Pochodził ze szlachetnego rodu Odrowążów. Należy do pierwszej grupy polskich dominikanów. Założył wiele klasztorów. Apostołował w Polsce, w Czechach, na Morawach, na Rusi i w Prusach. Jest nazywany Apostołem Słowian. Jest siódmym dominikaninem, a piątym z kolei Polakiem wyniesionym na ołtarze. 17 sierpnia Kościół wspomina św. Jacka Odrowąża OP.
Pochodził ze szlachetnego rodu Odrowążów. Należy do pierwszej grupy polskich dominikanów. Założył wiele klasztorów. Apostołował w Polsce, w Czechach, na Morawach, na Rusi i w Prusach. Jest nazywany Apostołem Słowian. Jest siódmym dominikaninem, a piątym z kolei Polakiem wyniesionym na ołtarze. 17 sierpnia Kościół wspomina św. Jacka Odrowąża OP.
Kościół w Polsce zachęca, aby miesiąc sierpień był przeżywany jako czas abstynencji i był kolejnym krokiem do osiągnięcia trzeźwości całego narodu. Przez jednych jest to kwitowane wzruszeniem ramion. Przez innych traktowane jest jako przejaw nieuprawnionej ingerencji i wtrącanie się w codzienne życie ludzi, odbieranie im tego, co przyjemne i dające radość. Jeszcze inni powiedzą: niech Kościół zrobi porządek najpierw u siebie, w swoich szeregach a potem ustawia życie innym.
Kościół w Polsce zachęca, aby miesiąc sierpień był przeżywany jako czas abstynencji i był kolejnym krokiem do osiągnięcia trzeźwości całego narodu. Przez jednych jest to kwitowane wzruszeniem ramion. Przez innych traktowane jest jako przejaw nieuprawnionej ingerencji i wtrącanie się w codzienne życie ludzi, odbieranie im tego, co przyjemne i dające radość. Jeszcze inni powiedzą: niech Kościół zrobi porządek najpierw u siebie, w swoich szeregach a potem ustawia życie innym.
15 sierpnia Kościół oddaje cześć Maryi w tajemnicy jej Wniebowzięcia. Nie ma na ten temat nic w Piśmie św. Wszystkie wiadomości, jakie posiadamy, pochodzą z tradycji. Ojcowie Kościoła, zwłaszcza w jego wschodniej części, uważali, że Maryja nie zaznała fizycznej śmierci. Koniec ziemskiego życia Maryi opisywali jako ‘wzięcie do nieba’, ‘przejście’, ‘zaśnięcie’, czy ‘odpocznienie Maryi’. 
15 sierpnia Kościół oddaje cześć Maryi w tajemnicy jej Wniebowzięcia. Nie ma na ten temat nic w Piśmie św. Wszystkie wiadomości, jakie posiadamy, pochodzą z tradycji. Ojcowie Kościoła, zwłaszcza w jego wschodniej części, uważali, że Maryja nie zaznała fizycznej śmierci. Koniec ziemskiego życia Maryi opisywali jako ‘wzięcie do nieba’, ‘przejście’, ‘zaśnięcie’, czy ‘odpocznienie Maryi’. 
Całe swoje życie od najmłodszych lat związał z Maryją Niepokalaną. Była przewodniczką jego młodzieńczych duchowych poruszeń. To w wizji dwóch koron, jakie mu przedstawiała Maryja, zrozumiał, a poniekąd wybrał, jakie będzie jego powołanie i przeznaczenie. Był przedsiębiorczy i konsekwentny w realizowaniu duchowych wizji. Oddał życie za współwięźnia w obozie koncentracyjnym. Poznajmy dzieje św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Całe swoje życie od najmłodszych lat związał z Maryją Niepokalaną. Była przewodniczką jego młodzieńczych duchowych poruszeń. To w wizji dwóch koron, jakie mu przedstawiała Maryja, zrozumiał, a poniekąd wybrał, jakie będzie jego powołanie i przeznaczenie. Był przedsiębiorczy i konsekwentny w realizowaniu duchowych wizji. Oddał życie za współwięźnia w obozie koncentracyjnym. Poznajmy dzieje św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Jej matka, podczas modlitwy w czasie ciąży ze swoją pierworodną córką, usłyszała słowa: „Nie bój się, gdyż to dziecko zabłyśnie swym życiem jaśniej niż słońce!” Dlatego też, dziewczynka po narodzinach otrzymała imię Klara, co w języku łacińskim oznacza: jasna, czysta, sławna. Od młodości zafascynowała się przykładem św. Franciszka z Asyżu. Stała się założycielką tzw. II zakonu franciszkańskiego.
