Dlaczego świętujemy niedzielę?

(fot. khrawlings/flickr.com/CC)
Centrum Arrupe

Autor pomysłu: Wojciech Żmudziński SJ

Czas trwania: dwie godziny lekcyjne.

Adresat: gimnazjaliści i licealiści.

Potrzebne materiały: ilustracje ze starych czasopism, nożyczki, klej, krótka notka o sensie niedzieli w domu rodzinnym.

DEON.PL POLECA

Na początku pierwszej godziny uczniowie zapisują na tablicy pierwsze słowa, jakie przychodzą im na myśl, gdy myślą o niedzieli. Następnie nauczyciel zwraca uwagę na te z wypisanych słów, które wiążą się z uczestnictwem w Eucharystii oraz z poświęceniem czasu na budowanie więzi rodzinnych ale także na słowa mówiące o odpoczynku.

Wprowadzenie

Niektórzy mówiąc o znaczeniu niedzieli powołują się na dzień stworzenia, kiedy to Pan Bóg w siódmym dniu odpoczął i mówią, że niedziela, jako ten siódmy dzień, powinna służyć odpoczynkowi. To prawda, że Pan Bóg po stworzeniu świata odpoczął, tylko, że była to sobota a nie niedziela. Na pamiątkę tego siódmego dnia Żydzi obchodzą Szabat. Nie można wtedy wykonywać żadnej pracy. Czy również w niedzielę najważniejsze jest to, by nie wykonywać żadnej pracy? Sens niedzieli nie polega na tym, że mając wolny od pracy dzień, możemy poleniuchować i dłużej pospać. Niedziela ma być dniem, w którym szczególnie poświęcamy czas Bogu i budujemy rodzinne relacje.

Skąd wzięło się powszechne przekonanie, że świętowanie niedzieli polega na nie wykonywaniu żadnej pracy? Z odniesienia niedzieli do siódmego dnia, w którym Bóg odpoczął po stwarzaniu świata. Niedziela nie jest jednak dniem, w którym Pan Bóg odpoczął i nie jest dniem, w którym odpoczywał Chrystus.

Dlaczego więc świętujemy niedzielę? (cztery racje)

  1. W tym dniu zmartwychwstał Chrystus. Nie zmartwychwstał w Szabat tylko zmartwychwstał "dzień po Szabacie".
  2. Zmartwychwstały Jezus ukazywał się uczniom w niedzielę.
  3. W niedzielę miało miejsce zesłanie Ducha Świętego.
  4. Niedziela, to Dzień Nowego Stworzenia. Szabat kończył się w sobotę wieczorem i gdy zapadał zmierzch rozpoczynał się kolejny dzień. Wtedy pierwsi chrześcijanie - zasadniczo judeo-chrześcijanie - dzień po Szabacie (według dzisiejszego liczenia czasu - w sobotę wieczorem) sprawowali Eucharystię. Świętowanie Dnia Pańskiego (niedzieli) było jakby przedłużeniem Szabatu!

Ojcowie Kościoła mówią, że niedziela nie tyle była "przedłużeniem" Szabatu, co jego "dopełnieniem, udoskonaleniem". Szabat związany był z pierwszym stworzeniem - Bóg stworzył świat w siedem dni (siódmego dnia stworzył Szabat) - a świętowanie niedzieli (Dnia Pańskiego) związane było z Nowym Stworzeniem, z dniem ósmym, podczas którego Bóg stworzył świat na nowo. Ósmy dzień, który jest dniem pierwszym i ostatnim, tak naprawdę jest dniem Jedynym! Jest początkiem i końcem! Jest jak sam Bóg - pierwszy i ostatni, początek i koniec, alfa i omega. Ten dzień ósmy znajduje się poza kalendarzem, poza naszym ziemskim czasem! Niedziela jako pierwszy i ostatni dzień jest już wiecznością, jest wyjęta z czasu ludzkiego. Dlatego możemy mówić o ósmym dniu w siedmiodniowym tygodniu. W tym miejscu nauczyciel może również nawiązać do zwyczaju świętowania oktawy Świąt Wielkanocnych.

