. Nie oznacza to, że mamy wyłączyć własną wolę. Chodzi o uznanie wyższości Boga nad nami, także w pewnych konkretnych decyzjach.
Jeżeli człowiek nie podejmuje samodzielnie i w pełnej wolności ważnych decyzji życiowych, ale pozwala się jedynie popychać przez fakty życiowe lub przez innych ludzi, nie jest w stanie autentycznie zaangażować się w szukanie, rozeznawanie i pełnienie woli Bożej.
Jeżeli człowiek nie podejmuje samodzielnie i w pełnej wolności ważnych decyzji życiowych, ale pozwala się jedynie popychać przez fakty życiowe lub przez innych ludzi, nie jest w stanie autentycznie zaangażować się w szukanie, rozeznawanie i pełnienie woli Bożej.
Logo źródła: Dziennik Polski Paweł Kubisztal / "Dziennik Polski"
W połowie XIX wieku było ich kilkanaście. Prawdopodobnie ustawiły je rodziny powstańców z 1831 roku, aby upamiętnić śmierć bliskich. To unikatowy zabytek kultury duchowej i sztuki sakralnej, cel pielgrzymek ludzi z całego świata, wreszcie zaskakująca atrakcja turystyczna. Litewska Góra Krzyży to fenomen.
W połowie XIX wieku było ich kilkanaście. Prawdopodobnie ustawiły je rodziny powstańców z 1831 roku, aby upamiętnić śmierć bliskich. To unikatowy zabytek kultury duchowej i sztuki sakralnej, cel pielgrzymek ludzi z całego świata, wreszcie zaskakująca atrakcja turystyczna. Litewska Góra Krzyży to fenomen.
Mieczysław Łusiak SJ
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: "Ojcze Święty, proszę nie tylko za nimi, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał"
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: "Ojcze Święty, proszę nie tylko za nimi, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał"
Stanisław Biel SJ
Dzisiejsza Ewangelia łączy dwa symboliczne obrazy: bramy i pasterza. Być może połączenie to związane jest z praktyką pasterzy w Palestynie. Pasterze czuwając w nocy, leżeli w poprzek bramy. A więc byli nie tylko pasterzami, ale także drzwiami, bramą dla owiec.
Dzisiejsza Ewangelia łączy dwa symboliczne obrazy: bramy i pasterza. Być może połączenie to związane jest z praktyką pasterzy w Palestynie. Pasterze czuwając w nocy, leżeli w poprzek bramy. A więc byli nie tylko pasterzami, ale także drzwiami, bramą dla owiec.
Mieczysław Łusiak SJ
Jesteśmy przyjaciółmi Boga! Mamy oczywiście problem z wzajemnością, to znaczy Bóg nas traktuje jak przyjaciół, ale my Boga nie. Traktujemy Go jak groźnego sędziego, albo żandarma, albo jak złotą rybkę od spełniania życzeń, albo jak niegroźnego staruszka, z którym nie trzeba się liczyć.
Jesteśmy przyjaciółmi Boga! Mamy oczywiście problem z wzajemnością, to znaczy Bóg nas traktuje jak przyjaciół, ale my Boga nie. Traktujemy Go jak groźnego sędziego, albo żandarma, albo jak złotą rybkę od spełniania życzeń, albo jak niegroźnego staruszka, z którym nie trzeba się liczyć.
PAP / wm
Kilkuset młodych prawosławnych z kraju i zagranicy bierze udział w 32. Ogólnopolskiej Pielgrzymce Młodzieży Prawosławnej na Świętej Górze Grabarce (Podlaskie). Jej organizatorem jest Bractwo Młodzieży Prawosławnej w Polsce.
Kilkuset młodych prawosławnych z kraju i zagranicy bierze udział w 32. Ogólnopolskiej Pielgrzymce Młodzieży Prawosławnej na Świętej Górze Grabarce (Podlaskie). Jej organizatorem jest Bractwo Młodzieży Prawosławnej w Polsce.