Bp Artur Miziński przed Bożym Narodzeniem: żyjemy w świecie, w którym człowiek zatraca istotę tego, co czyni

Bp Artur Miziński przed Bożym Narodzeniem: żyjemy w świecie, w którym człowiek zatraca istotę tego, co czyni
fot. Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski / YouTube
PAP / pk

Katolicy na całym świecie obchodzą 24 grudnia Wigilię Bożego Narodzenia. Nazwa Wigilia pochodzi od łacińskiego słowa "vigiliare" - oznaczającego czuwanie. W tradycji polskiej w centrum obchodów tego dnia znajduje się wieczerza rozpoczynająca się wraz z pojawieniem się na niebie pierwszej gwiazdy.

Łamanie się opłatkiem w czasie Wigilii powinno być wyrazem otwartości na Jezusa i dzielenia się radością z Jego narodzin. Niestety żyjemy w świecie, w którym człowiek zatraca istotę tego, co czyni - powiedział PAP sekretarz generalny KEP bp Artur Miziński.

- Wieczerza Wigilijna jest kulminacyjnym momentem naszego oczekiwania na obchody świąt Narodzenie Pańskiego. Przygotowanie do tego wydarzenia powinno mieć nie tylko wymiar materialny, ale przede wszystkim duchowy - powiedział bp Miziński.

Czy w Wigilię obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych?

W Wigilię na stole podawane są w naszym kraju dania postne. Nie wynika to jednak z prawa kościelnego. Według obowiązujących przepisów kanonicznych w Wigilię Bożego Narodzenia nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Jednak biskupi polscy, w liście z dnia 21 października 2003 r., zachęcają wiernych do zachowania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w Wigilię Bożego Narodzenia, ze względu na wyjątkowy charakter tego dnia oraz kilkuwiekową tradycję. - Jest to także wyraz naszego czuwania i otwartości na Boga, który przychodzi do człowieka - wyjaśnił bp Miziński.

DEON.PL POLECA

Innym elementem zakorzenionym w polskiej kulturze jest zwyczaj łamania się opłatkiem, który pojawiał się w późnym średniowieczu w Europie Środkowej, a rozwinął się w XVI-XVII wieku.

Sekretarz generalny KEP powiedział, że "opłatek wigilijny jest symbolem Chrystusa, który narodził się w Betlejem i pozostał dla nas w kruszynie chleba, a dzielenie się opłatkiem jest znakiem gotowości do dzielenia się miłością, radością i pokojem, które przyniósł Nowonarodzony, z innymi ludźmi". - Symbolicznie pozostawione puste miejsce przy stole jest zaś wyrazem otwartości i gotowości na przyjęcie Chrystusa przychodzącego w drugim człowieku, często samotnym, bezdomnym i potrzebującym pomocy - dodał biskup.

- Niestety żyjemy w świecie, w którym zatraca się istotę tego, co czynimy, a więc także gest przełamania się opłatkiem, mający być wyrazem dzielenia się miłością, czyli Bogiem, który narodził się dla nas "Człowiekiem", coraz częściej nie wyraża tego, co w swojej istocie oznacza - zauważył bp Miziński.

Tradycja łamania się opłatkiem

Jak zaznaczył bp Miziński, "opłatek nie jest Chrystusem Eucharystycznym, ale jest znakiem obecności Boga pośród nas i dzielenia się radością płynącą z narodzenia Pana".

- Nie można powiedzieć, że osoby deklarujące się jako niewierzące nie mają prawa dzielić się opłatkiem. Może właśnie ten czas i ten gest stanie się przełomowym w ich życiu. Każdy moment może stać się okazją, aby odżyła w człowieku treść, którą zawiera dany symbol czy forma wyrażona w konkretnym geście - powiedział sekretarz generalny KEP.

- Życzę, aby ci, którzy nie wierzą w Chrystusa, czy mają wątpliwości w wierze, poprzez gest dzielenia się opłatkiem podanym np. przez najbliższych w Wigilijny wieczór, wzbudzili w sobie refleksję nad jego sensem, a potem może także pragnienie, aby nadać właściwą treść temu gestowi - powiedział sekretarz generalny KEP.

Zaznaczył, że "innym wymiarem naszej gotowości na przyjęcie Jezusa Chrystusa jest przebaczenie".

- Tajemnica Bożego Narodzenia to nie tylko wspomnienie wydarzenia z Betlejem sprzed 2000 lat, ale to ustawiczne rodzenie się Boga w naszym sercu, w naszym życiu. W związku z tym, tam, gdzie ma pojawić się Miłość, tam powinno być wcześniej przebaczenie, które jest jedną z form przygotowania naszego serca na przyjęcie Boga - wyjaśnił bp Miziński.

- Nawet jeśli jest nam trudno przebaczyć, nie można się poddawać - zaapelował hierarcha.

Zastrzegł, że "Syn Boży przychodzi do nas nie tylko w czasie każdej mszy św. pod sakramentalną postacią chleba i wina, ale także w codziennym życiu, w drugim człowieku - zwłaszcza tym potrzebującym, cierpiącym - i pragnie być przyjęty i kochany".

Źródło: PAP / pk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Tomáš Halík

Płomień, który rozświetla mrok

Pandemia, kryzys ekonomiczny, wojny…

Jak wierzyć w kochającego Boga i Jego bliskość, kiedy wokół rozsypuje się świat? Czy Wcielenie naprawdę coś zmienia? Gdzie szukać Bożej obecności?

Bóg jest niewysłowioną tajemnicą, ale...

Skomentuj artykuł

Bp Artur Miziński przed Bożym Narodzeniem: żyjemy w świecie, w którym człowiek zatraca istotę tego, co czyni
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.