Jak się modlić, aby modlitwa przyniosła cud? Odkryłam tajemnicę dobrej modlitwy [ŚWIADECTWO]

Jak się modlić, aby modlitwa przyniosła cud? Odkryłam tajemnicę dobrej modlitwy [ŚWIADECTWO]
(fot. Naassom Azevedo / unsplash.com)
2 lata temu
Joanna M.

Do napisania tego świadectwa skłoniły mnie teksty, które się tutaj pojawiają i przedstawiają modlitwy czyniące cuda. A przecież my potrzebujemy cudów w swoim życiu i chętnie sięgamy po niezawodne modlitwy przynoszące szybkie efekty i zdroje łask.

Tak się stało, że Bóg pozwolił, abym odkryła coś co czyni modlitwę niezawodną. Odbyłam w swoim życiu wiele nowenn i wierzcie mi - żadna z nich nie została niewysłuchana. Wszystkie ważne sprawy w moim życiu zostały rozwiązane przez Boga w sposób, w jaki bym się nie spodziewała. Wymodliłam sobie m.in. dobrego męża - miłość mojego życia i wiele szczęśliwych rozwiązań w różnych innych sferach. Bóg w wielu przypadkach wywrócił moje życie do góry nogami, a że przygotowuję się do kolejnej nowenny postanowiłam podzielić się moim świadectwem.

Od razu powiem, że każda modlitwa jest skuteczna, brak wysłuchania wynika tylko i wyłącznie z nieprawidłowego odmówienia tej modlitwy. Jak byłam dzieckiem modliłam się w taki sposób: "Panie Boże proszę Cię o…", "Panie Boże daj mi to". Bo JA CHCĘ! To było najważniejsze: BO JA CHCĘ, A TY MASZ MI TO DAĆ BO MOŻESZ, A JEŻELI MI NIE DASZ TO JA SIĘ NA CIEBIE OBRAŻĘ. Na szczęście szybko mi to przeszło. Nie wiem dokładnie kiedy odkryłam tajemnicę dobrej modlitwy, ale na pewno miało na to wpływ spotkanie dobrych księży i zakonników.

                                                                      

Miałam kiedyś chłopaka. Wielka miłość od pierwszego wejrzenia. Związek trwał 6 lat. Piękny, szczęśliwy i wymarzony. Na niczym mi tak nie zależało jak na tamtym człowieku i życiu z nim. W końcu nadszedł czas na poważne rozmowy - ja kończyłam studia oczekiwałam konkretnych decyzji, on nie wiedział, nie był dojrzały, gotowy.

Było mu dobrze tak jak jest. Ja zakochana, skłonna do wielu poświęceń, byleby tylko utrzymać ten związek. Kiedy zaczęło się robić coraz trudniej i związek stanął pod znakiem zapytania stwierdziłam, że trzeba się pomodlić, ale jak tutaj się pomodlić? "Panie Boże spraw, abyśmy byli razem…?" Bez sensu. I wtedy zadałam sobie pytanie: jeżeli Bóg wie najlepiej co jest dla mnie dobre, a moja modlitwa może mu się podobać wtedy, gdy otworzę się na JEGO (nie moją) WOLĘ to czy będę gotowa na to, co się stanie gdy ta wola będzie zupełnie inna niż moja? To było dla mnie bardzo trudne. Musiałam liczyć się z tym, że Bóg może chcieć, aby związek ten się zakończył, ale podjęłam tą decyzję.

"Powierz wszystko Jezusowi. To najlepsza modlitwa" >>

Postanowiłam, że przez 30 dni nieustannie będę chodzić do kościoła i ofiarować komunię świętą w intencji rozwiązania tej kwestii, z którą się zmagam.

To nie było łatwe, ale coraz bardziej towarzyszyło mi przekonanie: "Boże Ty wiesz lepiej. Tobie to zostawiam". Dotrwałam do końca, związek się rozpadł raz na zawsze. Usłyszałam, że "to nie to". Nie będę już opisywać tego przez co przechodziłam bo myślę, że wiele osób zna ból bo rozpadzie związku miłosnego. Po kilku tygodniach cierpienia, w którym dalej mi towarzyszyła myśl, że Bóg wie lepiej i na pewno będzie lepiej zrobiłam drugą taką nowennę. Podczas tych dni poświeconych Bogu miałam cały czas przekonanie, a może nawet jakąś dziwną pewność, że wszystko się ułoży i że muszę być cierpliwa. To była pewność, ja to WIEDZIAŁAM. Bardzo mocno wierzyłam, że Bóg słucha, że zadziała i nic nie mogło tego zmienić. Nie umiem tego inaczej opisać, byłam coraz bardziej spokojniejsza i coraz bardziej PEWNA, że w moim życiu wszystko się ułoży.

I wiecie co się stało? W ciągu dwóch lat wyszłam za mąż. Znalazłam cudownego męża, nawet nie sądziłam, że mogę zasługiwać na taką miłość i dobro od drugiego człowieka.

Skończyłam studia i dostałam się na III stopień. Kiedyś obawiałam się, co to będzie, jak wyjdę za mąż, gdzie zamieszkam… o to też zadbał Bóg bo mamy mieszkanie… Sama się dziwię, jak bardzo wiele łask Bóg wylewa na nas… nie umiem inaczej tego opisać. Myślę, że bardzo trudno jest się dobrze modlić, bo bardzo trudno jest się otworzyć na wolę Bożą i przyjąć, że może być nie tak jak chcemy. Dlatego do każdej nowenny przygotowuję się kilka tygodni: duchowo, po to, aby się wyciszyć i przyjąć odpowiedź Boga nawet taką, która nie będzie zgodna z moimi oczekiwaniami.

Jeżeli chcecie się dobrze modlić, nie traktuje modlitwy jak zaklęcia i nie czekajcie na to, co się stanie.

Po prostu załóżcie, że On wie lepiej, a jak nie odpowie tym razem, to ja zapukam jeszcze raz, a potem jeszcze raz.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Jak się modlić, aby modlitwa przyniosła cud? Odkryłam tajemnicę dobrej modlitwy [ŚWIADECTWO]
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Jak się modlić, aby modlitwa przyniosła cud? Odkryłam tajemnicę dobrej modlitwy [ŚWIADECTWO]
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.