Prokuratura bada antysemityzm w internecie

9 lat temu
PAP / drr

Warszawska prokuratura bada, czy wszcząć śledztwo z doniesienia szefa MSZ Radosława Sikorskiego w sprawie propagowania treści antysemickich w internecie; w ubiegły piątek przesłuchała ministra jako osobę zawiadamiającą.

Według "Gazety Wyborczej" internetowe wpisy dotyczyły m.in. samego Sikorskiego i jego żony, publicystki Anne Appelbaum.

- Pan minister złożył zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa propagowania w sieci treści antysemickich, argumentując m.in., że podważa to wizerunek Polski w świecie jako kraju tolerancyjnego - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Monika Lewandowska. Dodała, że podczas przesłuchania Sikorski złożył w prokuraturze wydruki z sieci z przykładami "mowy nienawiści".

Na razie prokuratura prowadzi tzw. postępowanie sprawdzające, które poprzedza decyzję, czy wszcząć śledztwo, czy odmówić tego. Roboczą podstawą postępowania jest art. 212 par. 2 Kodeksu karnego, który przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo do roku więzienia za pomówienie w mediach o właściwości, które mogą poniżyć daną osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danej działalności. Sikorski dostał status pokrzywdzonego w tej sprawie.

Ponadto badany jest wątek głoszenia antysemityzmu. Kk przewiduje karę do 3 lat więzienia za publiczne znieważenie grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości. Za nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość grozi zaś grzywna, ograniczenie wolności albo do 2 lat więzienia.

Jak podawała "Gazeta Wyborcza", chodzi o wpisy związane z korespondencją Sikorskiego z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem, w której wzywał do ścigania antysemickiej i rasistowskiej mowy nienawiści. Minister podawał Seremetowi cytaty z konkretnych forów internetowych: "Hitler zaczął, my skończymy. Do pieca, smażyć się, żyduchy, do pieca" albo: "Przyjdzie czas, że dalej się będziecie k... po piecach i piwnicach chować". Przytaczał też wpisy na swój temat (pisownia oryginalna): "Radosław Sikorski - mąż ortodoksyjnej z dziada pradziada amerykańskiej żydówki, wróg Polskości, biegle władający językiem polskim amerykański agent i mason, zdalnie sterowany przez teścia, naczelnego czosnka nowego Yorku, przejął pałeczkę destrukcji i destabilizacji kraju od niejakiego michnika - jednak bardziej niebezpieczny z racji zajmowanego wysokiego stanowiska - pod maską dobrotliwego gogusia ukryty bezwzględny sprzedawczyk, wyzbyty wszelkich zasad wykonawca rozkazów międzynarodowej kliki".

Według "GW" oprócz doniesienia o przestępstwie Sikorski pozwał do sądu wydawców "Faktu" oraz "Pulsu Biznesu" za wpisy internetowe na ich forach. W pozwach, przygotowanych przez mec. Romana Giertycha, b. lidera LPR i b. wicepremiera w rządzie PiS-LPR-Samoobrona, Sikorski domaga się od pozwanych przeprosin oraz 20 tys. zł zadośćuczynienia. Sikorski podkreśla w pozwach, że administratorzy portali nie usuwali wpisów. Przywołuje wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie, który w marcu br. stwierdził, że jeśli właściciel strony internetowej jest świadomy bezprawności wpisów, to ma obowiązek natychmiast je usunąć; jeśli tego nie zrobi - ponosi odpowiedzialność.

"To że anonimowość jest problemem także w ściganiu mowy nienawiści w internecie, potwierdzają dane przekazane ministrowi przez prokuratora generalnego" – pisała „GW". Według niej, ok. 80 proc. spraw antysemickiej i rasistowskiej "mowy nienawiści" jest umarzanych lub odmawia się ich podjęcia. Główną przyczyną jest niemożność ustalenia sprawców, którzy korzystają z kawiarenek internetowych, z komputerów dostępnych dla większej liczby osób lub też z zagranicy. Zdaniem "GW" korespondencja Sikorskiego zaowocowała pismem Seremeta do prokuratorów, w którym ocenił, że "zbyt pochopnie" umarzają takie sprawy. Przypomniał przepisy i sposoby ich interpretowania tak, by ściganie mogło być skuteczniejsze.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Prokuratura bada antysemityzm w internecie
Komentarze (18)
6 maja 2011, 17:52
Gimnazjalista? To stwierdzenie, kemocie, wzięło się z poważnych podejrzeń co do luk w wykształceniu W.Bartoszewskiego SPRZED profesury.
A
Aura
6 maja 2011, 15:34
i przypomnienia smutnej prawdy, że prezydenta, prof.dra hab. Lecha Kaczyńskiego nie tytułowano..
A
Aura
6 maja 2011, 15:25
dla mnie źródło informacji
D
docent
6 maja 2011, 12:44
„Rzeczpospolita” opublikowała dziś artykuł o naszej przyszłości. Nie wygląda ona dobrze: rząd Izraela oficjalnie ogłosił utworzenie i zasady finansowania Grupy Specjalnej ds. Restytucji Mienia z Okresu Holokaustu (HEART). „HEART to przedsięwzięcie na dużą skalę. Izraelski rząd będzie łożył na nie 2,6 mln dol. rocznie przez trzy lata. Wykupione zostaną reklamy w czołowych gazetach w USA, na ekranie na nowojorskim Times Square co pół godziny pojawia się specjalna reklama”. Celem HEART jest odzyskanie mienia, które w przedwojennej Polsce należało do Żydów. CAŁEGO mienia, również tego, które zgodnie z fundamentalnymi zasadami prawa, przeszło na własność państwa polskiego. Polska dyplomacja, którą przecież kierują tacy wybitni specjaliści jak licencjusz historii sztuki Sikorski i maturzysta (gimnazjalista?) Bartoszewski jest zaskoczona: „Podczas mojego ostatniego spotkania z Netanjahu nie było o tym mowy." Nie wszyscy tak jak bracia mogli spokojnie  i pokornie kończyć uczelnie  i zdobywać tytuły naukowe w komunistycznym państwie
?
???
6 maja 2011, 12:12
Zgadzam się, o panu Sikorskim można to było w bardziej kulturalnych słowach napisać. Taki język nie przystoi w politycznej dyskusji. Ale Sikorski nie prowadzi żadnej politycznej dyskusji, tylko napuszcza prokuraturę.
G
Groszek
6 maja 2011, 12:06
„Rzeczpospolita” opublikowała dziś artykuł o naszej przyszłości. Nie wygląda ona dobrze: rząd Izraela oficjalnie ogłosił utworzenie i zasady finansowania Grupy Specjalnej ds. Restytucji Mienia z Okresu Holokaustu (HEART). „HEART to przedsięwzięcie na dużą skalę. Izraelski rząd będzie łożył na nie 2,6 mln dol. rocznie przez trzy lata. Wykupione zostaną reklamy w czołowych gazetach w USA, na ekranie na nowojorskim Times Square co pół godziny pojawia się specjalna reklama”. Celem HEART jest odzyskanie mienia, które w przedwojennej Polsce należało do Żydów. CAŁEGO mienia, również tego, które zgodnie z fundamentalnymi zasadami prawa, przeszło na własność państwa polskiego. Polska dyplomacja, którą przecież kierują tacy wybitni specjaliści jak licencjusz historii sztuki Sikorski i maturzysta (gimnazjalista?) Bartoszewski jest zaskoczona: „Podczas mojego ostatniego spotkania z Netanjahu nie było o tym mowy."
Jurek
Jurek
6 maja 2011, 08:55
Zgadzam się, o panu Sikorskim można to było w bardziej kulturalnych słowach napisać. Taki język nie przystoi w politycznej dyskusji.
5 maja 2011, 21:10
No to mamy cenzurę. III RP coraz bliżej do PRL. cenzurę, bo za swoje tezy o wysyłaniu Żydów do obozów poniesiesz prawne konsekwencje? ach biedactwo moje
PP
prawdziwe polskie media
5 maja 2011, 20:55
Na RM wbijają do głowy słuchaczom, że to jedynie prawdziwe, katolickie i polskie media, więc dla pewności zapytałem. - dla katolików najprawdziwsze i dla słuchaczy, którzy prawdę cenią i prawdy szukają i z   prawdy są. - najprawdziwsze dla wszystkich, którzy myślą, słuchają i czytają: RM jest tak atakowane jak żadne inne źródło przekazu, nie jest dla zakłamańców obojętne lecz b.groźne.
KL
kumpel lumpa
5 maja 2011, 20:10
Tak szybko napiszę, a potem to usuńcie, żeby was prokurator nie ścigał: Wiecie co znaczy hasło "Teraz Polska"? Znaczy, że Amerykę już doprowadzili do ruiny, i teraz kolej na nas.
P
pytajnik
5 maja 2011, 18:30
No to mamy cenzurę. III RP coraz bliżej do PRL.
KL
kumpel lumpa
5 maja 2011, 18:26
Treści antypolskie drukują polskie katolickie wydawnictwa, a polskie media nagłaśniają. Myślisz o Naszym Dzienniku i Radiu Maryja? A ty co, ze śpiączki cię wybudzili? O ZNAKU nie słyszałeś?
P
pytajnik
5 maja 2011, 18:26
Adamajkis, kemot, Jesteście tak boleśnie przewidywalni, zaprogramowani. To obraza dla inteligentnych ludzi.
L
leszek
5 maja 2011, 18:25
Przecież na anonimowych forach są zwały bzdur, nonsensów i idiotyzmów na każdy temat i nikt nie reaguje. Ale wystarczy, że jakiś dygnitarz i jego wpływowa i ustosunkowana żona się poczują urażeni, i od razu się wszyscy trzęsą ze strachu. Prokuratura wszczyna postepowanie, a wydawcy się kają i przepraszają. To chyba spadek po epoce komunizmu, ta uniżoność i służalczość przed wysokiej rangi dygnitarzami i oficjałami.
L
lex
5 maja 2011, 10:09
Tresci antypolskich nie dostrzegają polskie władze. To summum malum.... Treści antypolskie drukują polskie katolickie wydawnictwa, a polskie media nagłaśniają.
E
es
5 maja 2011, 09:30
A co z antypolskimi treściami,ktorymi ocieka internet? Jest jeszcze wiele innego zła oczywiście. Ale akurat tutaj pochylamy się nad tym problemem, o którym napisano w artykule. To bardzo ważne. Trudno mówić o antypolskich treściach w Polsce, w kraju gdzie ogromna większość to Polacy. Nawet jeżeli są jakieś uwagi to w formie samokrytyki. To całkiem inna sytuacja być gdzieś mniejszością i być adresatem wrogości. Nie musisz zazdrościć, naprawę.
V
viola
5 maja 2011, 00:57
Tresci antypolskich nie dostrzegają polskie władze. To summum malum....
W
wanda
5 maja 2011, 00:02
A co z antypolskimi  treściami,ktorymi ocieka internet?

Skomentuj artykuł

Prokuratura bada antysemityzm w internecie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.