Jan Paweł II wielki ewangelizator naszych czasów. Jaki był stosunek Jana Pawła II do mediów? Jak media traktowały papieża? Co było źródłem ewangelicznego oddziaływania papieża na ludzi? Co było źródłem jego siły?
Nowa ewangelizacja nie jest kierowana do niewierzących, ale do tych, którzy są ochrzczeni i niewiele to dla nich znaczy - mówi bp Grzegorz Ryś.
Mieczysła Łusiak SJ
Jezus naprawdę chce nam wszystko wytłumaczyć. Potrzebuje jednak trochę czasu, którego my Mu tak skąpimy.
Nikt nie widział zmartwychwstania. Pascha Jezusa, czyli Jego przejście ze śmierci do życia było niewidoczne. Dla niektórych może to być powód do zwątpienia. Przecież coś, czego nikt nie widział, jest mało wiarygodne.
Owiane tajemnicą uchodziły za ikony nie ręką ludzką uczynione, "spuszczone z nieba". Ich nadprzyrodzone pochodzenie dawało gwarancję i wyłączność na ukazanie jedynie autentycznego i prawdziwego oblicza Jezusa.
Agata Adaszyńska-Blacha
15 kwietnia w Niedzielę Miłosierdzia Bożego rusza w Warszawie Tydzień Misyjny. Będzie to kluczowy etap, podjętego z inicjatywy kard. Kazimierza Nycza i abpa Henryka Hosera, projektu ewangelizacji stolicy.
Troska o prawdziwe oblicze niedzieli jest jednym z istotnych celów trzyletniego programu duszpasterskiego realizowanego w Kościele katolickim w Polsce. Proponowane zajęcia z jednej strony odpowiadają na pytanie dlaczego chrześcijanie świętują w niedzielę i co w ten dzień świętują a z drugiej strony podpowiadają uczniom jak uczynić niedzielę dniem świętym w rodzinie, dniem Jedynym, odmiennym od powszednich dni tygodnia.
Mieczysław Łusiak SJ
W życiu każdego ucznia Pana Jezusa będą zawsze takie momenty, kiedy Jezus się jakby "zgubi", zejdzie z pola widzenia, powodując, że zaczynamy pytać: "Gdzie jest Pan?" W takich momentach trzeba pytać i szukać...
O kondycji człowieka współczesnego i wpływie technologii, w tym nowoczesnych mediów na jego duchowość. Jaki jest dzisiejszy człowiek, jakie ma rozterki, co go pociąga? Czym jest duchowość? Czy szybki, przesycony techniką, oddalony od natury świat sprzyja duchowemu rozwojowi?
Zmartwychwstanie Chrystusa, rzecz nie do pojęcia dla wszystkich, w Ewangeliach opisane jest z perspektywy różnych osób, które przezwyciężając własny ból - tak wielki, że niejednokrotnie wstrząsnął ich wiarą - same musiały otrząsnąć się z duchowej śmierci: uwierzyć na nowo i od nowa.
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy anioł przemówił do niewiast, one pospiesznie oddaliły się od grobu z bojaźnią i wielką radością i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: "Witajcie". One zbliżyły się do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: "Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą".
Opisując poranek pierwszego dnia po szabacie - czyli niedzielę wielkanocną - ewangeliści są zgodni co do faktu, że pierwszymi osobami, które odkryły, iż grób Jezusa jest pusty, były kobiety. To, co zobaczyły na miejscu, wprawiło je w osłupienie...
Thomas Keating
Alleluja! To wezwanie zachęca nas do radości, wyjścia z mroku cierpienia, śmierci, smutku. Wieść o Zmartwychwstaniu Pana rozjaśnia wszystkie mroczne zakamarki naszego życia, tak jak świeca paschalna rozświetla ciemny kościół w noc Zmartwychwstania.
Stanisław Biel SJ
We współczesnym świecie, w dzisiejszej kulturze można zauważyć dwojaką postawę wobec śmierci. Z jednej strony śmierć staje się tematem tabu. Do tego stopnia, że na Zachodzie próbuje się wyprzeć słowo śmierć z mass mediów (zwłaszcza z prasy), oraz z instytucji pogrzebowych. Śmierć i umieranie stają się procesem czysto technicznym. Dokonują się w izolacji od bliskich, przyjaciół, w samotności. Śmierć w rodzinie, w otoczeniu ludzi kochających, w czasie wspólnej modlitwy z kapłanem jest dziś zjawiskiem coraz rzadszym.
Roman Bielecki OP
"Wielka cisza, bo śpi Pan" - jak czytamy w anonimowej homilii na Wielką Sobotę, którą rano usłyszymy w czasie tzw. "ciemnej jutrzni". Tradycja Kościoła dodaje, że Mesjasz wcale nie zaznał odpoczynku. Raczej doszło do walki.
W dzisiejszym "Kazaniu ponadczasowym" ks. Mirosława Malińskiego "Maliny" usłyszymy o niebezpiecznych związkach.
Słowo "krzyż" najczęściej przywodzi na myśl cierpienie i śmierć. Takie są nasze pierwsze i często jedyne skojarzenia, gdy słyszymy: "Weź swój krzyż na ramiona". Myślimy wtedy: "muszę zaakceptować moje bóle, trudności, kłopoty, straty ...". Krzyż tak rozumiany trudno wtedy przeżywać jako narzędzie zbawienia, uzdrowienia, odrodzenia, gdyż budzi naturalny dla człowieka lęk, niechęć i opór. Tymczasem krzyż Chrystusa jest kluczem do Raju.
Mieczysław Łusiak SJ
Bóg w swej Miłości nie mógł bowiem znieść tego, że Jego dzieci są winne, że ciąży na nich wyrok. Od chwili śmierci Jezusa żaden wyrok na nas nie ciąży. Nie oznacza to jednak, że nie grozi nam już piekło...
Roman Bielecki OP
Nie śmierć przeraża Chrystusa i rodzi w nim doświadczenie opuszczenia przez Boga. To grzech, cały grzech świata, który wziął w siebie. Ten grzech go przeraża.
Któż z nas odważyłby się życzyć swoim rodzicom śmierci, by jak najszybciej cieszyli się szczęściem nieba? Byli tacy, co się odważyli.
{{ article.description }}