W trakcie wczorajszego spotkania w Pile ksiądz Adam Boniecki potwierdził, że zakaz wypowiadania się w mediach przedłużono mu na czas nieokreślony: - A powiedzieli po prostu «nie wolno» i koniec.
W trakcie wczorajszego spotkania w Pile ksiądz Adam Boniecki potwierdził, że zakaz wypowiadania się w mediach przedłużono mu na czas nieokreślony: - A powiedzieli po prostu «nie wolno» i koniec.
Czytając tekst o. Prusaka SJ "Schizma kościelno-medialna", postawiłem sobie najpierw pytanie, czy gdyby Jezus przyszedł dzisiaj na świat, byłby zainteresowany występowaniem w mediach, zwłaszcza niekatolickich?
Czytając tekst o. Prusaka SJ "Schizma kościelno-medialna", postawiłem sobie najpierw pytanie, czy gdyby Jezus przyszedł dzisiaj na świat, byłby zainteresowany występowaniem w mediach, zwłaszcza niekatolickich?
Jeśli Mazurek rzeczywiście wie coś konkretnego, to niech napisze. Jeśli redaktor zna, to niech poda fakty, a nie próbuje być dowcipnym, opowiadając, że księża będą musieli dokonywać jakiejś ekwilibrystyki.
Jeśli Mazurek rzeczywiście wie coś konkretnego, to niech napisze. Jeśli redaktor zna, to niech poda fakty, a nie próbuje być dowcipnym, opowiadając, że księża będą musieli dokonywać jakiejś ekwilibrystyki.
Wciąż słyszę pełne oburzenia głosy, że Kościół miesza się do polityki, nie zauważam natomiast podobnego oburzenia, gdy polityka, a ściślej politycy czy zaangażowani politycznie publicyści mieszają się w sprawy Kościoła.
Wciąż słyszę pełne oburzenia głosy, że Kościół miesza się do polityki, nie zauważam natomiast podobnego oburzenia, gdy polityka, a ściślej politycy czy zaangażowani politycznie publicyści mieszają się w sprawy Kościoła.
Kwitnie moda na cynizm. Widoczny jest w mediach, polityce, biznesie, reklamie, a nawet w sztuce. Cynizm to lekceważące negowanie ideałów, norm moralnych i religijnych oraz uznawanych autorytetów; to także deprecjonowanie szanowanych instytucji i przyjętych sposobów zachowania.
Kwitnie moda na cynizm. Widoczny jest w mediach, polityce, biznesie, reklamie, a nawet w sztuce. Cynizm to lekceważące negowanie ideałów, norm moralnych i religijnych oraz uznawanych autorytetów; to także deprecjonowanie szanowanych instytucji i przyjętych sposobów zachowania.
Na łamach "Gazety Wyborczej" Katarzyna Wiśniewska ogłosiła właśnie "śmierć Kościoła otwartego", a ja się zastanawiam, czy ostatnio dobrze spała, bo wszystko w jej tekście zaczyna się od snów i na snach kończy - komentarz Jacka Prusaka SJ.
Na łamach "Gazety Wyborczej" Katarzyna Wiśniewska ogłosiła właśnie "śmierć Kościoła otwartego", a ja się zastanawiam, czy ostatnio dobrze spała, bo wszystko w jej tekście zaczyna się od snów i na snach kończy - komentarz Jacka Prusaka SJ.
Wojciech Maziarski wyraził w Newsweeku niezbyt mądrą opinię, że nakaz ograniczenia publicznych wypowiedzi nałożony na księdza Adama Bonieckiego przez jego pryncypałów ze Zgromadzenia Księży Marianów jest niezgodny z porządkiem Rzeczypospolitej Polskiej, naruszając konstytucyjne prawo do wolności wypowiedzi.
Wojciech Maziarski wyraził w Newsweeku niezbyt mądrą opinię, że nakaz ograniczenia publicznych wypowiedzi nałożony na księdza Adama Bonieckiego przez jego pryncypałów ze Zgromadzenia Księży Marianów jest niezgodny z porządkiem Rzeczypospolitej Polskiej, naruszając konstytucyjne prawo do wolności wypowiedzi.
Pisząc tekst "W imieniu obrońców ks. Bonieckiego", miałem na uwadze dwie grupy osób: solidaryzującą się z redakcją "Tygodnika Powszechnego" oraz prawie 7 tyś. osób, które podpisały się w Internecie pod listem w obronie ks. Bonieckiego. Podkreślam to, ponieważ niektórzy ten dwugłos odebrali jako "wewnątrz-zakonną rozgrywkę" albo atak z mojej strony na o. Kowalczyka.
