Oczekiwanie na niewyobrażalne - cisza i smutek Wielkiej Soboty

Oczekiwanie na niewyobrażalne - cisza i smutek Wielkiej Soboty
fot. depositphotos.com
7 miesięcy temu

Co się działo z uczniami, kiedy Jezus został zabity na krzyżu, a Jego ciało złożone w grobie? Co robili i gdzie uczniowie i przyjaciele Pana? Ich przeżycia mogą być dla nas światłem i inspiracją na czas ciszy przed porankiem Wielkiej Nocy.

Pascha dla pobożnych Żydów była najważniejszym świętem. Dlatego też Jezus, który został ukrzyżowany poprzedzającego ją dnia, został pośpiesznie pochowany. Nad światem zaległa cisza. Strażnicy rzymscy zajęli miejsce, czuwając przy grobie Jezusa.

Żydzi, pragnąc zachować spoczynek przepisany prawem, wrócili do swoich domów. Obolałe psychicznie i duchowo grono apostołów, uczniów i niewiast zgromadziło się zapewne w Wieczerniku. To było dla nich szczególne miejsce. Prawdopodobnie właścicielką zarówno owej „Sali na górze” jak i Ogrodu Oliwnego była Maria, matka św. Marka Ewangelisty.

Możemy sobie tylko wyobrażać, co się działo w głowach tych, którzy tam się zgromadzili. To byli ludzie, którzy towarzyszyli Jezusowi w najważniejszych chwilach. Słuchali Jego słów, widzieli cuda, które zdziałał. A teraz… No właśnie, co teraz się z nimi działo? Co było w ich sercach i umysłach? Spróbujmy razem z nimi przeżyć ten czas oczekiwania.

Judasz

Jezus wybrał Judasza na apostoła i traktował go jak każdego innego. Troszczył się o niego, był przy nim, kształtował go niejako w szkole życia. Wiedział, że Judasz Go wyda. Dla nas jest to tajemnica, dlaczego tak się stało. Dlaczego Jezus nie przeszkodził mu w tym zamiarze? Jest to niewątpliwie tajemnica ludzkiej wolności. Judasz został wybrany, aby być apostołem. Nie był ‘kozłem ofiarnym’ Boga. Choć był zdrajcą, co Jezus wiedział wcześniej i mu to zapowiedział, to jednak nie był pozbawiony wolnej woli. Nie został zmuszony do zdrady. Judasz został wybrany przez Boga. Można widzieć dramat Jezusa, który widzi bliską sobie osobę, która zdradza. Do swojej matki Jezus mówi: ‘niewiasto’, do Judasza odzywa się: ‘przyjacielu’. To jest dramat wybrania i zdrady.

Dlaczego Judasz zdradził? A nawet potem, dlaczego nie odnalazł drogi do Jezusa? Dlaczego nie wierzył, że to, co słyszał o przebaczeniu Boga jest prawdą? Był przecież świadkiem licznych przebaczeń, jakich dokonał Jezus. Słyszał: ‘odpuszczają ci się twoje grzechy’, ‘idź i nie grzesz więcej’, słyszał przypowieść o synu marnotrawnym, o zaginionej owcy. Możemy się tego tylko domyślać. Judasz został sam ze swoim grzechem. Załamał się jego obraz samego siebie, ale brakło mu nawiązania prawdziwej relacji z Jezusem. Nie odrywa się od grzechu i nie zwraca się do Boga.

Ewangelista Mateusz pisze, że po zwróceniu arcykapłanom i starszym trzydziestu srebrników, Judasz ‘poszedł i powiesił się’.

Szymon Piotr

Piotr był człowiekiem dojrzałym, jakoś ukształtowanym, mającym już swoje życie. Był żonaty, choć niewiele wiemy o jego życiu rodzinnym. Spotyka Jezusa, który powołuje go do ‘bycia rybakiem ludzi’. Piotr od samego początku ma poczucie swojej grzeszności. Jest jednak człowiekiem o szczerym i gorącym sercu. Z charakteru był może trochę porywczy. To jednak pozwoli mu doświadczyć wielkich dzieł Boga. Dlaczego jednak Piotr się zaparł Jezusa? Co się stało, że ten najbliższy uczeń wyparł się nawet znajomości z Jezusem? Piotr negując znajomość z Jezusem tak naprawdę pokazuje, że nie znał samego sie­bie. Nie potrafił jasno ocenić swojej słabości. Żył w iluzji co do sa­me­go siebie. Zaparcie się obnażyło tę iluzję.

Piotr musiał jakoś, nawet z oddali, towarzyszyć Jezusowi aż do ostatnich chwil, bo wiedział, gdzie został pochowany. Wieczernik jest jednak dla niego w tym momencie miejscem smutku i goryczy.

Maria Magdalena

Maria pochodząca z Magdali, miejscowości nad Jeziorem Galilejskim, przyłączy się do podążających za Jezusem, gdy Ten wyrzuci z niej aż siedem złych duchów. Będzie wędrowała i troszczyła się, jak inne kobiety, o tych, którzy podążali za Nauczycielem.

Maria Magdalena jest obecna przy ukrzyżowaniu i śmierci Jezusa, a także kiedy zdejmowano Go z krzyża i grzebano. Jest świadkiem śmierci Chrystusa, ale będzie też pierwszą, która zmierzy się z tajemnicą Zmartwychwstania.

