Łukaszenko: "Jeśli coś tu się zapali, to kolejna wojna światowa"

Łukaszenko: "Jeśli coś tu się zapali, to kolejna wojna światowa"
Zdj.: Mikhail Palinchak/depositphotos.com
4 miesiące temu
PAP/tkb

Prezydent Białorusi odniósł się do przymusowego lądowania samolotu pasażerskiego w Mińsku. Przekonuje, że w samolocie był terrorysta, zaś Zachód powinien się opanować i „zatrzymać, bo prawda jest po stronie Białorusi” - przekazuje PAP.

„Za przestępstwa odpowie każdy. To kwestia czasu. Oni chcieli nas zabić. Ile by nas tu setek tysięcy zginęło, jeśli nie dalibyśmy odporu” – mówił Łukaszenko, odnosząc się zapewne do ubiegłorocznych protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów.

Należy zauważyć, iż wg. Białorusi "terrorystą" był aktywista opozycyjny Raman Pratasiewicz. Reżim zarzuca mu m.in. „organizację zamieszek” i działań poważnie naruszających porządek publiczny. Komitet Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) umieścił go na liście osób „zaangażowanych w terroryzm”, podobnie jak innych przedstawicieli opozycji.

„Niezależnie od tego, czy bomba była, czy nie, gdyby zameldowali, że na pokładzie jest terrorysta, natychmiast dałbym rozkaz posadzenia samolotu” – powiedział Łukaszenko.

Łukaszenko nazwał reakcję Zachodu jako "zaplanowana prowokacja", zdaniem prezydenta, zachodnie kraje podejrzanie szybko zareagowały, wydając podobne do siebie oświadczenia. Długo także powtarzał, że Białoruś jest ciągle atakowana przez państwa zachodnie i toczy się przeciwko niej „wielopoziomowa wojna hybrydowa”.

„Zanim zaczniecie robić nieprzemyślane kroki, pamiętajcie, że Białoruś to centrum Europy. I jeśli coś tu się zapali, to to kolejna wojna światowa” – ostrzegł.

Łukaszenko zauważył także, że działania wymierzone w Białoruś są pewnego rodzaju testem, "poligonem" przed uderzeniem w Rosję. Uważa także, że wrogowie Białorusi nie mogą jej „wybaczyć” zdemaskowania licznych swoich spisków i dlatego przeszli od „organizacji buntów do etapu zaduszenia”. Wskazał przy tym, że „na wszelkie sankcje, ataki i prowokacje (Białoruś) będzie reagować twardo, a „sankcje zrekompensuje na innych kierunkach i innych rynkach”. Polskę i Litwę wymienił jako kraje, które „jak opętane” prą do sankcji.

Łukaszenko występował w środę na pilnie zwołanym spotkaniu z przedstawicielami parlamentu i władz. Spotkanie nie było transmitowane na żywo, a cytaty pochodzą z mediów państwowych.

Źródło: PAP/tkb

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Łukaszenko: "Jeśli coś tu się zapali, to kolejna wojna światowa"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.