Czasami to skrępowanie, poczucie niestosowności, obawa przed ośmieszeniem, ale to może być także pokusa. Dlatego potrzeba niekiedy odwagi, by zawołać "jeszcze głośniej".
Czasami to skrępowanie, poczucie niestosowności, obawa przed ośmieszeniem, ale to może być także pokusa. Dlatego potrzeba niekiedy odwagi, by zawołać "jeszcze głośniej".
Staram się żyć Królestwem Bożym już teraz, tutaj, na ziemi. Wiem jednak dobrze, jak bardzo mi to nie wychodzi. Wystarczy krótki rachunek sumienia, żebym zobaczył, jak daleko mi do ideału, żeby w każdej chwili życia mieć przed oczyma cel, jakim jest zbawienie. Każdy mój grzech jest dla mnie samego dowodem na to, że tak bardzo jednak chciałbym jeszcze zostać w tym świecie.
Staram się żyć Królestwem Bożym już teraz, tutaj, na ziemi. Wiem jednak dobrze, jak bardzo mi to nie wychodzi. Wystarczy krótki rachunek sumienia, żebym zobaczył, jak daleko mi do ideału, żeby w każdej chwili życia mieć przed oczyma cel, jakim jest zbawienie. Każdy mój grzech jest dla mnie samego dowodem na to, że tak bardzo jednak chciałbym jeszcze zostać w tym świecie.
Często jesteśmy bardziej skorzy do lęku i obaw niż do ufności w Bożą opatrzność i panowanie nad światem. Tym uważniej powinniśmy się wsłuchiwać w słowa Jezusa. On zwyciężył świat. To jest fundament naszego spokoju.
Często jesteśmy bardziej skorzy do lęku i obaw niż do ufności w Bożą opatrzność i panowanie nad światem. Tym uważniej powinniśmy się wsłuchiwać w słowa Jezusa. On zwyciężył świat. To jest fundament naszego spokoju.
Ciemna, listopadowa noc… najpierw od ciosów miecza zginął Jan; później Benedykt – od ciosu w głowę, następnie Izaak – umierał błogosławiąc swych morderców. Mateusza przeszyto oszczepami, ostatni zginął Kryspin, próbujący bronić klasztoru. Zabójcy, aby zatrzeć ślady podłożyli jeszcze ogień… Pierwszych męczenników polskich Kościół wspomina 13 listopada.
Ciemna, listopadowa noc… najpierw od ciosów miecza zginął Jan; później Benedykt – od ciosu w głowę, następnie Izaak – umierał błogosławiąc swych morderców. Mateusza przeszyto oszczepami, ostatni zginął Kryspin, próbujący bronić klasztoru. Zabójcy, aby zatrzeć ślady podłożyli jeszcze ogień… Pierwszych męczenników polskich Kościół wspomina 13 listopada.
"Królestwo Boże nie jest żadną konkurencją czy alternatywą dla życia na ziemi. Nie jest to życie obok życia normalnego, ale wchodzimy w jego misterium przez zwykłe życie na ziemi, które się kończy. Właściwie trzeba powiedzieć, że nasze ziemskie życie jest procesem rodzenia się do nowego życia i nie można go lekceważyć albo przeżyć mimochodem. (...) Jednocześnie istnieją na świecie siły, które pragną to życie zniszczyć". Przeczytaj rozważania Włodzimierza Zatorskiego OSB.
"Królestwo Boże nie jest żadną konkurencją czy alternatywą dla życia na ziemi. Nie jest to życie obok życia normalnego, ale wchodzimy w jego misterium przez zwykłe życie na ziemi, które się kończy. Właściwie trzeba powiedzieć, że nasze ziemskie życie jest procesem rodzenia się do nowego życia i nie można go lekceważyć albo przeżyć mimochodem. (...) Jednocześnie istnieją na świecie siły, które pragną to życie zniszczyć". Przeczytaj rozważania Włodzimierza Zatorskiego OSB.
