Francois Sureau
Długo nienawidziłem Ignacego z Loyoli za jego twarz obłędną i załzawioną minę, za niedyskretne nawoływanie nas do poświęceń, które rodziła w nim średniowieczna imaginacja. Nie lubiłem ni jego frazy, ni dwóch sztandarów, ni żołnierskiej przeszłości, ni przyszłości generała u papieża, ni twarzy o wąskim i skośnym czole.
Długo nienawidziłem Ignacego z Loyoli za jego twarz obłędną i załzawioną minę, za niedyskretne nawoływanie nas do poświęceń, które rodziła w nim średniowieczna imaginacja. Nie lubiłem ni jego frazy, ni dwóch sztandarów, ni żołnierskiej przeszłości, ni przyszłości generała u papieża, ni twarzy o wąskim i skośnym czole.
Piękno staje przed nami jako dar, jako łaska darmo dana. Nie tylko nic nie zapowiada piękna, ale również nic nie jest w stanie zatrzymać piękna przy tym, który się zachwycił. Nie można kupić piękna, mieć go, wziąć w niewolę
Piękno staje przed nami jako dar, jako łaska darmo dana. Nie tylko nic nie zapowiada piękna, ale również nic nie jest w stanie zatrzymać piękna przy tym, który się zachwycił. Nie można kupić piękna, mieć go, wziąć w niewolę
Mieczysław Łusiak SJ
Ziarno gorczycy, o którym mówi Jezus, jest faktycznie bardzo małe - mniejsze od znanych nam ziaren maku. I rzeczywiście, w ciągu paru tygodni potrafi wyróść z niego całkiem spore drzewko. Niesamowita jest moc królestwa niebieskiego.
Ziarno gorczycy, o którym mówi Jezus, jest faktycznie bardzo małe - mniejsze od znanych nam ziaren maku. I rzeczywiście, w ciągu paru tygodni potrafi wyróść z niego całkiem spore drzewko. Niesamowita jest moc królestwa niebieskiego.
Adam Szustak OP
Publikujemy kazanie o. Adama Szustaka OP na XVII niedzielę zwykłą wygłoszone w bazylice oo. Dominikanów w Krakowie, na dwudziestkach (29 lipca 2012): "O Bogu kangurze".
Publikujemy kazanie o. Adama Szustaka OP na XVII niedzielę zwykłą wygłoszone w bazylice oo. Dominikanów w Krakowie, na dwudziestkach (29 lipca 2012): "O Bogu kangurze".
Czy warto wpatrywać się w krzew winny i jego jednoroczne przyrosty, zwane latoroślami? Rzeczywiście, sami - patrząc wyłącznie okiem biologa czy przyrodnika - pewno nie odnieślibyśmy duchowego pożytku, ale Mistrz z Nazaretu i jego alegoryczny "komentarz" na pewno przeniesie nas we wzniosły świat ducha i rzuci snop światła nasze dylematy wolności. Jezus powie prosto i jasno przypomni nam, jakie jest nasze "być albo nie być", w punkcie wyjścia jest zda się sielski widok krzewu winnego i młodziutkich latorośli.
Czy warto wpatrywać się w krzew winny i jego jednoroczne przyrosty, zwane latoroślami? Rzeczywiście, sami - patrząc wyłącznie okiem biologa czy przyrodnika - pewno nie odnieślibyśmy duchowego pożytku, ale Mistrz z Nazaretu i jego alegoryczny "komentarz" na pewno przeniesie nas we wzniosły świat ducha i rzuci snop światła nasze dylematy wolności. Jezus powie prosto i jasno przypomni nam, jakie jest nasze "być albo nie być", w punkcie wyjścia jest zda się sielski widok krzewu winnego i młodziutkich latorośli.
Mieczysław Łusiak SJ
Dziś też Bóg czyni różne cuda, ale nie wszyscy je dostrzegają i dopatrują się w ewidentnych Bożych dziełach czegoś zwykłego. Ale On się tym nie przejmuje, bo Jezus nie ma zamiaru wymuszać wiary różnymi cudami. Jemu chodzi o to, aby ludzie Go słuchali i karmili się Jego Miłością.