Bazyli Wielki pisze, że niedziela jest to dzień nieustający, dzień bez wieczora, początek bez końca, jest to dzień po skończeniu czasu, bez jutra, nieopisywalny, niestarzejąca się wieczność.

I jeszcze jedno ciekawe spostrzeżenie. W Starym Testamencie znakiem przymierza Boga z Abrahamem było obrzezanie, którego dokonywano ósmego dnia po narodzeniu dziecka! Ojcowie Kościoła mówią, że znakiem Nowego Przymierza nie jest obrzezanie w ósmym dniu, ale Eucharystia celebrowana w dniu ósmym! Zarówno Klemens Aleksandryjski jak i Orygenes podkreślają tę symbolikę obrzezania pisząc, że obrzezanie dokonywane ósmego dnia zapowiadało ten Dzień Ósmy, w którym Chrystus zmartwychwstał, ten Dzień Nowego Przymierza który zupełnie wymkną się z ludzkiego kalendarza.

Dodatkowe wyjaśnienie

Kiedy zakończył się Szabat - czyli ten czas, kiedy nie można było wykonywać żadnej pracy - zaczynało się w domach chrześcijan świętowanie niedzieli! Wieczerza Pańska nie odbywała się nigdy rano - nie było to "śniadania pańskie", tylko wieczerza. Czasem trwała do rana: " (Dz 20,8-11). Czyli Wieczerza Pańska trwała nieraz do świtu.

Praca w parach

Aby uczniowie zapamiętali cztery racje, jakie wpłynęły na to, że niedzielę (Dzień Pański) poświęcamy Bogu, rysują okrąg mający przypominać chleb eucharystyczny i dzielą go na ćwiartki. Następnie nauczyciel rozdaje każdej parze cztery ilustracje przedstawiające (1) Zmartwychwstanie, (2) ukazywanie się zmartwychwstałego Jezusa uczniom, (3) Zesłanie Ducha Świętego i (4) ucztę szabasową lub świecę symbolizującą Nowe Stworzenie, ewentualnie zdjęcie Chrztu świętego. Ilustracje mogą pochodzić ze starych czasopism, widokówek, lub mogą być wydrukiem dostępnej w Internecie grafiki. Uczniowie dopasowują kształt każdej ilustracji do ćwiartki narysowanego okręgu (potrzebna będzie jedna para nożyczek na dwójkę uczniów). Przykład zobacz poniżej.

Przykład efektu pracy uczniów w parach

Po zakończeniu pracy w grupach, nauczyciel zachęca uczniów do pokazania całej klasie tego, co wypracowali (można urządzić w klasie wystawę) a następnie zapowiada kolejny temat zajęć: "Jak powinien katolik świętować niedzielę w rodzinnym domu?"

Jak powinien katolik świętować niedzielę w rodzinnym domu?

Zajęcia rozpoczynamy od ciekawostki:

W pierwszych wiekach w Dniu Pańskim całkowicie było zakazane poszczenie i klękanie. Ojcowie Kościoła mówią: "w niedzielę na Eucharystii stoimy - na znak zmartwychwstania!". O tym zakazie klękania mówi zarówno Wielki Bazyli - Ojciec Kościoła z IV wieku, jak i Tertulian, który w III wieku pisał: "post i modlenie się na klęczkach w Dniu Pańskim uważamy za rzecz niedozwoloną", dalej nazywa taką postawę skandalem!