To już 60. odcinek podcastu „Tak myślę” Tomasza Terlikowskiego. Jakie tematy zostały poruszone? Pielgrzymka papieża do Bahrajnu - padło wiele ważnych słów na temat dialogu z islamem; Franciszek odniósł się do polityki Watykanu wobec wojny na Ukrainie; czy katolik musi przejmować się wypowiedziami papieskimi na temat tej wojny; patriarcha Cyryl mówi już wprost językiem putinowskiej polityki; czy główni propagandyści ruskiego świata nie są wyznawcami ezoteryzmu – rozmowa ze Zbigniewem Parafianowiczem; papież przypomniał niemieckim katolikom, że ich celem nie powinno być stworzenie nowego kościoła ewangelickiego; czy kolejnym papieżem będzie Polak; kobiety należy włączyć do formacji seminaryjnej – przekonuje o. Hanz Zollner SJ; jak mogło wyglądać życie Jezusa przed publiczną działalnością – rozmowa prof. Kaliną Wojciechowską; na koniec redaktor Terlikowski powie o demografii, „dawaniu w szyję” i wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
To już 60. odcinek podcastu „Tak myślę” Tomasza Terlikowskiego. Jakie tematy zostały poruszone? Pielgrzymka papieża do Bahrajnu - padło wiele ważnych słów na temat dialogu z islamem; Franciszek odniósł się do polityki Watykanu wobec wojny na Ukrainie; czy katolik musi przejmować się wypowiedziami papieskimi na temat tej wojny; patriarcha Cyryl mówi już wprost językiem putinowskiej polityki; czy główni propagandyści ruskiego świata nie są wyznawcami ezoteryzmu – rozmowa ze Zbigniewem Parafianowiczem; papież przypomniał niemieckim katolikom, że ich celem nie powinno być stworzenie nowego kościoła ewangelickiego; czy kolejnym papieżem będzie Polak; kobiety należy włączyć do formacji seminaryjnej – przekonuje o. Hanz Zollner SJ; jak mogło wyglądać życie Jezusa przed publiczną działalnością – rozmowa prof. Kaliną Wojciechowską; na koniec redaktor Terlikowski powie o demografii, „dawaniu w szyję” i wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Św. Franciszek z Asyżu mówił, że „Miłość nie jest kochana”. Nie spotykamy Boga, bo Go nie przyzywamy: „Marana tha, przyjdź, Panie”. Zbawiciel nie przychodzi, bo Go nie pragniemy. Nie przyzywamy zbawienia, więc ono nie nadchodzi.
Św. Franciszek z Asyżu mówił, że „Miłość nie jest kochana”. Nie spotykamy Boga, bo Go nie przyzywamy: „Marana tha, przyjdź, Panie”. Zbawiciel nie przychodzi, bo Go nie pragniemy. Nie przyzywamy zbawienia, więc ono nie nadchodzi.
Dawno temu i w innych czasach żył wspominany 12 listopada Jozafat Kuncewicz... tak można zaczynać większość spotkań z tymi, których Kościół wyniósł na ołtarze. To, co jednak warto zobaczyć w osobie tego świętego, to dzieła życia, których istotą był ekumenizm oraz jakże aktualne dziś pragnienie i dążenie powrotu do jedności w chrześcijaństwie.
Dawno temu i w innych czasach żył wspominany 12 listopada Jozafat Kuncewicz... tak można zaczynać większość spotkań z tymi, których Kościół wyniósł na ołtarze. To, co jednak warto zobaczyć w osobie tego świętego, to dzieła życia, których istotą był ekumenizm oraz jakże aktualne dziś pragnienie i dążenie powrotu do jedności w chrześcijaństwie.
Miejscem i czasem przyjścia królestwa Bożego jest dla mnie zawsze „tu i teraz”. Potrzeba przemiany mentalności. Bycia w tym świecie, ale nie życia mentalnością tego świata. 
Miejscem i czasem przyjścia królestwa Bożego jest dla mnie zawsze „tu i teraz”. Potrzeba przemiany mentalności. Bycia w tym świecie, ale nie życia mentalnością tego świata. 