Pisząc tekst "W imieniu obrońców ks. Bonieckiego", miałem na uwadze dwie grupy osób: solidaryzującą się z redakcją "Tygodnika Powszechnego" oraz prawie 7 tyś. osób, które podpisały się w Internecie pod listem w obronie ks. Bonieckiego. Podkreślam to, ponieważ niektórzy ten dwugłos odebrali jako "wewnątrz-zakonną rozgrywkę" albo atak z mojej strony na o. Kowalczyka.
Tomasz Wytrwał OP / KAI / pz
Katalog "uzasadnionych przypadków", które dają podstawę do zakazania zakonnikowi publicznych wypowiedzi przez przełożonego nie istnieje, ale można go stworzyć na podstawie przepisów Instrukcji Kongregacji Nauki Wiary i Norm Konferencji Episkopatu Polski - uważa kanonista o. Tomasz Wytrwał OP.
Katalog "uzasadnionych przypadków", które dają podstawę do zakazania zakonnikowi publicznych wypowiedzi przez przełożonego nie istnieje, ale można go stworzyć na podstawie przepisów Instrukcji Kongregacji Nauki Wiary i Norm Konferencji Episkopatu Polski - uważa kanonista o. Tomasz Wytrwał OP.
W dyskusji o sprawie księdza Bonieckiego ze strony jego "obrońców" pada i taki argument, że przecież nikt nie słyszał, aby z powodu księdza Bonieckiego ktoś odszedł z Kościoła, gdy tymczasem wielu deklaruje porzucenie katolicyzmu z powodu działalności np. ojca Rydzyka.
W dyskusji o sprawie księdza Bonieckiego ze strony jego "obrońców" pada i taki argument, że przecież nikt nie słyszał, aby z powodu księdza Bonieckiego ktoś odszedł z Kościoła, gdy tymczasem wielu deklaruje porzucenie katolicyzmu z powodu działalności np. ojca Rydzyka.
Logo źródła: Przewodnik Katolicki Ks. Dariusz Madejczyk / red. naczelny "Przewodnika Katolickiego"
Kiedy dzieje się coś nieoczekiwanego, chciałoby się od razu o tym napisać. Ogłosić światu swoje zdanie. Tym razem było inaczej. Kiedy dowiedziałem się, że przełożeni zabronili ks. Bonieckiemu wypowiedzi w mediach, długo się zastanawiałem, co o tym myśleć.
Kiedy dzieje się coś nieoczekiwanego, chciałoby się od razu o tym napisać. Ogłosić światu swoje zdanie. Tym razem było inaczej. Kiedy dowiedziałem się, że przełożeni zabronili ks. Bonieckiemu wypowiedzi w mediach, długo się zastanawiałem, co o tym myśleć.
W swoim "liście" do obrońców ks. Adama Bonieckiego ojciec Dariusz Kowalczyk SJ odniósł się do kilku kwestii, jednostronnie - jego zdaniem - przywoływanych przez osoby krytycznie oceniające decyzję prowincjała marianów. Cóż moja odpowiedź także nie jest bezstronna - pisze Jacek Prusak SJ.
W swoim "liście" do obrońców ks. Adama Bonieckiego ojciec Dariusz Kowalczyk SJ odniósł się do kilku kwestii, jednostronnie - jego zdaniem - przywoływanych przez osoby krytycznie oceniające decyzję prowincjała marianów. Cóż moja odpowiedź także nie jest bezstronna - pisze Jacek Prusak SJ.
Decyzja o ograniczeniu kapłana w publicznych wypowiedziach jest zawsze decyzją trudną i ma - jak to bywa w tego rodzaju sytuacjach - swoje plusy i minusy. Nie rozstrzygając ich jednoznacznie, chciałbym zwrócić uwagę na kilka kwestii, które pojawiły się w związku z tą sprawą.
Decyzja o ograniczeniu kapłana w publicznych wypowiedziach jest zawsze decyzją trudną i ma - jak to bywa w tego rodzaju sytuacjach - swoje plusy i minusy. Nie rozstrzygając ich jednoznacznie, chciałbym zwrócić uwagę na kilka kwestii, które pojawiły się w związku z tą sprawą.
Sukces wyborczy Ruchu Palikota sprawił, że Kościołowi zaczęto przypisywać główną rolę w jego wypromowaniu. Wśród komentatorów obwieszczających, że bez polskich biskupów ten wynik byłby niemożliwy pojawiły się również głosy wzywające Episkopat do konkretnych kroków... - komentarz Jacka Prusaka SJ.
Sukces wyborczy Ruchu Palikota sprawił, że Kościołowi zaczęto przypisywać główną rolę w jego wypromowaniu. Wśród komentatorów obwieszczających, że bez polskich biskupów ten wynik byłby niemożliwy pojawiły się również głosy wzywające Episkopat do konkretnych kroków... - komentarz Jacka Prusaka SJ.
