Potrzebujemy odwagi, by uznać swój grzech i opamiętać się

Zdjęcie ilustracyjne (Fot. fot. unsplash.com)

Jesteśmy w Jerozolimie, w świątyni, w otoczeniu wielu słuchaczy Jezusa, a wśród nich arcykapłani i starsi ludu. Posłucham przypowieści o dwóch synach, którą Pan do nich kieruje. Tylko ewangelista Mateusz ją przytacza. Zwrócę uwagę na swoje skojarzenia i odczucia.

Czytania: So 3,1-2.9-13; Mt 21,28-32

Z Ewangelii wg św. Mateusza:

Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: "Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy!" Ten odpowiedział: "Idę, panie!", lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: "Nie chcę". Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.

DEON.PL POLECA


Komentarz do Ewangelii:

Obraz: Jesteśmy w Jerozolimie, w świątyni, w otoczeniu wielu słuchaczy Jezusa, a wśród nich arcykapłani i starsi ludu. Posłucham przypowieści o dwóch synach, którą Pan do nich kieruje. Tylko ewangelista Mateusz ją przytacza. Zwrócę uwagę na swoje skojarzenia i odczucia.

Myśl: Jezus stawia pytania skierowane do wszystkich swoich słuchaczy. Tu jednak są one skierowane do arcykapłanów i starszych. Dwóch synów to nie tyle Żydzi i poganie, ale „dwa rodzaje wierzących Żydów: sprawiedliwych i grzeszników.” Można też przypuszczać, że w każdym z nas są właśnie takie obszary otwartości i refleksji zderzone z uporem i krnąbrnością. Żaden z synów w przypowieści nie jest doskonale posłuszny. Nie jesteśmy konsekwentni w naszym naśladowaniu Pana. Nie zawsze słowa i czyny korespondują ze sobą. To jednak nie jest najważniejsza kwestia. Nie zbawiamy się własnymi siłami, ani też przez własną doskonałość.

Emocja: Zdolność do opamiętania się. Zbawienie nie jest efektem woluntarystycznego wysiłku i osobistej doskonałości. Wszyscy jesteśmy grzesznikami. Potrzebujemy odwagi, by uznać swój grzech i opamiętać się. To jest trudne, aby wystąpić przeciwko swoim egoistycznym skłonnościom, ale trzeba mieć ten moment opamiętania i decyzji powrotu.

Wezwanie: Poproszę o umiejętność słuchania i przyjmowania słowa wezwania do opamiętania. Podziękuję za te chwile upadków, które otrzeźwiają mnie i dają okazję do powrotu.

DEON.PL POLECA


Jubileusz 2025: Leon XIV przy grobie św. Szarbela stwierdził, że on „nigdy nie przestał wstawiać się za nami u Ojca Niebieskiego, źródła wszelkiego dobra i łaski. Już za jego życia wielu ludzi przychodziło do niego, aby otrzymać od Pana pocieszenie, przebaczenie i radę.” Święci drodzy naszym sercom, nasi patroni wspierają nas na drodze do Boga. Poproszę św. Szarbela lub mojego patrona albo ulubionego świętego o tę łaskę, której teraz najbardziej potrzebuję.

Zakończę modlitwą Pod Twoją obronę...

Opracowała: Dominika Miros

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Potrzebujemy odwagi, by uznać swój grzech i opamiętać się
Komentarze (1)
PR
~Ppp Rrr
17 grudnia 2025, 12:21
Kłamstwo jest o wiele poważniejsze od otwarcie wyrażonej niechęci. W drugim przypadku zleceniodawca wie, że musi coś zrobić - poszukać innego ochotnika, zapłacić lub wykonać pracę samemu. W pierwszym przypadku będzie myślał, że robota zrobiona, a potem będzie przykre zaskoczenie, a być może poważne problemy z powodu jej niewykonania. Pozdrawiam.