Biskupi przeciw zmianom w kodeksie karnym. Spór o więzienie za obrazę uczuć religijnych
Konferencja Episkopatu Polski sprzeciwiła się propozycji Ministerstwa Sprawiedliwości, która zakłada usunięcie kary pozbawienia wolności za obrazę uczuć religijnych. Zdaniem biskupów byłoby to osłabienie ochrony wolności religijnej. Resort przekonuje, że zmiany mają dostosować prawo do standardów europejskich i ograniczyć nadmierną represję.
Resort chce złagodzić przepisy
W konsultacjach publicznych znajduje się projekt nowelizacji kodeksu karnego dotyczący art. 196 k.k., który penalizuje publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej lub miejsca kultu. Obecnie za takie czyny grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo do dwóch lat pozbawienia wolności.
Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje usunięcie z katalogu sankcji kary więzienia. Jak argumentuje resort kierowany przez Waldemara Żurka, zmiana ma być odpowiedzią na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce. W 2022 roku trybunał uznał, że doszło do naruszenia wolności słowa w związku z wyrokiem wobec piosenkarki Dody, skazanej na grzywnę za wypowiedź o autorach Biblii.
Resort wskazuje także, że nowelizacja ma ograniczyć ryzyko nadmiernej represji oraz stosowania tymczasowego aresztowania w tego typu sprawach.
Episkopat: to „kuriozalne uzasadnienie”
Negatywną opinię wobec projektu przedstawiła Konferencja Episkopatu Polski. W stanowisku podpisanym przez sekretarza generalnego KEP bp. Marka Marczaka podkreślono, że powoływanie się na jeden wyrok ETPC jako podstawę do zmiany całego przepisu jest – jak to ujęto – „kuriozalne”.
Hierarcha zaznacza, że strasburski trybunał nie domagał się zniesienia kary pozbawienia wolności, a jedynie ocenił, że konkretna grzywna w tamtej sprawie była nieproporcjonalna.
Zdaniem Episkopatu usunięcie więzienia z katalogu kar nie zagwarantuje łagodniejszych rozstrzygnięć, ponieważ sądy i tak dysponują szerokim zakresem uznania przy wymierzaniu sankcji.
„Sygnał obniżenia ochrony”
Biskupi podnoszą również argument, że zmiana przepisów może zostać odebrana jako symboliczne osłabienie ochrony wolności religijnej.
W stanowisku KEP wskazano, że w ostatnich latach notowano corocznie kilkadziesiąt przypadków przestępstw z art. 196 k.k., co – w ocenie hierarchów – pokazuje, że przepis nie jest martwy.
Według autorów opinii rezygnacja z kary więzienia może zostać odczytana jako „deprecjacja dobra chronionego”, jakim są uczucia religijne i wolność wyznania.
Głos prawosławnych
Krytycznie do projektu odniosła się także Cerkiew prawosławna. Metropolita warszawski i całej Polski Sawa wskazał, że liberalizacja przepisów może prowadzić do poczucia bezkarności wobec działań godzących w wrażliwość religijną.
W opinii Cerkwi prawo powinno stać na straży wolności sumienia i wyznania, a nie osłabiać mechanizmy ich ochrony.
Spór o granice wolności słowa
Projekt nowelizacji wpisuje się w szerszą debatę o granicach wolności wypowiedzi i ochronie uczuć religijnych. Zwolennicy zmian wskazują, że sankcja więzienia bywa postrzegana jako zbyt surowa i potencjalnie ograniczająca debatę publiczną. Przeciwnicy podkreślają, że zniesienie tej kary może prowadzić do wzrostu prowokacyjnych działań wymierzonych w wspólnoty religijne.
Na razie projekt pozostaje na etapie konsultacji. Ostateczny kształt nowelizacji będzie zależał od dalszych prac legislacyjnych i stanowiska parlamentu.


Skomentuj artykuł