Maciej Biskup OP / dominikanie.pl
Ksiądz Boniecki nikogo nie zgorszył złym prowadzeniem się, nie żądał wysokich opłat za duchowe usługi w kościele. Jedynym zarzutem wobec niego jest to, że mąci w katolickich głowach i narusza ten intelektualny święty spokój, który jest obrazą wiary - pisze Maciej Biskup OP.
Ksiądz Boniecki nikogo nie zgorszył złym prowadzeniem się, nie żądał wysokich opłat za duchowe usługi w kościele. Jedynym zarzutem wobec niego jest to, że mąci w katolickich głowach i narusza ten intelektualny święty spokój, który jest obrazą wiary - pisze Maciej Biskup OP.
tygodnik.onet.pl / fronda.pl / pz
Ks. Adam Boniecki otrzymał od swoich przełożonych zakonnych nakaz ograniczenia wystąpień publicznych do łam "Tygodnika Powszechnego". "Nie takie spory z Kościołem to pismo już wiodło" - komentuje Piotr Mucharski, redaktor naczelny "TP". Z kolei Tomasz Terlikowski z portalu fronda.pl pisze, że "ksiądz Adam Boniecki jest zakonnikiem i złożył śluby posłuszeństwa, którym podlega. Jest także księdzem i powinien głosić to, czego naucza Kościół, a nie tego, czego chcą dziennikarze".
Ks. Adam Boniecki otrzymał od swoich przełożonych zakonnych nakaz ograniczenia wystąpień publicznych do łam "Tygodnika Powszechnego". "Nie takie spory z Kościołem to pismo już wiodło" - komentuje Piotr Mucharski, redaktor naczelny "TP". Z kolei Tomasz Terlikowski z portalu fronda.pl pisze, że "ksiądz Adam Boniecki jest zakonnikiem i złożył śluby posłuszeństwa, którym podlega. Jest także księdzem i powinien głosić to, czego naucza Kościół, a nie tego, czego chcą dziennikarze".
Bez wątpienia, jeśli ograniczenie zostało nałożone, to znak, że wypowiedzi księdza Bonieckiego, zdaniem przełożonych, były niewłaściwe i niepoprawne. No bo raczej bez powodu szlaban nie zapadł. Czym kierował się prowincjał marianów? Tego właśnie nie wiemy.
Bez wątpienia, jeśli ograniczenie zostało nałożone, to znak, że wypowiedzi księdza Bonieckiego, zdaniem przełożonych, były niewłaściwe i niepoprawne. No bo raczej bez powodu szlaban nie zapadł. Czym kierował się prowincjał marianów? Tego właśnie nie wiemy.
Wiem, że obrońcy zasad dobrego wychowania, nie dopuszczający w swoim spojrzeniu na Kościół jakiejkolwiek krytyki Pasterzy, oburzą się na to, co napisałem. A niech się oburzają! Ja milczeć nie mogę i nie zamierzam.
Wiem, że obrońcy zasad dobrego wychowania, nie dopuszczający w swoim spojrzeniu na Kościół jakiejkolwiek krytyki Pasterzy, oburzą się na to, co napisałem. A niech się oburzają! Ja milczeć nie mogę i nie zamierzam.
KAI / psd
Trzykrotny wzrost ilości dzieci urodzonych w związkach nieformalnych w Polsce w ciągu zaledwie 10 lat jest faktem bardzo niepokojącym - uważa socjolog Antoni Szymański. Jedną z głównych przyczyn tego stanu rzeczy upatruje w faworyzowaniu przez państwo osób samotnie wychowujących dzieci, przy równoczesnym braku dostatecznego wsparcia dla rodzin.
Trzykrotny wzrost ilości dzieci urodzonych w związkach nieformalnych w Polsce w ciągu zaledwie 10 lat jest faktem bardzo niepokojącym - uważa socjolog Antoni Szymański. Jedną z głównych przyczyn tego stanu rzeczy upatruje w faworyzowaniu przez państwo osób samotnie wychowujących dzieci, przy równoczesnym braku dostatecznego wsparcia dla rodzin.
Piotrek Żyłka / DEON.pl
Zamiast krytykować wydarzenie, którego owoców jeszcze nie znamy, zaufajmy, że następca świętego Piotra wie co robi. Pamiętajmy też, że "Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża (J 3,8)".
Zamiast krytykować wydarzenie, którego owoców jeszcze nie znamy, zaufajmy, że następca świętego Piotra wie co robi. Pamiętajmy też, że "Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża (J 3,8)".