Nie wiemy dokładnie jak ani w którym momencie dokonało się zmartwychwstanie. Nie mamy informacji na ten temat. Nie było świadków. Zmartwychwstanie nie jest też logiczną konsekwencją, której można by oczekiwać z ludzkiego punktu widzenia. Wierzymy w nie, bo jest Bożą obietnicą, która dzieje się na naszych oczach.
Nie wiemy dokładnie jak ani w którym momencie dokonało się zmartwychwstanie. Nie mamy informacji na ten temat. Nie było świadków. Zmartwychwstanie nie jest też logiczną konsekwencją, której można by oczekiwać z ludzkiego punktu widzenia. Wierzymy w nie, bo jest Bożą obietnicą, która dzieje się na naszych oczach.
W Wigilię Paschalną wysłuchaliśmy wielu opowiadań z historii zbawienia, które mówią nam o planie Boga względem świata i człowieka. Ewangelia ze swoim orędziem zmartwychwstania Pana jest zwieńczeniem tych historii.
W Wigilię Paschalną wysłuchaliśmy wielu opowiadań z historii zbawienia, które mówią nam o planie Boga względem świata i człowieka. Ewangelia ze swoim orędziem zmartwychwstania Pana jest zwieńczeniem tych historii.
Mamy znaki zmartwychwstania: pusty grób, płacz z miłości, aniołów, nierozpoznanego Zmartwychwstałego Jezusa. Tym, co wybudza Marię z "letargu" jest głos Ukochanego, który wezwał ją po imieniu. Miłość daje nam "nowe oczy" do widzenia, bo ma "nowe serce". Ona jest początkiem wiary i poznania Pana.
Mamy znaki zmartwychwstania: pusty grób, płacz z miłości, aniołów, nierozpoznanego Zmartwychwstałego Jezusa. Tym, co wybudza Marię z "letargu" jest głos Ukochanego, który wezwał ją po imieniu. Miłość daje nam "nowe oczy" do widzenia, bo ma "nowe serce". Ona jest początkiem wiary i poznania Pana.
Jak często jesteśmy ślepi na znaki obecności Pana w naszym życiu? Potrzebujemy chwili zatrzymania i rozpoznania tych momentów nawiedzenia, kiedy serce bije mocniej, kiedy jest wrażliwe.
Jak często jesteśmy ślepi na znaki obecności Pana w naszym życiu? Potrzebujemy chwili zatrzymania i rozpoznania tych momentów nawiedzenia, kiedy serce bije mocniej, kiedy jest wrażliwe.
Uczniowie, nawet ci najbliżsi, rozpoznają Pana po znakach. Oni także muszą przejść drogę wiary. Przyjmują ją w wolności. Nie jest im narzucona ani przez kulturę, ani przez tradycję. Wiara musi być osobistą decyzją, wolnym wyborem.
Uczniowie, nawet ci najbliżsi, rozpoznają Pana po znakach. Oni także muszą przejść drogę wiary. Przyjmują ją w wolności. Nie jest im narzucona ani przez kulturę, ani przez tradycję. Wiara musi być osobistą decyzją, wolnym wyborem.
Dzisiejsza Ewangelia jest ukazuje nam postać Nikodema, głęboko wierzącego faryzeusza. Widzi on zadziwiające znaki, a Jezus uświadamia go, że „ciemności nie rozświetla się produkując słońce, ale je przyjmując”. Prawdziwym znakiem Boga działającego w naszym życiu jest przyjęcie z wiarą Jego światła. 
Dzisiejsza Ewangelia jest ukazuje nam postać Nikodema, głęboko wierzącego faryzeusza. Widzi on zadziwiające znaki, a Jezus uświadamia go, że „ciemności nie rozświetla się produkując słońce, ale je przyjmując”. Prawdziwym znakiem Boga działającego w naszym życiu jest przyjęcie z wiarą Jego światła. 
Można znać prawo i nie czuć ducha, który je przenika. Można zachowywać skrupulatnie przykazania i przepisy a zaniedbywać miłość, która je ożywia. Prawdziwą Miłość zna nie ten, który stara się usilnie kochać, ale ten, kto przyjmuje ze spokojem fakt, że jest kochany.
