31 marca Kościół wspomina męczennicę z początków chrześcijaństwa, świętą Balbinę. Nie mamy zbyt wielu danych historycznych o jej życiu. Nie mamy jednak wątpliwości, co do jej istnienia. O historyczności postaci św. Balbiny świadczy ciągłość kultu, wyrażona m.in. w tym, że jej imię nosił w Rzymie cmentarz i bazylika jej poświęcona.
31 marca Kościół wspomina męczennicę z początków chrześcijaństwa, świętą Balbinę. Nie mamy zbyt wielu danych historycznych o jej życiu. Nie mamy jednak wątpliwości, co do jej istnienia. O historyczności postaci św. Balbiny świadczy ciągłość kultu, wyrażona m.in. w tym, że jej imię nosił w Rzymie cmentarz i bazylika jej poświęcona.
Dla człowieka wierzącego odniesienie do Kościoła, do papieża nie jest czymś obojętnym. Ma wielkie znaczenie duchowe. Jak traktować Kościół hierarchiczny, następcę św. Piotra? Jak postępować wtedy, kiedy wydaje nam się, że dzieje się coś złego? Historia zbawienia to coś więcej niż ludzkie wysiłki i zdolność objęcia wszystkiego rozumem. To zaproszenie do ufności i wiary, że Bóg prowadzi wszystko do zbawienia według swojego najlepszego planu, wykorzystując odpowiednie dostępne narzędzia.
Dla człowieka wierzącego odniesienie do Kościoła, do papieża nie jest czymś obojętnym. Ma wielkie znaczenie duchowe. Jak traktować Kościół hierarchiczny, następcę św. Piotra? Jak postępować wtedy, kiedy wydaje nam się, że dzieje się coś złego? Historia zbawienia to coś więcej niż ludzkie wysiłki i zdolność objęcia wszystkiego rozumem. To zaproszenie do ufności i wiary, że Bóg prowadzi wszystko do zbawienia według swojego najlepszego planu, wykorzystując odpowiednie dostępne narzędzia.
Rupert został biskupem misyjnym na dzisiejszych terenach Bawarii i Austrii. Dwa opactwa benedyktyńskie, męskie i żeńskie, założone przez niego w Salzburgu, okazały się błogosławieństwem dla Austrii. Promieniowały nauką i duchowością. Były ośrodkami ewangelizacji. Święty starał się dbać o wiernych i księży w swoim obszernym biskupstwie. Wizytował, wzywał do wierności Chrystusowi, napominał księży, by godnie sprawowali swój urząd. Kościół wspomina go 27 marca.
Rupert został biskupem misyjnym na dzisiejszych terenach Bawarii i Austrii. Dwa opactwa benedyktyńskie, męskie i żeńskie, założone przez niego w Salzburgu, okazały się błogosławieństwem dla Austrii. Promieniowały nauką i duchowością. Były ośrodkami ewangelizacji. Święty starał się dbać o wiernych i księży w swoim obszernym biskupstwie. Wizytował, wzywał do wierności Chrystusowi, napominał księży, by godnie sprawowali swój urząd. Kościół wspomina go 27 marca.
24 marca wspominamy w liturgii świętą Katarzynę szwedzką. Urodziła się około 1330 roku. Była drugą córką św. Brygidy, patronki Europy oraz księcia Ulfa Gudmarssona. Katarzyna prowadziła życie głębokiej modlitwy i umartwienia. Doznała łaski objawień. Św. Katarzyna wzywana jest jako orędowniczka, która chroni przed poronieniami i przedwczesnymi porodami. Wzywana jest też w zagrożeniach powodzią.
24 marca wspominamy w liturgii świętą Katarzynę szwedzką. Urodziła się około 1330 roku. Była drugą córką św. Brygidy, patronki Europy oraz księcia Ulfa Gudmarssona. Katarzyna prowadziła życie głębokiej modlitwy i umartwienia. Doznała łaski objawień. Św. Katarzyna wzywana jest jako orędowniczka, która chroni przed poronieniami i przedwczesnymi porodami. Wzywana jest też w zagrożeniach powodzią.
Życie człowieka nie zawsze przebiega według tego, co sobie zaplanuje. Ale nie zawsze to znaczy, że jest złe. Przekonał się o tym św. Turybiusz z Mogrovejo i jego 23 marca Kościół wspomina w liturgii.
