Wielcy święci Kościoła często przeżywali mistyczne doświadczenia. Czy takie rzeczy zarezerwowane są tylko dla nich? Czy "wypada" prosić Boga o takie przeżycia? Krzysztof Pałys OP pokazuje, które podejście jest prawidłowe.
DEON.PL POLECA
W tym wypadku same inicjały MM pozwalają nam dotknąć tego, co w inny sposób jest nieosiągalne. Nie ma znaczenia, czy gwiazda rzeczywiście z tego korzystała, czy reklamowałaby ten produkt za życia. Ma znaczenie, że w tej jednej chwili jesteśmy prawie jak Monroe. (Więcej: Marilyn Monroe. Wszystkie twarze bogini)
Skomentuj artykuł