Przykazania czynią naszą wolność dojrzałą

Temat przykazań Bożych to kwestia, która wciąż przez wielu chrześcijan jest rozumiana w nie do końca właściwy sposób. Widzi się w nich bowiem często jakieś uciemiężenie czy ograniczenie ludzkiej wolności. Niby wiemy, że to dla dobra człowieka, dostrzegamy nawet w przykazaniach rady miłującego Ojca, to jednak często wciąż wydają się one nam czymś zewnętrznym, czymś "nie-naszym".

Czy można powiedzieć, że przykazania są jedynie wskazówkami od Kogoś mądrzejszego? Niezupełnie. To raczej recepta na to, jak zapanować nad światem, jak uczynić sobie ziemię poddaną: „Izraelu, słuchaj praw i nakazów, które uczę was wypełniać, abyście żyli i doszli do posiadania ziemi, którą wam daje Pan” (Pwt 4,1). Dla Izraelitów przykazania były wskazówkami na drodze do Ziemi Obiecanej. Dla nas dzisiaj mają one stać się dla nas ochroną przed tym wszystkim, co rozumiemy pod brzmiącym trochę złowrogo sformułowaniem "zgubne wpływy świata".

Przykazania mają być dla nas rozszerzeniem rzeczywistości i przypomnieniem o tym, że ten świat i rządzące nim prawa to nie wszystko.

Nie chodzi o to, że mamy teraz oderwać się od świata i żyć jakoś poza nim, bo to po prostu jest niemożliwe. Urodziliśmy się w świecie, podlegamy jego prawom, stąpamy po ziemi i mamy stąpać po niej twardo, pewnie i z podniesioną głową. Jednakże przykazania mają być dla nas rozszerzeniem rzeczywistości i przypomnieniem o tym, że ten świat i rządzące nim prawa to nie wszystko. "Przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze" (Jk 1,21). Przykazania mają być dla nas zabezpieczeniem przed tym, żeby nie panowała w naszych sercach przecząca miłości logika oparta na zemście czy w inny, niewłaściwy sposób pojmowanej sprawiedliwości.

DEON.PL POLECA

Przykazania mogą stać się dla chrześcijanina piękną fasadą, która miałaby świadczyć o wielkości jego ducha. Pisze o tym św. Jakub w swoim liście, podkreślając, że przestrzeganie przykazań nie może być zwykłym trzymaniem się litery, lecz ma prowadzić do wzrostu miłości wobec Boga i człowieka: "Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca jest taka: opiekować się sierotami i wdowami w ich utrapieniach i zachować siebie samego nieskażonym wpływami świata” (Jk 1,27). Konkretne wskazówki, które nie wymagają specjalnego komentarza - chodzi o miłość, która wyraża się w czynach.

Fasada, choć może robić niesamowite wrażenie, nie jest jednak w stanie uchronić budynku przed zawaleniem. Przykazania będą wzmocnieniem życia duchowego jedynie wówczas, gdy staną się jego fundamentem, a nie tylko ozdobą. Warto w tym miejscu przytoczyć napomnienie, które kieruje do adresatów swojego listu św. Jakub: "Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie" (Jk 1,22). Dopóki przykazania będą, w moim odczuciu, czymś narzuconym z zewnątrz, czymś "nie-moim", ich przestrzeganie stanie się jedynie okazją do budowania okazałej, bogato zdobionej elewacji, za którą kryją się ruiny lub nie ma za nią zupełnie niczego, jak na filmowych makietach, które dla potrzeb filmu "odgrywają" wspaniałą architekturę. Uczynić przykazania "swoimi" znaczy dostrzec w nich ostrzeżenie przed własnym egoizmem i uczynić je fundamentem miłości do drugiego. Przykazania są po to, byśmy nigdy nikogo w jego cierpieniu nie opuścili. Nie mamy mieć ich tylko na ustach, lecz mamy mieć je we krwi - mamy nimi oddychać i nimi się karmić.