Życie człowieka nie zawsze przebiega według tego, co sobie zaplanuje. Ale nie zawsze to znaczy, że jest złe. Przekonał się o tym św. Turybiusz z Mogrovejo i jego 23 marca Kościół wspomina w liturgii.
Od kilku tygodni otaczają nas i narzucają się tragiczne obrazy wojny i konsekwencji rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Choć są drastyczne i szokują to są niczym w porównaniu do przeżyć tych, na których bomby spadają tam na miejscu, siejąc strach i zniszczenie.
Od kilku tygodni otaczają nas i narzucają się tragiczne obrazy wojny i konsekwencji rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Choć są drastyczne i szokują to są niczym w porównaniu do przeżyć tych, na których bomby spadają tam na miejscu, siejąc strach i zniszczenie.
20 marca wspominamy mężne kobiety, które nie uległy groźbom prześladowców i wiernie głosiły Chrystusa. Najbardziej znaną z grona siedmiu niewiast jest św. Aleksandra.
20 marca wspominamy mężne kobiety, które nie uległy groźbom prześladowców i wiernie głosiły Chrystusa. Najbardziej znaną z grona siedmiu niewiast jest św. Aleksandra.
16 marca wspominamy młodego francuskiego jezuitę, który pragnął służyć Chrystusowi w „Nowej Francji”, dzisiejszej Kanadzie i tam oddał życie za wiarę. Gabriel Lalemant urodził się w 1610 roku w Paryżu. Jego ojciec był adwokatem, a wujek, Hieronim Lalemant był jezuitą, misjonarzem w Kanadzie.
16 marca wspominamy młodego francuskiego jezuitę, który pragnął służyć Chrystusowi w „Nowej Francji”, dzisiejszej Kanadzie i tam oddał życie za wiarę. Gabriel Lalemant urodził się w 1610 roku w Paryżu. Jego ojciec był adwokatem, a wujek, Hieronim Lalemant był jezuitą, misjonarzem w Kanadzie.
Dziś, 13 marca, mija dziewięć lat od tamtego, pamiętnego wieczoru, kiedy schorowany kard. Jean Louis Tauran wypowiedział słowa: Habemus Papam! i dodał, że został nim Jorge Mario Bergoglio, który przybrał imię Franciszek. Ten wybór poprzedziła równie zaskakująca decyzja Benedykta XVI o abdykacji, której nie było w Kościele od ponad 700 lat. Rozpoczęła się pod wieloma względami nowa era w historii Kościoła.
Dziś, 13 marca, mija dziewięć lat od tamtego, pamiętnego wieczoru, kiedy schorowany kard. Jean Louis Tauran wypowiedział słowa: Habemus Papam! i dodał, że został nim Jorge Mario Bergoglio, który przybrał imię Franciszek. Ten wybór poprzedziła równie zaskakująca decyzja Benedykta XVI o abdykacji, której nie było w Kościele od ponad 700 lat. Rozpoczęła się pod wieloma względami nowa era w historii Kościoła.
Alojzy pochodził z ubogiej, robotniczej rodziny w północnych Włoszech. Był wrażliwy na biedę i działalność charytatywna była ważnym aspektem jego życia duchowego. Cierpiał fizycznie i duchowo, był słabego zdrowia. Doświadczył niezrozumienia i odrzucenia. Wstąpił do franciszkanów, potem miał kontakt z salezjanami, został księdzem diecezjalnym, aż w końcu założył nowe zgromadzenie zakonne. 12 marca wspominamy życie i dokonania św. Alojzego Orione, założyciela zgromadzenia Synów Bożej Opatrzności, potocznie zwanych orionistami.
Alojzy pochodził z ubogiej, robotniczej rodziny w północnych Włoszech. Był wrażliwy na biedę i działalność charytatywna była ważnym aspektem jego życia duchowego. Cierpiał fizycznie i duchowo, był słabego zdrowia. Doświadczył niezrozumienia i odrzucenia. Wstąpił do franciszkanów, potem miał kontakt z salezjanami, został księdzem diecezjalnym, aż w końcu założył nowe zgromadzenie zakonne. 12 marca wspominamy życie i dokonania św. Alojzego Orione, założyciela zgromadzenia Synów Bożej Opatrzności, potocznie zwanych orionistami.
Krakowscy jezuici oraz całe środowisko akademickie Ignatianum celebrują centralne wydarzenie Jubileuszowego Roku Ignacjańskiego oraz rocznicę powstania Wydziału Filozoficznego, z którego bierze początek dzisiejsza Akademia. Uroczystej Mszy św. przewodniczył abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.
