"Pedały", bluzgi i różańce w dłoniach. Obrońcy rodziny, przestańcie obrażać moje uczucia religijne

"Pedały", bluzgi i różańce w dłoniach. Obrońcy rodziny, przestańcie obrażać moje uczucia religijne
(fot. PAP/Artur Reszko)
11 miesięcy temu

"Białystok wolny od pedałów!" obok "wielka Polska chrześcijańska!". "Wyp.......ać!' obok pieśni "niech będzie chwała i cześć, i uwielbienie, chwała i cześć Jezusowi!" Bez metafor, dosłownie, jedno po drugim.

Tak można opisać kilkanaście minut podczas jednej z blokad na sobotnim Marszu Równości w Białymstoku. Kordon policji odddzielał manifestujących od kontrmanifestacji, która za dużym banerem z napisem "Mama i tata największym skarbem świata" wykrzykiwała powyższą serię haseł. Odmowiono modlitwę, odśpiewano hymn. Kontrmanifestanci - przynajmniej ci z pierwszego rzędu - w zaciśniętych pięściach trzymali różańce. Nie mówię o kibolach z zasłoniętymi twarzami, o tych, którzy byli agresywni, wymierzali kopniaki czy dopuszczali się innych form przemocy fizycznej i groźb, o dwudziestu pięciu osobach zatrzymanych przez policję. Akurat na tej blokadzie - bo podczas sobotniego marszu było ich więcej - były tylko te okrzyki. Tylko i aż. Oglądając, czułam, jak moje uczucia religijne (albo po prostu wyznawana wiara plus poczucie przyzwoitości) są rozdeptywane.

Słyszę już ironiczne komentarze i zarzuty o lewactwo albo pluszowy, naiwny katolicyzm. Bo czy ONI nie podnoszą ręki na nasze świętości? Czy nie mamy prawa wyrażać sprzeciwu?

No cóż - nie zabolało mnie, kiedy miesiąc temu widziałam szyderę z Najświętszego Sakramentu? Jasne, że zabolało. Jestem katoliczką i to nie są żadne językowe hocki klocki; najświętszy naprawdę znaczy najświętszy. I kiedy widzę kpinę z niego, to nie jest dla mnie kpina z symbolu - to kpina z najbliższej mi Osoby. Ale przyznaję, że jeszcze bardziej boli mnie, kiedy widzę ludzi, którzy wiedzą, co i Kogo wyznajemy i - mając tę świadomość - potrafią krzyczeć jednym wydechu: pedały, chrześcijaństwo, wy.......ać, Jezus. Kompletnie nie mam na to zgody - to pomieszanie rynsztoka z pojęciami Ewangelii, z imieniem Bożym. To zawłaszczenie ich na swój użytek - ataku na drugiego człowieka. To tak, jakby zatrzymać się w wierze na poziomie Piotra, który w obronie Jezusa uciął ucho Malchusowi albo Jakuba i Jana, którzy chcieli modlić się o zniszczenie samarytańskiego miasteczka, którego mieszkańcy nie przyjęli ich w drodze do Jerozolimy. Tymczasem Chrystus kazał schować Piotrowi miecz i uzdrowił ucho Malchusa, a synom Gromu zabronił robić cokolwiek.

Oczywiście, ci, którzy stają, żeby kontrmanifestować i wykrzykiwać na zmianę obelgi i modlitwę, nie mają zapewne poczucia, że robią to na swój użytek. Ta narracja jest mocna, spójna, doskonale uargumentowana: "w obronie przed", "bo na zachodzie", "bo ONI" czy - chyba moja ulubiona fraza - "to walka z ideologią, a nie z ludźmi" (po twarzy bluzgiem albo zgniłym jajkiem dostają jednak, dziwnym trafem, konkretne osoby, a nie ideologiczna abstrakcja). Dodatkowo podbudowana jest memicznymi hasłami jak "zakaz pedałowania" albo "strefy wolne od" i poważnym, pasterskim głosem autorytetu: "nie możemy pozwolić, aby wyśmiewano wartości dla nas najświętsze i bezkarnie obrażano nasze uczucia religijne", jak napisał abp Tadeusz Wojda w liście do wiernych diecezji.