Jej matka, podczas modlitwy w czasie ciąży ze swoją pierworodną córką, usłyszała słowa: „Nie bój się, gdyż to dziecko zabłyśnie swym życiem jaśniej niż słońce!” Dlatego też, dziewczynka po narodzinach otrzymała imię Klara, co w języku łacińskim oznacza: jasna, czysta, sławna. Od młodości zafascynowała się przykładem św. Franciszka z Asyżu. Stała się założycielką tzw. II zakonu franciszkańskiego.
Przyszła na świat w pobożnej rodzinie żydowskiej. W wieku dojrzewania uważała się za ateistkę. Zafascynowała się filozofią. Studiowała u najlepszych profesorów jej epoki. Nie przyjmowała niczego, zanim sama tego gruntownie nie zbadała. Dlatego potem mogła pisać, że wtedy „poszukiwanie prawdy było jej jedyną modlitwą”. I to jej poszukiwanie zostało zaspokojone. Przeżyła raptowne nawrócenie na katolicyzm po całonocnej lekturze autobiografii św. Teresy z Avila. Jako katoliczka bardziej doceniała swoje pochodzenie. Została karmelitanką. Zginęła w nazistowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz–Birkenau. Na chrzcie przyjęła imię Teresa, na część świętej z Avila. To św. Edyta Stein, w zakonie Teresa Benedykta od Krzyża, karmelitanka.
Przyszła na świat w pobożnej rodzinie żydowskiej. W wieku dojrzewania uważała się za ateistkę. Zafascynowała się filozofią. Studiowała u najlepszych profesorów jej epoki. Nie przyjmowała niczego, zanim sama tego gruntownie nie zbadała. Dlatego potem mogła pisać, że wtedy „poszukiwanie prawdy było jej jedyną modlitwą”. I to jej poszukiwanie zostało zaspokojone. Przeżyła raptowne nawrócenie na katolicyzm po całonocnej lekturze autobiografii św. Teresy z Avila. Jako katoliczka bardziej doceniała swoje pochodzenie. Została karmelitanką. Zginęła w nazistowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz–Birkenau. Na chrzcie przyjęła imię Teresa, na część świętej z Avila. To św. Edyta Stein, w zakonie Teresa Benedykta od Krzyża, karmelitanka.
Każdego dnia stajemy przed wieloma możliwościami i musimy podejmować jakieś decyzje, zarówno te prozaiczne, przyziemne, jak i całkiem poważne dotyczące przyszłości, zdrowia swego czy bliskich. Mieć wybór to przywilej, ale i ciężar. Na czym się oprzeć? Od kogo się uczyć? Komu przyznać rację, a czyje sugestie odrzucić. Okazuje się, że podejmowanie mądrych, samodzielnych i odpowiedzialnych wyborów zdaje się przerastać możliwości wielu z nas. Św. Ignacy może nam pomóc. Wielu już z jego mądrości skorzystało.
