5 miesięcy temu
Nic tak nie męczy, jak nicnierobienie. Ręce rwą się przecież do działania, a podwinięte rękawy sygnalizują pełną gotowość. Aktywność i konkret. Zajęte ręce i myśli. Często tak można i trzeba. Bywa jednak i tak, że – z różnych względów – na nic się zdadzą nasze dłonie. Chyba że złożone do modlitwy. A modlitwa to trwanie. Często niełatwe. Ale czy bierne?
Nic tak nie męczy, jak nicnierobienie. Ręce rwą się przecież do działania, a podwinięte rękawy sygnalizują pełną gotowość. Aktywność i konkret. Zajęte ręce i myśli. Często tak można i trzeba. Bywa jednak i tak, że – z różnych względów – na nic się zdadzą nasze dłonie. Chyba że złożone do modlitwy. A modlitwa to trwanie. Często niełatwe. Ale czy bierne?
6 miesięcy temu
Przebaczanie jest sztuką. Poniekąd nawet abstrakcyjną. W jakim sensie? Ano abstrahować trzeba od swojego bólu czy doznanej straty, uznając, że jest coś większego, ważniejszego. Sztuka ta staje się wybitną, gdy na dodatek jest praktykowana ochoczo. Że to tylko dla orłów? A gdyby jednak dla każdego…
Przebaczanie jest sztuką. Poniekąd nawet abstrakcyjną. W jakim sensie? Ano abstrahować trzeba od swojego bólu czy doznanej straty, uznając, że jest coś większego, ważniejszego. Sztuka ta staje się wybitną, gdy na dodatek jest praktykowana ochoczo. Że to tylko dla orłów? A gdyby jednak dla każdego…
6 miesięcy temu
Krzywda boli. Oszczerstwo, znieważenie czy wykorzystanie, boli po koniuszki palców. Bo krzywda zawsze jest niezasłużona. Niesprawiedliwa. Więc chciałoby się krzyczeć, bólem i żalem upominając się o siebie. A co, jeśli krzyk więźnie w gardle? Czy cisza, w którą milczeniem pokornie wycofa się skrzywdzony, jest rozwiązaniem?
Krzywda boli. Oszczerstwo, znieważenie czy wykorzystanie, boli po koniuszki palców. Bo krzywda zawsze jest niezasłużona. Niesprawiedliwa. Więc chciałoby się krzyczeć, bólem i żalem upominając się o siebie. A co, jeśli krzyk więźnie w gardle? Czy cisza, w którą milczeniem pokornie wycofa się skrzywdzony, jest rozwiązaniem?
6 miesięcy temu
Strapienie zawsze jest nie w porę. Nikt go nie zaprasza, nie wita z entuzjazmem, czy choćby z zaciekawioną życzliwością. Nachodzi człowieka. Zjawia się nieproszone, bez ostrzeżenia. I zawłaszcza: zajmuje myśli, izoluje, odbiera nadzieję. Ale strapienie to nie wyrok. Jest przecież pociecha…
Strapienie zawsze jest nie w porę. Nikt go nie zaprasza, nie wita z entuzjazmem, czy choćby z zaciekawioną życzliwością. Nachodzi człowieka. Zjawia się nieproszone, bez ostrzeżenia. I zawłaszcza: zajmuje myśli, izoluje, odbiera nadzieję. Ale strapienie to nie wyrok. Jest przecież pociecha…
6 miesięcy temu
Dobre rady zawsze w cenie. A wątpliwości? Czy one też są cenne? Wydaje się, że premiowana jest raczej pewność siebie, zdecydowanie, przebojowość. Wątpliwość jawi się przy nich jak uboga krewna, która zawstydzona spuszcza wzrok, z nadzieją, że nikt jej nie zauważy, że pominie milczeniem. Ale to ona właśnie stwarza okazję, by spotkać człowieka…
Dobre rady zawsze w cenie. A wątpliwości? Czy one też są cenne? Wydaje się, że premiowana jest raczej pewność siebie, zdecydowanie, przebojowość. Wątpliwość jawi się przy nich jak uboga krewna, która zawstydzona spuszcza wzrok, z nadzieją, że nikt jej nie zauważy, że pominie milczeniem. Ale to ona właśnie stwarza okazję, by spotkać człowieka…
7 miesięcy temu
Nieumiejętnych pouczać. Nie krytykować, wyręczać czy poniżać. Bez "czepialstwa" czy mędrkowania. Pozwolić rozwinąć skrzydła i nauczyć latać.
Nieumiejętnych pouczać. Nie krytykować, wyręczać czy poniżać. Bez "czepialstwa" czy mędrkowania. Pozwolić rozwinąć skrzydła i nauczyć latać.
7 miesięcy temu
W tej sytuacji nie ma komfortowych pozycji. To nie jest scenariusz typu: usiądź wygodnie, a ja przyjemnie zanucę. Jeśli komuś w takich okolicznościach jest przyjemnie, to nie jest dobrze. Jest nieprawdziwie. Ostatecznie jednak nie o komfort czy wygodę chodzi. Tu idzie o miłość.
W tej sytuacji nie ma komfortowych pozycji. To nie jest scenariusz typu: usiądź wygodnie, a ja przyjemnie zanucę. Jeśli komuś w takich okolicznościach jest przyjemnie, to nie jest dobrze. Jest nieprawdziwie. Ostatecznie jednak nie o komfort czy wygodę chodzi. Tu idzie o miłość.