Zastanawiam się, czy ktoś kiedykolwiek powiedział im, że cel nie uświęca środków? Opowiedział historię błogosławionego Karola de Foucault? Dał jako pokutę kazanie na górze? Co najważniejsze - przekazał kerygmat? Jeśli nikt, nawet jedno oświadczenie rzecznika Episkopatu, które pojawiło się i potępiło agresję, nie zrobi rewolucji w sercach. Dobrze, że się pojawiło - ale jest to reakcja spóźniona okrutnie. Narracja buduje się dniami i latami, małymi wydarzeniami i reakcją na nie (czy raczej brakiem reakcji). Przejmowanie słów ze słownika chrześcijańskiego i napełnianie ich swoim znaczeniem, ładunkiem agresji to nie efekt jednego wydarzenia. To konsekwentnie stosowana - świadomie lub nie - strategia przemilczenia, braku reakcji ze strony kościelnych władz, ludzi wpływu, ale i szeregowych katolików, którzy nie reagowali, widząc drobne zło i słysząc każde rzucone w sieci czy w realu hasło "pedał".

Ludzie zaangażowani w Kościół mogą nadal lekceważąco mówić, że "nie wszyscy są tacy", że przecież kilkadziesiąt osób z Białegostoku, którzy nie mieli problemu z takim rodzajem niezgody na Marsz Równości to żaden symbol. Ale czy rok temu pomyślelibyśmy w Kościele o czymś takim? Pięć lat temu? W czasach pontyfikatu Jana Pawła II? Jeszcze wcześniej? Nie mam zamiaru płakać nad minionym Kościołem, który jednoczył ludzi ponad podziałami - sama nawet takiego nie pamiętam. Nie musi nas zresztą jednoczyć w niczym innym, jak tylko (aż!) w imieniu Jezusa, pod którym - jak głęboko wierzę - ostatecznie wszyscy kiedyś staniemy. Tymczasem teraz to imię - i związane z Nim nauczanie - będzie zawsze wywoływać niezrozumienie. Ale czy powinno być to budowane wokół ciężkich słów czy rękoczynów - byle tylko z różańcem w ręku? Czy wierzący mają prawo traktować Jezusa i Jego nauczanie jako broń? Gorąca atmosfera w społeczeństwie podsyca i nakręca agresję, poczucie misyjności i "stawania w obronie" (do wyboru: chrześcijaństwa, rodziny, tradycyjnych wartości) argumentuje przemoc. A włączenie jej jako narzędzie chrześcijanina do mówienia o swoich wartościach to kompletne pomieszanie porządków. Mamy być solą w świecie - a nie solą w oku świata.

"Dopóki jednak Rzeczpospolita nie jest parafią, a państwem, chciałbym mieć pewność, że wolność wyrażania swoich poglądów będzie miał w niej każdy, komu zezwala na to prawo - marsz równości i procesja", napisał na Facebooku Szymon Hołownia. Zgadzam się - niemniej myślę też, że w sobotę w Białymstoku obok hymnu powinno pojawić się znana z filmu "Kabaret" piosenka "Tomorrow belongs to me". Bo na budujący zwrot akcji na melodię Niemena ("lecz ludzi dobrej woli jest więcej") na poziomie społecznym chyba nie mam więcej niż pół grama nadziei.

Co najwyżej mogę powtarzać za Kaczmarskim: "zbaw mnie, Panie, od nienawiści, ocal mnie od pogardy".

Dominika Frydrych - redaktorka i dziennikarka DEON.pl. Autorka książki "Pełnymi garściami".