Każdego dnia stajemy przed wieloma możliwościami i musimy podejmować jakieś decyzje, zarówno te prozaiczne, przyziemne, jak i całkiem poważne dotyczące przyszłości, zdrowia swego czy bliskich. Mieć wybór to przywilej, ale i ciężar. Na czym się oprzeć? Od kogo się uczyć? Komu przyznać rację, a czyje sugestie odrzucić. Okazuje się, że podejmowanie mądrych, samodzielnych i odpowiedzialnych wyborów zdaje się przerastać możliwości wielu z nas. Św. Ignacy może nam pomóc. Wielu już z jego mądrości skorzystało.
„Był wzrostu średniego, szczupłej budowy ciała, twarzy pięknej i lekko zarumienionej, włosy i broda rudawe, piękne oczy. Z jego czoła i rzęs promieniował jakiś rodzaj blasku… Miał smukłe i piękne dłonie, silny i piękny głos”. Kiedy się modlił, „siedząc cicho otwierał przed sobą jakąś książkę i, wpierw przeżegnawszy się, czytał… I jakby prowadził dysputę z przyjacielem, raz przybierał postać zniecierpliwionego kręcąc energicznie głową, potem jakby cicho słuchał i bił się w piersi. I znów widziałeś go dyskutującego i zmagającego się i śmiejącego się i płaczącego – wszystko naraz”. To historia św. Dominika Guzmana, założyciela dominikanów.
„Był wzrostu średniego, szczupłej budowy ciała, twarzy pięknej i lekko zarumienionej, włosy i broda rudawe, piękne oczy. Z jego czoła i rzęs promieniował jakiś rodzaj blasku… Miał smukłe i piękne dłonie, silny i piękny głos”. Kiedy się modlił, „siedząc cicho otwierał przed sobą jakąś książkę i, wpierw przeżegnawszy się, czytał… I jakby prowadził dysputę z przyjacielem, raz przybierał postać zniecierpliwionego kręcąc energicznie głową, potem jakby cicho słuchał i bił się w piersi. I znów widziałeś go dyskutującego i zmagającego się i śmiejącego się i płaczącego – wszystko naraz”. To historia św. Dominika Guzmana, założyciela dominikanów.
Mimo pragnienia poświecenia się Bogu na wyłączną służbę, jako kapłan, ze względu na słabe zdrowie, przez całe życie pozostał człowiekiem świeckim. Był inspiratorem wielu dzieł wychowawczych, charytatywnych, kulturalnych i religijnych. Zapamiętany został jako ‘dobry człowiek’, który z miłości do Boga, dał całe swoje serce ludowi wiejskiemu. Inspirował wiele osób. Jako świecki człowiek jest założycielem żeńskich zgromadzeń zakonnych, które kontynuują w Kościele jego cichą i ofiarną służbę dla potrzebujących. To błogosławiony Edmund Bojanowski, człowiek z wizją, o szerokich horyzontach, sercu otwartym na potrzeby braci, działacz społeczny, który czynił wszystko z miłości do Boga.
Mimo pragnienia poświecenia się Bogu na wyłączną służbę, jako kapłan, ze względu na słabe zdrowie, przez całe życie pozostał człowiekiem świeckim. Był inspiratorem wielu dzieł wychowawczych, charytatywnych, kulturalnych i religijnych. Zapamiętany został jako ‘dobry człowiek’, który z miłości do Boga, dał całe swoje serce ludowi wiejskiemu. Inspirował wiele osób. Jako świecki człowiek jest założycielem żeńskich zgromadzeń zakonnych, które kontynuują w Kościele jego cichą i ofiarną służbę dla potrzebujących. To błogosławiony Edmund Bojanowski, człowiek z wizją, o szerokich horyzontach, sercu otwartym na potrzeby braci, działacz społeczny, który czynił wszystko z miłości do Boga.
O tym wydarzeniu opowiadają Ewangeliści, a i sam św. Piotr, naoczny świadek, opisuje je w swoim liście. Przeżyli je tylko wybrani przez Jezusa Apostołowie. Na górze została im objawiona tajemnica, o której pozostali uczniowie dowiedzieli się dopiero po zmartwychwstaniu. 6 sierpnia Kościół obchodzi święto Przemienienia Pańskiego. Razem z Piotrem, Jakubem i Janem stajemy na górze Tabor, by zobaczyć twarz Jezusa jaśniejącą jak słońce, jego szaty olśniewająco białe i chcemy być świadkami teofanii, objawienia się Boga, Jego chwały.