Krakowscy jezuici oraz całe środowisko akademickie Ignatianum celebrują centralne wydarzenie Jubileuszowego Roku Ignacjańskiego oraz rocznicę powstania Wydziału Filozoficznego, z którego bierze początek dzisiejsza Akademia. Uroczystej Mszy św. przewodniczył abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.
Imię wspominanego 11 marca w liturgii patrona pochodzi z języka greckiego. Składa się ono z dwóch elementów. Pierwszy to „zdrowy” oraz drugi oznaczający „ducha” bądź „umysł”. Kościół wspomina świętego, który swoim intelektem, jak i postawą duchową w pełni realizuje to, co symbolicznie „zadane” ma w imieniu właśnie. Był człowiekiem wielkiego rozumu. Nadano mu przydomek Sofista (Mędrzec) co w starożytności wskazywało na osobę, która przygotowywała obywateli do życia publicznego. Nauczała retoryki, polityki, filozofii oraz etyki.
Imię wspominanego 11 marca w liturgii patrona pochodzi z języka greckiego. Składa się ono z dwóch elementów. Pierwszy to „zdrowy” oraz drugi oznaczający „ducha” bądź „umysł”. Kościół wspomina świętego, który swoim intelektem, jak i postawą duchową w pełni realizuje to, co symbolicznie „zadane” ma w imieniu właśnie. Był człowiekiem wielkiego rozumu. Nadano mu przydomek Sofista (Mędrzec) co w starożytności wskazywało na osobę, która przygotowywała obywateli do życia publicznego. Nauczała retoryki, polityki, filozofii oraz etyki.
AMDG, czyli na większą chwałę Boga. Współczesny człowiek jest bardzo wyczulony na to, co nazwalibyśmy wolnością dokonywania wyborów, zdolnością realizowania własnych pragnień i celów. Nie chcemy, by nam cokolwiek narzucano, by ktokolwiek zmuszał nas do wcielania w życie jego pomysłów i planów. Ale czy jesteśmy tacy wolni, czy rzeczywiście autonomicznie decydujemy o samych sobie? Raczej nie, a narzędzia nacisku, sugestii, podszeptu, czy brutalnej manipulacji są coraz bardziej wyszukane.
AMDG, czyli na większą chwałę Boga. Współczesny człowiek jest bardzo wyczulony na to, co nazwalibyśmy wolnością dokonywania wyborów, zdolnością realizowania własnych pragnień i celów. Nie chcemy, by nam cokolwiek narzucano, by ktokolwiek zmuszał nas do wcielania w życie jego pomysłów i planów. Ale czy jesteśmy tacy wolni, czy rzeczywiście autonomicznie decydujemy o samych sobie? Raczej nie, a narzędzia nacisku, sugestii, podszeptu, czy brutalnej manipulacji są coraz bardziej wyszukane.
Modliła się i pokutowała. Żyła w samotności i ubóstwie. Dane jej było doświadczyć cierpień, jakie znosił Chrystus. Z zapałem misjonarza wzywała współmieszkańców do nawrócenia. Nic sobie nie robiła z tego, że niektórzy uważali ją za obłąkaną. Umarła młodo, nie dożywszy lat 20. Szóstego marca wspominamy św. Różę z Viterbo.
Modliła się i pokutowała. Żyła w samotności i ubóstwie. Dane jej było doświadczyć cierpień, jakie znosił Chrystus. Z zapałem misjonarza wzywała współmieszkańców do nawrócenia. Nic sobie nie robiła z tego, że niektórzy uważali ją za obłąkaną. Umarła młodo, nie dożywszy lat 20. Szóstego marca wspominamy św. Różę z Viterbo.
Trzeciego marca wspominamy świętą amerykankę, która zrozumiała, że bogactwo, pieniądze nie dają szczęścia, nie uchronią przed chorobą i nie zagwarantują życia. Prawdziwie bogaci są ci, którzy potrafią się dzielić dobrami i służyć potrzebującym.
Trzeciego marca wspominamy świętą amerykankę, która zrozumiała, że bogactwo, pieniądze nie dają szczęścia, nie uchronią przed chorobą i nie zagwarantują życia. Prawdziwie bogaci są ci, którzy potrafią się dzielić dobrami i służyć potrzebującym.