"Co z tego, że będziesz miał milion dolarów na koncie, skoro nigdy nie wejdziesz na konto i nie skorzystasz z tych pieniędzy? A to jest obraz życia wielu katolików! Mają, a nie korzystają. I żyją jak sieroty. Jak bezdomni. Bóg chce w nas mieć swoich synów i swoje córki, natomiast diabeł nieustannie chce nas okraść z tej tożsamości" - pisze Marcin Zieliński w książce "Chwała Mu. Jak uwielbiać?".
"Co z tego, że będziesz miał milion dolarów na koncie, skoro nigdy nie wejdziesz na konto i nie skorzystasz z tych pieniędzy? A to jest obraz życia wielu katolików! Mają, a nie korzystają. I żyją jak sieroty. Jak bezdomni. Bóg chce w nas mieć swoich synów i swoje córki, natomiast diabeł nieustannie chce nas okraść z tej tożsamości" - pisze Marcin Zieliński w książce "Chwała Mu. Jak uwielbiać?".
Jezus w dzisiejszej Ewangelii zachęca, abyśmy porzucili tęsknoty i nostalgie za "pewnikami" przeszłości oraz niepokoje o przyszłość. Niestety bardzo zręcznie uciekamy w te pokusy. Jezus chce natomiast, abyśmy "tu i teraz" żyli Jego przeszłością w dawaniu świadectwa.
Jezus w dzisiejszej Ewangelii zachęca, abyśmy porzucili tęsknoty i nostalgie za "pewnikami" przeszłości oraz niepokoje o przyszłość. Niestety bardzo zręcznie uciekamy w te pokusy. Jezus chce natomiast, abyśmy "tu i teraz" żyli Jego przeszłością w dawaniu świadectwa.
Catholic News Agency / pk
Oli London jeszcze niedawno był ikoną traspłciowości. Doświadczając w młodości przemocy i braku akceptacji własnego ciała, wierzył, że upodobnienie się do gwiazdy K-pop, a później przemiana w kobietę, uczyni go szczęśliwym. Stało się inaczej. Przełom w jego życiu nastąpił dopiero wtedy, gdy wszedł do kościoła, a posługujący w nim ksiądz dał mu Biblię.
Oli London jeszcze niedawno był ikoną traspłciowości. Doświadczając w młodości przemocy i braku akceptacji własnego ciała, wierzył, że upodobnienie się do gwiazdy K-pop, a później przemiana w kobietę, uczyni go szczęśliwym. Stało się inaczej. Przełom w jego życiu nastąpił dopiero wtedy, gdy wszedł do kościoła, a posługujący w nim ksiądz dał mu Biblię.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus wypędza ze świątyni jerozolimskiej bankierów i zwierzęta. Jego działanie może również odnieść się do każdego z nas. Ma pomóc oderwać się od przyzwyczajeń, grzechu oraz tego, co zewnętrzne, a odkryć to, co jest prawdziwą świątynią Boga, w kamieniu i w duszy.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus wypędza ze świątyni jerozolimskiej bankierów i zwierzęta. Jego działanie może również odnieść się do każdego z nas. Ma pomóc oderwać się od przyzwyczajeń, grzechu oraz tego, co zewnętrzne, a odkryć to, co jest prawdziwą świątynią Boga, w kamieniu i w duszy.
Dzisiejszy świat jest bardzo „zekonomizowany”, a kiedy mówi o dobrowolnym wolontariacie, jego źródła upatruje w samym człowieku. Bezinteresowność człowieka wierzącego wypływa z doświadczenia miłości Boga i bycia obdarowanym przez Niego. 
Dzisiejszy świat jest bardzo „zekonomizowany”, a kiedy mówi o dobrowolnym wolontariacie, jego źródła upatruje w samym człowieku. Bezinteresowność człowieka wierzącego wypływa z doświadczenia miłości Boga i bycia obdarowanym przez Niego. 
Facebook.com / mł
Zgorszenie jest czymś podobnym do zniechęcenia, rozczarowania, smutku, w który wciąga nas zło i pozbawia chęci do życia i czynienia dobra.  Ludzie oburzają się często rażącym grzechem kogoś, a nie widzą, że sami tkwią w różnych formach zniechęcenia, zaniedbują dobro, tracą czas i energię, nie dzielą się dobrem - napisał na swoim Facebooku o. Dariusz Piórkowski SJ. 
