Znam bardzo wielu ludzi, którzy uważają się za osoby wierzące, ale niepraktykujące i niezwiązane z żadnym kościołem. Nie mam z tym problemu, nie czuję potrzeby narzucania innym, że moje spojrzenie jest tym jedynym słusznym (choć noszę w sobie przekonanie, że Kościół Katolicki to jedyna słuszna droga…). Nie mam w sobie przymusu by zmuszać innych do życia takiego, jakie sama prowadzę. Wierzę, że ważne jest tutaj coś innego. Od słowa, ważniejsze jest świadectwo własnego życia. Od jakiegoś czasu jednak pojawia się we mnie pewien problem, bunt, niezgoda, wewnętrzne rozdarcie.
Znam bardzo wielu ludzi, którzy uważają się za osoby wierzące, ale niepraktykujące i niezwiązane z żadnym kościołem. Nie mam z tym problemu, nie czuję potrzeby narzucania innym, że moje spojrzenie jest tym jedynym słusznym (choć noszę w sobie przekonanie, że Kościół Katolicki to jedyna słuszna droga…). Nie mam w sobie przymusu by zmuszać innych do życia takiego, jakie sama prowadzę. Wierzę, że ważne jest tutaj coś innego. Od słowa, ważniejsze jest świadectwo własnego życia. Od jakiegoś czasu jednak pojawia się we mnie pewien problem, bunt, niezgoda, wewnętrzne rozdarcie.
KAI / mł
Jedna z najpopularniejszych modlitw powstała 88 lat temu w Wilnie. Ułożyła ją św. siostra Faustyna Kowalska, która 13 września 1935 roku w swojej klasztornej celi w Wilnie ujrzała anioła, „wykonawcę gniewu Bożego”. Uczuła w sercu przynaglenie, by prosić Boga o miłosierdzie dla świata. Słowa jej modlitwy stały się później podstawą koronki do Bożego Miłosierdzia.
Jedna z najpopularniejszych modlitw powstała 88 lat temu w Wilnie. Ułożyła ją św. siostra Faustyna Kowalska, która 13 września 1935 roku w swojej klasztornej celi w Wilnie ujrzała anioła, „wykonawcę gniewu Bożego”. Uczuła w sercu przynaglenie, by prosić Boga o miłosierdzie dla świata. Słowa jej modlitwy stały się później podstawą koronki do Bożego Miłosierdzia.
KAI / mł
„Konieczne jest pójście naprzód, aby przekroczyć mur niemożliwości, wzniesiony na argumentach, które wydają się niepodważalne, na pamięci o tak wielu minionych cierpieniach i wielkich ranach. Jest to trudne, ale nie niemożliwe. Nie jest to niemożliwe dla wierzących" – napisał papież Franciszek w przesłaniu skierowanym do uczestników 37. Międzynarodowego Spotkania Modlitwy w Intencji Pokoju zorganizowanego w Berlinie przez rzymską Wspólnotę Sant’Egidio.
„Konieczne jest pójście naprzód, aby przekroczyć mur niemożliwości, wzniesiony na argumentach, które wydają się niepodważalne, na pamięci o tak wielu minionych cierpieniach i wielkich ranach. Jest to trudne, ale nie niemożliwe. Nie jest to niemożliwe dla wierzących" – napisał papież Franciszek w przesłaniu skierowanym do uczestników 37. Międzynarodowego Spotkania Modlitwy w Intencji Pokoju zorganizowanego w Berlinie przez rzymską Wspólnotę Sant’Egidio.
Dolina Modlitwy / mł
Poranek to ten czas w ciągu dnia, w którym nasze myśli krążą wokół wszystkiego, co dzień przyniesie. Problemy, trudności, radości, wszystkie sprawy przychodzą do nas i często czujemy się nimi przytłoczeni. Warto wtedy prosić o błogosławieństwo Boga Ojca, który chce wspierać nas każdego dnia.  
Poranek to ten czas w ciągu dnia, w którym nasze myśli krążą wokół wszystkiego, co dzień przyniesie. Problemy, trudności, radości, wszystkie sprawy przychodzą do nas i często czujemy się nimi przytłoczeni. Warto wtedy prosić o błogosławieństwo Boga Ojca, który chce wspierać nas każdego dnia.  
