Jeśli brakuje Ci wiary, to zadaj sobie pytanie, ile w nią zainwestowałeś

Jeśli brakuje Ci wiary, to zadaj sobie pytanie, ile w nią zainwestowałeś
(fot. Joshua Hanks on Unsplash)
1 rok temu
Logo źródła: Blogi ks. Marcin Boryń

Myślę, że nikogo nie zaskakuje, że każda przestrzeń czyli całe życie, to pasmo wyborów i decyzji. Czy jest jakaś gwarancja, że ten wybór jest właściwy?

Wiara!?

Wszystko rozgrywa się w momencie decyzji. O ile do niej dojrzewamy. To jest najtrudniejsze. Można całe życie się zastanawiać, czy to ma sens i nie podjąć żadnego działania. Ale jak się ją podejmie, to pozostaje konsekwencja w decyzji i kroczenie ku celowi.

Myślę, że nikogo nie zaskakuje, że każda przestrzeń czyli całe życie, to pasmo wyborów i decyzji. Czy jest jakaś gwarancja, że ten wybór jest właściwy? Tak jak we wszystkim gwarancją jest przede  wszystkim moje osobiste zaufanie. Ale ono nie zamienia wiary na pewność. W przypadku wiary dla mnie najważniej gwarancją jest Chrystus, który zmartwychwstał. To najważniejszy fundament, który pozwala mi być, w tym miejscu gdzie jestem.

Czy podjąłem decyzję? To nie jest łatwe pytanie. Decyzja to postawienie wszystkiego na jedną katę. A wiem, że jeszcze tego do końca nie zrobiłem. Tu nie ma miejsca na gdybanie. To moje osobiste stwierdzenie, że jestem w stanie poświęcić Mu całe życie, nawet za cenę ogołocenia. To również jakiś proces w dojrzewaniu do wyboru, tak jak w przypadku apostołów. Najpierw Jezus pojawia się w życiu Piotra, aby ten zaprosił Go do swojej łodzi. Później zaprasza Piotra, aby ten wypłynął na głębie. Wreszcie Jezus mówi mu, wyjdź z tej łodzi i zacznij chodzić po wodzie. To też postawa o jakiej pisze św. Paweł, że już nie ja żyję, ale żyje we  mnie Chrystus. To umiejętność pozostawiania wszystkiego na czym się budowało swoje plany i zainwestowanie w Boga.

Czy jestem w stanie podjąć decyzję, aby żyć dla Niego, a nie dla swoich ambicji, czy ze względu na kogokolwiek czy cokolwiek innego? Nie jest łatwo ulokować swoje życie w Bogu, gdzie jednocześnie oprócz Niego nikt nie daje mi gwarancji,  życia wiecznego, a nawet propozycji, że coś poza tym życiem jeszcze może być.

Czy przy takim wyborze Bóg mnie zniewala? Skoro to mój wybór i wiem co za tym wyborem idzie, to o jakim zniewoleniu mowa? To raczej zaufanie, Bogu, który wie jak dobrze przeżyć codzienność. Raczej brak ufności Bogu powoduje, że świat mnie zniewala. Przecież rzeczywistość, która mnie otacza nie jest w stanie nic więcej mi zaproponować, prócz tego co ze świata pochodzi. Wolę oddać życie w ręce Boga niż świata czy ludzi, bo Bóg ma dla mnie lepszą  propozycję i wiem, mnie nie skrzywdzi. A to co, poza Bogiem, jest kruche i słabe więc po co w to inwestować  życiem.

Wreszcie, kiedy podejmuje się decyzję, zawsze trzeba najpierw coś dać. Im więcej mam swojego wkładu, tym bardziej to cenie. Jeśli moje życie, jest inwestycją w wiarę. To, jaka to musi być wiara!?

Wreszcie mój wkład to tylko część inwestycji. Doskonale wiem, że lwia część należy do Boga. On i tak więcej daje niż ja. On jest gotowy na poświęcenie. Jest w stanie pokonać wszelkie bariery. Chrystus jest tego gwarantem. Dlatego Apostołowie proszę GO - Panie przymnóż nam wiary! Doskonale wiedzą,  że  sami nic  nie ugrają.

Jeśli brakuje Ci wiary, to zadaj sobie pytanie, ile w nią zainwestowałeś!?

Tekst pochodzi z bloga boryn.blog.deon.pl

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Szymon Żyśko
17,94 zł
29,90 zł

Zostaliśmy stworzeni na podobieństwo Boga, dlatego najbliżej Niego jesteśmy, będąc sobą.

Byli ludźmi takimi jak ty. Żyli intensywnie i kochali to, co robili. Ich historie to dowód na to, że niebo można odnaleźć tu i...

Skomentuj artykuł

Jeśli brakuje Ci wiary, to zadaj sobie pytanie, ile w nią zainwestowałeś
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Jeśli brakuje Ci wiary, to zadaj sobie pytanie, ile w nią zainwestowałeś
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.