Redaktorka i dziennikarka DEON.pl, autorka książki "Pełnymi garściami". Prowadzi blog dane wrażliwe.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Pedały", bluzgi i różańce w dłoniach. Obrońcy rodziny, przestańcie obrażać moje uczucia religijne
Komentarze (48)
MarzenaD Kowalska
MarzenaD Kowalska
26 lipca 2019, 11:17
A to obraża Pani uczucia religine czy nie obraża? [url]https://wiadomosci.wp.pl/lgbt-maryja-jako-wagina-na-sprzedaz-jest-zawiadomienie-do-prokuratury-6406635755096193a[/url]
26 lipca 2019, 10:03
Należy, rozważając ten temat zwrócić uwagę na słowo wolność.Czy jest to wolność szkodząca np.pokazywanie publiczne nagości i wynaturzeń,czy jest to wolność,która nikogo nie gorszy i nie krzywdzi.  Tu powinno prawo obowiązujące być bezwzględne,gdyż nie zastosowanie się do norm w naszym państwie prowadzi do takich sytuacji ja w Białystoku. 
I
Ignacy
24 lipca 2019, 00:14
Gejowi rękę podam ale plecami się do niego nie odwrócę...
WK
wiktor kowal
24 lipca 2019, 09:58
Na Homodeonie to kompromisowa postawa.
MarzenaD Kowalska
MarzenaD Kowalska
23 lipca 2019, 13:41
A p. Janda razi Panią czy uważa Pani takie "wrzuty" na fb za normalne?  [url]https://twitter.com/JacekPiekara/status/1153624926382972928?s=20[/url]
MarzenaD Kowalska
MarzenaD Kowalska
23 lipca 2019, 14:51
A do tego szerzenie fejków ma się dobrze: [url]https://twitter.com/JacekPiekara/status/1153632918566313985?s=20[/url]
MarzenaD Kowalska
MarzenaD Kowalska
23 lipca 2019, 09:10
Bluzgi, wyzywanie z imieniem Boga na ustach jest zawsze naganne i niechrześcijańskie. Warto przy tym 0-1 widzeniu tego, co w Białymstoku było, zobaczyć poziom manipulacji w przekazie. Od na wp.pl tekst dziennikarza z GW, że w Białymstoku na lekcjach religii uczy się nienawiści, po przekaz, ilu to zabitych (tak, po fb leci w tym środowisku "wiedza", że 4 zamordowano), ilu rannych. Aby było śmieszniej zdjęcie pobitej kobiety jest symbolem agresji i zestawiane jest z pogromami żydowskimi, co robi europoseł z Wiosny Biedronia, a okazuje się, że ta dziewczyna ze zdjecia brała udział, ale w antymarszu, to panna jednego kiboli, ot zrobił się taki Monty Python na tęczowo: [url]https://twitter.com/LukaszKohut/status/1152892155687575552?s=20[/url]
MarzenaD Kowalska
MarzenaD Kowalska
23 lipca 2019, 09:11
[url]https://twitter.com/1_Avenger/status/1153231457801949184?s=20[/url]
WDR .
WDR .
23 lipca 2019, 06:11
"Dopóki jednak Rzeczpospolita nie jest parafią, a państwem, chciałbym mieć pewność, że wolność wyrażania swoich poglądów będzie miał w niej każdy, komu zezwala na to prawo - marsz równości i procesja", napisał na Facebooku Szymon Hołownia. Zgadzam się." Słabiutko. Co to za tchórzliwe porównanie. Proszę zaapelować, aby środowiska lbgt wraz z KODem nie blokowały marszy, które im się nie podobają (co robiły już wielokrotnie w przeszłości).
AC
Athanasius Contra Mundum
24 lipca 2019, 10:15
