Nie jesteśmy gotowi na katastrofę wulkaniczną. Jej ryzyko jest większe, niż sądzono

Nie jesteśmy gotowi na katastrofę wulkaniczną. Jej ryzyko jest większe, niż sądzono
fot. ammitmedia@ymail.com / Depositphotos
"Nature" / pk

Czy w nieodległej przyszłości czeka nas katastrofa wulkaniczna na ogromną skalę? Naukowcy z Uniwersytetu Birmingham uważają, że silna erupcja jest bardziej prawdopodobna, niż zderzenie z asteroidą, a ludzie kompletnie nie są na nią przygotowani. O swoich spostrzeżeniach napisali na łamach prestiżowego czasopisma "Nature".

Na początku 2022 roku erupcja wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha‘apai dosłownie wstrząsnęła planetą. Był to jeden z najsilniejszych wybuchów, jakie zostały zarejestrowane przez instrumenty pomiarowe, a jego fala uderzeniowa była odczuwalna nawet na Kasprowym Wierchu. Mimo to, wcale nie była to najsilniejsza erupcja wulkaniczna, jaka może wydarzyć się na Ziemi.

Jak wskazują naukowcy, analizy arktycznego i antarktycznego lodu dowodzą, że do silnych i gwałtownych erupcji wulkanów dochodzi częściej, niż do tej pory sądzono. W czasie badań warstw lodu odkryto 97 erupcji, które mogły mieć wpływ na ziemski klimat. Badacze doszli do wniosku, że "zdarzenia o magnitudzie 7 występują mniej więcej raz na 625 lat, a zdarzenia o magnitudzie 8 (zwane również supererupcjami) - raz na 14 300 lat". Do tej pory sądzono, że odstępy między erupcjami wynosiły odpowiednio 1200 lat dla wielkości 7 i 17 000 lat dla wielkości 8.

"Spośród 97 erupcji wulkanicznych o dużej skali, wykrytych w zapisach rdzeni lodowych, tylko garstkę można przypisać konkretnym wulkanom. Miejsca innych pozostają tajemnicą" - czytamy na łamach "Nature".

Erupcja wulkaniczna bardziej prawdopodobna, niż zderzenie z asteroidą

Naukowcy wskazują, że prawdopodobieństwo wystąpienia potężnej erupcji wulkanicznej jest bardziej prawdopodobne, niż ryzyko zderzenia Ziemi z asteroidą. Mimo to fundusze na zmianę trajektorii potencjalnie niebezpiecznej dla Ziemi asteroidy wynoszą ponad 300 mln USD.

"W przeciwieństwie do tego, nie ma skoordynowanych działań ani inwestycji na dużą skalę, aby złagodzić globalne skutki erupcji wulkanicznej. To musi się zmienić" - wyjaśniają naukowcy.

Badacze sugerują, że wyjściem z sytuacji byłoby umieszczenie na orbicie satelity, który z przestrzeni kosmicznej badałby aktywność wulkaniczną na Ziemi.

"Od ponad dwóch dekad wulkanolodzy wzywają do umieszczenia na orbicie satelity, którego misją byłaby obserwacja wulkanów" - czytamy w "Nature". Równie niezbędne jest również stworzenie sytemu wczesnego ostrzegania, a także odpowiednia edukacja.

"Należy zrobić więcej, aby prognozować i próbować sobie radzić z destrukcyjnymi erupcjami wulkanów. Ryzyko jest większe, niż się ludziom wydaje" - podkreślają badacze.

Źródło: "Nature" / pk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
ks. Krzysztof Grzywocz

Czy duchowość może szkodzić?
Gdzie zaczyna się opętanie, a gdzie choroba?
Czy myśli bluźniercze podsyłają nam demony?
Czym różni się zwykły smutek od depresji?

Ksiądz Krzysztof Grzywocz był niewątpliwie jednym z najbardziej...

Skomentuj artykuł

Nie jesteśmy gotowi na katastrofę wulkaniczną. Jej ryzyko jest większe, niż sądzono
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.