Logo źródła: WAM Sofia Cavalletti / DEON / mł
Jeśli chcemy pomóc modlitwie dzieci, musimy przede wszystkim zdać sobie sprawę z tego, jak one się modlą. Różnica między życiem religijnym dorosłego i dziecka powstrzymuje nas przed narzucaniem dzieciom naszych schematów modlitwy. Gdy narzucamy im nasz dorosły schemat modlitwy, grozi to stłumieniem ich spontanicznego wyrazu więzi z Bogiem. Zrodzi się w nich wtedy idea, że kiedy się modlimy, powinniśmy wypowiadać określone słowa, przy czym wcale nie jest konieczne wewnętrzne utożsamianie się z nimi. 
Jeśli chcemy pomóc modlitwie dzieci, musimy przede wszystkim zdać sobie sprawę z tego, jak one się modlą. Różnica między życiem religijnym dorosłego i dziecka powstrzymuje nas przed narzucaniem dzieciom naszych schematów modlitwy. Gdy narzucamy im nasz dorosły schemat modlitwy, grozi to stłumieniem ich spontanicznego wyrazu więzi z Bogiem. Zrodzi się w nich wtedy idea, że kiedy się modlimy, powinniśmy wypowiadać określone słowa, przy czym wcale nie jest konieczne wewnętrzne utożsamianie się z nimi. 
informatorbrzeski.pl / mł
„Nie płacz Maryjo, choć Cię pali ból. O to prosi Cię i przeprasza Klemens Góral z rodziną." - taki napis znalazł się na postumencie figury, którą w kapliczce ufundowanej na swoje pięćdziesięciolecie ślubu umieścili państwo Jolanta i Klemens Góralowie. Dlaczego wybrali akurat Matkę Bożą z La Salette? 
„Nie płacz Maryjo, choć Cię pali ból. O to prosi Cię i przeprasza Klemens Góral z rodziną." - taki napis znalazł się na postumencie figury, którą w kapliczce ufundowanej na swoje pięćdziesięciolecie ślubu umieścili państwo Jolanta i Klemens Góralowie. Dlaczego wybrali akurat Matkę Bożą z La Salette? 
Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi o upomnieniu braterskim. Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, kiedy stanąłem przed tym tekstem z pytaniem „co Bóg chce mi powiedzieć?”, była taka: upomnienie nie może być wydaniem czy ogłoszeniem wyroku! Jest to upomnienie „braterskie”, czyli w drugim człowieku mam dostrzec siostrę lub brata – nie wroga, którego muszę zwalczyć. Upominam po to, żeby drugi otworzył się na to, o co się upominam, a nie żeby zamknął na cztery spusty swoje serce, odwrócił się na pięcie i odszedł. Upomnienie jest po to, żeby przywrócić jedność, a nie wprowadzić rozłam.
Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi o upomnieniu braterskim. Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, kiedy stanąłem przed tym tekstem z pytaniem „co Bóg chce mi powiedzieć?”, była taka: upomnienie nie może być wydaniem czy ogłoszeniem wyroku! Jest to upomnienie „braterskie”, czyli w drugim człowieku mam dostrzec siostrę lub brata – nie wroga, którego muszę zwalczyć. Upominam po to, żeby drugi otworzył się na to, o co się upominam, a nie żeby zamknął na cztery spusty swoje serce, odwrócił się na pięcie i odszedł. Upomnienie jest po to, żeby przywrócić jedność, a nie wprowadzić rozłam.
opoka.org.pl / biblia.deon.pl / mł
Ta modlitwa pobudza nas do głębokiej ufności Bogu, a z Jego pomocą możemy przezwyciężyć wszelkie zło, którego w życiu nie brak - mówił Jan Paweł II o jednym z psalmów. Módl się nim, gdy przeżywasz trudności. 
Ta modlitwa pobudza nas do głębokiej ufności Bogu, a z Jego pomocą możemy przezwyciężyć wszelkie zło, którego w życiu nie brak - mówił Jan Paweł II o jednym z psalmów. Módl się nim, gdy przeżywasz trudności. 
Teobańkologia / Facebook.com / mł
Istnieje diabelska pokusa, żeby posługiwać ludziom w nadzwyczajny sposób i nie doceniać przy tym prozaicznych, codziennych spraw, które mogą się przyczynić do naszego uświęcenia, jak na przykład zamiatanie podłogi - pisze ks. Teodor Sawielewicz.
Istnieje diabelska pokusa, żeby posługiwać ludziom w nadzwyczajny sposób i nie doceniać przy tym prozaicznych, codziennych spraw, które mogą się przyczynić do naszego uświęcenia, jak na przykład zamiatanie podłogi - pisze ks. Teodor Sawielewicz.
