Nie wystarczy jednak jedynie słuchać Słowa i starać się je zrozumieć, ale potrzebna jest także postawa gotowości życia według Niego, by wydać owoc trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. Słowo jest zaproszeniem do współpracy z Bogiem, który chce nas zbawić. Słowo jest obietnicą. Czy ufam temu Słowu?
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Dla trzech zasadniczych powodów ziarno Słowa Bożego nie przynosi w nas owocu.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Doświadczymy tam czegoś podobnego do miłości rodzinnej, tyle że w dużo wspanialszej postaci.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Bóg daje łaskę konkretnej chwili, kiedy stawiasz czoła rzeczywistości. Wtedy otrzymasz Ducha i będziesz wiedzieć, co masz mówić i co masz robić.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Kto głosi Ewangelię, ten jest już bogaty i uprzywilejowany. Tak więc można być bogatym bez osiągania zysków.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
"Jeśli będziesz prosić o wskazówki, zaczniesz je wychwytywać wokół siebie" - mówi dominikanin.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
My jednak niechętnie słuchamy Jezusa, zwłaszcza gdy On czegoś wymaga.
To właśnie ta tęsknota jest dla wierzącego jarzmem i brzemieniem, które daje Pan. Jest to jarzmo słodkie, bo chrześcijanin, który tęskni, ma uzasadnioną nadzieję na obiecane spotkanie z Bogiem.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Przyjęcie wiary w Jezusa nie jest procesem prostym – wymaga odpowiednio przysposobionego serca. Jakiego?
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Grzechy może odpuścić tylko ktoś, kto jest bez grzechu.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
"Nigdy nie byłem świadkiem żadnego cudu i nie czuję się przez to uboższy" - mówi dominikanin.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Ważne, by nie używał jej do czynienia zła.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Dobrze jest „brać swój krzyż”, czyli godzić się z tym, co jest trudne, a czego nie mogę zmienić, bo wtedy właśnie żyjemy teraźniejszością. Wtedy wyznajemy wiarę w Jezusa obecnego w tym, co jest, a nie tym, co było, albo w tym, co będzie.
Jako chrześcijanie nie jesteśmy więc cierpiętnikami dźwigającymi krzyż, lecz ludźmi, którzy świadomie stawiają czoła własnym ograniczeniom, żeby otworzyć się na Bezgraniczną Miłość.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Często oczekujemy od Jezusa więcej niż słowa. Oczekujemy by nas nawiedzał, dawał się odczuć, jakoś udowadniał swoją obecność. Tymczasem najmocniejszym przejawem obecności Jezusa wśród nas jest Jego słowo.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Dokonuje tego nie tylko słowem, ale i czynem – konkretnie swoją śmiercią na krzyżu za nasze winy.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Kto jest Miłością, na wzór Boga, ten żyje pełnią życia.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Zawsze, kiedy rodzi się dziecko, pytamy: „Kimże ono będzie?” Każdy nowy człowiek to nowa niepowtarzalna historia. Każdy ma do odegrania jedyną i niepowtarzalną rolę.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Miłość jest życiem prawdziwie godnym człowieka. Gdy człowiek nie kocha, marnuje się. Jego wrodzona wartość jest poniewierana.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
"W najgorszych okresach mojego życia miałem skłonność żeby najsurowiej oceniać innych ludzi. To daje do myślenia" - mówi dominikanin. "Dokładnie o tym jest ta dzisiejsza Ewangelia".
{{ article.description }}