Widać, że Szymon Hołownia nie uznaje katolickiego nauczania, że wszelka władza pochodzi od Boga i z tego powodu powinna być mu podporządkowana i ma obowiązek Mu służyć. Państwo powinno troszczyć się o ogólne dobro obywateli, a więc nie tylko o szczęście doczesne obywateli, ale również o szczęście wieczne, czyli o ostateczny cel człowieka, jego życie wieczne. Dlatego państwo powinno współpracować z Kościołem w rozwijaniu tego, co pomaga człowiekowi osiągnąć cel ostateczny i w poskramianiu tego, co ten cel niweczy. W tym wypadku zgodnie z wolą Bożą powinno zakazać marszów równości jako bezbożnych, sprzecznych z prawem naturalnym manfestacji zła moralnego.
22 lipca 2019, 23:08
"Zastanawiam się, czy ktoś kiedykolwiek powiedział im, że cel nie uświęca środków?" Pani Dominiko nurtuje mnie ta sama myśl, gdy czytam różne artykuły redaktorów DEON-u. Pani dziwi się tzw. "kibolom". A przecież oni w emocjach mogą przekraczać pewne granice nie w pełni będąc świadomymi zasad moralnych. Ale jezuici, światła katolicka inteligencja spod znaku ZNAKU, Tygodnika Powszechnego, Więzi, DEON-u, itd., to chyba jawna przesada. A tymczasem tym drugim się tu pobłaża, a nawet broni w tonie wyszukanego oburzenia, że ktoś raczył zwrócić uwagę. Natomiast tych pierwszych atakuje się bez pardonu, wyraża "święte" oburzenie. A kto namieszał w głowach w sprawie zasady, na którą się pani powołuje? Ano pani koledzy i koleżanki z redakcji. Może więc taki artykulik dla najbliżej siedzących warto by było popełnić? Zachęcam.
TK
Ter Ka
23 lipca 2019, 02:20
Bardzo proszę mnie oświecić, o co chodzi w zdaniu: "Ale jezuici, światła katolicka inteligencja spod znaku ZNAKU, Tygodnika Powszechnego, Więzi, DEON-u, itd., to chyba jawna przesada." Że niby wyżej wymienieni uważają, że cel uświęca środki? Jaki cel? Jakie środki? Przepraszam, ale zupełnie nie mogę się nawet domyślić.
23 lipca 2019, 13:19
Polecam lekturę artykułów na wspomnianych portalach, szczególnie tych broniących gender, jedynie słusznej lewackiej drogi, politpoprawnej polityki wobec uchodźców (imigrantów, szczególnie tych ekonomicznych i mających związki z ISIS). Proszę czytać uważnie np. teksty Kramera. Zapraszam też do moich komentarzy pod artykułami - tam wskazałem na te fikołki moralne.
BB
Bronisław Bartusiak
22 lipca 2019, 21:19
Errata: wysunąć = wystygnąć. Przepraszam za literówki  
BB
Bronisław Bartusiak
22 lipca 2019, 21:17
Do "kiboli" należy dodać jeszcze osoby odwołujące się do jakiejś skrajnej ideologii nacjonalistycznej,którzy wypaczają wiarę,, stawiając naród, ważną wspólnotę w pomo której zyjemy, na pierwszym miejscu zamiast Boga. Pytanie  jak im głosić Ewangelię to odrębny problem. Inną jednak niż nacjonalizm  raczej szowinizm, jest kwestia głoszenia Ewangelii środowiskom LGBT. A to znaczy nie tylko uwiklanym w różne problemy z seksualnością, ale wyznajacym coraz bardziej autorytarną ideologię. Większość Polaków  niezaleznie od światopoglądu nie zagląda sobie do łóżek.Czasem jest to tolerancja, czasem - kult św. Spokoja w praktyce  czasem - co innego. Jednak chociaż trupy nazizmu i komunizmu nie zdołały jeszcze wysunąć, pojawia się nowy problem. Nieuwzglednianie gi to poważny błąd  zarówno intelektualny  jak i praktyczny  
Anna Żebrowska
22 lipca 2019, 19:08