Dziś też Bóg czyni różne cuda, ale nie wszyscy je dostrzegają i dopatrują się w ewidentnych Bożych dziełach czegoś zwykłego. Ale On się tym nie przejmuje, bo Jezus nie ma zamiaru wymuszać wiary różnymi cudami. Jemu chodzi o to, aby ludzie Go słuchali i karmili się Jego Miłością.
George Martin
Gdyby Jezus nie był Synem Bożym, bluźniłby, twier­dząc, że Jego zażyłość z Ojcem jest tak bliska. Nikt z ludzi nie może rościć sobie prawa do nazywania Boga Abba, do takiej zażyłości ze Stwórcą świata, któ­ra cechuje więź dziecka z rodzicami. Jezus zaś właśnie do tego wzywa swoich uczniów!
Gdyby Jezus nie był Synem Bożym, bluźniłby, twier­dząc, że Jego zażyłość z Ojcem jest tak bliska. Nikt z ludzi nie może rościć sobie prawa do nazywania Boga Abba, do takiej zażyłości ze Stwórcą świata, któ­ra cechuje więź dziecka z rodzicami. Jezus zaś właśnie do tego wzywa swoich uczniów!
Stanisław Biel SJ
Jednym z kluczowych słów w pismach św. Jana jest czasownik "szukać". Bóg Ojciec szuka "czcicieli w duchu i prawdzie", a Jezus chwały Ojca. Uczniowie szukają Jezusa, aby z Nim być, a Żydzi, aby Go zabić.
Jednym z kluczowych słów w pismach św. Jana jest czasownik "szukać". Bóg Ojciec szuka "czcicieli w duchu i prawdzie", a Jezus chwały Ojca. Uczniowie szukają Jezusa, aby z Nim być, a Żydzi, aby Go zabić.
Richard G. Malloy
Nie ma nic bardziej praktycznego niż znajdowanie Boga, czyli zakochiwanie się w sposób absolutny i ostateczny. To, co kochasz, to, czym żyje twoja wyobraźnia, wpływa na całe twoje życie.
Nie ma nic bardziej praktycznego niż znajdowanie Boga, czyli zakochiwanie się w sposób absolutny i ostateczny. To, co kochasz, to, czym żyje twoja wyobraźnia, wpływa na całe twoje życie.
ks. Marek Jawor - biblista
Dzisiejszy urywek stanowi fragment większej całości, jaką jest szósty rozdział Ewangelii wg św. Jana. Uczyniony przez Jezusa cud stanowić będzie kanwę do teologicznych rozważań znajdujących się w dalszej części rozdziału.
Dzisiejszy urywek stanowi fragment większej całości, jaką jest szósty rozdział Ewangelii wg św. Jana. Uczyniony przez Jezusa cud stanowić będzie kanwę do teologicznych rozważań znajdujących się w dalszej części rozdziału.
Ignace de la Potterie SJ
Skoro przyjmujemy chrześcijański dogmat o tajemnicy osoby Chrystusa, skoro uznajemy, że Jezus jest wewnętrznie zjednoczony z Bogiem, że jest jednorodzonym Synem Boga i sam jest Bogiem - czy możemy wobec tego mówić, że modlił się On rzeczywiście, w sensie "proszenia o coś Boga" czy "oddawania czci Bogu"?
Skoro przyjmujemy chrześcijański dogmat o tajemnicy osoby Chrystusa, skoro uznajemy, że Jezus jest wewnętrznie zjednoczony z Bogiem, że jest jednorodzonym Synem Boga i sam jest Bogiem - czy możemy wobec tego mówić, że modlił się On rzeczywiście, w sensie "proszenia o coś Boga" czy "oddawania czci Bogu"?
Mieczysław Łusiak SJ
Jaka jest różnica między chwastem a pszenicą? Jedno i drugie czerpie pokarm z gleby, poi się deszczem i posila energią słońca. Różnica polega na tym, że pszenica, gdy dojrzeje, karmi innych. Chwast natomiast nie nakarmi nikogo.
