Jeszcze przed Bożym Narodzeniem pojawiły się pierwsze informacje na temat prześladowań chrześcijan w Nigerii. W święta zginęło tam ponad 40 wyznawców Chrystusa, a do dziś kolejne dziesiątki. O skali prześladowań i ich metodach pisze w swoim poruszającym artykule w najnowszej "Niedzieli" ks. Waldemar Cisło. Jednak lektura tego tekstu zrodziła we mnie pewien niedosyt.
Jeszcze przed Bożym Narodzeniem pojawiły się pierwsze informacje na temat prześladowań chrześcijan w Nigerii. W święta zginęło tam ponad 40 wyznawców Chrystusa, a do dziś kolejne dziesiątki. O skali prześladowań i ich metodach pisze w swoim poruszającym artykule w najnowszej "Niedzieli" ks. Waldemar Cisło. Jednak lektura tego tekstu zrodziła we mnie pewien niedosyt.
Chrześcijanie pełnią wobec świata misję. Przenikają świat, nadają mu jedność, ożywiają go i poruszają. Św. Justyn porównuje rezygnację z tej misji z samobójstwem. Samobójstwem Kościoła jest traktowanie świata jako więzienia, a nie posterunku, i tworzenie chrześcijańskiej więziennej subkultury.
Chrześcijanie pełnią wobec świata misję. Przenikają świat, nadają mu jedność, ożywiają go i poruszają. Św. Justyn porównuje rezygnację z tej misji z samobójstwem. Samobójstwem Kościoła jest traktowanie świata jako więzienia, a nie posterunku, i tworzenie chrześcijańskiej więziennej subkultury.
Katolicka Agencja Informacyjna podała na swojej stronie depeszę, że w "USA: biskup krytykuje jezuicką uczelnię za zaproszenie aktywistki proaborcyjnej". Czytamy w niej, że "Z ostrą krytyką władz jezuickiego Uniwersytetu Scranton w stanie Pensylwania wystąpił ordynariusz tamtejszej diecezji bp Joseph Bambera.
Katolicka Agencja Informacyjna podała na swojej stronie depeszę, że w "USA: biskup krytykuje jezuicką uczelnię za zaproszenie aktywistki proaborcyjnej". Czytamy w niej, że "Z ostrą krytyką władz jezuickiego Uniwersytetu Scranton w stanie Pensylwania wystąpił ordynariusz tamtejszej diecezji bp Joseph Bambera.
Bardzo łatwo jest mówić, że jedyną słuszną drogą ekumenizmu jest nawracanie na katolicyzm, bo przecież my jesteśmy "jedynym, świętym, powszechnym i apostolskim Kościołem". Problem w tym, że ani to chrześcijańskie, ani skuteczne.
Bardzo łatwo jest mówić, że jedyną słuszną drogą ekumenizmu jest nawracanie na katolicyzm, bo przecież my jesteśmy "jedynym, świętym, powszechnym i apostolskim Kościołem". Problem w tym, że ani to chrześcijańskie, ani skuteczne.
"Do końca marca rząd ma przyjąć założenia do projektu jednej z dwu ustaw, które mogą zmienić system finansowania Kościoła w Polsce" - poinformowała kilka dni temu "Rzeczpospolita". Ponoć ekipa rządząca "przewiduje zamianę dotychczasowego Funduszu Kościelnego na bardziej nowoczesne sposoby finansowania różnych form działalności Kościołów".
"Do końca marca rząd ma przyjąć założenia do projektu jednej z dwu ustaw, które mogą zmienić system finansowania Kościoła w Polsce" - poinformowała kilka dni temu "Rzeczpospolita". Ponoć ekipa rządząca "przewiduje zamianę dotychczasowego Funduszu Kościelnego na bardziej nowoczesne sposoby finansowania różnych form działalności Kościołów".
"Costa Concordia'' rozbił się u wybrzeży Toskanii. Media okrzyknęły statek "włoskim Titanicem". Sugerują, że katastrofę można było przewidzieć, gdyż: "podczas chrztu statku, butelka szampana nie rozbiła się o burtę. Zabobony i magia w XXI wieku mają się świetnie.
"Costa Concordia'' rozbił się u wybrzeży Toskanii. Media okrzyknęły statek "włoskim Titanicem". Sugerują, że katastrofę można było przewidzieć, gdyż: "podczas chrztu statku, butelka szampana nie rozbiła się o burtę. Zabobony i magia w XXI wieku mają się świetnie.
W jednym z ostatnich numerów "Gościa Niedzielnego niezauważony przeze mnie dotychczas Franciszek Kucharczak zabrał głos w sprawie ks. Bonieckiego. Zaintrygowana osobowością publicysty postanowiłam zajrzeć do internetu, aby bliżej zapoznać się z jego chrześcijańskim etosem.