To całkowita klęska polskiego katolicyzmu - pysznego, butnego, odrzucającego sobór watykański II i nauczanie papieży. Pozostaje zamknąć kościoły i rozgonić to towarzycho z różańcami w ręku, które nigdy się nie nauczy, że chrześcijaństwo to coś więcej niż "norma społeczna". A najgłośniej przeciw gejom krzyczą sami geje, zawsze tak było.  
23 lipca 2019, 13:23
efka47 nie histeryzuj, bo sama odrzucasz Sobór Watykański II i nauczanie papieży, choćby św. Jana Pawła II. A wniosek masz super, zamknąć wszystkie kościoły. Jeden kierowca przejechał na czerwonym świetle - zabrać wszystkim kierowcom auta! Ostatnie zdanie - masz rację geje nawet potrafią się pobić, by pokazać jak bardzo są prześladowani. Polecam filmiki na internecie.
22 lipca 2019, 17:34
Obrzydliwe jest zachowanie obu stron. Jakie to marsze równości, raczej rozbuchanego seksocholizmu, prowokującego normę społeczną. No to się norma społeczna zdenerwowała i pogoniła, ale w sposób niedopuszczalny. Chcemy normalności i widzimy, że pokojowe zachowania nie hamują agresywnej homo propagandy. I tak trudno nam naśladować pokornego Jezusa. Ubolewam nad światem trzech płci, gdzie morderstwo Dawidka, to co innego niż aborcja Dawidka... a skutek ten sam. 
WG
W Gedymin
22 lipca 2019, 14:32
"czy ktoś kiedykolwiek powiedział im, że cel nie uświęca środków?" Przecież od wielu lat, a od 4 lat szczególnie, większość biskupów, znaczna część księży i wielka rzesza wiernych właśnie postępuje według zasady: "cel uświęca środki: kłamstwo, manipulację, nienawiść, aż po świętkradztwo" (bo czymże były msze święte wbudowane w miesięcznice smoleńskie?). Sam Pan Bóg wyda polski Kościół w ręce wrogów, bo zło, którego dopuszcza się Kościół nie może pozostać bez kary.
A
anonimus
22 lipca 2019, 15:11
błądzisz!!!
WK
wiktor kowal
22 lipca 2019, 14:06
Czy Pani wie, że w wielu krajach  Zachodu homoseksualista, który chciałby uporządkować swoją seksualność już nie może tego zrobić. Jest to zabronione. Można być mężczyzną, potem ogłosić się kobietą, potem wybrać dowolny mix płci i wszystko jest OK. Wyjątkiem jest homoseksualizm. Terapeuta, który chciałby pomóc człowiekowi wyjść z homoseksualizmu moze trafić do więzienia. Czy Pani naprawdę nie odróżnia człowieka od ideologii, strasznej ideologii, która niszczy Europę? Czy Pani naprawdę uważa, że  "manifestację" w Białymstoku zorganizowano, aby pomóc homoseksualistom?
IC
Iwona czaplicka
22 lipca 2019, 15:22
Ta ideologia nie nakazuje zabijanie. W przeciwienstwie od Biblii.
WK
wiktor kowal
22 lipca 2019, 15:32
Tobie, to bez żadnej ideologii szare komórki wybiło.
22 lipca 2019, 17:28
Orientacja homoseksualna to nie "pogląd" czy wybór. Trudno to pojąć?
WK
wiktor kowal
22 lipca 2019, 17:58
Ale to nie orientacja wyszła na ulice. Wyszli działacze i "sympatycy" ideologii. Nie wiem, czy homoseksualiści byli tam w większości.
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
22 lipca 2019, 19:00
W wielu krajach? tzn. w ilu i konkretnie w których?
WK
wiktor kowal
22 lipca 2019, 19:57
Aktualnie w 16 stanach USA, w Europie to Malta i Hiszpania. Zakaz tzw. terapii konwersyjnej, ze wzglądu na zaawansowanie prac legislacyjnych, to kwesia tygodnii w Niemczech i wielkiej Brytanii.
