Anselm Grün OSB
Religia chrześcijańska znowu przyciąga dziś wielu ludzi, którzy poszukują głębszego sensu otaczającej ich rzeczywistości. Nie chodzi oczywiście wyłącznie o pragnienie poznania jej dogmatów. Ludzie chcą się przekonać, jak wiara kształtuje chrześcijan, jak pomaga im rozwiązywać ich codzienne konflikty i lęki, odpowiadać na wyzwania dnia codziennego, radzić sobie z cierpieniem i tęsknotą za szczęściem. Ludzie chcą widzieć konkretne efekty życia wiarą.
Religia chrześcijańska znowu przyciąga dziś wielu ludzi, którzy poszukują głębszego sensu otaczającej ich rzeczywistości. Nie chodzi oczywiście wyłącznie o pragnienie poznania jej dogmatów. Ludzie chcą się przekonać, jak wiara kształtuje chrześcijan, jak pomaga im rozwiązywać ich codzienne konflikty i lęki, odpowiadać na wyzwania dnia codziennego, radzić sobie z cierpieniem i tęsknotą za szczęściem. Ludzie chcą widzieć konkretne efekty życia wiarą.
Logo źródła: Przegląd Powszechny Małgorzata Bilska / "Przeglad Powszechny"
"Polski katolicyzm zawiera taką liczbę naddatków, że trudno oceniać autentyczną religijność Polaków. Sekularyzacja nie może tego zniszczyć, bo dotyczy samej religii, a nie tożsamości. Nasza wiara, duchowość, świadomość teologiczna, nawet uczestnictwo w kulcie jest słabe i szczątkowe. Ale Polacy czują, że jeśli to zniknie, to stracą wszystko, co ich określa, więc nie chcą się tego wyrzec" Z dr. hab. Bartłomiejem Dobroczyńskim, psychologiem, rozmawia Małgorzata Bilska.
"Polski katolicyzm zawiera taką liczbę naddatków, że trudno oceniać autentyczną religijność Polaków. Sekularyzacja nie może tego zniszczyć, bo dotyczy samej religii, a nie tożsamości. Nasza wiara, duchowość, świadomość teologiczna, nawet uczestnictwo w kulcie jest słabe i szczątkowe. Ale Polacy czują, że jeśli to zniknie, to stracą wszystko, co ich określa, więc nie chcą się tego wyrzec" Z dr. hab. Bartłomiejem Dobroczyńskim, psychologiem, rozmawia Małgorzata Bilska.
Mieczysław Łusiak SJ
Król Herod posłyszał o Jezusie, gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: "Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w nim". Inni zaś mówili: "To jest Eliasz"; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, twierdził: "To Jan, którego kazałem ściąć, zmartwychwstał".
Król Herod posłyszał o Jezusie, gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: "Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w nim". Inni zaś mówili: "To jest Eliasz"; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, twierdził: "To Jan, którego kazałem ściąć, zmartwychwstał".
"W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!" (2 Kor 5, 20). Te dobrze znane słowa św. Pawła z Drugiego Listu do Koryntian wyznaczają najważniejsze zadanie Kościoła, najważniejszą misję także Towarzystwa Jezusowego. Pojednanie z Bogiem to również cenny owoc każdych rekolekcji.
"W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!" (2 Kor 5, 20). Te dobrze znane słowa św. Pawła z Drugiego Listu do Koryntian wyznaczają najważniejsze zadanie Kościoła, najważniejszą misję także Towarzystwa Jezusowego. Pojednanie z Bogiem to również cenny owoc każdych rekolekcji.
ks. Józef Augustyn SJ
Losy Etty Hillesum dziwnie kojarzą mi się z życiem św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Bezpośrednie zagrożenie śmiercią zarówno dla św. Teresy, jak i dla Etty Hillesum było niezwykłym „bodźcem” do bardzo przyspieszonego, wręcz gwałtownego dojrzewania duchowego i ludzkiego. U tej ostatniej miało ono miejsce w czasie Zagłady.
Losy Etty Hillesum dziwnie kojarzą mi się z życiem św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Bezpośrednie zagrożenie śmiercią zarówno dla św. Teresy, jak i dla Etty Hillesum było niezwykłym „bodźcem” do bardzo przyspieszonego, wręcz gwałtownego dojrzewania duchowego i ludzkiego. U tej ostatniej miało ono miejsce w czasie Zagłady.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi. I przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. "Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien".
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi. I przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. "Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien".
Pragnął, by największy skarb swego życia, Jezus Chrystus, był poznany, kochany i naśladowany przez jak największą liczbę ludzi. Podobnie jak jego wielki poprzednik, św. Franciszek z Ksawery, także on wyruszył do Indii. Choć dogi ewangelizacji były już tam częściowo przetarte, to jednak głosiciele Chrystusa wciąż napotykali wiele przeszkód i prześladowań. Ojciec Jan de Britto padł ich ofiarą.