Żyjemy w trudnych czasach. Doświadczenie dwóch lat pandemii, zamieszania i niepewności, przeradza się teraz w doświadczenie wojny. Tak, to jeszcze daleko, gdzieś tam. Patrzymy na ekrany naszych telewizorów, komputerów czy smartfonów i coraz bardziej do nas dociera, że to w realu. Bliżej niż nam się wydaje.
Żyjemy w trudnych czasach. Doświadczenie dwóch lat pandemii, zamieszania i niepewności, przeradza się teraz w doświadczenie wojny. Tak, to jeszcze daleko, gdzieś tam. Patrzymy na ekrany naszych telewizorów, komputerów czy smartfonów i coraz bardziej do nas dociera, że to w realu. Bliżej niż nam się wydaje.
27 lutego wspominamy młodego świętego, który jest dowodem na to, że nigdy nie wiemy do czego nam się przydadzą nasze doświadczenia i że zawsze trzeba być wiernym swoim pragnieniom. Przyjrzymy się postaci Franciszka Possentiego, w zakonie pasjonistów Gabriel od Matki Bożej Bolesnej.
27 lutego wspominamy młodego świętego, który jest dowodem na to, że nigdy nie wiemy do czego nam się przydadzą nasze doświadczenia i że zawsze trzeba być wiernym swoim pragnieniom. Przyjrzymy się postaci Franciszka Possentiego, w zakonie pasjonistów Gabriel od Matki Bożej Bolesnej.
Druga połowa XVI w. to były ciężkie lata dla katolików w Anglii. To czas prześladowań, ukrywania się, ale też lata pięknych świadectw męczenników. 21 lutego wspominamy św. Roberta Southwella SJ, który powrócił z Rzymu na wyspy, wiedząc, że jest to wyprawa w jedną stronę.
Druga połowa XVI w. to były ciężkie lata dla katolików w Anglii. To czas prześladowań, ukrywania się, ale też lata pięknych świadectw męczenników. 21 lutego wspominamy św. Roberta Southwella SJ, który powrócił z Rzymu na wyspy, wiedząc, że jest to wyprawa w jedną stronę.
Kiedy mówimy o sprawiedliwości społecznej to natychmiast przychodzi na myśl zderzenie systemów kapitalizmu i socjalizmu, własności prywatnej i kolektywnej, akcentu na to, co indywidualne czy na to, co wspólne. Przez wielu ten temat jest postrzegany jako „lewicowy”. A tymczasem pragnienie sprawiedliwości społecznej towarzyszy nam od zarania dziejów. To temat głęboko religijny, bazujący na naturze człowieka. Domaga się wolności. Odwołuje się do wartości. Nie jest przymusem instynktu. Jest cechą typowo ludzką.
Kiedy mówimy o sprawiedliwości społecznej to natychmiast przychodzi na myśl zderzenie systemów kapitalizmu i socjalizmu, własności prywatnej i kolektywnej, akcentu na to, co indywidualne czy na to, co wspólne. Przez wielu ten temat jest postrzegany jako „lewicowy”. A tymczasem pragnienie sprawiedliwości społecznej towarzyszy nam od zarania dziejów. To temat głęboko religijny, bazujący na naturze człowieka. Domaga się wolności. Odwołuje się do wartości. Nie jest przymusem instynktu. Jest cechą typowo ludzką.
Kiedy zdarza się nam nieszczęśliwy wypadek, tragedia osobista czy rodzinna, rzadko patrzymy nań jak na opatrznościowy moment, który nas otwiera na Boże prowadzenie. A tymczasem… Konrad Confalonieri nie myślał o życiu zakonnym i pustelniczym. Ożenił się, był rycerzem, lubił polowania. Punktem zwrotnym dla niego był jednak nieszczęśliwy wypadek, kiedy z braku ostrożności wywołał tragiczny w skutkach pożar. Resztę życia spędził na pokucie i ascezie. Św. Konrada z Piacenzy wspominamy w liturgii 19 lutego.
Kiedy zdarza się nam nieszczęśliwy wypadek, tragedia osobista czy rodzinna, rzadko patrzymy nań jak na opatrznościowy moment, który nas otwiera na Boże prowadzenie. A tymczasem… Konrad Confalonieri nie myślał o życiu zakonnym i pustelniczym. Ożenił się, był rycerzem, lubił polowania. Punktem zwrotnym dla niego był jednak nieszczęśliwy wypadek, kiedy z braku ostrożności wywołał tragiczny w skutkach pożar. Resztę życia spędził na pokucie i ascezie. Św. Konrada z Piacenzy wspominamy w liturgii 19 lutego.