W jednym z ostatnich numerów "Gościa Niedzielnego niezauważony przeze mnie dotychczas Franciszek Kucharczak zabrał głos w sprawie ks. Bonieckiego. Zaintrygowana osobowością publicysty postanowiłam zajrzeć do internetu, aby bliżej zapoznać się z jego chrześcijańskim etosem.
"Daleko się trzymajcie od tego strasznego potwora, jakim jest pycha" (św. Augustyn, Wyznania).
"Daleko się trzymajcie od tego strasznego potwora, jakim jest pycha" (św. Augustyn, Wyznania).
Ekumenizm uczy chrześcijan odkrywania tożsamości bardziej otwartej. Jest to przedsięwzięcie dla kościelnych konserwatystów, którzy są ugruntowani we własnej tradycji, ponieważ kiedy usiądziesz do tego wspólnego przedsięwzięcia, zaraz cię zapytają: "Jaka jest twoja wiara? Jakie jest twoje wyznanie? Opowiedz nam! Jesteśmy ciebie ciekawi"!
Ekumenizm uczy chrześcijan odkrywania tożsamości bardziej otwartej. Jest to przedsięwzięcie dla kościelnych konserwatystów, którzy są ugruntowani we własnej tradycji, ponieważ kiedy usiądziesz do tego wspólnego przedsięwzięcia, zaraz cię zapytają: "Jaka jest twoja wiara? Jakie jest twoje wyznanie? Opowiedz nam! Jesteśmy ciebie ciekawi"!
"Nie tędy droga z pedofilią" - pouczył mnie Tomasz Ponikło. I oznajmił: "Mówienie o atakach na Kościół pod przykrywką troski o pokrzywdzonych przez pedofilów w Kościele nie ma sensu, dopóki - zgodnie ze strategią Benedykta XVI - sama wspólnota wierzących nie dokona rachunku sumienia i nie wypełni pokuty oraz nakazu pojednania". Moim zdaniem to pogląd niedorzeczny.
"Nie tędy droga z pedofilią" - pouczył mnie Tomasz Ponikło. I oznajmił: "Mówienie o atakach na Kościół pod przykrywką troski o pokrzywdzonych przez pedofilów w Kościele nie ma sensu, dopóki - zgodnie ze strategią Benedykta XVI - sama wspólnota wierzących nie dokona rachunku sumienia i nie wypełni pokuty oraz nakazu pojednania". Moim zdaniem to pogląd niedorzeczny.
Księża z parafii w Chwałowicach odkryli, na czym polega nowa ewangelizacja.
Księża z parafii w Chwałowicach odkryli, na czym polega nowa ewangelizacja.
Hipokryzją jest wskazywanie drzazgi w oku kogoś innego, samemu nie usuwając z własnego oka belki. Mówienie o atakach na Kościół pod przykrywką troski o pokrzywdzonych przez pedofilów w Kościele nie ma sensu, dopóki - zgodnie ze strategią Benedykta XVI - sama wspólnota wierzących nie dokona rachunku sumienia i nie wypełni pokuty oraz nakazu pojednania.
Hipokryzją jest wskazywanie drzazgi w oku kogoś innego, samemu nie usuwając z własnego oka belki. Mówienie o atakach na Kościół pod przykrywką troski o pokrzywdzonych przez pedofilów w Kościele nie ma sensu, dopóki - zgodnie ze strategią Benedykta XVI - sama wspólnota wierzących nie dokona rachunku sumienia i nie wypełni pokuty oraz nakazu pojednania.
Papież ogłosił 6 stycznia 2012 roku nazwiska 22 nowych kardynałów. Co ciekawe, pośród nich zdecydowanie dominują biskupi z Europy, a zwłaszcza Włosi i biskupi zajmujący różne stanowiska w watykańskich dykasteriach. Tylko 3 kardynałów pochodzi spoza Europy i obu Ameryk.
Papież ogłosił 6 stycznia 2012 roku nazwiska 22 nowych kardynałów. Co ciekawe, pośród nich zdecydowanie dominują biskupi z Europy, a zwłaszcza Włosi i biskupi zajmujący różne stanowiska w watykańskich dykasteriach. Tylko 3 kardynałów pochodzi spoza Europy i obu Ameryk.
Jednym z argumentów używanych przez osoby wspierające aborcję jest stwierdzenie, że dziecko jest w organizmie matki Obcym. Wielu z nas zapewne pamięta słynną scenę z "Ósmego pasażera Nostromo", w której z brzucha jednego z astronautów nagle wyskakuje przerażający mały stwór. Skojarzenie tego obrazu z ciążą nadaje jej posmak horroru. Niektórzy uważają, że kobieta nosi w sobie pasożyta, który odbiera jej siły i żyje jej kosztem.