Pragnął, by największy skarb swego życia, Jezus Chrystus, był poznany, kochany i naśladowany przez jak największą liczbę ludzi. Podobnie jak jego wielki poprzednik, św. Franciszek z Ksawery, także on wyruszył do Indii. Choć dogi ewangelizacji były już tam częściowo przetarte, to jednak głosiciele Chrystusa wciąż napotykali wiele przeszkód i prześladowań. Ojciec Jan de Britto padł ich ofiarą.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze.
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze.
Josef Maureder SJ
„Co w sensie duchowym przynosi człowiekowi czas pomiędzy nowicjatem, początkiem życia zakonnego, a trzecią probacją, ostatnim etapem formacji zakonnej jezuitów?" - słyszę często takie pytanie. Czy chodzi tylko o przyswojenie sobie pewnej wymiernej wiedzy i zdobycie określonych umiejętności duszpasterskich, czy może o coś więcej?
„Co w sensie duchowym przynosi człowiekowi czas pomiędzy nowicjatem, początkiem życia zakonnego, a trzecią probacją, ostatnim etapem formacji zakonnej jezuitów?" - słyszę często takie pytanie. Czy chodzi tylko o przyswojenie sobie pewnej wymiernej wiedzy i zdobycie określonych umiejętności duszpasterskich, czy może o coś więcej?
Święto Ofiarowania jest kolejnym Bożym zapewnieniem, że nie jesteśmy sierotami wydanymi na łup druzgocącej nas ciemności, gdyż sam Bóg postanowił „rozproszyć ciemności świata”, ukazując rodowód i przeznaczenie każdego z nas.
Święto Ofiarowania jest kolejnym Bożym zapewnieniem, że nie jesteśmy sierotami wydanymi na łup druzgocącej nas ciemności, gdyż sam Bóg postanowił „rozproszyć ciemności świata”, ukazując rodowód i przeznaczenie każdego z nas.
Marcello de Carvalho Azevedo SJ
Z czysto socjologicznego punktu widzenia życie zakonne, szczególnie w krajach rozwiniętych, przedstawia obraz dość niepokojący w aktualnej sytuacji Kościoła. Wydaje się ono kurczyć i zanikać, nieuchronnie zmierzać ku upadkowi, naznaczone zmarszczkami starości, niezdolne do owocowania czy wręcz sterylne. Brakuje młodych ludzi, którzy by widzieli w nim inspirującą formę życia i możliwość urzeczywistniania szlachetnych pragnień służenia Bogu i bliźniemu.
Z czysto socjologicznego punktu widzenia życie zakonne, szczególnie w krajach rozwiniętych, przedstawia obraz dość niepokojący w aktualnej sytuacji Kościoła. Wydaje się ono kurczyć i zanikać, nieuchronnie zmierzać ku upadkowi, naznaczone zmarszczkami starości, niezdolne do owocowania czy wręcz sterylne. Brakuje młodych ludzi, którzy by widzieli w nim inspirującą formę życia i możliwość urzeczywistniania szlachetnych pragnień służenia Bogu i bliźniemu.
Logo źródła: Wzrastanie Teresa Nowak / "Wzrastanie"
– W dziejach Kościoła było dużo dziewic konsekrowanych – mówi pionierka polskich dziewic konsekrowanych, siostra Zofia Prochownik ze Skawiny. – Niektóre nawet konsekrowali papieże i kardynałowie. Wspomnę choćby Marcelinę, rodzoną siostrę świętego Ambrożego, którą w roku 353 konsekrował w Rzymie sam papież Liberiusz, nakładając welon na jej głowę. Dziewicą konsekrowaną była również święta Genowefa, urodzona w roku 422 niedaleko Paryża. Ta świątobliwa dziewczyna, która nigdy nie rozstawała się z krzyżem, ofiarowanym jej przez świętego Germana, po śmierci swoich rodziców udała się do Paryża, gdzie na ręce miejscowego biskupa złożyła ślub czystości. Wkrótce wokół niej zaczęły się gromadzić młode pobożne paryżanki, pragnące pójść w ślady tej przyszłej świętej.