Marcin Zieliński / YouTube. com / mł
- Często, gdy chcemy coś Bogu ofiarować, mówimy: dam, jeśli będę miał z czego, jeśli będę miał odłożone: pieniądze, czas, cokolwiek innego. Pan Jezus odwraca tę logikę i mówi: uwielbisz Mnie, jeśli dasz nie z tego, co ci zbywa, czego masz dużo, ale z tego, co wydaje się brakiem twojego życia - mówi Marcin Zieliński. 
- Często, gdy chcemy coś Bogu ofiarować, mówimy: dam, jeśli będę miał z czego, jeśli będę miał odłożone: pieniądze, czas, cokolwiek innego. Pan Jezus odwraca tę logikę i mówi: uwielbisz Mnie, jeśli dasz nie z tego, co ci zbywa, czego masz dużo, ale z tego, co wydaje się brakiem twojego życia - mówi Marcin Zieliński. 
DEON / mł
Anioł Stróż czuwa nad nami każdego dnia i każdej nocy. Nie jest postacią wymyśloną dla dzieci, ale poważnym opiekunem, który dba o nas i zwyczajnie nas... lubi. Nie zniechęcają go nasze słabości, cieszy się z naszych sukcesów, pomaga, gdy go o to prosimy.
Anioł Stróż czuwa nad nami każdego dnia i każdej nocy. Nie jest postacią wymyśloną dla dzieci, ale poważnym opiekunem, który dba o nas i zwyczajnie nas... lubi. Nie zniechęcają go nasze słabości, cieszy się z naszych sukcesów, pomaga, gdy go o to prosimy.
Małgorzata
"Zadzwoniłam do koleżanki i zapytałam, jak się czuje, czy długo była w szpitalu i kiedy odbyła się operacja. Odpowiedziała, że w środę. Dopytywałam o datę i dowiedziałam się, że było to 22 lipca. Zapytałam, czy wie, że to dzień poświęcony św. Ricie". Przeczytaj świadectwo Małgorzaty, która doświadczyła wstawiennictwa świętej Rity, niezawodnej patronki od spraw trudnych i beznadziejnych.
"Zadzwoniłam do koleżanki i zapytałam, jak się czuje, czy długo była w szpitalu i kiedy odbyła się operacja. Odpowiedziała, że w środę. Dopytywałam o datę i dowiedziałam się, że było to 22 lipca. Zapytałam, czy wie, że to dzień poświęcony św. Ricie". Przeczytaj świadectwo Małgorzaty, która doświadczyła wstawiennictwa świętej Rity, niezawodnej patronki od spraw trudnych i beznadziejnych.
"Wiele osób mimo tego, że modli się, regularnie się spowiada, mimo tego, że przyjmuje Pana Jezusa w Eucharystii, to jednak cały czas wraca do starych grzechów, nieustannie żyje w ogromnym napięciu i w silnych lękach. Ludzie doświadczają tego, że choć bardzo się starają, nie potrafią »pójść do przodu«, nie potrafią trwać w Bożym pokoju, który przecież przyniósł zmartwychwstały Jezus" - pisze Wit Chlondowski OFM w książce "Uzdrowienie wewnętrzne". Autor pokazuje, jak usłyszeć, zrozumieć i zaakceptować swoje wewnętrzne dziecko, które Chrystus pragnie w nas przytulić i pobłogosławić.
"Wiele osób mimo tego, że modli się, regularnie się spowiada, mimo tego, że przyjmuje Pana Jezusa w Eucharystii, to jednak cały czas wraca do starych grzechów, nieustannie żyje w ogromnym napięciu i w silnych lękach. Ludzie doświadczają tego, że choć bardzo się starają, nie potrafią »pójść do przodu«, nie potrafią trwać w Bożym pokoju, który przecież przyniósł zmartwychwstały Jezus" - pisze Wit Chlondowski OFM w książce "Uzdrowienie wewnętrzne". Autor pokazuje, jak usłyszeć, zrozumieć i zaakceptować swoje wewnętrzne dziecko, które Chrystus pragnie w nas przytulić i pobłogosławić.
Wydział Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie / mł
Rodzice często modlą się za swoje dzieci, wiele rodzin spotyka się na wspólnej modlitwie rodzinnej. Rzadko jednak zdarza się, by rodzice odmawiali ze swoimi dziećmi specjalną modlitwę błogosławieństwa. Warto to robić nie tylko w ważnych życiowych sytuacjach. 
