Zakonnica przestrzega przed jogą. Odpowiada jej Dariusz Piórkowski SJ

Zakonnica przestrzega przed jogą. Odpowiada jej Dariusz Piórkowski SJ
(fot. PCh24TV · Polonia Christiana / Dariusz Piórkowski)

"Dla mnie to przykład tego, że lepiej, aby ksiądz czy siostra nie wypowiadali się na wszystkie możliwe tematy, bo się ludzi wprowadza w błąd" - pisze jezuita.

Ktoś mi przysłał to krótkie wystąpienie Siostry i zapytał, co o tym myśleć.

S. Michaela Pawlak OP przekonuje słuchaczy, że joga i medytacja zen jest szkodliwa. Jednym z powodów miałoby być regulowanie oddechu: zwalnianie i przyspieszanie. Według siostry coś takiego zaburza jak to ujęła, biochemię w organizmie, proporcje dwutlenku węgla i innych pierwiastków. Miałby to być jeden z głównych "naukowych" argumentów przeciwko tym praktykom.

Otóż, nie wiem, czy siostra kiedyś próbowała modlić się w rytm oddechu (poleca to np. św. Ignacy z Loyoli czy wschodni mnisi prawosławni), czy modlitwą Jezusową. Tam się właśnie ani nie przyspiesza ani nie zwalnia oddechu. Po prostu się oddycha.

DEON.PL POLECA

Po drugie, nie wiem, czy siostra Michaela czytała list Kongregacji Wiary podpisany jeszcze przez J. Ratzingera, który słusznie przestrzega, iż zawsze należy rozróżniać w modlitwie "metodę od treści". Oddychanie samo w sobie nie jest treścią ani celem modlitwy, tylko środkiem. Nie wiem, na czym się różni oddychanie katolickie od buddyjskiego czy jakiegokolwiek innego. Może żyję w jakiejś nieświadomości. Nie wiem. Nie jest mi też wiadome, aby w medytacji zen czy jodze celowo przyspieszało się lub zwalniało oddech.

Po trzecie, w liście tym czytamy: "Zazwyczaj wielkie religie, które dążyły do zjednoczenia z Bogiem na modlitwie, wskazywały także sposoby osiągnięcia tego zjednoczenia. Ponieważ "Kościół katolicki nie odrzuca niczego z tego, co w owych religiach jest prawdziwe i święte"(18), nie należy z góry odrzucać tych wskazań jako niechrześcijańskich. Przeciwnie, można przyjąć to, co jest w nich pożyteczne, pod warunkiem, że nie straci się z oczu chrześcijańskiego rozumienia modlitwy, jej logiki i wymagań, bowiem nowe sformułowanie owych elementów i ich przyjęcie musi dokonywać się w tym kontekście"

A tutaj już bardziej bezpośrednio fragment dotyczący oddechu: "Modlitwa chrześcijańskiego Wschodu(32) doceniła symbolizm psychofizyczny, którego często brakowało modlitwie Zachodu. Dotyczyć to może określonej postawy ciała, ale także podstawowych funkcji życiowych, takich jak oddychanie czy bicie serca. Na przykład, ćwiczenie "modlitwy Jezusa", które odpowiada naturalnemu rytmowi oddychania, może - przynajmniej przez pewien czas - stanowić dla wielu osób rzeczywistą pomoc"

Naturalny rytm oddechu nie oznacza żadnego przyspieszania czy zwalniania. Kiedy biegam to wtedy rzeczywiście przyspiesza mi oddech, ale według Siostry powinno być to szkodliwe, ponieważ zaburza gospodarkę dwutlenkiem węgla.

Siostra przekonuje, że medytacja chrześcijańska polega zawsze na rozważaniu przez rozum. Medytacja może i tak, ale są inne formy modlitwy, gdzie oczywiście rozum nie jest całkowicie wyłączony, ale jest niemalże bierny. Właśnie modlitwa polega na tym, że mamy wzrastającą świadomość obecności Boga. Nie musimy i nie powinniśmy rozważać. Pisze o tym wielu mistyków.

Oczywiście, wszystko to brzmi mądrze, naukowo, ludzie słuchają z zapartym tchem. A dla mnie to przykład tego, że lepiej, aby ksiądz czy siostra nie wypowiadali się na wszystkie możliwe tematy, bo się ludzi wprowadza w błąd.

Tekst pierwotnie ukazał się na Facebooku Dariusza Piórkowskiego SJ.

Rekolekcjonista i duszpasterz. Autor książek z zakresu duchowości. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Dariusz Piórkowski SJ

Wystarczy chcieć!

Można odnieść wrażenie, że modlitwa jest trudną sztuką − ale to nieprawda. Czasami za szybko się poddajemy i zniechęcamy, zapominając, że tak naprawdę nie potrzebujemy wiele, żeby spotkać się z Bogiem. Jak więc...

Skomentuj artykuł

Zakonnica przestrzega przed jogą. Odpowiada jej Dariusz Piórkowski SJ
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.