forum.termometropolitico.it
„Jestem Matką Bożą Różańcową” – tak Maryja przedstawiła się trojgu pastuszkom w Fatimie, w Portugalii, w 1917 r. Zapowiadała ważne i tragiczne rzeczy dla świata. Zachęcała do odmawiania różańca i wzywała do pokuty za grzechy. Wiele zainteresowania i ciekawości wzbudziła tzw. trzecia tajemnica fatimska, dotycząca losów Kościoła, a szczególnie Ojca Świętego, ujawniona za czasów św. Jana Pawła II prawie dwadzieścia lat po zamachu na placu św. Piotra. Tajemnica tych objawień jest jednak większa niż nam się wydaje. One zostały bowiem przepowiedziane prawie pięćset lat wcześniej.
„Jestem Matką Bożą Różańcową” – tak Maryja przedstawiła się trojgu pastuszkom w Fatimie, w Portugalii, w 1917 r. Zapowiadała ważne i tragiczne rzeczy dla świata. Zachęcała do odmawiania różańca i wzywała do pokuty za grzechy. Wiele zainteresowania i ciekawości wzbudziła tzw. trzecia tajemnica fatimska, dotycząca losów Kościoła, a szczególnie Ojca Świętego, ujawniona za czasów św. Jana Pawła II prawie dwadzieścia lat po zamachu na placu św. Piotra. Tajemnica tych objawień jest jednak większa niż nam się wydaje. One zostały bowiem przepowiedziane prawie pięćset lat wcześniej.
Małżeństwo jest w kryzysie. Nie potrzeba nikogo o tym przekonywać. Wystarczy tylko rozejrzeć się dookoła, wśród najbliższych znajomych i tych trochę dalszych. Wiele par waha się czy wchodzić w trwały związek, czy podejmować wyzwania i odpowiedzialność jaka się z nimi łączy?
Małżeństwo jest w kryzysie. Nie potrzeba nikogo o tym przekonywać. Wystarczy tylko rozejrzeć się dookoła, wśród najbliższych znajomych i tych trochę dalszych. Wiele par waha się czy wchodzić w trwały związek, czy podejmować wyzwania i odpowiedzialność jaka się z nimi łączy?
Był luty 1858 roku. Francuska prowincja, niewielka mieścina u stóp Pirenejów – Lourdes. Trzy dziewczynki, zbierały chrust na opał nieopodal skały Massabielle, pod którą jest grota. Żeby podejść bliżej musiały przejść przez strumień. Woda była lodowata. Jedna z dziewczynek, Bernadetta Soubirous, właśnie zdejmowała buty i pończochy, gdy usłyszała przedziwny szum wiatru i po chwili pojawił się złocisty obłok…
Był luty 1858 roku. Francuska prowincja, niewielka mieścina u stóp Pirenejów – Lourdes. Trzy dziewczynki, zbierały chrust na opał nieopodal skały Massabielle, pod którą jest grota. Żeby podejść bliżej musiały przejść przez strumień. Woda była lodowata. Jedna z dziewczynek, Bernadetta Soubirous, właśnie zdejmowała buty i pończochy, gdy usłyszała przedziwny szum wiatru i po chwili pojawił się złocisty obłok…
www.vaticannews.va; www.kanosjanki.org.pl; www.unodc.org
Niewolnictwo nie jest przeszłością. Świat sobie z nim nie radzi, także dzisiaj. Pandemia jeszcze pogorszyła sytuację wielu osób, zagrożonych współczesnymi formami niewolnictwa. Szacuje się, że na świecie jest dzisiaj ponad 40 milionów osób przetrzymywanych wbrew ich woli i wykorzystywanych na różne sposoby.
Niewolnictwo nie jest przeszłością. Świat sobie z nim nie radzi, także dzisiaj. Pandemia jeszcze pogorszyła sytuację wielu osób, zagrożonych współczesnymi formami niewolnictwa. Szacuje się, że na świecie jest dzisiaj ponad 40 milionów osób przetrzymywanych wbrew ich woli i wykorzystywanych na różne sposoby.
Prorocy nie są mile widziani w swoich ojczyznach. Tej ewangelicznej prawdy doświadczają wizjonerzy i ci, którzy przewodzą naszym wspólnotom. W wielu dziedzinach dla współczesnego świata, dla Kościoła, takim niewygodnym prorokiem jest papież Franciszek.
Prorocy nie są mile widziani w swoich ojczyznach. Tej ewangelicznej prawdy doświadczają wizjonerzy i ci, którzy przewodzą naszym wspólnotom. W wielu dziedzinach dla współczesnego świata, dla Kościoła, takim niewygodnym prorokiem jest papież Franciszek.
www.usccb.org; www.ourkids.net
Od ponad 200-tu lat szkoły katolickie w Stanach Zjednoczonych przyczyniły się do wzrostu i rozwoju wiary. Kościół w Ameryce poprzez diecezje, zakony i stowarzyszenia świeckie tworzy największą sieć prywatnych instytucji edukacyjnych. Corocznie państwo oszczędza na działalności szkół katolickich prawie 20 miliardów USD.