W niektórych parafiach proboszczowie wprowadzili dawny zwyczaj nie klękania podczas Eucharystii odprawianej w Dzień Zmartwychwstania (a przynajmniej podczas wielkanocnej Eucharystii). Ale nawet, jeśli taki zwyczaj nie utrzymał się w naszych kościołach, to powinniśmy pamiętać o nim przeżywając niedzielę w naszych rodzinach. Postawa stojąca to znak wyzwolenia z poniżenia, to znak godności dzieci Bożych zbawionych przez Chrystusa. Nie poddawajmy się więc w niewolę pieniądza, pracy, efektywności, codziennych trosk lecz świętujmy we wspólnocie najbliższych nam osób z obliczem promieniującym radością i z podniesionym czołem. Czym niedziela powinna się różnić od innych dni tygodnia, gdy wrócimy już z kościoła do domu?

Teraz nauczyciel łączy uczniów, którzy pracowali w parach, w czteroosobowe grupy i rozdaje każdej grupie kilkanaście ilustracji wyciętych ze starych czasopism, które mogłyby być inspiracją do opowiedzenia (wymyślenia) takiej radosnej historii z życia rodzinnego, na podstawie której można by nakręcić film pod tytułem "Najpiękniejsza niedziela". Należy również rozdać każdej grupie krótką notkę mówiącą o sensie świętowania, która pomoże ukierunkować pracę.

Czym jest świętowanie niedzieli w rodzinie (krótka notka)

Świętować nie znaczy jedynie mieć wolny dzień i nie pracować. Świętowanie to także zainteresowanie się innymi ludźmi, nie myślenie tylko o sobie, okazja do okazania innym serca, okazja do wspólnej zabawy. W niedzielę warto spędzić czas na opowiadaniu budujących historii z własnego życia oraz na poznawaniu najbliższych od najlepszej strony. To także czas na przebaczenie i słowo "przepraszam", na duchową lekturę i refleksję nad życiem, na wspólną modlitwę w rodzinnym gronie. Świętowanie niedzieli to także pielęgnowanie kontaktów z dalszą rodziną, z sąsiadami i przyjaciółmi, zrobienie czegoś wspólnie. Świętować, to także przeżyć przygodę wspólnej wycieczki albo odwiedzić osobę, która szczególnie ucieszy się z naszej obecności. To czas na gesty szacunku, miłości i wdzięczności, czas na zrobienie komuś miłej niespodzianki.

Zadaniem uczniów, będzie przeczytania powyższej notki, wysłuchanie historii opowiedzianej przez nauczyciela (patrz: załącznik) oraz przygotowanie opowieści zainspirowanej wybraną przez grupę ilustracją i opowiedzenie jej przed cała klasą.

Podsumowanie

Po wysłuchaniu opowieści uczniów, nauczyciel podsumowuje w kilku zdaniach lekcję. Wskazuje na to, co w opowiadaniach było najcenniejsze oraz przywołuje raz jeszcze sens niedzieli, mówiąc na przykład: "Niedzielę świętujemy, by dziękować Bogu za wszystko, by wyrażać Mu wdzięczność za to, że poprzez Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa wyrwał nas z poniżenia i grzechu. Zewnętrznym znakiem tej wdzięczności jest Eucharystia. Ale to nie jedyny znak tego święta. Niedziela nie sprowadza się do chodzenia na Mszę i do nie pracowania. Powinna być świętowana w rodzinnym gronie. Powinna przekładać się na doświadczanie miłości wśród najbliższych nam osób i okazywanie im serca".

Dodatkowa lektura

Przygotowując zajęcia warto sięgnąć do książki Henryka Pietrasa SJ, Dzień święty, WAM, Kraków 1992. Wiele barwnych historii z życia znajdzie katecheta w nr 47 kwartalnika "Być dla innych" poświęconym humorowi w nauczaniu oraz w popularnych już książkach Bruno Ferrero.

Załącznik

Nauczyciel pokazuje uczniom ilustrację bukietu róż i opowiada następującą historię:

Pewien mężczyzna zatrzymał się przy sklepie z prezentami, żeby kupić upominek na Dzień Matki. Chciał go wysłać swojej mamie, która mieszkała w mieście oddalonym o 200 km. Kiedy wysiadał z samochodu, zauważył siedzącą na krawężniku dziewczynę, która szlochała.