O tym wydarzeniu opowiadają Ewangeliści, a i sam św. Piotr, naoczny świadek, opisuje je w swoim liście. Przeżyli je tylko wybrani przez Jezusa Apostołowie. Na górze została im objawiona tajemnica, o której pozostali uczniowie dowiedzieli się dopiero po zmartwychwstaniu. 6 sierpnia Kościół obchodzi święto Przemienienia Pańskiego. Razem z Piotrem, Jakubem i Janem stajemy na górze Tabor, by zobaczyć twarz Jezusa jaśniejącą jak słońce, jego szaty olśniewająco białe i chcemy być świadkami teofanii, objawienia się Boga, Jego chwały.
O św. Janie Marii Vianneyu, patronie proboszczów, zrobiło się głośniej, kiedy Benedykt XVI uczynił go szczególnym patronem ogłoszonego w latach 2009/10 Roku Kapłańskiego. Wtedy bowiem przypadała 150. rocznica śmierci wieloletniego proboszcza z Ars. Jan Maria Vianney został ukazany jako szczególny, ponadczasowy wzór posługi kapłana we wspólnocie wierzących. Warto poznać jego sylwetkę i spróbować zobaczyć, co uczyniło go tak wyjątkowym.
O św. Janie Marii Vianneyu, patronie proboszczów, zrobiło się głośniej, kiedy Benedykt XVI uczynił go szczególnym patronem ogłoszonego w latach 2009/10 Roku Kapłańskiego. Wtedy bowiem przypadała 150. rocznica śmierci wieloletniego proboszcza z Ars. Jan Maria Vianney został ukazany jako szczególny, ponadczasowy wzór posługi kapłana we wspólnocie wierzących. Warto poznać jego sylwetkę i spróbować zobaczyć, co uczyniło go tak wyjątkowym.
Nie jest zbyt powszechnie znana, ale to ona jest pierwszą Europejką, która przyjęła chrzest wraz ze swoim domem. Nawróciła się pod wpływem słów św. Pawła. Choć pochodziła z terenów dzisiejszej Turcji, to żyła w Filippi, w dzisiejszej Grecji. Była niezależną, majętną kobietą. Handlowała purpurą, dobrem luksusowym, jak na tamte czasy. Europa winna ją czcić jako swoją matkę chrzestną. To św. Lidia, kobieta ‘bojąca się Boga’, według określenia św. Łukasza w Dziejach Apostolskich. Warto ją poznać i wiele się od niej uczyć.
Nie jest zbyt powszechnie znana, ale to ona jest pierwszą Europejką, która przyjęła chrzest wraz ze swoim domem. Nawróciła się pod wpływem słów św. Pawła. Choć pochodziła z terenów dzisiejszej Turcji, to żyła w Filippi, w dzisiejszej Grecji. Była niezależną, majętną kobietą. Handlowała purpurą, dobrem luksusowym, jak na tamte czasy. Europa winna ją czcić jako swoją matkę chrzestną. To św. Lidia, kobieta ‘bojąca się Boga’, według określenia św. Łukasza w Dziejach Apostolskich. Warto ją poznać i wiele się od niej uczyć.
Raport ONZ-etowskiej Agencji ds. Żywności i Rolnictwa za 2020 rok nie pozostawia złudzeń. Kilka lat temu został wytyczony ramowy plan, żeby do roku 2030 uporać się z problemem głodu i niedożywienia na świecie. Dotychczasowe efekty działań są rozczarowujące i nie dają nadziei, że ludzkość będzie w stanie przezwyciężyć ten skandaliczny stan rzeczy.
