Mobbing, wstrzymanie wypłaty, zaniżone wynagrodzenia to grzechy i to bardzo poważne. "Wyjątkowo śmiertelne grzechy"
- Niesprawiedliwość społeczna wzywa do interwencji Boga. Mówimy tu o zaniżonym wynagrodzeniu, łapówkach, o mobbingu w pracy, o szkodliwych warunkach pracy. Te grzechy są teraz dość powszechne - mówi o. Leonard Bielecki OFM. Jak dodaje, grzechem wołającym o pomstę do nieba jest też niewypłata. - Są małe firmy, które wykonują pracę dla większych, a te większe firmy przeciągają płatność do granic możliwości i ten, kto pracę wykonał, a nie dostał zapłaty, nie ma za co żyć, a firma upada - mówi franciszkanin. - Wszelkie formy naruszania równowagi społecznej i sprawiedliwości są czymś, co Bogu się nie podoba - dodaje o. Franciszek Chodkowski OFM. - To jest wielka niesprawiedliwość i grzech wołający o bożą interwencję.
W serii o grzechach wołających o pomstę do nieba publikowanej na youtube'owym kanale "Bez sloganu" franciszkanie omawiają jeden z tych najbardziej poważnych grzechów. Pismo Święte opisuje taką sytuację w dwóch miejscach: Księdze Powtórzonego Prawa, w której jest mowa o niepłaceniu na czas, i w liście Jakuba z Nowego Testamentu. „Nie będziesz niesprawiedliwie gnębił najemnika ubogiego (…). Tegoż dnia oddasz mu zapłatę, nie pozwolisz zajść nad nią słońcu (…), by nie wzywał Pana przeciw tobie” (Pwt 24, 14-15), a w Liście św. Jakuba Apostoła: „Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk ich doszedł do uszu Pana Zastępów” (Jk 5,4). - Te grzechy wołające o pomstę do nieba są śmiertelne, i można powiedzieć, że wyjątkowo śmiertelne ze względu na wielką krzywdę społeczną - wyjaśnia o. Chodkowski.
Jak podkreśla o. Bielecki, te grzechy są teraz dość powszechne. A społeczna niesprawiedliwość wzywa Boga do interwencji. Zaniżone wynagrodzenie, łapówki, mobbing w pracy, szkodliwe warunki pracy.
- W niektórych korporacjach godziny pracy to nie jest tylko osiem godzin, ale "wypada" zostać dłużej i te nadgodziny nie są płatne. Zdarza się też płacenie alkoholem czy nierządem, bo ktoś dopuszcza albo prowokuje takie sytuacje, gdzie przez niewłaściwie relacje między pracownikiem a pracodawcą ktoś awansuje albo dostaje podwyżkę - mówi franciszkanin.
Dlaczego takie formy niesprawiedliwego traktowania pracowników to grzech?
- Trzeba zwrócić uwagę na coś bardzo istotnego. Bóg jest po stronie ludzkiego życia i wszędzie tam, gdzie to życie jest zagrożone, będzie interweniował. Co ma wspólnego życie z zapłatą? Trzeba się tu cofnąć kilka tysięcy lat wstecz. Wtedy wypłata to były dniówki, a dniówka to było być albo nie być pracownika. Jeśli dniówki nie dostał, nie miał z czego wyżyć, nie miał poczucia bezpieczeństwa. A Bóg chce, żebyśmy na ziemi żyli bezpiecznie, godnie i bogobojnie - dodaje o. Franciszek Chodkowski. - Ile nieszczęść się zdarza z tego tytułu, że ludzie mają niepewne warunki pracy, niepewne wypłaty, Ile zła się dzieje... Nie chodzi tu tylko o kasę, ale o poczucie bezpieczeństwa człowieka. Bóg tego dla nas chce. Nie chce ani naszego udręczenia, ani naszej krzywdy, Bóg jest po stronie człowieka i jego godnego życia - wyjaśnia zakonnik. - Dlatego wszelkie formy naruszania równowagi społecznej i sprawiedliwości są czymś, co Bogu się nie podoba.
Zobacz całe nagranie:
Źródło: Bez Sloganu / YT / mł


Skomentuj artykuł