Ks. prof. Szostek: nie można sprowadzić roli biskupa do pozycji ministranta asystującego liderowi

Ks. prof. Szostek: nie można sprowadzić roli biskupa do pozycji ministranta asystującego liderowi
(fot. Tv KUL/youtube.com)
9 miesięcy temu
wyborcza.pl / ms

"Nieraz słyszę pytanie: «Kto dziś powinien być przewodnikiem Kościoła w Polsce?» (...) Odpowiadam: «Oby nikt»" – mówi w rozmowie z Joanną Żarnoch-Chudzińską ks. prof. Andrzej Szostek.

Zapytany o to, czy humanizm chrześcijański w ogóle istnieje, ks. Szostek zauważa przede wszystkim, że nie można sztucznie podtrzymywać jednomyślności: "Jeśli chodzi o podstawowe elementy wiary i moralności chrześcijańskiej, biskupi i wierni powinni być zgodni. Ale jest wiele spraw, zwłaszcza w sferze życia społecznego, w relacji Kościół – państwo, gdzie różnice zdań są dopuszczalne, a nawet wskazane".

Duchowny jest przekonany, że różnice zdań mają miejsce także między hierarchami, ale informacje o nich po prostu do nas nie docierają, bo Konferencja Episkopatu Polski skupia się na przekazaniu konkretnych informacji – w opinii księdza "gładkich i nudnych". "Jeden z biskupów powiedział mi: «Nawet nie wiesz, jak my się na tych konferencjach spieramy». Otóż nie wiem, bo w Episkopacie przyjęto rygorystycznie pojętą zasadę jednomyślności – wyznaje ks. Szostek.

Duchowny wspomina w wywiadzie również o tym, że nieraz słyszy pytania dotyczące tego, kto powinien być dziś przewodnikiem Kościoła w naszym kraju, "bo przez ćwierć wieku był nim prymas Wyszyński, potem św. Jan Paweł II". "Odpowiadam: «Oby nikt». Każdy z biskupów ma własny głos i ma prawo ujawniać go wiernym, nie powinien sprowadzać swej roli do pozycji ministranta asystującego jednemu liderowi" - stwierdza ksiądz profesor.

Ks. Szostak w udzielonym wywiadzie wskazuje również na potrzebę przyjmowania krytyki Kościoła i nieodbierania jej jako ciągły atak.

"Potrzebujemy krytyki rzeczowej, uzasadnionej, w ostatecznym wymiarze nam pomocnej, nawet jeśli w ogniu sporu pojawiają się zbyt ostre słowa". 

Duchowny podkreśla, że nie tylko Kościół jest drogą człowieka, ale także człowiek jest drogą Kościoła, jak wskazywał na to Jan Paweł II. "Kościół jest miejscem spotkania z Chrystusem, pragnie wskazać człowiekowi drogę zbawienia – papież tej prawdy nigdy nie podważał. Ale uznał, że trzeba tę perspektywę dopełnić. Dlatego „człowiek jest drogą Kościoła”. Każdy konkretny człowiek – nie tylko katolik, nie tylko ten, kto respektuje normy życia formułowane w Kościele".

Myśl Jana Pawła II – jak zauważa ksiądz Szostek – kontynuuje dziś Franciszek upominając się o wsparcie dla wykluczonych: uchodźców, bezdomnych, chorych czy ubogich. Ale upomina się również, w adhortacji "Amoris Laetitia", o tych, "którym się w życiu małżeńskim i rodzinnym poplątało. Podkreśla, że Kościół nie może poprzestać na formułowaniu twardych zasad moralnych w praktyce wyłączających z Kościoła wielu tych, którzy pomocy z jego strony potrzebują".

Wymieniając te wszystkie przykłady duchowny wskazuje, że humanizm chrześcijański wciąż jest obecny i widoczny w trosce o człowieka.

Pełny tekst wywiadu można znaleźć TUTAJ.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Ks. prof. Szostek: nie można sprowadzić roli biskupa do pozycji ministranta asystującego liderowi
Komentarze (1)
GW
~Gość w drodze
30 listopada 2019, 10:02
Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który miał Go wydać: «Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?» Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano. Na to Jezus powiedział: «Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie». J 12, 1-8. Dlaczego w wypowiedziach Duchownych coraz rzadziej pojawia się Imię Jezus. Ponad całym duchowieństwem jest właśnie On. I to Jemu mają być wszyscy podporządkowani - duchowni i świeccy. Jezus jest Osobą, a nie Nikim. I to jest odpowiedź na pytanie, kto ma rządzić Kościołem. Poza tym troska o biednych nie może się łączyć z tępieniem bogatych i własności, bo rychło się okaże, że nie ma się o tych biednych, kto troszczyć. Przykład - skąd rząd weźmie pieniądze na zasiłki, jak zniszczymy przedsiębiorczość i rodzimą gospodarkę? ?

Skomentuj artykuł

Ks. prof. Szostek: nie można sprowadzić roli biskupa do pozycji ministranta asystującego liderowi
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.