Jest takie powiedzenie: Do wszystkiego można się przyzwyczaić. Źle to czy dobrze? Dobrze, jeśli kryje się pod tym stwierdzeniem zdolność człowieka do adaptacji, do znoszenia rzeczy trudnych przy jednoczesnym, pełnym nadziei, dążeniu do celu. Wielki kłopot pojawia się wtedy, gdy "potrafimy" przyzwyczaić się do najwspanialszych obdarowań, a wskutek tego tracimy zdolność zdumiewania się, dziwienia i wdzięczności.
O paliwie, o tym, po co było to, co było, o gdybaniu i gdzie był Pan Bóg. Rozważanie "Daję Słowo" na XXXII Niedzielę - 10 XI 2013.
Mieczysław Łusiak SJ
Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie, oraz siedzących za stołami bankierów. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał.
Jesteśmy ciekawi nieba. I dlatego się pytamy: Jaki jest związek między tym życiem a zmartwychwstaniem? Co z ciągłością naszych międzyludzkich relacji?
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: «Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą».
Mieczysław Łusiak SJ
Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: "Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi". Opowiedział im wtedy następującą przypowieść.
Mieczysław Łusiak SJ
Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: "Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.
Mieczysław Łusiak SJ
Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do rewizji swego życiowego celu: co nim tak naprawdę jest?
Mieczysław Łusiak SJ
Jakże często ludzie są nieszczęśliwi, że im się nie odwdzięczono za dobro, które uczynili! Jakże często brak wdzięczności powoduje rozgoryczenie, a nie szczęście u dobroczyńcy!
Mieczysłąw Łusiak SJ
Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.
Dwa pragnienia, a właściwie jedno, ewolucja.
Miejsce Zacheusza poza tłumem nie jest przypadkowe. Zacheusz - mimo że jako zwierzchnik celników zajmował wysokie i intratne stanowisko - to człowiek z obrzeża, podobnie jak spotkany tuż przedtem na skraju drogi do Jerycha ślepy żebrak, którego Jezus uzdrowił.
Mieczysław Łusiak SJ
Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego". Po tych słowach wyzionął ducha.
Mieczysław Łusiak SJ
Oto nowy Dekalog. Nie mówi czego nie wolno. Daje receptę na szczęście. A mówiąc precyzyjniej: pokazuje do czego prowadzi nauka w szkole Jezusa - człowiek staje się szczęśliwy wbrew wszystkiemu, staje się jakby niezniszczalny.
Mieczysław Łusiak SJ
W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa: "Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić".
Mieczysław Łusiak SJ
Obywatelem Nieba trzeba stać się już teraz, na tym świecie. Ono jest do wzięcia od zaraz.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus mówił: "Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły się na jego gałęziach".
Mieczysław Łusiak SJ
Również dziś Pan wybiera apostołów spośród swoich uczniów. W pierwszej kolejności są nimi biskupi, ale życie pokazuje, że nie tylko oni.
Dobre zawody, punkt odniesienia i o tym, komu Pan Bóg nie może pomóc. Franciszkańskie rozważanie Daję Słowo na XXX niedzielę zwykłą - 27 X 2013 r.
Mieczysław Łusiak SJ
Zadowolenie z siebie nie jest niczym złym i nie przeciwko temu Jezus występuje. Problem zaczyna wówczas, gdy porównujemy się z innymi.
{{ article.description }}