Od ponad 200-tu lat szkoły katolickie w Stanach Zjednoczonych przyczyniły się do wzrostu i rozwoju wiary. Kościół w Ameryce poprzez diecezje, zakony i stowarzyszenia świeckie tworzy największą sieć prywatnych instytucji edukacyjnych. Corocznie państwo oszczędza na działalności szkół katolickich prawie 20 miliardów USD.
Przez całą niemal historię ludzkości trąd był chorobą zakaźną i nieuleczalną. W XXI wieku jest już uleczalny, choć ciągle jeszcze obecny. Prawie zawsze wiązał się z piętnem społecznym, odrzuceniem i izolacją. Polscy jezuici, zwłaszcza przez posługę bł. o. Jana Beyzyma na Madagaskarze, zapisali piękną kartę pomocy tym, którzy cierpieli na tę chorobę. Dziś jednak, o wiele większym wyzwaniem jest trąd duchowy: wykluczenie, samotność, poczucie beznadziei. Mamy mniej chorych na trąd deformujący ciało, a dużo więcej trędowatych na duchu.
Przez całą niemal historię ludzkości trąd był chorobą zakaźną i nieuleczalną. W XXI wieku jest już uleczalny, choć ciągle jeszcze obecny. Prawie zawsze wiązał się z piętnem społecznym, odrzuceniem i izolacją. Polscy jezuici, zwłaszcza przez posługę bł. o. Jana Beyzyma na Madagaskarze, zapisali piękną kartę pomocy tym, którzy cierpieli na tę chorobę. Dziś jednak, o wiele większym wyzwaniem jest trąd duchowy: wykluczenie, samotność, poczucie beznadziei. Mamy mniej chorych na trąd deformujący ciało, a dużo więcej trędowatych na duchu.
Wielokrotnie stajemy przed dylematem, co należy wybrać, co jest moralne i bardziej właściwe. Zwłaszcza w delikatnych sprawach dotyczących życia i śmierci, choroby i zdrowia, cierpienia i bólu, który jesteśmy w stanie tolerować i znosić. Wraz z rozwojem medycyny i różnych terapii, linia wyboru staje się coraz cieńsza, a dylematy moralne coraz trudniejsze do ogarnięcia i kwestionujące to, do czego jesteśmy mentalnie przygotowani.
Wielokrotnie stajemy przed dylematem, co należy wybrać, co jest moralne i bardziej właściwe. Zwłaszcza w delikatnych sprawach dotyczących życia i śmierci, choroby i zdrowia, cierpienia i bólu, który jesteśmy w stanie tolerować i znosić. Wraz z rozwojem medycyny i różnych terapii, linia wyboru staje się coraz cieńsza, a dylematy moralne coraz trudniejsze do ogarnięcia i kwestionujące to, do czego jesteśmy mentalnie przygotowani.
Strapienie duchowe to rzeczywistość, której wielu z nas doświadcza. Zamieszanie, poczucie niepewności, lęk, brak nadziei, chęć ucieczki w to, co łatwiejsze i przyjemne, doświadczanie różnorakich pokus, mogą mieć przyczyny zarówno osobiste, wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Dotykają nas nie tylko indywidualnie, ale i grupowo. W ostatnim czasie wielu boleśnie odczuwa to, że cała wspólnota Kościoła jest w strapieniu. Jak sobie z nim radzić i jak wychodzić z takiego stanu?
Strapienie duchowe to rzeczywistość, której wielu z nas doświadcza. Zamieszanie, poczucie niepewności, lęk, brak nadziei, chęć ucieczki w to, co łatwiejsze i przyjemne, doświadczanie różnorakich pokus, mogą mieć przyczyny zarówno osobiste, wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Dotykają nas nie tylko indywidualnie, ale i grupowo. W ostatnim czasie wielu boleśnie odczuwa to, że cała wspólnota Kościoła jest w strapieniu. Jak sobie z nim radzić i jak wychodzić z takiego stanu?
Każdy z nas podejmuje decyzje w swoim życiu. Od tych błahych, codziennych po te dotyczące życia i śmierci. Co nas inspiruje, dodaje odwagi i zachęca? Komu zaufać w poszukiwaniu tego, co będzie większym dobrem dla mnie i dla społeczności, w której żyję?
Każdy z nas podejmuje decyzje w swoim życiu. Od tych błahych, codziennych po te dotyczące życia i śmierci. Co nas inspiruje, dodaje odwagi i zachęca? Komu zaufać w poszukiwaniu tego, co będzie większym dobrem dla mnie i dla społeczności, w której żyję?