Rodzice często modlą się za swoje dzieci, wiele rodzin spotyka się na wspólnej modlitwie rodzinnej. Rzadko jednak zdarza się, by rodzice odmawiali ze swoimi dziećmi specjalną modlitwę błogosławieństwa. Warto to robić nie tylko w ważnych życiowych sytuacjach. 
adonai.pl / tk
Co zrobić, gdy nie mamy już sił, a trudy danego dnia dają o sobie znać? W takim przypadku najlepiej zwrócić się o pomoc do Boga, naszego Ojca, który zna nasze problemy i wie, z jakimi trudnościami musimy się mierzyć. Modlitwa św. Augustyna na gorszy dzień z pewnością przyniesie ulgę i ukojenie.
Co zrobić, gdy nie mamy już sił, a trudy danego dnia dają o sobie znać? W takim przypadku najlepiej zwrócić się o pomoc do Boga, naszego Ojca, który zna nasze problemy i wie, z jakimi trudnościami musimy się mierzyć. Modlitwa św. Augustyna na gorszy dzień z pewnością przyniesie ulgę i ukojenie.
brewiarz.pl / mł
Jak modlić się do Ducha Świętego? Jak na modlitwie prosić o to, co potrzebne, a jednocześnie nie skupiać się za bardzo na sobie i swoich problemach?
Jak modlić się do Ducha Świętego? Jak na modlitwie prosić o to, co potrzebne, a jednocześnie nie skupiać się za bardzo na sobie i swoich problemach?
YT / Mocni w Duchu / mł
Co robić, kiedy nasza modlitwa wydaje nam się ciągle taka sama i jesteśmy nią znużeni? To bardzo zniechęcające, ale zamiast porzucać modlitwę, warto spróbować w niej czegoś, co ją odświeży, przemieni i nauczy nas czegoś nowego w rozmowie z Bogiem. 
Co robić, kiedy nasza modlitwa wydaje nam się ciągle taka sama i jesteśmy nią znużeni? To bardzo zniechęcające, ale zamiast porzucać modlitwę, warto spróbować w niej czegoś, co ją odświeży, przemieni i nauczy nas czegoś nowego w rozmowie z Bogiem. 
Ojciec Pio żywił przekonanie, że modlitwa jest "najwyższym apostolatem, jaki dusza może wypełnić w Kościele". Warto więc sięgnąć po jego porady, które pomogą odkryć głębię i moc modlitwy, a także ułatwią doskonalenie się w niej tym, którzy chcą się dobrze modlić. Oto pięć zaleceń Ojca Pio dotyczących modlitwy.
Ojciec Pio żywił przekonanie, że modlitwa jest "najwyższym apostolatem, jaki dusza może wypełnić w Kościele". Warto więc sięgnąć po jego porady, które pomogą odkryć głębię i moc modlitwy, a także ułatwią doskonalenie się w niej tym, którzy chcą się dobrze modlić. Oto pięć zaleceń Ojca Pio dotyczących modlitwy.
Logo źródła: Wydawnictwo W Drodze Anthony Lynn Lilles
"Dwudziestu jeden męczenników w Libii to świadkowie modlitwy chrześcijańskiej. Ich wysiłek, by modlić się w okolicznościach ekstremalnych, ukazuje szlachetność naszej wiary i nadprzyrodzonej mądrości, którą nam daje" - pisze Anthony Lynn Lilles w książce: "Ogień z nieba. Dar kontemplacji". Stanowi ona wprowadzenie do chrześcijańskiej kontemplacji i mistycznej mądrości. To próba zajrzenia w bogatą, żywą tradycję duchowych mistrzów, świętych i męczenników.
"Dwudziestu jeden męczenników w Libii to świadkowie modlitwy chrześcijańskiej. Ich wysiłek, by modlić się w okolicznościach ekstremalnych, ukazuje szlachetność naszej wiary i nadprzyrodzonej mądrości, którą nam daje" - pisze Anthony Lynn Lilles w książce: "Ogień z nieba. Dar kontemplacji". Stanowi ona wprowadzenie do chrześcijańskiej kontemplacji i mistycznej mądrości. To próba zajrzenia w bogatą, żywą tradycję duchowych mistrzów, świętych i męczenników.
archidiecezjakatowicka.pl / mł
- Siła Kościoła bierze się z modlitwy, różańca, adoracji i medytacji, ale coraz częściej modlitwę utrudnia nam nieumiejętność przebywania w ciszy i milczeniu. Jest w nas dużo chaosu i hałasu, które nie pozwalają nam spotkać się z Bogiem - mówi abp Adrian Galbas SAC. 
- Siła Kościoła bierze się z modlitwy, różańca, adoracji i medytacji, ale coraz częściej modlitwę utrudnia nam nieumiejętność przebywania w ciszy i milczeniu. Jest w nas dużo chaosu i hałasu, które nie pozwalają nam spotkać się z Bogiem - mówi abp Adrian Galbas SAC.