22 lipca 2019, 20:46
Bardzo dobrze, że tego typu terapie są ZAKAZANE. W Polsce też tak kiedyś będzie. 
22 lipca 2019, 20:47
Orientacja seksualna uczestników marszu nie ma znaczenia. Liczy sie ich świadectwo i przywiązanie do wartości. 
22 lipca 2019, 22:56
Ignorant piecuszek znów kłamie po czyli marksistowsku mówi "prawdę". Aborcja nie jest zabijaniem? A metoda in vitro promowana dla "wyposażania" LGBT-owców w dzieci ile dzieci zabiła? Na jedno urodzone kilkanaście wędruje na śmietniku. Ale ty wolisz może inne przykłady ateista Lenin nie żałował 60 milionów, wyrżnął bez wahania. O Stalinie pewnie wiesz, a jeśli nie, to doczytaj. Lepiej zamilcz jeżeli Biblii nie rozumiesz. W każdym razie czas uzupełnić podstawową wiedzę, maturalnej już nie będę oczekiwał.
22 lipca 2019, 22:59
Sebastianie mówisz jak chory, który uważa, że jeżeli nikt nie nazwie jego choroby, to ona sama zniknie, albo przynajmniej go nie zabije lub mu nie zaszkodzi. Usunięcie terapii nie powoduje zniknięcia choroby. Takie myślenie i taka postawa jest jeszcze cięższym przypadkiem psychiatrycznym. Polecam podstawową wiedzę z psychologii i psychiatrii.
23 lipca 2019, 10:27
Orientacja homoseksualna to nie choroba. Jeśli tego nie przyjmiesz do wiadomości nie mamy o czym rozmawiać ;) 
22 lipca 2019, 13:52
Na Podlasiu żyje duża społeczność Prawosławnych zreszonych w Polskim Autokefalicznym Kościele Prawosławnym i nie słyszałem aby w  Cerkwi były odczytywane podobnie skandaliczne listy co abp Wojdy. Nie słyszałem też aby parafie prawosławne dziękowały chuliganom "za obrone zagrożonej rodziny". Powinniśmy brać przykład z braci Prawosławnych... 
SK
Stanisław Kolis
22 lipca 2019, 15:09
A o tych listach słyszałes: ''8 Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i szkody wyrządzacie, i to właśnie braciom. 9 6 Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, 10 ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.''
22 lipca 2019, 22:44
Sebastian jak zwykle słabo poinformowany. Weź chłopie się nie kompromituj, a kto wspólnie z KK organizował w Białymstoku święto rodziny i zapraszał na nie ludzi?
BB
Bronisław Bartusiak
23 lipca 2019, 11:48
@Sebastian, nie próbuj wykorzystywać nas, prawosławnych! LGBT propaguje życie w radykalnym oderwaniu od Boga, neguje się samo istnienie natury. Wszystko to jest zupełnie sprzeczne ze Świętą Tradycją. Miłosierdzie Boga to podnoszenie z grzechu nas, grzeszników  nie akceptacja. 
23 lipca 2019, 13:14
Absolutnie nie było to moim celem. Stwierdziłem tylko fakt, że w Cerkwii na Podlasiu nie było takiego ostrego języka jak w Kościołach Katolickich(list abp Wojdy). Wiem, że na Wschodzie też jest spore zacofanie co do sprawy osób LGBT+ dlatego nie spodziewam sie tutaj cudów ale chociaż jezyk umiarkowany(mówie o Polskiej Cerkwii).
BB
Bronisław Bartusiak
23 lipca 2019, 16:34
Język tak. Ważne  choć trudne. Ale też nie ma żadnych wątpliwości  że praktykowanie homoseksualizmu jest grzechem. Nie wolno tego tolerować, trzeba pokazywać  że miłość Boża może wyrwać z tego grzesznika. Grzechem jest też propagowanie grzechu. 
