Święci Marta, Maria i Łazarz, czyli o potrzebie budowania relacji

Święci Marta, Maria i Łazarz, czyli o potrzebie budowania relacji
Jezus w domu Marii i Marty - www.vaticannews.va
1 miesiąc temu

W styczniu 2021 roku papież Franciszek wprowadził do Ogólnego Kalendarza Rzymskiego wspólne wspomnienie rodzeństwa z Betanii. Zatem 29 lipca nie tylko święta Marta, ale Maria oraz Łazarz są tymi, których Kościół stawia nam za wzór. A tym, co ważne w ich historii i relacji z Jezusem jest doświadczenie obecności drugiego i budowanie więzi. 

Potrzebujemy mieć takich ludzi i miejsca, do których chcemy i lubimy wracać. Przyciągają nas osoby, mające mądrość i wyczucie, kiedy i jak być. Takie, które rozumieją, akceptują, dają poczucie bezpieczeństwa, ale też i nie są „ślepe” na nasze niedostatki.

„W domu w Betanii, Pan Jezus doświadczył ducha rodziny, przyjaźni Marty, Marii i Łazarza. Marta z hojnością okazywała gościnę, Maria uważnie wsłuchiwała się w Jego słowa, a Łazarz pośpiesznie wyszedł z grobu na rozkaz Tego, który poniżył śmierć”.

Właściwie niewiele mamy informacji o tych, których Jezus „miłował”, bo tak właśnie określił relację łączącą Go z rodzeństwem z Betanii jeden z ewangelistów – św. Jan. Drugim, który nam tę więź pokazywał był św. Łukasz. Natomiast inne źródła są skąpe, trudne do zweryfikowania lub też przysłowiowo można je włożyć między legendy.

Co wiemy…  czyli najważniejsze chwile z dziejów relacji.

Wszystko działo się niedaleko Jerozolimy, w położonym na zboczu Góry Oliwnej miasteczku Betania. Tam znajdował się dom, w którym gospodarzyła Marta. Ona i jej siostra Maria oraz brat Łazarz, należeli do grona przyjaciół Jezusa, a On bywał w ich domu niejednokrotnie.

Pewnego dnia, kiedy gospodyni, jak to pewnie czyniła zazwyczaj, zabiegała, by niczego nie zabrakło, przekraczającym próg jej domostwa, dostrzegła swą siostrę. Ta zamiast działać – pomagać po prostu przysiadła u stóp Jezusa i słuchała tego o czym mówi.

Wówczas Marta rzekła: „«Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła». A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba <mało albo=""> tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona»” </mało>(Łk 10, 40-42).

Papież Franciszek wspomina, że „mądrość serca polega właśnie na umiejętności połączenia tych dwóch elementów: kontemplacji i działania. Marta i Maria wskazują nam drogę” (Rozważanie na Anioł Pański).

Kolejna sekwencja scen, to chwile dramatyczne i piękne zarazem, bo związane ze wskrzeszeniem Łazarza. Jezus przybywa do przyjaciół, ponieważ wcześniej siostry posłały Mu wiadomość: „Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz.” (J 11,3). Niestety, kiedy Jezus się pojawia w Betanii Łazarz już nie żyje. Jak mówi Marta: „już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie.” (J 11, 39). I wdawać by się mogło, że jest już za późno, ale tu istotna jest wiara. Wiara i ufność, którą wyrazi Marta „wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga” (J, 22).

Wskrzeszenie Łazarza - Guercino, Public domain, via Wikimedia CommonsWskrzeszenie Łazarza - Guercino, Public domain, via Wikimedia CommonsNastępny pobyt Jezusa u przyjaciół, to czas na 6 dni przed Paschą. Z Betanii po spotkaniu z Łazarzem i Martą, która im usługiwała i po tym jak Maria namaściła Jego nogi drogocennym olejkiem nardowym, Jezus wyruszy do Jerozolimy.

