"Dla Zachodu jesteśmy miną przeciwczołgową"

"Dla Zachodu jesteśmy miną przeciwczołgową"
(fot. PAP/Rafał Guz)
5 lat temu
"Gazeta Wyborcza" / PAP / drr

Ze zdziwieniem konstatujemy, że niektóre kraje zachodnioeuropejskie są tak bardzo powściągliwe wobec wzmacniania flanki, która wydaje się w tej chwili najbardziej zagrożona, mówi Radosław Sikorski w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

- Trzeba zrozumieć, że my z powodów historycznych i geograficznych jesteśmy bardziej wyczuleni, mamy prawo do większej obawy. Oni nas mają za swoją minę przeciwczołgową i dlatego mogą reagować z większą wstrzemięźliwością. Przekonywanie zachodnich Europejczyków do naszego punktu widzenia jest procesem żmudnym i czasami frustrującym, ubolewa minister.

Szef MSZ jest jednak przekonany, że wschodnia flanka NATO będzie wzmocniona tak, jak się tego domagaliśmy. - Nie będziemy się zniechęcać tylko dlatego, że obecność żołnierzy NATO w Polsce będzie się nazywała ciągła, a nie stała. Liczy się sedno, czyli możliwość praktycznego wypełnienia gwarancji bezpieczeństwa dla Polski. Coś w stylu tego, czym od wielu dekad cieszy się Norwegia, gdzie górskie pieczary amerykańskiej brygady marines są w tej chwili wypełniane nowymi partiami ciężkiego sprzętu.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Dla Zachodu jesteśmy miną przeciwczołgową"
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

"Dla Zachodu jesteśmy miną przeciwczołgową"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.