Na wyzwania, które stają dziś przed chrześcijaństwem, spójrzmy przez pryzmat mistyki i mistyków, w tym wypadku poprzez doświadczenie św. Ignacego Loyoli. On sam zostaje przez Boga wprowadzony w misterium Bożej Obecności i Miłości, by innym ukazał drogę ku tej tajemnicy. Jest świadkiem, że można „kochać i służyć we wszystkim”.
W czasie tegorocznego Wielkiego Postu filmowa muza uraczyła widzów kilkoma godnymi uwagi produkcjami, które z łatwością mogłyby stanowić kanwę dla dobrych rekolekcyjnych rozważań. Tym, którzy jeszcze nie mieli okazji posłuchać głoszonych rekolekcji albo chcieliby coś pooglądać z pożytkiem dla serca i inspiracją dla ducha proponuję trzy kinowe wieczory.
Mieczysław Łusiak SJ
Co zrobilibyśmy na wieść o tym, że jeden z naszych bliskich przyjaciół zamierza nas zdradzić? Większość z nas zapewne doznałaby złości, a nie wzruszenia. Czy podalibyśmy takiemu przyjacielowi chleb? Już prędzej truciznę!
Stanisław Biel SJ
W czasie obecnej medytacji zechciejmy przeżyć mękę i śmierć Jezusa wraz ze świętym Janem. Nasza modlitwa i kontemplacja męki Jezusa może wyglądać w ten sposób: najpierw zobaczmy, jak widzi mękę Jezusa św. Jan, a następnie pomyślmy, jak możemy w niej odnaleźć siebie.
Jan Gać
Pozostając pod ustawiczną presją rozgorączkowanego i naciskającego tłumu, Piłat sądził, że usatysfakcjonuje tych ludzi wychłostaniem więźnia. Przeliczył się jednak. Wystawienie na widok publiczny zmaltretowanego i wyszydzonego Jezusa wcale nie skruszyło oskarżycieli.
Z boku Chrystusa również wypłynęła krew i woda, która ponownie stwarza i odradza człowieka. Ta woda życia, czyli szczególna moc i dar Boga, nawadnia ogród, jakim jest cały nasz świat wyschły z pragnienia niespełnionej miłości i pokoju.
Śmierć Jezusa jest absurdem, jeśli nie odniesiemy jej do zmagania zła z dobrem. Jest tragicznym końcem religijnego zapaleńca, jeśli nie zrozumiemy istoty wewnętrznego rozdarcia człowieka na "chcę" i "nie chcę" zarazem.
Eucharystia w swojej ubogiej prostocie wyraża to, co w życiu najważniejsze. Dlatego bez uchwycenia istotnego związku największego daru, jaki zostawił nam Chrystus, z naszym codziennym życiem Najświętsza Ofiara pozostaje jałowym rytuałem.
Mieczysław Łusiak
Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego oleju nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami je otarła. A dom napełnił się wonią olejku.
Skąd ty, człowieku, masz tyle sił, żeby dłoń zupełnie przypadkowego człowieka tak mocno uścisnąć? Dziś ostatnia część rozważań o. Józefa Augustyna SJ o Janie Pawle II.
Stanisław Biel SJ
W Niedzielę Męki Pańskiej kontemplujemy cierpienie i śmierć Jezusa. Stawiamy sobie również pytania o sens cierpienia i krzyża w życiu Jezusa, świata i naszym.
Jan Bereza OSB
Małe miasteczko, spóźniony pociąg – okazuje się, że to dobre okoliczności do medytacji. Jeszcze bardziej zaskakujące jest medytowanie w takich okolicznościach z pomocą muzyki reggae, Boba Marley’a. Radość życia, pogoda ducha, pewność własnej drogi w życiu, radość charakterystycznych kolorów – zieleni złota i czerwieni – które układają się w słowa „miłość, pokój i braterstwo”. Stawiamy pytanie o egzystencję, o nasze życie. Czy wiemy skąd przychodzimy i dokąd podążamy? Czy jesteśmy pewni swojej drogi? Mylisz się, jeżeli myślisz, że to już koniec – to dopiero początek.
Leon Knabit OSB
Przyszedł czas, żeby o medytacji "Kilka słów" powiedział ojciec Leon. Medytacje, zwłaszcza te związane z religiami Wschodu, buddyzmem, cieszą się wielkim powodzeniem, zwłaszcza wśród ludzi poszukujących. Inspiruje spokój, harmonia, umiejętność wyciszenia się.
Jan L. Franczyk
Śmierć dotyka wszystkich, jest faktem nieuniknionym. Śmierć nie jest czymś wyjątkowym. Wyjątkowe może być życie. Także w jego ostatnich godzinach. I właśnie życie oceniamy, życiem się radujemy i życiem się smucimy.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus przyszedł na świat, aby umrzeć za nas, a konkretnie za nasze winy. Chodziło o to, abyśmy nie musieli sami odkupić naszych win – Bóg nas w tym wyręczył
ks. Jacek "Wiosna" Stryczek
Ja tę drogę krzyżową od dawna nosiłem w sobie. Zrodziła się z buntu. Ten bunt jest odczuwalny w wielu ostrych słowach. Najpierw problem sygnalizowały dziewczyny w Duszpasterstwie Akademickim: dziś prawdziwych mężczyzn już nie ma. Potem paru facetów zawiodło mnie. Nie paru - parędziesięciu. Nie - paruset.
ks. Jacek "Wiosna" Stryczek
Można też tak zobaczyć to wydarzenie: spotkanie dwóch mężczyzn. Jeden z nich umywa ręce. Jest Namiestnikiem Judei, ma władzę. Nie chce jednak wziąć odpowiedzialności za swoją decyzję. Wydaje mu się, że swoim sprytnym fortelem przerzuci odpowiedzialność na innych.
ks. Jacek "Wiosna" Stryczek
Trwa zabawa życiem Jezusa. Przed chwilą wyznał, że nie musiałby w tej grze uczestniczyć: „Królestwo moje nie jest z tego świata”. Podnosząc krzyż, decyduje się na wejście w bagno, które tworzą ludzie zebrani wokół Niego. Tym razem są to prawie sami mężczyźni. Czy zabawa ludzkim życiem należy do męskiej natury?
ks. Jacek "Wiosna" Stryczek
Znam wielu mężczyzn, którzy nie potrafią przyznać się do porażek. Nie znam ani jednego, który miałby same sukcesy i nigdy nie doświadczył porażki. Dla Jezusa to jest publiczna walka ze słabościami własnego ciała. Jest już osłabiony po całonocnych torturach. Wyobrażamy sobie, że ręce ma przywiązane do belki.
ks. Jacek "Wiosna" Stryczek
Matka zawsze chce, aby jej dzieci jak najmniej cierpiały. Z prostego powodu. Jest ze swoimi dziećmi w jakiejś wyjątkowej więzi, wyrażającej się współodczuwaniem. Jak mężczyzna powinien zachowywać się wobec kobiety, którą kocha, a która cierpi z jego powodu?
{{ article.description }}