Wieczernik jest dla niej miejscem żalu po stracie Nauczyciela. Z niecierpliwością wyczekuje zakończenia szabatu, by móc pójść do grobu i oddać ostatnią posługę Jezusowi.

Józef z Arymatei

Ewangelista Mateusz nazywa go ‘uczniem Jezusa’. Łukasz mówi o nim, że był człowiekiem ‘dobrym i sprawiedliwym’. Jan nazywa go uczniem, choć ukrytym ‘z obawy przed Żydami’. Pochodził z miasteczka Arymatea, które leży kilkadziesiąt kilometrów na północ od Jerozolimy. Poznajemy go w ostatnich chwilach życia Jezusa, kiedy Sanhedryn podejmuje decyzję o skazaniu Chrystusa na śmierć i wydaniu Go w ręce Piłata.

Józef nie zgodził się na tę decyzję, a kiedy Jezus został ukrzyżowany, z odwagą udał się do Piłata, aby poprosić go o ciało Pana. Piłat nakazał wydać ciało Chrystusa i wtedy Józef je zabrał, owinął w czyste płótno razem z wonnościami, które przyniósł Nikodem i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale, a który był nieopodal miejsca, gdzie Jezus został ukrzyżowany.

Nie mamy pewnych wiadomości, co do jego późniejszych losów. Okazał się tym, który w najbardziej dramatycznym momencie, opowiedział się po stronie Jezusa. Zapewne świąteczny dzień Paschy spędził w swoim domu w Jerozolimie.

Nikodem

Poznajemy go, kiedy przychodzi do Jezusa pod osłoną nocy. Ewangelista Jan nazywa go ‘dostojnikiem żydowskim’. Był on faryzeuszem. Nikodem pojawia się ponownie w czasie, kiedy Sanhedryn wydaje wyrok na Jezusa, chcąc skazać go na śmierć. Nikodem sprzeciwia się, aby wobec Jezusa postępowano niezgodnie z prawem, potępiając go zanim się go przesłucha i zbada, co czyni.

Po raz trzeci Nikodem pojawia się tuż po śmierci Jezusa. Przyniósł około 30 kilogramów mieszaniny mirry i aloesu, aby pochować Pana zgodnie z ‘żydowskim sposobem grzebania’.

Ciszę Wielkiej Soboty, Żydowskiej Paschy, spędził zapewne w swoim jerozolimskim domu. Niewiele wiemy o dalszych losach Nikodema.

Maria, Marta i Łazarz

Betania leży niedaleko Jerozolimy, na wschodnim zboczu Góry Oliwnej. Tam znajdował się dom Marty, jej siostry Marii oraz ich brata Łazarza. Należeli oni do grona przyjaciół Jezusa. Bywał w ich domu niejednokrotnie.

Ewangelista Jan poświęca cudowi wskrzeszenia Łazarza i wydarzeniom mającym miejsce w domu przyjaciół sporo miejsca.

Możemy przypuszczać, że byli w Jerozolimie, kiedy Jezus został wydany na ukrzyżowanie, że towarzyszyli Mu w tłumie idącym na Golgotę. Nie wiemy, czy zostali z innymi w Wieczerniku, czy wrócili do swojego domu. Betania była oddalona bowiem o jakieś 8 km. O ich dalszych losach dowiadujemy się już tylko z legend.

Jan – umiłowany uczeń

Był synem Zebedeusza i Salome. Jakub, jeden z Apostołów, był jego starszym bratem. Byli zamożną rodziną rybacką. Posiadali łodzie i sieci. Niektórzy uważają, że Jan był znany Arcykapłanowi i mógł potem wprowadzić Piotra na dziedziniec jego domu, gdyż dostarczał ryby na stół arcykapłana.

Początkowo był uczniem Jana Chrzciciela, ale potem, jak sam to opisuje ze szczegółami w swojej Ewangelii, poszedł za Jezusem, ‘Barankiem Bożym’.

Jan należał do grona najbardziej zaufanych uczniów Chrystusa, towarzyszy Jezusowi na Górze Tabor podczas Przemienienia, był przy wskrzeszeniu córki Jaira. Ewangelie wspominają o nim w 31 miejscach.

Jan razem z Piotrem przygotowują Paschę w Wieczerniku. Podczas Ostatniej Wieczerzy Apostoł spoczywa ‘na piersi’ Zbawiciela. Jan jest razem z Chrystusem w Ogrodzie Oliwnym i jako jedyny z Dwunastu wytrwał z Jezusem do końca. To jemu z krzyża Jezus powierza swoją Matkę, a Jej ucznia jako przybranego syna.

Po ukrzyżowaniu i złożeniu ciała Jezusa do grobu zapewne wraca do Wieczernika. Jest tam razem z Maryją, pozostałymi apostołami i niewiastami. Tam, w ciszy szabatu Paschy przebywa aż do momentu, kiedy Maria Magdalena nie przybiegnie, aby oznajmić wszystkim niewiarygodną wieść... Jan biegnie później do grobu, aby sprawdzić, co się stało…

My wiemy więcej od uczniów, znamy dalszy ciąg historii Jezusa. Ale warto z nimi przeżyć ten szczególny czas, by móc ‘zobaczyć i uwierzyć’.

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Oczekiwanie na niewyobrażalne - cisza i smutek Wielkiej Soboty
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.