Można znać prawo i nie czuć ducha, który je przenika. Można zachowywać skrupulatnie przykazania i przepisy a zaniedbywać miłość, która je ożywia. Prawdziwą Miłość zna nie ten, który stara się usilnie kochać, ale ten, kto przyjmuje ze spokojem fakt, że jest kochany.
Zbawienie albo zatracenie nie jest skutkiem "predestynacji", przeznaczenia do zbawienia albo potępienia. Bóg stwarza dla życia, a nie dla śmierci.
Zbawienie albo zatracenie nie jest skutkiem "predestynacji", przeznaczenia do zbawienia albo potępienia. Bóg stwarza dla życia, a nie dla śmierci.
Czasami mamy dobre intencje i mocne postanowienia, ale rzeczy idą inaczej, niż byśmy sobie tego życzyli i o co się modliliśmy. Rodzi się wtedy pokusa rezygnacji i odejścia. To moment, w którym trzeba podjąć ważną decyzję, by iść za Jezusem, a nie tylko za swoim wyobrażeniem o Nim. 
Czasami mamy dobre intencje i mocne postanowienia, ale rzeczy idą inaczej, niż byśmy sobie tego życzyli i o co się modliliśmy. Rodzi się wtedy pokusa rezygnacji i odejścia. To moment, w którym trzeba podjąć ważną decyzję, by iść za Jezusem, a nie tylko za swoim wyobrażeniem o Nim. 
Człowiek jest "kuszony" - jak Jezus - do spożywania innego chleba niż życie i miłość Boga oraz chleb dzielony we wspólnocie. Wszystko czynimy przedmiotem kupna i sprzedaży. Ale taki chleb nie buduje wspólnoty.
Człowiek jest "kuszony" - jak Jezus - do spożywania innego chleba niż życie i miłość Boga oraz chleb dzielony we wspólnocie. Wszystko czynimy przedmiotem kupna i sprzedaży. Ale taki chleb nie buduje wspólnoty.
W życiu towarzyszy nam wiele znaków Bożej obecności, ale nie umiemy ich często odpowiednio interpretować. Umiejętność rozeznawania jest przejawem dojrzałości duchowej. Jest nam konieczna do pełnego i owocnego życia wiarą.
W życiu towarzyszy nam wiele znaków Bożej obecności, ale nie umiemy ich często odpowiednio interpretować. Umiejętność rozeznawania jest przejawem dojrzałości duchowej. Jest nam konieczna do pełnego i owocnego życia wiarą.
Egoizm jest bezpłodny. Skoncentrowanie na sobie, niedzielenie się życiem jest trwaniem w śmierci. Jeżeli nie dajemy życia za braci, nie ma w nas Bożego ducha, bo On wydał samego siebie za wszystkich.
Egoizm jest bezpłodny. Skoncentrowanie na sobie, niedzielenie się życiem jest trwaniem w śmierci. Jeżeli nie dajemy życia za braci, nie ma w nas Bożego ducha, bo On wydał samego siebie za wszystkich.
Pan współdziała z uczniami i potwierdza naukę znakami. To nie jakieś spektakularne, widowiskowe wydarzenia czy cuda. To przede wszystkim doświadczenie łaski i światła Bożego ducha oraz codzienne świadectwo wierności i stałości w wypełnianiu swojego powołania.
Pan współdziała z uczniami i potwierdza naukę znakami. To nie jakieś spektakularne, widowiskowe wydarzenia czy cuda. To przede wszystkim doświadczenie łaski i światła Bożego ducha oraz codzienne świadectwo wierności i stałości w wypełnianiu swojego powołania.
Przyjść do Jezusa. Jest to dynamika wiary. Przyjście do Chrystusa i spożywanie Go sprawia, że stajemy się nasyceni. Przestajemy łaknąć i pragnąć. Jesteśmy zaspokojeni. 
Przyjść do Jezusa. Jest to dynamika wiary. Przyjście do Chrystusa i spożywanie Go sprawia, że stajemy się nasyceni. Przestajemy łaknąć i pragnąć. Jesteśmy zaspokojeni. 
Wiara wymaga osobistego zaangażowania i decyzji, ale one są odpowiedzią na wezwanie Boga. Nie są inicjatywą człowieka. Niosą w sobie tajemnicę.
Wiara wymaga osobistego zaangażowania i decyzji, ale one są odpowiedzią na wezwanie Boga. Nie są inicjatywą człowieka. Niosą w sobie tajemnicę.
