"Dać samego siebie". To najtrudniejsze zadanie każdego chrześcijanina

Fot. Samuel Yongbo Kwon / Unsplash

Krótki dialog Jezusa z przejętymi bezradnością uczniami zdradza ich brak zrozumienia, kim jest Jezus, dający się nam całkowicie. Uczniowie nie są swego rodzaju "religijnymi społecznikami", próbującymi zaspokoić potrzeby duchowe ludzi, ale mają dać samych siebie z miłością, która czyni cuda z tym "niewiele", które oni posiadają.

Słowo na dziś (Mk 6,34-44)

Z Ewangelii wg św. Marka: Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich! Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia». Lecz On im odpowiedział: «Wy dajcie im jeść!» Rzekli Mu: «Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść?» On ich spytał: «Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!» Gdy się upewnili, rzekli: «Pięć i dwie ryby». Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się, gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu. A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi; także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości. i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatków z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

DEON.PL POLECA


Komentarz do Ewangelii (czwartek, 8 stycznia 2026 roku)

Obraz: Apostołowie wraz z Jezusem chcieli udać się "na miejsce pustynne", a tymczasem po wyjściu na brzeg zastali "wielki tłum" szukający pomocy i nauki. Oczyma wyobraźni zobaczę tę scenę, rozgrywającą się nad Jeziorem Genezaret. Zwrócę uwagę na swoje skojarzenia i odczucia.

Myśl: Jezus wraz z uczniami był już wcześniej otoczony tłumem potrzebujących i ten czas miał być przeznaczony na "wypoczynek". A tymczasem staje się kolejnym, jeszcze większym wyzwaniem. Uczniowie są bezradni i nie potrafią odpowiednio zareagować. Problemy świata zdają się ich "przerastać". Opowiadanie ewangeliczne ma wiele wymiarów: ludzki, wspólnotowy, etyczny, sprawiedliwości społecznej, właściwego podziału dóbr tego świata, ale też i duchowy oraz eucharystyczny. Pan dzisiaj stawia nasze wspólnoty i każdego indywidualnie wobec tych samych wyzwań, czyniąc nas odpowiedzialnymi za zaspokojenie potrzeb ludzi wokół. Rozważę to w swoim sercu.

Emocja: Najtrudniejsze wyzwanie - dać samych siebie. Ten krótki dialog Jezusa z przejętymi bezradnością uczniami zdradza ich brak zrozumienia kim jest Jezus dający się nam całkowicie. Uczniowie nie są swego rodzaju "religijnymi społecznikami", próbującymi zaspokoić potrzeby duchowe ludzi, ale mają dać samych siebie z miłością, która czyni cuda z tym "niewiele", które oni posiadają.

Wezwanie: Poproszę o doświadczenie "ulitowania się" nad potrzebami braci i sióstr, których mam wokół. Podziękuje Panu za doświadczenie, że On sam jest z nami wtedy, kiedy próbujemy odpowiedzieć na wyzwania świata wokół.

DEON.PL POLECA


DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Dać samego siebie". To najtrudniejsze zadanie każdego chrześcijanina
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.