Będzie referendum ws. Lasów Państwowych?

Będzie referendum ws. Lasów Państwowych?
(fot. shutterstock.com)
PAP / slo

Prawo i Sprawiedliwość złożyło we wtorek w Sejmie kolejne podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum ws. Lasów Państwowych. Jest już ich ponad 2.5 mln. PiS domaga się również sejmowej debaty nt. przyszłości lasów i polskiej ziemi.

Poseł PiS Jan Szyszko ocenił podczas konferencji prasowej w Sejmie, że działania koalicji PO-PSL przyczyniają się do "destabilizacji Lasów Państwowych", co - jego zdaniem - prowadzi do destabilizacji ponad 7 mln ha, które podlegają nadleśnictwom.

Według znowelizowanej w styczniu 2014 ustawy, Lasy Państwowe w zeszłym i obecnym roku mają przekazać do budżetu po 800 mln zł. Od 2016 r. Lasy rocznie będą przekazywać do państwowej kasy 2 proc. wartości sprzedanego drewna. Z wpłaty Lasów Państwowych 650 mln zł trafić ma na Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych, a pozostałe 150 mln zł przeznaczone jest na zmniejszenie deficytu budżetu państwa.

"Część nadleśnictw ze względu na zabrane im pieniędzy musi stać się bankrutem; jest jasne, że mogą w pierwszej kolejności ulec sprzedaży" - podkreślił Szyszko. Posłowie PiS zaznaczyli, że na razie są "nieliczne przypadki" nadleśnictw, które straciły płynność finansową.

Szyszko poinformował, że do Sejmu trafiło dodatkowe kilka tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum, złożonym w maju ubr. i wniosek o sejmową debatę nt. przyszłości lasów i polskiej ziemi.

Referendum ws. Lasów Państwowych ma zawierać dwa pytania. Pierwsze brzmi: "Czy jesteś za utrzymaniem dotychczasowego systemu finansowania albo funkcjonowania państwowego gospodarstwa leśnego Lasy Państwowe określonego w ustawie z dnia 28 września 1991 roku o Lasach Państwowych, co zabezpiecza dotychczasową rolę tego podmiotu w wypełnianiu potrzeb narodowych?".

Polacy mieliby także odpowiedzieć na pytanie: "Czy jesteś za zobowiązaniem rządu do pilnych renegocjacji Traktatu Akcesyjnego w zakresie wolnego obrotu ziemią dla obcokrajowców w Polsce uwzględniając, iż stanowisko rządu do zmiany w traktacie powinno być następujące: zakup polskiej ziemi przez obcokrajowców będzie możliwy od roku, w którym siła nabywcza średniej pensji Polaka będzie stanowiła minimum 90 proc. średniej siły nabywczej mieszkańców pięciu najbogatszych państw Unii Europejskiej?".

Wniosek o referendum został zainicjowany przez PiS, ale formalnie jest to inicjatywa obywatelska, politycy PiS wspierają zbieranie podpisów pod nią.

Zgodnie z przepisami Sejm może postanowić o poddaniu określonej sprawy pod referendum z inicjatywy obywateli, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500 000 osób mających prawo udziału w referendum. Sejm przyjmuje wniosek o referendum bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów; niepodjęcie uchwały w sprawie przyjęcia wniosku oznacza jego nieuwzględnienie.

Premier Donald Tusk tłumaczył na początku stycznia zeszłego roku, że decyzja rządu "w perspektywie wielu lat stabilizuje sytuację Lasów Państwowych" i pozwoli im "funkcjonować co najmniej tak samo dobrze, jak do tej pory". Zdaniem premiera Lasy Państwowe funkcjonowały w "przesadnie komfortowym kontekście finansowym", co groziło nieracjonalnym wydawaniem tych środków. Tusk oświadczył też, że Lasy Państwowe nie zostaną sprywatyzowane.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Będzie referendum ws. Lasów Państwowych?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.