Oskarżony o pedofilię aktywista Robert K. skazany na 2,5 roku. Tak niski wyrok zaniepokoił prokuraturę

Oskarżony o pedofilię aktywista Robert K. skazany na 2,5 roku. Tak niski wyrok zaniepokoił prokuraturę
Fot. Alexey Klementiev / www.depositphotos.com
PAP / mł

Oskarżony o pedofilię aktywista Robert K. usłyszał w piątek wyrok skazujący go na 2,5 roku więzienia. W skierowanym do sądu akcie oskarżenia dla Roberta K. jest mowa o trzech małoletnich ofiarach. Oskarżony dobrowolnie poddał się karze, ale nad ewentualnym zaskarżeniem tak niskiego wyroku zastanawia się Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. 

Wyrok zapadł na pierwszej rozprawie a oskarżony Robert K. dobrowolnie poddał się karze. Zgodziły się na to wszystkie strony, również prokurator. Nie były przesłuchiwane osoby pokrzywdzone. Sąd wymierzył Robertowi K. łączną karę 2,5 lat więzienia. Oskarżonemu został również zasądzony zakaz przebywania na terenie szkół i innych miejsc gdzie jest prowadzona edukacja małoletnich na okres 10 lat a także dożywotni zakaz zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania wszelkich zawodów i działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieki nad nimi.

DEON.PL POLECA




Dlaczego tak niski wyrok za pedofilię?

Tak niskiemu wyrokowi postanowiła się przyjrzeć Prokuratura Okręgowa.

- Poleciliśmy wystąpić o uzasadnienie i przyjrzymy się pod kątem ewentualnego zaskarżenia tego wyroku - powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Katarzyna Skrzeczkowska.

W skierowanym do sądu akcie oskarżenia dla Roberta K. mowa o trzech małoletnich ofiarach. Mężczyzna miał wielokrotnie obcować płciowo z osobą poniżej 15. roku życia, w stosunku do kolejnej ofiary doprowadzić do poddania się innej czynności seksualnej przy wykorzystaniu jej bezradności, a w stosunku do trzeciej dopuścić się dwukrotnego udzielenia jej środka odurzającego oraz naruszania nietykalności cielesnej małoletniej. Robert K. przyznał się do pierwszego z zarzucanych mu czynów.

Robert K. prowadził zajęcia z dziećmi w domu kultury

Robert K. został zatrzymany w czerwcu w Wiosce Żywej Archeologii. Zawiadomienie do prokuratury zostało złożone pod koniec marca. Robert K. był wiceprezesem fundacji Gesta, która na swoją działalność, m.in. prowadzenie Wioski Żywej Archeologii, otrzymywała fundusze ze środków publicznych, w tym z budżetu obywatelskiego. Prowadził też zajęcia z dziećmi w Domu Kultury Świt. Fundacja Gesta i FUPH Kedar (zarządzane przez Roberta K.) w latach 2018-2022 dostały od miasta prawie 400 tys. zł.

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta poinformował, że skieruje wniosek o objęcie postępowania karnego nadzorem Prokuratury Krajowej. Apeluje też do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o dymisję dyrektor DK Świt.

Kontrolę w sprawie Wioski Żywej Archeologii czyli finansowania działalności oskarżonego o pedofilię Roberta K. przez dzielnicowy urząd prowadzą radni Targówka. Osobną kontrolę w tej sprawie prowadzi też warszawski ratusz. Wątkiem tym zajmuje się też Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ.

PAP / mł

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Magda Knedler

…I wreszcie prosisz setny raz. Wstajesz, zwijasz dłoń w pięść i czujesz już tylko agresję.
A przecież prosiłaś. Prosiłaś grzecznie. Moim zdaniem tak to właśnie jest z kobietami, które przez długi czas grzecznie o...

Skomentuj artykuł

Oskarżony o pedofilię aktywista Robert K. skazany na 2,5 roku. Tak niski wyrok zaniepokoił prokuraturę
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.