Tyle Ewangelie, kolejne informacje dotyczące losów rodzeństwa będą już tym, co nie jest pewne.  Jak podaje Tradycja obie siostry po śmieci Jezusa podążyły z wonnościami do jego grobu. Natomiast z legend prowansalskich oraz burgundzkich dowiadujemy się, że prześladowcy chrześcijan umieścili rodzeństwo na statku bez steru. Przyjaciele Jezusa mieli zginąć na morzu. Jak się okazało dotarli do wybrzeży dzisiejszej Francji, okolic Marsylii. Tam Łazarz być może został pierwszym biskupem, a francuskie miejscowości Autun i Avallon miały być miejscem, gdzie złożono jego relikwie.  Natomiast Maria została oddającą się pokucie pustelnicą, a Marta żyła w założonym przez siebie klasztorze.

Inna wersja wydarzeń - prześladowania sprawiły, że rodzeństwo opuściło Jerozolimę by głosić Dobrą Nowinę gdzieś w ówczesnym świecie. Według tradycji wschodniej Łazarz był przez wiele lat biskupem na Cyprze. Tam też miał się doczekać odwiedzin Matki Jezusa, a także św. Pawła i Barnaby. W cypryjskiej Larnace lokalizowano też jego grób. Stamtąd szczątki świętego przez Konstantynopol, w czasie wypraw krzyżowych, miały trafić do Francji.

Gdybyśmy chcieli rozpoznać rodzeństwo z Betanii na przedstawieniach ikonograficznych, to w przypadku Marii, dobrze jest pamiętać, że dochodziło do łączenia lub mylenia postaci biblijnych Marii, stąd też warto zachować pewną ostrożność w interpretacji.

Jezus w domu Marty i Marii - Johannes Vermeer, Public domain, via Wikimedia CommonsJezus w domu Marty i Marii - Johannes Vermeer, Public domain, via Wikimedia CommonsCo do Łazarza - patrona rzeźników, grabarzy, trędowatych i leprozoriów, a także żebraków oraz zgromadzenia lazarystów – ukazywany jest najczęściej w chwili wskrzeszenia.  Można go też zobaczyć na obrazach przedstawiających ucztę w Betanii.

Natomiast święta Marta pojawia się ze smokiem, którego jak głoszą legendy pokonała. Ponadto została obdarowana kilkoma innymi atrybutami. Wśród nich oprócz księgi, różańca czy też naczynia jest jakże zwyczajny przedmiot - drewniana łyżka. Na obrazach święta pojawia się ubrana w skromną szatę jako usługująca do stołu, albo krzątająca się po kuchni niewiasta. Patrząc na te atrybuty oraz miejsca, w których ją przedstawiano nie będzie zaskakującą informacja, że patronuje kucharzom, choć ci mają i innych orędowników w niebie. Jest również opiekunką hotelarzy, sprzątaczek a także tych, których nie trzeba szukać gdzieś daleko. Można uznać, że jest opiekunką „codzienności” tak wielu... Św. Marta jest patronką gospodyń domowych, czyli tych, które dzień w dzień stwarzają naszą rzeczywistość.

I choć każde z rodzeństwa z Betanii jest inne i można szukać inspiracji w każdym z osobna, to warto jednak widzieć ich razem. Tak tworzyli relację z Jezusem. Przyjmowali Go w swoim wspólnym rodzinnym domu. Patrząc na ich historię z tej właśnie wspólnej, rodzinnej perspektywy, warto zauważyć, że chrześcijaństwo nie jest zamknięte we wsobnej, indywidualnej intymności. Dla Jezusa przyjaźń nie była zbędnym dodatkiem. To podstawa alfabetu relacji, który pozwala poznać w pełni Jego naukę.

Historyczka, bibliotekarka i nauczycielka. Absolwentka jezuickiego DA XAVERIANUM w Opolu.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Marek Wójtowicz SJ
30,03 zł
42,90 zł

Szczęśliwi, ponieważ spotkali Boga

Żyli w różnym czasie. Mierzyli się z rozmaitymi trudnościami i byli wystawiani na liczne próby. Biedni i bogaci, sławni i niemal anonimowi. Wszyscy oni – błogosławieni, czyli szczęśliwi. Warto ich lepiej...

Skomentuj artykuł

Święci Marta, Maria i Łazarz, czyli o potrzebie budowania relacji
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.