Z ruin ocalał drewniany wizerunek Ostatniej Wieczerzy. Pojedzie z abp. Gallagherem do Rosji
Rosyjskie ataki zniszczyły kijowskie mieszkanie Iryny Płechowej, a wraz z nim ponad 5 tys. książek, dzieła sztuki i świadectwa historii Ukrainy. Z pogorzeliska ocalał drewniany talerz z wizerunkiem Ostatniej Wieczerzy. Ukraińska działaczka kulturalna przekazała go papieskiemu wysłannikowi abp. Paulowi Richardowi Gallagherowi. Dziś, w 35. rocznicę ogłoszenia niepodległości Ukrainy, Płechowa podkreśla, że jej kraj nadal walczy o zachowanie wolności i własnej tożsamości.
Dom pełen kultury
Iryna Płechowa jest doktorem nauk o komunikacji społecznej i zastępczynią dyrektora Kijowskiego Klastra Kultury, miejskiej sieci centrów kulturalnych. Jej mąż jest reżyserem. Ich trzypokojowe mieszkanie w centrum Kijowa przypominało galerię i bibliotekę: znajdowało się w nim ponad 5 tys. książek, a ściany pokrywały prace ukraińskich artystów.
Pierwszy rosyjski atak uszkodził mieszkanie 15 czerwca. Kolejny, przeprowadzony 2 lipca, całkowicie je zniszczył. „Cudem przeżyliśmy” - wspomina Iryna.
Fot. Vatican Media
Wizerunek pośród ruin
W domowym kąciku modlitewnym znajdował się tradycyjny drewniany talerz z regionu karpackiego, przedstawiający Ostatnią Wieczerzę. „Kiedy weszliśmy do mieszkania, zobaczyliśmy pośród gruzów, że jedyną rzeczą, która pozostała niemal nietknięta, był właśnie ten talerz z ikoną” - opowiada Ukrainka.
Stał się on dla niej „symbolem obecności Boga w najtrudniejszych chwilach życia”. Wraz z mężem przekazała go abp. Paulowi Richardowi Gallagherowi, sekretarzowi ds. relacji z państwami i organizacjami międzynarodowymi Stolicy Apostolskiej. Papieski wysłannik odwiedził 18 lipca ich parafię św. Mikołaja w Kijowie.
Zniszczona pamięć
W ruinach przepadły pierwsze wydania dzieł ukraińskich pisarzy prześladowanych przez władze sowieckie, książki z autorskimi dedykacjami oraz zbiór podziemnych fotogazet Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego z lat 1986-1989.
Iryna podkreśla, że kultura i tożsamość są ze sobą nierozerwalnie związane. „Każdy atak na wartości kulturowe jest pragnieniem wymazania tożsamości i odrębności narodu” - mówi.
Wartość prawdziwej wolności
Pamięć o kolektywizacji, Wielkim Głodzie i II wojnie światowej przetrwała w jej rodzinie dzięki „cichemu oporowi”: modlitwie w ojczystym języku, haftowaniu tradycyjnych wyszywanek, uczeniu się ukraińskiej poezji i przekazywaniu zakazanych książek.
„Wartość niepodległości jest wartością prawdziwej wolności: wolności obywateli tego kraju, wolności dzieci Bożych, wolności ludzi, którzy mogą wybierać własną drogę” - wskazuje Iryna Płechowa.
Źródło: Karol Darmoros, s. Alina Petrauskaitė, Switłana Duchowycz / Vatican News / red


Skomentuj artykuł