W wierze jesteśmy nieustannie konfrontowani z prawdami, które po ludzku są nie do przyjęcia (np. człowieczeństwo Boga, skandal krzyża, zmartwychwstanie, spożywanie Ciała i Krwi Jezusa). Musimy zaakceptować ‘podwójny poziom’ rozumienia tych prawd. Każde słowo, bowiem, może wyrażać coś innego, a ostatecznie wyrażać Innego w nowy sposób.
W wierze jesteśmy nieustannie konfrontowani z prawdami, które po ludzku są nie do przyjęcia (np. człowieczeństwo Boga, skandal krzyża, zmartwychwstanie, spożywanie Ciała i Krwi Jezusa). Musimy zaakceptować ‘podwójny poziom’ rozumienia tych prawd. Każde słowo, bowiem, może wyrażać coś innego, a ostatecznie wyrażać Innego w nowy sposób.
Jedną z podstawowych pokus, jakie szatan nam podsuwa, jest powątpiewanie w miłość Boga i Jego dobroć dla nas. Według tej pokusy Bóg nie jest Ojcem i nie zbawia, a potępia. Zamiast wierzyć szatanowi, poproś dziś Ojca o łaskę spokoju wobec nieznanej przyszłości.
Jedną z podstawowych pokus, jakie szatan nam podsuwa, jest powątpiewanie w miłość Boga i Jego dobroć dla nas. Według tej pokusy Bóg nie jest Ojcem i nie zbawia, a potępia. Zamiast wierzyć szatanowi, poproś dziś Ojca o łaskę spokoju wobec nieznanej przyszłości.
Niepokój pokonujemy przez poznawanie prawdy. Wniebowstąpienie Jezusa jest dopełnieniem Jego dzieła. Teraz Pan będzie z nami przez wiarę, przez modlitwę, praktykowane miłosierdzie, przez dar Ducha. W tym doświadczamy Jego obecności.
Niepokój pokonujemy przez poznawanie prawdy. Wniebowstąpienie Jezusa jest dopełnieniem Jego dzieła. Teraz Pan będzie z nami przez wiarę, przez modlitwę, praktykowane miłosierdzie, przez dar Ducha. W tym doświadczamy Jego obecności.
W budowaniu międzyosobowych relacji nie tylko czas się liczy, ale także intensywność i otwarcie na drugiego. Mogę zewnętrznie być bardzo blisko Jezusa, bo uczestniczę w życiu Kościoła, bo się modlę, ale jednocześnie mogę Go trzymać na dystans, nie dopuszczając do głębin mojego serca, chowając się za systemem religijnym, w którym co prawda poruszam się żwawo i pewnie, lecz zamiast rozwijać się i napełniać znajomością Pana kręcę się tylko wokół własnej osi.
W budowaniu międzyosobowych relacji nie tylko czas się liczy, ale także intensywność i otwarcie na drugiego. Mogę zewnętrznie być bardzo blisko Jezusa, bo uczestniczę w życiu Kościoła, bo się modlę, ale jednocześnie mogę Go trzymać na dystans, nie dopuszczając do głębin mojego serca, chowając się za systemem religijnym, w którym co prawda poruszam się żwawo i pewnie, lecz zamiast rozwijać się i napełniać znajomością Pana kręcę się tylko wokół własnej osi.
KAI / jk
W dzisiejszej Ewangelii pojawia się jedna z siedmiu formuł autodeklaratywnych Chrystusa – Ego eimi – Ja jestem. Słowa te wypowiedziane po hebrajsku oznaczały imię Boga, którego Żydzi nie wypowiadali na głos. Jezus mówiąc „Ja jestem” utożsamia się z Bogiem i pozwala uczniom odkryć swoją Boską godność – mówi w komentarzu dla Centrum Heschela KUL biblista ks. prof. zw. dr hab. Mariusz Rosik.
W dzisiejszej Ewangelii pojawia się jedna z siedmiu formuł autodeklaratywnych Chrystusa – Ego eimi – Ja jestem. Słowa te wypowiedziane po hebrajsku oznaczały imię Boga, którego Żydzi nie wypowiadali na głos. Jezus mówiąc „Ja jestem” utożsamia się z Bogiem i pozwala uczniom odkryć swoją Boską godność – mówi w komentarzu dla Centrum Heschela KUL biblista ks. prof. zw. dr hab. Mariusz Rosik.