‘Mamma Rosa’, jak ją nazywano była zwyczajną kobietą: żoną, matką i babcią. Zaangażowała się w życie swojej parafii. Miała dziewięcioro swoich dzieci i piątkę przybranych. Wstąpiła do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Była kobietą wielkiej wiary i uczynków miłosierdzia, chętnie wspomagała ubogich, odwiedzała chorych. W małżeństwie przeżyła 44 lata. 8 stycznia Kościół wspomina błogosławioną Eurozję Barban.
‘Mamma Rosa’, jak ją nazywano była zwyczajną kobietą: żoną, matką i babcią. Zaangażowała się w życie swojej parafii. Miała dziewięcioro swoich dzieci i piątkę przybranych. Wstąpiła do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Była kobietą wielkiej wiary i uczynków miłosierdzia, chętnie wspomagała ubogich, odwiedzała chorych. W małżeństwie przeżyła 44 lata. 8 stycznia Kościół wspomina błogosławioną Eurozję Barban.
Postanowienia, także te noworoczne mają za zadanie rozwijać istniejące w nas dobro. Nie powinny nas przytłaczać. Wszelka przesada, nadmierne obciążenie, narzucanie sobie zbyt wielkich ciężarów nie doprowadzi mnie do rozwoju, a czasami stanie się pokusą, która wyprowadzi mnie na manowce. Trzeba więc z uważnością rozumieć i smakować życie, by nie stracić z oczu tego, co najważniejsze.
Postanowienia, także te noworoczne mają za zadanie rozwijać istniejące w nas dobro. Nie powinny nas przytłaczać. Wszelka przesada, nadmierne obciążenie, narzucanie sobie zbyt wielkich ciężarów nie doprowadzi mnie do rozwoju, a czasami stanie się pokusą, która wyprowadzi mnie na manowce. Trzeba więc z uważnością rozumieć i smakować życie, by nie stracić z oczu tego, co najważniejsze.
Przeżywamy święto Świętej Rodziny. Chcemy się nią zainspirować i ją naśladować. Czy to możliwe w moim życiu? Doświadczamy przecież tak wielu słabości, grzechów i trudności. Nasze rodziny są podzielone i rozbite. Czy Bóg może się posłużyć ku dobremu takim kruchym narzędziem?
Przeżywamy święto Świętej Rodziny. Chcemy się nią zainspirować i ją naśladować. Czy to możliwe w moim życiu? Doświadczamy przecież tak wielu słabości, grzechów i trudności. Nasze rodziny są podzielone i rozbite. Czy Bóg może się posłużyć ku dobremu takim kruchym narzędziem?
Mimo młodego wieku, został kominiarzem, potem szefem miejskich kominiarzy i tak zarabiał na życie. Wstąpił do nowicjatu zakonnego, ale zrezygnował z niego, by wspomóc owdowiałą szwagierkę z jedenaściorgiem dzieci. Utworzył wiele młodzieżowych grup apostolskich św. Alojzego Gonzagi SJ. Napisał dla nich odnowione reguły. Założył nowe zgromadzenie zakonne Braci Miłosierdzia Maryi Wspomożycielki, opiekujące się chorymi mężczyznami, którzy nie byli w stanie sami się utrzymać. 21 grudnia Kościół wspomina bł. Piotra Friedhofena.
Mimo młodego wieku, został kominiarzem, potem szefem miejskich kominiarzy i tak zarabiał na życie. Wstąpił do nowicjatu zakonnego, ale zrezygnował z niego, by wspomóc owdowiałą szwagierkę z jedenaściorgiem dzieci. Utworzył wiele młodzieżowych grup apostolskich św. Alojzego Gonzagi SJ. Napisał dla nich odnowione reguły. Założył nowe zgromadzenie zakonne Braci Miłosierdzia Maryi Wspomożycielki, opiekujące się chorymi mężczyznami, którzy nie byli w stanie sami się utrzymać. 21 grudnia Kościół wspomina bł. Piotra Friedhofena.
Już za kilka dni Boże Narodzenie. Planujemy je w trudnych warunkach pandemii. Ważne jednak, by nie zapomnieć i nie zagubić tego, co w nich najważniejsze: spotkanie z Przychodzącym Bogiem. Jednym z ważnych elementów duchowej odnowy są rekolekcje adwentowe i spowiedź. To tradycja, owszem, ale i szansa na nowy początek w wielu dziedzinach. Czy będę umiał ją wykorzystać?
Już za kilka dni Boże Narodzenie. Planujemy je w trudnych warunkach pandemii. Ważne jednak, by nie zapomnieć i nie zagubić tego, co w nich najważniejsze: spotkanie z Przychodzącym Bogiem. Jednym z ważnych elementów duchowej odnowy są rekolekcje adwentowe i spowiedź. To tradycja, owszem, ale i szansa na nowy początek w wielu dziedzinach. Czy będę umiał ją wykorzystać?