Zgorszenie jest czymś podobnym do zniechęcenia, rozczarowania, smutku, w który wciąga nas zło i pozbawia chęci do życia i czynienia dobra.  Ludzie oburzają się często rażącym grzechem kogoś, a nie widzą, że sami tkwią w różnych formach zniechęcenia, zaniedbują dobro, tracą czas i energię, nie dzielą się dobrem - napisał na swoim Facebooku o. Dariusz Piórkowski SJ. 
Rodziny Empatyczne / Pogłębiarka / Facebook.com
"Boże, widzący nasze uczucia i potrzeby, źródło szczerości i autentyczności, pokazujący nam nasze znaczenie - bądź przy nas. Boże, który nieustannie bierzesz nas pod uwagę - bądź przy nas." 
"Boże, widzący nasze uczucia i potrzeby, źródło szczerości i autentyczności, pokazujący nam nasze znaczenie - bądź przy nas. Boże, który nieustannie bierzesz nas pod uwagę - bądź przy nas." 
KAI / mł
Opowiadanie o wydarzeniach z naszego życia pozwala na uchwycenie ważnych szczegółów, pozwala odkryć rzeczy dotąd nieznane, małe i proste. Zauważamy wtedy inne możliwe kierunki, które wzmacniają nasz wewnętrzny pokój i kreatywność. Opowiadanie o swoim życiu uwalnia nas od toksycznych stereotypów - mówi papież Franciszek.
Opowiadanie o wydarzeniach z naszego życia pozwala na uchwycenie ważnych szczegółów, pozwala odkryć rzeczy dotąd nieznane, małe i proste. Zauważamy wtedy inne możliwe kierunki, które wzmacniają nasz wewnętrzny pokój i kreatywność. Opowiadanie o swoim życiu uwalnia nas od toksycznych stereotypów - mówi papież Franciszek.
Bóg dopuszcza do zgorszenia, bo szanuje wolność człowieka. Zgorszenie to wielki skandal, ale jest też miejscem największego miłosierdzia. Braterskie upomnienie przypomina o tym, że z grzechu można się podnieść. Chrześcijanie to nie „sekta czystych”, ale wspólnota braci, którzy pomagają sobie w nawróceniu i odejściu od grzechu.
Bóg dopuszcza do zgorszenia, bo szanuje wolność człowieka. Zgorszenie to wielki skandal, ale jest też miejscem największego miłosierdzia. Braterskie upomnienie przypomina o tym, że z grzechu można się podnieść. Chrześcijanie to nie „sekta czystych”, ale wspólnota braci, którzy pomagają sobie w nawróceniu i odejściu od grzechu.
Centralnym tematem tego fragmentu jest zmartwychwstanie, życie po powstaniu z martwych. W Izraelu ta prawda była sformułowana dosyć późno. Żydzi nie wychodzili w tym od nieśmiertelności duszy, ale od miłości Boga, która nie ustaje nawet w obliczu śmierci.
Centralnym tematem tego fragmentu jest zmartwychwstanie, życie po powstaniu z martwych. W Izraelu ta prawda była sformułowana dosyć późno. Żydzi nie wychodzili w tym od nieśmiertelności duszy, ale od miłości Boga, która nie ustaje nawet w obliczu śmierci.
Czytając dzisiejszą Ewangelię, można się uśmiechnąć pod nosem. Teoretyczny przypadek, jaki prezentują Jezusowi saduceusze, wydaje się być rodem z latynoskiej telenoweli: jest to historia kobiety, która siedem razy zostaje wdową, poślubiając po kolei wszystkich braci. „(…) i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę” (Łk 20,31-33). I co powiesz na to, Jezusie, skoro jesteś taki mądry?
Czytając dzisiejszą Ewangelię, można się uśmiechnąć pod nosem. Teoretyczny przypadek, jaki prezentują Jezusowi saduceusze, wydaje się być rodem z latynoskiej telenoweli: jest to historia kobiety, która siedem razy zostaje wdową, poślubiając po kolei wszystkich braci. „(…) i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę” (Łk 20,31-33). I co powiesz na to, Jezusie, skoro jesteś taki mądry?