- Co się stało? Dlaczego płaczesz? - zapytał mężczyzna.

- Chciałam kupić swojej mamie czerwoną różę na Dzień Matki. Ale mam tylko 75 centów, a róża kosztuje 2 dolary - odpowiedziała dziewczyna.

Mężczyzna się uśmiechnął i powiedział:

- Nie martw się. Kupię ci tę różę.

Kiedy wychodzili ze sklepu mężczyzna zaproponował dziewczynie odwiezienie do domu. Dziewczyna zgodziła się, z pewnymi jednak oporami. Kiedy bowiem wsiedli do samochodu poprosiła, aby zawiózł ją na cmentarz. Tam położyła różę na świeżo wykopanym grobie.

Nie zastanawiając się długo, mężczyzna wrócił do sklepu z kwiatami i do wcześniej kupionego dla swojej mamy prezentu dołożył jeszcze piękny bukiet świeżych kwiatów. Po czym wsiadł do samochodu i pojechał do swojej, oddalonej o 200 km, mamy.

Puentuje opowieść: "Spieszmy się kochać najbliższych. Aby z nimi być mamy przecież każdą niedzielę, nie tylko jeden dzień w roku. Nie przegapmy tych okazji, bo niedziela to Dzień Jedyny, Najdroższy.

Teraz wy opowiedzcie historię o niedzieli czerpiąc inspirację z rozłożonych przed wami ilustracji".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Dlaczego świętujemy niedzielę?
Komentarze (14)
I
info
4 marca 2015, 09:10
Ciekawe wyjasnienie dlaczego swietujemy Niedziele.
M
MaGietek
17 listopada 2013, 08:23
Troche archaiczny dział : "Katecheza". Nie tętni juz życiem...
Miłosz Skrodzki
6 listopada 2013, 12:49
ja bym chciała cytaty z biblii gdie jest oposane zeby czcic niedziele ? Nie wszystko jest literalnie opisane w Biblii. Kościół się rozwijał i przekazywał tradycję ustnie. Ale jeśli szukasz jakichś wzmianek, to masz chociażby Dz 20,7: "W pierwszym dniu po szabacie, kiedy zebraliśmy się na łamanie chleba [tzn. Eucharystię], Paweł, który nazajutrz zamierzał odjechać, przemawiał do nich i przedłużył mowę aż do północy". Poza tym masz świadectwa pierwszych ojców Kościoła, jak np. św. Justyn Męczennik ("Apologie") czy św. Ignacy Antiocheński ("Listy").
W
wojtas
26 czerwca 2013, 15:31
katolicy swietuja niedziele aby odroznic sie od zydow ,wszystko
I
info
4 marca 2015, 09:11
mow za siebie
A
ania
26 czerwca 2013, 11:50
ja bym chciała cytaty z biblii gdie jest oposane zeby czcic niedziele ?
LS
le sz
4 września 2012, 20:40
Leszek Zgoda. Myslę że dość wyraźnie w tekście widać że chodzi o Żydowskie spojżenie na Szabat. Wpis zaczyna się od słów : Żyd spytał by .. Dzięki za uzupełniające wyjaśnienie. Dla mnie nie było jasne czy chodzi o spojrzenie Żyda o którym pisałaś czy o Żydowskie spojrzenie osoby piszącej. Mimo to dziękuję za Twoją uwagę Leszku i życzę przyjemnego odpoczynku w Katolicką niedzielę ... :) Bardzo Ci dziękuję :-) I życzę doświadczenia Bożej szechiny podczas świętowania Dnia Świętego :-)
4 września 2012, 19:09
 Leszek  Zgoda. Myslę że dość wyraźnie w tekście widać  że chodzi o Żydowskie spojżenie na Szabat. Wpis zaczyna się od słów : Żyd spytał by .. Mimo to dziękuję za Twoją uwagę Leszku i życzę przyjemnego odpoczynku w Katolicką  niedzielę ... :)
LS
le sz