Jednym z argumentów używanych przez osoby wspierające aborcję jest stwierdzenie, że dziecko jest w organizmie matki Obcym. Wielu z nas zapewne pamięta słynną scenę z "Ósmego pasażera Nostromo", w której z brzucha jednego z astronautów nagle wyskakuje przerażający mały stwór. Skojarzenie tego obrazu z ciążą nadaje jej posmak horroru. Niektórzy uważają, że kobieta nosi w sobie pasożyta, który odbiera jej siły i żyje jej kosztem.
Trzeba strzec dzieci przed pedofilami. Trzeba pomagać dorosłym ofiarom pedofilii. Wymaga to jednak znajomości tematu, kompetentnej współpracy i konsekwencji. Obłudą natomiast jest wykorzystywanie pedofilii, by zaspokajać chrystofobiczne i katofobiczne obsesje. Obłudą jest też wykorzystywanie pedofilii, by zarabiać olbrzymie pieniądze na odszkodowaniach sprytnie wydartych od instytucji, które zmusza się do płacenia za czyny lub zaniedbania jednostek.
Trzeba strzec dzieci przed pedofilami. Trzeba pomagać dorosłym ofiarom pedofilii. Wymaga to jednak znajomości tematu, kompetentnej współpracy i konsekwencji. Obłudą natomiast jest wykorzystywanie pedofilii, by zaspokajać chrystofobiczne i katofobiczne obsesje. Obłudą jest też wykorzystywanie pedofilii, by zarabiać olbrzymie pieniądze na odszkodowaniach sprytnie wydartych od instytucji, które zmusza się do płacenia za czyny lub zaniedbania jednostek.
W XXI wieku i erze internetu tradycyjne programy duszpasterskie odczytywane w kościołach jako listy episkopatu, muszą zostać zastąpione lub przynajmniej wzmocnione nowymi metodami.
W XXI wieku i erze internetu tradycyjne programy duszpasterskie odczytywane w kościołach jako listy episkopatu, muszą zostać zastąpione lub przynajmniej wzmocnione nowymi metodami.
Miniony rok nie był najlepszy dla wielkich tyranów państwowych, którzy kreują się na ojców swoich poddanych, zbawców i nauczycieli ludzkości, obrońców ubogich - komentarz o. Józefa Augustyna SJ
Miniony rok nie był najlepszy dla wielkich tyranów państwowych, którzy kreują się na ojców swoich poddanych, zbawców i nauczycieli ludzkości, obrońców ubogich - komentarz o. Józefa Augustyna SJ
Od wielu lat w ostatnim dniu kończącego się roku, zanim jeszcze wyrzucę stary kalendarz, raz jeszcze go sobie przeglądam. I co tam widzę? Wszystkie strony zapisane różnymi zobowiązaniami, pracami, rekolekcjami, spotkaniami, wyjazdami, obowiązkami… Mimo upływającego czasu, który na różny sposób daje się odczuć rozmaitymi dokuczliwościami słabnącego ciała, udało się wiele dobra zdziałać.
Od wielu lat w ostatnim dniu kończącego się roku, zanim jeszcze wyrzucę stary kalendarz, raz jeszcze go sobie przeglądam. I co tam widzę? Wszystkie strony zapisane różnymi zobowiązaniami, pracami, rekolekcjami, spotkaniami, wyjazdami, obowiązkami… Mimo upływającego czasu, który na różny sposób daje się odczuć rozmaitymi dokuczliwościami słabnącego ciała, udało się wiele dobra zdziałać.
Paweł Kozacki OP
Kościół w Polsce 2011 roku. Wydobyłem z pamięci najważniejsze fakty: beatyfikacja Jana Pawła II, sukces Palikota, nowy program duszpasterski. Coś jeszcze? Sprawdziłem - jeszcze śmierć abpa Życińskiego. Nic więcej godnego odnotowania. Jedna strata i rok zmarnowanych szans - pomyślałem.
Kościół w Polsce 2011 roku. Wydobyłem z pamięci najważniejsze fakty: beatyfikacja Jana Pawła II, sukces Palikota, nowy program duszpasterski. Coś jeszcze? Sprawdziłem - jeszcze śmierć abpa Życińskiego. Nic więcej godnego odnotowania. Jedna strata i rok zmarnowanych szans - pomyślałem.
W ostatnich latach regularnie powtarza się, że różnego rodzaju instytucje w Europie czerpią z wzorców sowieckich i udają, iż Boże Narodzenie, to jakieś bliżej nieokreślone święto zimy, dziadka Mroza, choinki lub czegoś jeszcze innego. Przejawia się to m.in. w kartkach świątecznych, które owe instytucje wysyłają.
W ostatnich latach regularnie powtarza się, że różnego rodzaju instytucje w Europie czerpią z wzorców sowieckich i udają, iż Boże Narodzenie, to jakieś bliżej nieokreślone święto zimy, dziadka Mroza, choinki lub czegoś jeszcze innego. Przejawia się to m.in. w kartkach świątecznych, które owe instytucje wysyłają.