Jaka jest różnica między chwastem a pszenicą? Jedno i drugie czerpie pokarm z gleby, poi się deszczem i posila energią słońca. Różnica polega na tym, że pszenica, gdy dojrzeje, karmi innych. Chwast natomiast nie nakarmi nikogo.
Logo źródła: Przewodnik Katolicki Kamila i Błażej Tobolscy / "Przewodnik Katolicki"
- Czasami jest tak, że lecą "bluzgi" i okrzyki: To ci od Jezusa! Ale to tylko zaczepka. Tak naprawdę, często ci, którzy rzucają w nas "błotem", chętnie potem przychodzą porozmawiać - opowiada Michał.
- Czasami jest tak, że lecą "bluzgi" i okrzyki: To ci od Jezusa! Ale to tylko zaczepka. Tak naprawdę, często ci, którzy rzucają w nas "błotem", chętnie potem przychodzą porozmawiać - opowiada Michał.
Mieczysław Łusiak SJ
Nasze problemy z osiągnięciem świętości, czyli wrodzonego podobieństwa do Boga, mają trzy źródła...
Nasze problemy z osiągnięciem świętości, czyli wrodzonego podobieństwa do Boga, mają trzy źródła...
Logo źródła: Życie Duchowe Ludmiła Grygiel
Bóg jest największym obrońcą boskiej godności osoby ludzkiej, zagrożonej przez grzech. Nie pozostawia człowieka samego wobec zagrożeń i pokus; jest jego najpotężniejszym i najwierniejszym sprzymierzeńcem w walce z grzechem.
Bóg jest największym obrońcą boskiej godności osoby ludzkiej, zagrożonej przez grzech. Nie pozostawia człowieka samego wobec zagrożeń i pokus; jest jego najpotężniejszym i najwierniejszym sprzymierzeńcem w walce z grzechem.
Logo źródła: eSPe Przemysław Radzyński / "eSPe"
Otóż single to hedoniści korzystający z życia, preferujący luźne związki i przygodny seks, egocentrycy za wszelką cenę robiący kariery - odkryli spece od marketingu. A czy single są atrakcyjni dla Kościoła?
Otóż single to hedoniści korzystający z życia, preferujący luźne związki i przygodny seks, egocentrycy za wszelką cenę robiący kariery - odkryli spece od marketingu. A czy single są atrakcyjni dla Kościoła?
Miłosierdzie pośród ludzi jest zwykle wyrazem jakiegoś układu, z którego płyną wzajemne obowiązki pamięci i pomocy poszczególnym osobom, z którymi się ten układ zawarło. Miłosierdzie, jakie ludziom okazuje Bóg, jest wyrazem Jego wierności, troskliwości i miłości. W przeciwieństwie do ludzkich związków Boże miłosierdzie nie wypływa z jakiegoś kontraktu z ludźmi. Bóg nie okazuje miłosierdzia za coś. Jego miłosierdzie jest czystym darem, darmo danym.
Miłosierdzie pośród ludzi jest zwykle wyrazem jakiegoś układu, z którego płyną wzajemne obowiązki pamięci i pomocy poszczególnym osobom, z którymi się ten układ zawarło. Miłosierdzie, jakie ludziom okazuje Bóg, jest wyrazem Jego wierności, troskliwości i miłości. W przeciwieństwie do ludzkich związków Boże miłosierdzie nie wypływa z jakiegoś kontraktu z ludźmi. Bóg nie okazuje miłosierdzia za coś. Jego miłosierdzie jest czystym darem, darmo danym.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło zobaczyć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli".
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło zobaczyć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli".
Czego można się nauczyć jeżdżąc stopem? Czy jest to niebezpieczne? I najważniejsze - jak w takiej przygodzie odnaleźć Boga? Reportaż z prawdopodobnie najdziwniejszych rekolekcji 2012 roku.
Czego można się nauczyć jeżdżąc stopem? Czy jest to niebezpieczne? I najważniejsze - jak w takiej przygodzie odnaleźć Boga? Reportaż z prawdopodobnie najdziwniejszych rekolekcji 2012 roku.
Mieczysław Łusiak SJ
Matka synów Zebedeusza podeszła do Jezusa ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła.
Matka synów Zebedeusza podeszła do Jezusa ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła.