Chwile grozy po starcie. Samolot wylądował na plaży, skrzydło oderwało się od kadłuba
Dramatyczne chwile przeżyli pasażerowie somalijskich linii StarSky. Krótko po starcie z lotniska w Mogadiszu załoga zgłosiła problemy techniczne. Maszyna próbowała wrócić na lotnisko, ostatecznie jednak wylądowała na plaży. Podczas manewru oderwało się prawe skrzydło.
Problemy tuż po starcie
Do zdarzenia doszło krótko po starcie z międzynarodowego portu lotniczego Aden Adde w Mogadiszu. W fazie wznoszenia załoga zgłosiła usterki techniczne i podjęła decyzję o powrocie.
Świadkowie relacjonowali, że maszyna leciała wyjątkowo nisko nad wodami Oceanu Indyjskiego. Według brytyjskiego dziennika „The Mirror” samolot przeleciał nad płytkimi wodami i ostatecznie zatrzymał się na linii brzegowej.
Skrzydło oderwało się przy podejściu
Jak przekazali przedstawiciele lotniska, podczas próby podejścia do lądowania samolot zboczył z pasa startowego. W trakcie manewru prawe skrzydło oderwało się od kadłuba.
Na pokładzie znajdowało się 55 pasażerów oraz członkowie załogi. Somalijski urząd lotnictwa cywilnego potwierdził, że wszyscy zostali bezpiecznie ewakuowani.
– Z ulgą informujemy, że nikt nie zginął – przekazali przedstawiciele portu lotniczego.
Służby w akcji
Na miejsce w ciągu kilku minut dotarły służby ratunkowe. Ich priorytetem było zabezpieczenie maszyny i zapobieżenie ewentualnemu pożarowi.
Lotnisko w Mogadiszu zostało na krótko zamknięte, aby umożliwić działania ratownicze. Obecnie funkcjonuje już normalnie.
Trwa śledztwo
Somalijski urząd lotnictwa cywilnego wszczął dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku. Śledczy analizują, czy bezpośrednią przyczyną awaryjnego lądowania były usterki techniczne zgłoszone w trakcie wznoszenia.


Skomentuj artykuł