Przeżywamy Adwent. Chcemy jak najlepiej przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia i podejmujemy różnego rodzaju postanowienia, które mają pomóc nam samym, naszym rodzinom i bliskim w lepszym przeżyciu tego czasu. Przed nami też Nowy Rok, nowa odsłona różnego rodzaju postanowień, planów, wprowadzania ładu w swoje życie osobiste, zawodowe, itp. Czego oczekiwać: spektakularnych przełomów czy codziennej zwykłości? Odkryjmy w tym czasie to, co jest najważniejsze: siłę małych gestów!
Przeżywamy Adwent. Chcemy jak najlepiej przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia i podejmujemy różnego rodzaju postanowienia, które mają pomóc nam samym, naszym rodzinom i bliskim w lepszym przeżyciu tego czasu. Przed nami też Nowy Rok, nowa odsłona różnego rodzaju postanowień, planów, wprowadzania ładu w swoje życie osobiste, zawodowe, itp. Czego oczekiwać: spektakularnych przełomów czy codziennej zwykłości? Odkryjmy w tym czasie to, co jest najważniejsze: siłę małych gestów!
Przy nim Chrystus stał się człowiekiem. Św. Józef przy Jezusie stał się ojcem. Jego postać w obrazach i figurach z przypowieści z pewnością występuje w nauczaniu Chrystusa. Dla dorastającego Jezusa Józef był obrazem Ojca niebieskiego. A dla nas dzisiaj jest szalenie kontrkulturowy, rzucający wyzwanie temu, co uważamy za ważne, znaczące, za sukces i poczucie spełnienia. Co nam dał i co zostawia kończący się właśnie Rok św. Józefa?
Przy nim Chrystus stał się człowiekiem. Św. Józef przy Jezusie stał się ojcem. Jego postać w obrazach i figurach z przypowieści z pewnością występuje w nauczaniu Chrystusa. Dla dorastającego Jezusa Józef był obrazem Ojca niebieskiego. A dla nas dzisiaj jest szalenie kontrkulturowy, rzucający wyzwanie temu, co uważamy za ważne, znaczące, za sukces i poczucie spełnienia. Co nam dał i co zostawia kończący się właśnie Rok św. Józefa?
Czas Adwentu, czas oczekiwania na narodzenie Jezusa, przez wielu jest postrzegany i przeżywany jako czas intensywnego działania. Jak go przeżywać, żeby te planowane zadania nas nie powaliły i nie odciągnęły od tego, co najważniejsze? W jaki sposób mogę prawdziwie osiągnąć cel tego czasu?
Czas Adwentu, czas oczekiwania na narodzenie Jezusa, przez wielu jest postrzegany i przeżywany jako czas intensywnego działania. Jak go przeżywać, żeby te planowane zadania nas nie powaliły i nie odciągnęły od tego, co najważniejsze? W jaki sposób mogę prawdziwie osiągnąć cel tego czasu?
„Spójność eucharystyczna” jest wielkim wyzwaniem dla wspólnoty Kościoła. I wielkim wezwaniem do nawrócenia. Kto może i powinien przystępować do Komunii św.? Dlaczego katolicy żyjący np. w powtórnych związkach małżeńskich, tylko cywilnych, nie mogą w pełni uczestniczyć we Mszy św.?
„Spójność eucharystyczna” jest wielkim wyzwaniem dla wspólnoty Kościoła. I wielkim wezwaniem do nawrócenia. Kto może i powinien przystępować do Komunii św.? Dlaczego katolicy żyjący np. w powtórnych związkach małżeńskich, tylko cywilnych, nie mogą w pełni uczestniczyć we Mszy św.?
Tylko 30 procent katolików w USA wierzy w rzeczywistą obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Zmniejszająca się liczba praktykujących wiernych zmusiła wiele diecezji do reorganizacji swoich struktur parafialnych. Postępuje rozchodzenie się codziennej praktyki życia z aktywnym uczestniczeniem w życiu Kościoła i przystępowaniem do sakramentów, zwłaszcza do Komunii św. Kościół amerykański musiał jakoś zareagować na te wyzwania.
Tylko 30 procent katolików w USA wierzy w rzeczywistą obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Zmniejszająca się liczba praktykujących wiernych zmusiła wiele diecezji do reorganizacji swoich struktur parafialnych. Postępuje rozchodzenie się codziennej praktyki życia z aktywnym uczestniczeniem w życiu Kościoła i przystępowaniem do sakramentów, zwłaszcza do Komunii św. Kościół amerykański musiał jakoś zareagować na te wyzwania.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}