Czy sny bywają niebezpieczne? Te od Boga tak!
Pracując nad serią nagrań o snach w Biblii, zastanawiałem się, czy Bóg przemawia dziś do nas w sennych marzeniach? Czytamy w Księdze Joela, że przyjdzie taki czas, że nasi starcy będą mieli sny. Gdy rzeczywistość staje się koszmarem i nie mamy nadziei na przyszłość, śnimy nieraz o lepszym świecie lub o powrocie do tego, co było kiedyś. Czy to są sny od Boga?
O czym Bóg marzy dla człowieka i czy nasze sny o przyszłości nie są jedynie ucieczką od brutalnego tu i teraz? Sen Żeromskiego o szklanych domach stał się rzeczywistością, ale tylko pozornie. Co z tego, że mieszkamy w bardziej komfortowych mieszkaniach, jeśli doskwiera nam samotność i tracimy sens tego, co robimy? Sny o szczęśliwym i beztroskim życiu pozostają w sferze niespełnionych marzeń. Romantyczny sen Martina Lutra Kinga o równości wszystkich ludzi i o wszechobecnej ewangelicznej miłości jest piękny, ale wydaje się bujaniem w obłokach. Tracimy wiarę w sny. Boimy się śnić, aby się nie rozczarować.
Sny zagrożeniem dla systemu?
Albański pisarz Ismail Kadare w swojej powieści „Pałac snów” ukazuje rzeczywistość, w której każdy sen może być zagrożeniem dla systemu. Rządzący analizują ludzkie sny, a najbardziej lojalni obywatele sami ze wstydem donoszą na siebie, że śniła im się inna, lepsza rzeczywistość. Czyż może być lepsza rzeczywistość niż ta, którą proponują nam rządzący światem? Śniący obywatele nie chcą swoimi nieodpowiedzialnymi snami wprowadzać zamieszania i narazić na niebezpieczeństwo istniejący porządek świata. Donoszą na siebie wiedząc, co im grozi. Wszystkim przyłapanym na snach i tym, którzy sami się do tego przyznają, wyłupywane są oczy, by nie przenieśli w światło dnia swoich niebezpiecznych snów i by nie runął znany świat.
Państwo w powieści Kadarego jest na tyle „wspaniałomyślne”, że składającym samokrytykę przyznaje renty, jako rekompensatę za to, że dobrowolnie "postanowili wyswobodzić się od własnych oczu". Ich sny przestały zagrażać systemowi, ale oni sami stawali się coraz bardziej „rozgoryczeni na cały świat. Ich milczące głowy zdawały się mówić: czy sprawy państwa idą lepiej teraz, gdy nasze oczy, które jakoby mu szkodziły, zostały wyłupione? Z tego, co słyszymy, świat jest taki, jaki był, jeśli nie gorszy”.
Sny od Boga bywają niebezpieczne
Sny od Boga bywają niebezpieczne, bo zagrażają stabilności, burzą nasze przyzwyczajenia, zapowiadają zburzenie starego porządku, na który narzekamy ale bez którego trudno nam żyć. Sen Józefa Egipskiego zapowiada tragiczne losy całej rodziny, które okazują się błogosławieństwem dla całego narodu. Sen Nabuchodonozora zwiastuje upadek jego bałwochwalczego królestwa. Sen Józefa, męża Maryi, skazuje świętą rodzinę na wygnanie, które ratuje im życie. W innych snach opisanych w Biblii Bóg przychodzi do człowieka z ostrzeżeniem, upomnieniem. Mobilizuje do działania. Czy gotowi jesteśmy na wymagające sny pochodzące od Boga i czy mamy odwagę podążać za nimi?
Łatwiej jest śnić o pieniądzach i weekendowych przyjemnościach. To wydaje się być konkret, a trudne sny o nieokreślonej przyszłości, niepewnej rzeczywistości, zupełnie innej niż dotychczasowa, z trudem akceptujemy. Boimy się zmian. Unikamy tego, co nieprzewidywalne i trudno nam zaufać Bogu, który przemawia przez sny, by zmusić nas do podjęcia trudnej decyzji, dokonania radykalnej zmiany. Czasem trudno nam zrozumieć, dlaczego Bóg chce nas prowadzić tak bardzo krętymi drogami. Czy czasem nie wyłupujemy sobie oczu nie chcąc widzieć Bożych pomysłów na nasze życie?.
Życzę każdemu, by śnił Boże sny i miał odwagę zrozumieć ich przesłanie. Aby tak jak Salomon prosił o mądrość, która pozwoli pójść za tym, co prawdziwe, a nie tylko przyjemne i kończące się happy endem.


Skomentuj artykuł