4 września 2012, 09:21
[...] Nakaz świętowania Szabatu ustala czwarte przykaza- nie Dekalogu. [...] @Eileen, pisząc w ten sposób wprowadzasz w błąd. Oczywiście masz prawo do numerowania przykazań dekalogu po żydowsku czy protestancku, ale uczciwie to wówczas zaznacz. Na katolickim forum wypadałoby stosować katolicką numerację.
3 września 2012, 23:50
Bardzo religijne pytanie :) Żyd spytał by : Dlaczego świętujemy Szabat? W judaizmie Szabat to radosne święto obchodzone w każdy siódmy dzień tygodnia na pamiątkę odpoczynku Boga po stworzeniu świata, przymierza Boga z Izraelem i wypro- wadzeniu ludu Izraela z Egiptu. Nakaz świętowania Szabatu ustala czwarte przykaza- nie Dekalogu. Według Tory nie należy w tym dniu rozpalać ognia, handlować, podróżo- wać i nosić ciężarów. Talmud rozszerzył listę do 39 czynności całkowicie wzbronionych (melachot) i wielu niewskazanych. Biblijne przykazania dotyczące dnia odpoczynku były nieustannie dopasowywane do zmieniającej się rzeczywistości. W obecnych cza- sach przestrzegający Szabatu Żydzi podczas nie używają komputerów, telefonów, nie oglądają telewizji, nie korzystają ze środków komunikacji, nie włączają i nie wyłączają światła oraz różnych maszyn – rezygnują tym samym ze zdobyczy cywilizacji i tech- niki, aby w sposób całkowity świętować wraz z Bogiem zakończenie dzieła stworzenia, aby przerwać codzienne zabieganie. Szabat rozpoczyna się w piątek przed zachodem słońca, a kończy w sobotę po zapadnięciu zmroku (godziny szabatu są ruchome i zależne od pory roku i położenia geograficznego). Talmud mówi o dwóch aniołach, którzy przy- chodzą do świętujących Szabat. Jeden z nich to anioł, a drugi to szatan. Jeśli dom jest przygotowany do Szabatu wówczas anioł mówi: „niechaj będzie tak samo w następny Szabat” a szatan wypowiada aklamację: „amen”. Natomiast kiedy dom nie jest przygo- towany wtedy szatan mówi: „niechaj będzie tak samo w następny Szabat”, a dobry anioł dodaje: „amen”. Kościół jest domem wielu kultur :)
K
Kuba
2 września 2012, 18:57
Cześc, dołączam się do pytania, lecz trochę z innego punktu widzenia. Otóż - Co można w niedzielę robic, a czego kategorycznie nie? Podam swój przykład. Lubię prace techniczne;majstrowanie przy rowerze etc. i uważam to za moją pasję, duże zainteresowanie. Pytanie: Czy takie coś mogę w spokoju robic, nie łamiąc przy tym IV przykazania? Czy w jakiś sposób jest to grzechem?Nie wiem czy moi bliscy wprowadzają mnie w błąd, kiedy mówią, że przykładowo nie wypada w niedzielę "dłubac przy rowerze"
K
kowalski
30 czerwca 2012, 20:53
ar   nie ma zadnych dowodow ze nie ma krasnoludkow
A
ar
30 czerwca 2012, 12:27
Nie ma żadnych dowodów, że Boga nie ma. ar
K
kowalski
16 czerwca 2012, 14:57
nie ma zadnych dowodow ze jest jakis bog nie ma pewnosci ze byl jakis tam jezus i napewno  nie mozna udowodnic ze istniala marysia ponoc dziewica - ktora ponoc tak jak jezusek poleciala do nieba ? dlaczego ludzie lubia byc oszukiwani i wierza w takie smieszne i naiwne bajki ?