Raport ONZ-etowskiej Agencji ds. Żywności i Rolnictwa za 2020 rok nie pozostawia złudzeń. Kilka lat temu został wytyczony ramowy plan, żeby do roku 2030 uporać się z problemem głodu i niedożywienia na świecie. Dotychczasowe efekty działań są rozczarowujące i nie dają nadziei, że ludzkość będzie w stanie przezwyciężyć ten skandaliczny stan rzeczy.
Był wszechstronnie uzdolniony. Jako szesnastolatek był doktorem obojga praw. Miał przed sobą obiecującą karierę adwokacką. Był uzdolniony muzycznie. Grał na gitarze i komponował pieśni. Uczył przez nie prawd wiary. On skomponował w 1732 roku najpopularniejszą włoską kolędę Tu scendi dalle stelle – przychodzisz spośród gwiazd, o której słynny włoski kompozytor Giuseppe Verdi powiedział, że bez tej kolędy Boże Narodzenie już nie byłoby takie samo. Był znakomitym mówcą i płodnym pisarzem. Prowadził bardzo ascetyczne życie. Założył zakon redemptorystów. To św. Alfons Maria Liguori.
Był wszechstronnie uzdolniony. Jako szesnastolatek był doktorem obojga praw. Miał przed sobą obiecującą karierę adwokacką. Był uzdolniony muzycznie. Grał na gitarze i komponował pieśni. Uczył przez nie prawd wiary. On skomponował w 1732 roku najpopularniejszą włoską kolędę Tu scendi dalle stelle – przychodzisz spośród gwiazd, o której słynny włoski kompozytor Giuseppe Verdi powiedział, że bez tej kolędy Boże Narodzenie już nie byłoby takie samo. Był znakomitym mówcą i płodnym pisarzem. Prowadził bardzo ascetyczne życie. Założył zakon redemptorystów. To św. Alfons Maria Liguori.
Wielokrotnie słyszeliśmy powiedzenie, że „przyszłość należy do młodych”, „młodzi są nadzieją świata, nadzieją Kościoła”. Wielokrotnie wypowiadał takie słowa sam św. Jan Paweł II. Papież Franciszek wprowadza jednak nową perspektywę. Dobitnie o tym świadczy obchodzony dzisiaj po raz pierwszy Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych.
Wielokrotnie słyszeliśmy powiedzenie, że „przyszłość należy do młodych”, „młodzi są nadzieją świata, nadzieją Kościoła”. Wielokrotnie wypowiadał takie słowa sam św. Jan Paweł II. Papież Franciszek wprowadza jednak nową perspektywę. Dobitnie o tym świadczy obchodzony dzisiaj po raz pierwszy Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych.
Był rybakiem z Betsaidy. Razem ze swoim bratem Janem i Szymonem Piotrem należał do ścisłego grona Apostołów. Jezus wybrał go, aby mu towarzyszył w najważniejszych momentach Jego misji. Był pierwszym z grona Apostołów, który oddał życie za Chrystusa. To św. Jakub, syn Zebedeusza.
Był rybakiem z Betsaidy. Razem ze swoim bratem Janem i Szymonem Piotrem należał do ścisłego grona Apostołów. Jezus wybrał go, aby mu towarzyszył w najważniejszych momentach Jego misji. Był pierwszym z grona Apostołów, który oddał życie za Chrystusa. To św. Jakub, syn Zebedeusza.
Jako dziecko została przyrzeczona polskiemu księciu i wychowywała się razem z nim na polskich dworach. Jej rodzina dała Kościołowi wielu świętych i błogosławionych. Żyła w dziewiczym małżeństwie. Marzyła o życiu zakonnym i spełniła swoje pragnienie, kiedy jej mąż zmarł. Jej posag przyczynił się do odbudowy polskich ziem po najazdach Tatarów. Była wielką dobrodziejką Kościoła. Sprowadziła do Polski górników solnych i pomogła wykorzystać to bogactwo natury. To opowieść o świętej Kindze. Niech ona nas zainspiruje.
