Jan Paweł II był szczególnie uwrażliwiony na ten problem przez polskie korzenie

Jan Paweł II był szczególnie uwrażliwiony na ten problem przez polskie korzenie
(fot. youtube.com / Instytut Tertio Millennio)
Rzeczpospolita / kk

"Musi zastanowić fakt, jak szybko chrześcijanie w Polsce dali sobie narzucić język polityki, (…) odrzucając w ten sposób religijny opis rzeczywistości" - pisze o. Maciej Zięba na łamach Rzeczpospolitej.

W tekście "Haniebna rana" z 14 I 2018 znany dominikanin wylicza szkodliwe stereotypy narosłe w Polsce wokół kwestii uchodźców.

Pierwszym jest problem utożsamienia ofiar wojny z imigrantami ekonomicznymi czy terrorystami, co jego zdaniem jest zastąpienie konkretnych losów ludzi przez "uogólnienia i abstrakcyjne kategorie". Drugi to ignorowanie nauczania Kościoła, które od ponad stu lat dotyka tego palącego współcześnie problemu.

"Kościół, aby zwrócić uwagę świata, a zwłaszcza katolików, na pomoc dla uchodźców ustanowił Dzień Migranta i Uchodźcy. Trudno nazwać liberałem czy lewakiem św. Piusa X, ale to właśnie on 16 stycznia 1914 r. ustanowił dzień, którego kolejną celebrację obchodziliśmy w tę niedzielę w naszych kościołach"

DEON.PL POLECA

"Księże Kardynale, proszę się nie gniewać, ale…". Krystyna Pawłowicz pisze list do kard. Nycza >>

Ojciec Zięba skrupulatnie wymienia wszystkich następców Piusa X, którzy konsekwentnie i jednoznacznie podkreślali chrześcijański obowiązek udzielania wsparcia i gościnności względem uchodźców. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje św. Jan Paweł II, którego "którego polskie korzenie szczególnie uwrażliwiały na problem uchodźców i wygnańców z ojczyzny (…) nazwał on [Jan Paweł II - przyp. red.] problem uchodźców «hańbiącą raną naszych czasów»".

Dominikanin w dosadny sposób komentuje podejście rodaków do nauczania tradycji Kościoła, w tym papieża-Polaka, pisząc że "sporo daje więc do myślenia fakt, że zdecydowana większość polskich katolików zdołała wziąć w nawias i nauczanie Chrystusa i następców św. Piotra, wikłając się w sofizmatach, że owszem wolno uchodźcom pomagać, ale wyłącznie na miejscu (…)".

Często w dyskusjach na temat uchodźców pojawia się zdanie, że sam Jezus uciekający do Egiptu z Maryją i Józefem, był jednym z nich. Powołuje się na nie papież Franciszek, a także liczni polscy biskupi. Mimo tego wielu traktuje je jako nadużycie. Ojciec Zięba mierzy się także z tą opinią, przywołując kontekst ucieczki małego Jezusa:

"W rzeczywistości Herod Wielki noszący tytuł rex socius et amicus Populi Romani (król sprzymierzeniec i przyjaciel ludu rzymskiego) miał podobną autonomię jak Wojciech Jaruzelski, a prefekt Egiptu (…) nieco mniejszą, bo Egipt był terenem strategicznie ważnym. Czy jednak uciekinierów przed prześladowaniami z NRD do Polski nie można było nazwać uchodźcami, bo i PRL, i NRD były częścią tego samego sowieckiego kondominium?"

Czy Jezus był uchodźcą? Ten tekst stawia sprawę jasno >>

"(…) trzeba wyciągać tego rodzaju argumenty i prowadzić takie polemiki, by przeciwstawiać się poglądowi, iż można na gruncie chrześcijaństwa uzasadnić tezę, że ani jedno chore dziecko wymagające specjalistycznej lekarskiej opieki, której polowy szpital nie zapewni, nie może być leczone w Polsce w ramach (…) humanitarnych korytarzy, co od dawna postulują polscy biskupi" - dodaje dominikanin.

Ojciec Zięba zwraca uwagę na to, że w Polsce jako Kościół stajemy obecnie przed podwójnym wyzwaniem. Po pierwsze z "objęciem naszym współczuciem, troską i ofiarnością uchodźców", po drugie z faktem "jak szybko chrześcijanie w Polsce dali sobie narzucić język polityki, socjologii i ideologii w opisywaniu problemu uchodźców, odrzucając w ten sposób religijny opis rzeczywistości".

Przewodniczący KEP: w podejściu do uchodźców nie kierujemy się statystykami >>

"Jak zatem widać problem uchodźców wiąże się w Kościele w Polsce z ideologizowaniem wyznawanej wiary. Naginanie do swoich tez nauczania Ewangelii, konsekwentne ignorowanie głosu episkopatu Polski i pojedynczych biskupów, odrzucanie nauczania papieży, z Janem Pawłem II i Franciszkiem na czele, przez ogromną część katolików w Polsce ujawniło więc istnienie problemu. I jest to problem niebłahy" - konkluduje dominikanin.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Danuta Piekarz

365 razy na kartach Biblii Pan Bóg powtarza "Nie lękaj się"

Pismo Święte to księga pełna bohaterów takich jak my, doświadczających strachu i radości, smutku i obaw, także w relacji do Boga. Czym jest tak naprawdę...

Skomentuj artykuł

Jan Paweł II był szczególnie uwrażliwiony na ten problem przez polskie korzenie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.