Przykazania będą wzmocnieniem życia duchowego jedynie wówczas, gdy staną się jego fundamentem, a nie tylko ozdobą.

Jezus w dzisiejszej Ewangelii bardzo mocno podkreśla, że to nie świat sam w sobie jest zagrożeniem, ale nasze pragnienie życia według jego logiki. Nie przed światem mają bronić nas przykazania, ale przed brakiem miłości: "Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota" (Mk 7,21-22). Uczynić przykazania "swoimi" znaczy zobaczyć w nich pociągającą, choć jednocześnie niezwykle wymagającą, logikę miłości.

Kiedy już damy się porwać takiemu spojrzeniu na przykazania, to stanie się też dla nas jasne, jak bardzo możemy oddziaływać na innych jako świadkowie Chrystusa - Miłości, która oddała swoje życie za zbawienie świata. Zachęta Mojżesza od wieków brzmi niezmiennie tak samo: "Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością w oczach narodów (…)" (Pwt 4,6). Przykazania nie osłabiają nas, ale umacniają, ponieważ urabiają naszą wolność, czynią ją bardziej dojrzałą, by była czymś więcej niż tylko swawolnym hasaniem według własnego widzimisię.

Wolność człowieka to w ogóle temat trudny do ogarnięcia w kilku myślach. To dobry materiał na wielogodzinne rozmowy i rozkminy. Z jednej strony jest tak, że bardzo chcemy być wolni i nieskrępowani, z drugiej strony jednak często chcielibyśmy móc skorzystać z gotowych rozwiązań i sięgnąć po konkretne odpowiedzi. Wolność jest darem, dzięki któremu możemy rozeznawać swoją życiową sytuację, wypracowywać decyzje i podejmować odpowiednie kroki. Przykazania mają nam w tym pomóc, ale nie mają nas wyręczyć. Jeśli pominiemy naszą wolność, to wpadniemy w sidła religijnego legalizmu i rytualizmu: "Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?" (Mk 7,5). Te faryzejskie postawy, choć wydają się być wiernością wobec przykazań, to w swojej istocie są ich zaprzeczeniem i zaniedbaniem: "Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji" (Mk 7,8).

Jeśli chcesz konkretnych wskazówek dotyczących tego, jak żyć, by postępować według przykazania miłości, to w pierwszej kolejności zacznij słuchać Jezusa ze zrozumieniem, bez wcześniejszych założeń i uprzedzeń, bez szukania w Jego wypowiedziach tego, co sam chciałbyś tam znaleźć: "Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie!" (Mk 7,14). Chłoń słowa Mistrza najpierw bez obróbki, na surowo, litera po literze, a potem szukaj zrozumienia i pogłębienia w osobistej rozmowie z Nim samym, wspierając się wiedzą i doświadczeniem pokoleń innych Jego uczniów.

Wolność jest darem, dzięki któremu możemy rozeznawać swoją życiową sytuację, wypracowywać decyzje i podejmować odpowiednie kroki.

"Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota" (Mk 7,15.21-22). Jest o czym myśleć. Jest z czego robić rachunek sumienia. Jezus podał konkretny katalog trzynastu grzechów i postaw sprzecznych z przykazaniem miłości. Chcieliśmy jakichś konkretów? To mamy! One są jednak dopiero początkiem, od nich zaczyna się nasze wyjście z Egiptu do Ziemi Obiecanej. Dla każdego z nas ta wędrówka przez pustynię wiedzie inaczej, ale nie zgubimy się, jeśli będziemy pytać Boga o drogę: "Bo któryż wielki naród ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy?" (Pwt 4,7).

Kierownik redakcji gdańskiego oddziału "Gościa Niedzielnego". Dyrektor Wydziału Kurii Metropolitalnej Gdańskiej ds. Komunikacji Medialnej. Współtwórca kanału "Inny wymiar"

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Przykazania czynią naszą wolność dojrzałą
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.