Jako dziecko została przyrzeczona polskiemu księciu i wychowywała się razem z nim na polskich dworach. Jej rodzina dała Kościołowi wielu świętych i błogosławionych. Żyła w dziewiczym małżeństwie. Marzyła o życiu zakonnym i spełniła swoje pragnienie, kiedy jej mąż zmarł. Jej posag przyczynił się do odbudowy polskich ziem po najazdach Tatarów. Była wielką dobrodziejką Kościoła. Sprowadziła do Polski górników solnych i pomogła wykorzystać to bogactwo natury. To opowieść o świętej Kindze. Niech ona nas zainspiruje.
Mistyczka, wizjonerka, ceniona pani domu, małżonka i matka ośmiorga dzieci, kobieta zaangażowana w sprawy świata i Kościoła, założycielka nowej rodziny zakonnej. Żyła i działała w trudnych czasach dla papiestwa – tzw. niewoli awiniońskiej. Przyczyniła się do powrotu papieży do Rzymu. Odegrała znaczącą rolę w historii chrześcijaństwa w Europie.
Mistyczka, wizjonerka, ceniona pani domu, małżonka i matka ośmiorga dzieci, kobieta zaangażowana w sprawy świata i Kościoła, założycielka nowej rodziny zakonnej. Żyła i działała w trudnych czasach dla papiestwa – tzw. niewoli awiniońskiej. Przyczyniła się do powrotu papieży do Rzymu. Odegrała znaczącą rolę w historii chrześcijaństwa w Europie.
Należał do znamienitej śląskiej rodziny Odrowążów. Był w pierwszym pokoleniu polskich dominikanów. Habit zakonny przyjął od świętego Dominika, którego spotkał i podziwiał w Rzymie. Zasłynął z cudownej obrony Wrocławia przed najazdem tatarskim. Jest przykładem duchownych zaangażowanych w obronę polskich miast i miejsc kultu, jak bł. Sadok, obrońca Sandomierza i przeor Augustyn Kordecki w obronie Jasnej Góry. 20 lipca Kościół wspomina błogosławionego Czesława.
Należał do znamienitej śląskiej rodziny Odrowążów. Był w pierwszym pokoleniu polskich dominikanów. Habit zakonny przyjął od świętego Dominika, którego spotkał i podziwiał w Rzymie. Zasłynął z cudownej obrony Wrocławia przed najazdem tatarskim. Jest przykładem duchownych zaangażowanych w obronę polskich miast i miejsc kultu, jak bł. Sadok, obrońca Sandomierza i przeor Augustyn Kordecki w obronie Jasnej Góry. 20 lipca Kościół wspomina błogosławionego Czesława.
Wiele dzisiaj mówi się o jedzeniu, o potrawach, o dietach cud, o głodówkach dla zdrowia, itd. Im więcej mówimy o zdrowym jedzeniu, to ze zgrozą odkrywamy, że zwiększa się liczba osób z problemami, czy to z anoreksją czy też z nadwagą, albo otyłością. Nie umiemy zapanować nad taką, zdawałoby się, prostą dziedziną codziennego życia. Czy jedzenie albo niejedzenie może być zatem grzechem? O czym świadczy nieuporządkowanie w jedzeniu i piciu, i jak sobie z nim poradzić?
Wiele dzisiaj mówi się o jedzeniu, o potrawach, o dietach cud, o głodówkach dla zdrowia, itd. Im więcej mówimy o zdrowym jedzeniu, to ze zgrozą odkrywamy, że zwiększa się liczba osób z problemami, czy to z anoreksją czy też z nadwagą, albo otyłością. Nie umiemy zapanować nad taką, zdawałoby się, prostą dziedziną codziennego życia. Czy jedzenie albo niejedzenie może być zatem grzechem? O czym świadczy nieuporządkowanie w jedzeniu i piciu, i jak sobie z nim poradzić?