23 lipca 2019, 17:36
Mi właśnie chodziło o język. Co do meritum wiem, że macie podobny stosunek do tych spraw co katolicy(szczególnie katolicy w Polsce)!
22 lipca 2019, 13:29
Zgadzam się z autorką artykułu. Przeraża mnie ta ciemnota. Nie rozumiem ludzi nierozumiejących inności. Niestety Kościół hoduje tego typu ludzi np. list pasterski z 7 lipca arcybiskupa Wojdy, homilia bp Deca z Świdnicy. 
P
Paweł
22 lipca 2019, 14:16
Tak, tak wiemy, brak czystości przedmałżeńskiej nie jest dla Ciebie grzechem, nie uznajesz jej, nie ma czegos takiego dla Ciebie.
SK
Stanisław Kolis
22 lipca 2019, 14:50
''Przeraża mnie ta ciemnota. Nie rozumiem ludzi nierozumiejących inności.'' JAKIEJ INNOŚCI BEZCZELNY OSOBNIKU. TY DOODBYTOWANIE DWÓCH FACETÓW NAZYWASZ INNOŚCIĄ??? LIZANIE ODBYTU NAZYWASZ INNOŚCIĄ I PRZY OKAZKI JEDZENIE KAŁU ( GÓWNA LUDZKIEGO) TEŻ NAZYWASZ INNOŚCIĄ SŁUSZNE SĄ SŁOWA AP PAWŁA: ''27 Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie'' ''28 A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi. 29 7 Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości; 30 potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe - pomysłowi, rodzicom nieposłuszni, 31 bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości. 32 Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią.''
IC
Iwona czaplicka
22 lipca 2019, 15:21
Koprofagia wystepuje tez u hetero
22 lipca 2019, 17:25
To super:)
22 lipca 2019, 22:49
Trzeba być rzeczywiście ciemnym i ślepym na FATY, by sądzić, że ciało mężczyzny pasuje do mężczyzny. Pan Bóg to inaczej urządził i nawet ze strony fizjologicznej współżycie homoseksualne jest bardzo, ale to bardzo niezdrowe (ująłem to bardzo, ale to bardzo delikatnie). Nie można być obojętnym wobec inności, która zabija.
TK
Ter Ka
23 lipca 2019, 02:35
W przyrodzie też istnieje współżycie w ramach tej samej płci. U niektórych gatunków małp bardzo popularne. A przyrodę kto stworzył? Proponuję poszukać siebie wśród tych co "nie odziedziczą Królestwa". Bo tam nie tylko o homoseksualistach mowa. Dlaczego nie protestujecie, że są wśród nas chciwi czy oszczercy?
TK
Ter Ka
23 lipca 2019, 02:45
"Oddani (...) waśniom, podstępowi, złośliwości; zuchwali, pyszni, chełpliwi, bez serca, bez litości." - to nie o Was przypadkiem, panowie REME, Tadeusz i inni?
SK
Stanisław Kolis
23 lipca 2019, 08:54
Absolutnie NIE. Natomiast Ty z pewnością się do tych dewiacji zaliczasz. Zapewniwm, że gdyby była taka potrzeba aby oddać swoją nerkę np Tobie, to właśnie ci których wymieniłaś byliby jedynymi darczyńcami. TY I PODOBNI TOBIE NIE ROZUMIESZ POSTAWY PANA JEZUSA CHRYSTUSA GDY PRZEPĘDZAŁ KUPCÓW Z PLACU ŚWIĄTYNI. JEŚLI TY UWAŻASZ ŻE WALKA Z DEWIACJĄ POPRZEZ SŁOWA APOSTOŁA PAWŁA I OPRACOWANIA NAUKOWE KTÓRE POKAZUJĄ SAMO ZŁO PRZEZ ODBYTOWANIE OSOBNIKÓW  (WYŻEJ) JEST PRZYPORZĄDKOWANA CECHOM, KTÓRE WYMIENIŁAŚ TO JA TOBIE BEZ ZŁOŚCI POWIADAM: ODEJDŹ W POKOJU CHRYSTUSA!!!

Skomentuj artykuł

"Pedały", bluzgi i różańce w dłoniach. Obrońcy rodziny, przestańcie obrażać moje uczucia religijne
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.