– W dziejach Kościoła było dużo dziewic konsekrowanych – mówi pionierka polskich dziewic konsekrowanych, siostra Zofia Prochownik ze Skawiny. – Niektóre nawet konsekrowali papieże i kardynałowie. Wspomnę choćby Marcelinę, rodzoną siostrę świętego Ambrożego, którą w roku 353 konsekrował w Rzymie sam papież Liberiusz, nakładając welon na jej głowę. Dziewicą konsekrowaną była również święta Genowefa, urodzona w roku 422 niedaleko Paryża. Ta świątobliwa dziewczyna, która nigdy nie rozstawała się z krzyżem, ofiarowanym jej przez świętego Germana, po śmierci swoich rodziców udała się do Paryża, gdzie na ręce miejscowego biskupa złożyła ślub czystości. Wkrótce wokół niej zaczęły się gromadzić młode pobożne paryżanki, pragnące pójść w ślady tej przyszłej świętej.
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: "Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu". Mieli również złożyć w ofierze paręsynogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.
Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: "Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu". Mieli również złożyć w ofierze paręsynogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.
Bóg Biblii ma wiele wspólnego ze światem. Według niej Stwórca nie tylko podtrzymuje wszystko w istnieniu, począwszy od kwantów i gronkowców, na galaktykach i słoniu kończąc, ale przejmuje się losem tego, co powołał do życia.
Bóg Biblii ma wiele wspólnego ze światem. Według niej Stwórca nie tylko podtrzymuje wszystko w istnieniu, począwszy od kwantów i gronkowców, na galaktykach i słoniu kończąc, ale przejmuje się losem tego, co powołał do życia.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy, ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach.
Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy, ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach.
Stanisław Biel SJ
Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego.
Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego.
Mieczysław Łusiak SJ
Przez cały dzień Jezus nauczał w przypowieściach. Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do uczniów: "Przeprawmy się na drugą stronę". Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim.
Przez cały dzień Jezus nauczał w przypowieściach. Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do uczniów: "Przeprawmy się na drugą stronę". Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim.
Jego pasją było wychowanie młodzieży, której poświęcił całe swoje życie. Urodził się 13 lipca 1842 r. w Pruchniku k. Jarosławia. W rodzinnym domu otrzymał staranne wychowanie religijne. Będąc w gimnazjum w Przemyślu, przeżył dość głęboki kryzys wiary, co z pewnością pomogło mu zrozumieć w późniejszym czasie problemy nastolatków. Usłyszawszy Boży głos, wzywający go do służby kapłańskiej, w 1863 r. wstąpił do seminarium przemyskiego, a po jego ukończeniu w 1875 r. przyjął święcenia kapłańskie.
Jego pasją było wychowanie młodzieży, której poświęcił całe swoje życie. Urodził się 13 lipca 1842 r. w Pruchniku k. Jarosławia. W rodzinnym domu otrzymał staranne wychowanie religijne. Będąc w gimnazjum w Przemyślu, przeżył dość głęboki kryzys wiary, co z pewnością pomogło mu zrozumieć w późniejszym czasie problemy nastolatków. Usłyszawszy Boży głos, wzywający go do służby kapłańskiej, w 1863 r. wstąpił do seminarium przemyskiego, a po jego ukończeniu w 1875 r. przyjął święcenia kapłańskie.
Barbara Surma
Metoda znaków pozwala dziecku na samodzielne budowanie wiedzy i osobistego doświadczenia z Bogiem, obcowania z Nim i uczenia się odczytywania Jego języka. Doświadczenie wskazuje, że dzieci chętnie podejmują trud poznawania Boga, bowiem to, co same odkryją, staje się ich własnym przeżyciem. Nauka odwołująca się do emocji jest trwalsza i nie zmienia się pod wpływem innych osób.
Metoda znaków pozwala dziecku na samodzielne budowanie wiedzy i osobistego doświadczenia z Bogiem, obcowania z Nim i uczenia się odczytywania Jego języka. Doświadczenie wskazuje, że dzieci chętnie podejmują trud poznawania Boga, bowiem to, co same odkryją, staje się ich własnym przeżyciem. Nauka odwołująca się do emocji jest trwalsza i nie zmienia się pod wpływem innych osób.
Logo źródła: Znak Joanna Petry-Mroczkowska / "Znak"
Uświęcenie jest działaniem Ducha Świętego w człowieku, konsekwencją nawrócenia, dziełem oczyszczania duszy. Rozpoczyna się, gdy człowiek zaczyna wierzyć. W miarę wzrostu wiary rozwija się proces uświęcenia. Chrześcijańska doskonałość jest dziełem Bożym, ale nie może odbywać się bez ludzkiego udziału.
Uświęcenie jest działaniem Ducha Świętego w człowieku, konsekwencją nawrócenia, dziełem oczyszczania duszy. Rozpoczyna się, gdy człowiek zaczyna wierzyć. W miarę wzrostu wiary rozwija się proces uświęcenia. Chrześcijańska doskonałość jest dziełem Bożym, ale nie może odbywać się bez ludzkiego udziału.