Dziennik Zachodni/łs
Najstarszy zabytek Chorzowa, drewniany kościół pw. św. Wawrzyńca na Wzgórzu Redena, przez dekady pilnie strzegł swojej największej tajemnicy. Choć dotychczasowe kroniki wskazywały na koniec XVI wieku, najnowsze badania specjalistyczne wywróciły tę wiedzę do góry nogami. Okazuje się, że świątynia jest o sto lat starsza, niż przypuszczano, co czyni ją jeszcze cenniejszym świadkiem wiary i historii Górnego Śląska.
Najstarszy zabytek Chorzowa, drewniany kościół pw. św. Wawrzyńca na Wzgórzu Redena, przez dekady pilnie strzegł swojej największej tajemnicy. Choć dotychczasowe kroniki wskazywały na koniec XVI wieku, najnowsze badania specjalistyczne wywróciły tę wiedzę do góry nogami. Okazuje się, że świątynia jest o sto lat starsza, niż przypuszczano, co czyni ją jeszcze cenniejszym świadkiem wiary i historii Górnego Śląska.
Możemy niekiedy myśleć o Wielkim Poście jako o duchowym poligonie, na którym musimy udowodnić Bogu i sobie, jak silną mamy wolę. Narzucamy sobie dyscyplinę, robimy listy postanowień, planujemy posty, które przypominają raczej dietę niż duchowe doświadczenie. Tymczasem dzisiejsza liturgia słowa uderza w zupełnie inne tony. Ona nie pyta nas o to, co potrafimy „zrobić” dla Boga, ale o to, kim w ogóle jesteśmy. Czas Wielkiego Postu to powrót do pytania o tożsamość chrześcijanina.
Możemy niekiedy myśleć o Wielkim Poście jako o duchowym poligonie, na którym musimy udowodnić Bogu i sobie, jak silną mamy wolę. Narzucamy sobie dyscyplinę, robimy listy postanowień, planujemy posty, które przypominają raczej dietę niż duchowe doświadczenie. Tymczasem dzisiejsza liturgia słowa uderza w zupełnie inne tony. Ona nie pyta nas o to, co potrafimy „zrobić” dla Boga, ale o to, kim w ogóle jesteśmy. Czas Wielkiego Postu to powrót do pytania o tożsamość chrześcijanina.
Nie wiem, co tak naprawdę stało się w szkole w Kielnie. Czy przedmiot, który nauczycielka wrzuciła do kosza, był „krzyżem z przeznaczeniem do kultu”, czy plastikowym „fragmentem halloweenowego przebrania”? Media, których podstawowym zadaniem jest zarówno informowanie, jak i pomaganie odbiorcom w zrozumieniu tego, o czym powiadamiają, w tym przypadku tej powinności nie sprostały – zwłaszcza te mieniące się katolickimi czy prawicowymi, od których z oczywistych powodów należałoby oczekiwać najwyższej solidności.
Nie wiem, co tak naprawdę stało się w szkole w Kielnie. Czy przedmiot, który nauczycielka wrzuciła do kosza, był „krzyżem z przeznaczeniem do kultu”, czy plastikowym „fragmentem halloweenowego przebrania”? Media, których podstawowym zadaniem jest zarówno informowanie, jak i pomaganie odbiorcom w zrozumieniu tego, o czym powiadamiają, w tym przypadku tej powinności nie sprostały – zwłaszcza te mieniące się katolickimi czy prawicowymi, od których z oczywistych powodów należałoby oczekiwać najwyższej solidności.
„Partnerstwo oznacza otwartość na akcentowane przez polskie społeczeństwo problemy – między innymi kwestie historyczne. Partnerstwo oznacza szczere wsłuchiwanie się także w takie głosy. Jeżeli w sprawach, które dla Polaków są ważne – takich jak ekshumacje na Wołyniu – widzimy, że dla strony ukraińskiej nie są one nawet przedmiotem realnego rozważenia, to pojawia się pytanie: gdzie jest partnerstwo? Liczę, że się to zmieni” – powiedział nasz prezydent.
„Partnerstwo oznacza otwartość na akcentowane przez polskie społeczeństwo problemy – między innymi kwestie historyczne. Partnerstwo oznacza szczere wsłuchiwanie się także w takie głosy. Jeżeli w sprawach, które dla Polaków są ważne – takich jak ekshumacje na Wołyniu – widzimy, że dla strony ukraińskiej nie są one nawet przedmiotem realnego rozważenia, to pojawia się pytanie: gdzie jest partnerstwo? Liczę, że się to zmieni” – powiedział nasz prezydent.
"Ten tekst pisała gimnazjalistka", "Skąd na tym portalu biorą się takie wariatki?", "tekst emocjonalny i niedojrzały do bólu" - to tylko niektóre z komentarzy pod moim ostatnim felietonem.
"Ten tekst pisała gimnazjalistka", "Skąd na tym portalu biorą się takie wariatki?", "tekst emocjonalny i niedojrzały do bólu" - to tylko niektóre z komentarzy pod moim ostatnim felietonem.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}