Została zgwałcona w wieku 14 lat. Tuż przed aborcją dokonała wyboru

Została zgwałcona w wieku 14 lat. Tuż przed aborcją dokonała wyboru
(fot. depositphotos.com)
10 miesięcy temu
Gość Niedzielny / Susan B. Anthony List / Facebook / pk

"Wiedziałam, że nie chcę tego robić. Siedziałam i mówiłam do Boga. Usłyszałam, jak mówił do mnie, by chwycić Jego dłoń, by Mu zaufać, że jej krew jest niewinna. Postanowiłam posłuchać Boga, kazałam tacie zatrzymać samochód" - przeczytaj świadectwo matki, która w ostatniej chwili postanowiła ocalić nienarodzoną córkę.

Kiedy Crystal była 14-latką została zgwałcona przez starszego od niej ucznia. Gdy okazało się, że jest w ciąży, wszyscy radzili jej przeprowadzenie aborcji. Dokonała innego wyboru.

Jej historię opisał Gość Niedzielny.

Crystal została zgwałcona, kiedy była w pierwszej klasie liceum. Miała 14 lat. Sprawca bardzo chciał się z nią spotkać, jednak ona domawiała. Kiedy zaczął bardzo nalegać, postanowiła spełnić jego prośbę. Do gwałtu doszło, kiedy dziewczyna wyszła w czasie lekcji do toalety. Chłopak użył wobec niej siły, zgwałcił ją i zabronił komukolwiek o tym mówić.

Kiedy okazało się, że Crystal jest w ciąży, opowiedziała o wszystkim swojej przyjaciółce. Ta od razu zaproponowała jej wizytę w Planned Parenthood, klinice zajmującej się przeprowadzaniem aborcji. Crystal skorzystała z propozycji przyjaciółki.

W klinice personel natychmiast wyjaśnił, co musi zrobić Crystal, by pozbyć się dziecka. Potrzebowała tylko 300 dolarów. Zgoda rodziców nie była wymagana.

Gdy dziewczyna udała się do szkolnej pielęgniarki po zwolnienie, ta zaproponowała, by powiedzieć o wszystkim rodzicom. Crystal zgodziła się, chociaż bardzo obawiała się reakcji taty.

Gdy rodzice dziewczyny dowiedzieli się o gwałcie, zgodnie z przewidywaniami, najbardziej stanowczy okazał się ojciec, pan Willis.

Chcąc uspokoić ojca, dziewczyna zgodziła się na przeprowadzenie aborcji. Jednocześnie czuła jednak, że Bóg zaprasza ją do bezgranicznego zaufania Mu i ocalenia dziecka.

„Ciąża nie jest spacerkiem dla kobiety. Jak 14-latka miałaby przejść ten spacer?” - pytał, cytowany przez Gościa Niedzielnego.

Chcąc uspokoić ojca, dziewczyna zgodziła się na przeprowadzenie aborcji. Jednocześnie czuła jednak, że Bóg zaprasza ją do bezgranicznego zaufania Mu i ocalenia dziecka. W Crystal trwała duchowa walka.

„Wiedziałam, że nie chcę tego robić. Siedziałam i mówiłam do Boga. Usłyszałam, jak mówił do mnie, by chwycić Jego dłoń, by Mu zaufać, że jej krew jest niewinna. Postanowiłam posłuchać Boga, kazałam tacie zatrzymać samochód. Powiedziałam rodzicom, że nie wiem, co zrobię, ale że zamierzam mieć to dziecko” – powiedziała dziewczyna, cytowana przez „Gościa Niedzielnego”.

Crystal urodziła córeczkę. Nie chcąc zrywać z nią relacji, wybrała opcję tzw. „otwartej adopcji”. Jej dziecko trafiło do rodziny, która najpierw adoptowała chłopca, a teraz marzyła o córce.

Najbardziej wzruszająca jest reakcja pana Willisa, który pokochał swoją wnuczkę. Gdy w szpitalu Crystal poprosiła ojca, by potrzymał jej córeczkę, ten odmówił. Gdy wróciła, okazało się, że tata trzyma na rękach wnuczkę.

„Chciałem być cool. Taki twardy facet - wspomina pan Willis - Bylibyście zaskoczeni, jak szybko wymiękłem. To było piękne dziecko” – powiedział.

 

Pregnant From Rape At 14, Crystal Rejected Abortion

After becoming pregnant from rape at only 14 years old, Crystal rejected abortion and embraced open adoption. This is her story.

Opublikowany przez Susan B. Anthony List Piątek, 30 sierpnia 2019
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Alexandra M. Linder
27,00 zł
30,00 zł

Książka zawiera fakty, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Wszystkie podane tutaj dane i liczby zostały starannie zbadane, skrupulatnie sprawdzone.

  • Jak mogło dojść do tego, że na całym świecie aborcja stała się biznesem?
  • Dlaczego „prawo...

Skomentuj artykuł

Została zgwałcona w wieku 14 lat. Tuż przed aborcją dokonała wyboru
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Została zgwałcona w wieku 14 lat. Tuż przed aborcją dokonała wyboru
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.