Modlitwa do św. Józefa o dobrego męża i dobrą żonę

Modlitwa do św. Józefa o dobrego męża i dobrą żonę
(fot. shutterstock.com)
4 lata temu
DEON.pl

Mało kto wie, że św. Józef jest bardzo skutecznym orędownikiem "sercowym". Może warto poprosić go o pomoc w poszukiwaniach drugiej połowy? Oto dwie modlitwy, które możecie wykorzystać.

Modlitwa o dobrą żonę

Święty Józefie, przeczysty Oblubieńcze Bogarodzicy Maryi! Bóg uczynił Cię najszczęśliwszym małżonkiem, dając Ci za towarzyszkę życia Najświętszą i Niepokalaną Dziewicę, Matkę samego Boga. Przez piękno i świętość Twojego życia stałeś się Patronem wszystkich małżonków. Proszę Cię o szczęśliwy wybór i łaskę dobrej, wiernej, roztropnej i świętej żony, której mógłbym powierzyć moje serce i złączyć się z nią mocą łaski sakramentu małżeństwa. Uproś jej mądrość życia, szerokość serca, pobożność, aby promieniowała dobrocią i kształtowała życie rodziny według zamysłów Przedwiecznego. Amen.

Modlitwa o dobrego męża

Święty Józefie, Oblubieńcze Bogarodzicy! Na progu dojrzałego i samodzielnego życia zwracam się do Ciebie o pomoc w podjęciu trudnej decyzji małżeństwa i wyboru odpowiedniego męża. Świadomość, że sama Najświętsza Maryja Panna - Matka Boża, znalazła w Tobie najlepszego towarzysza życia i wiernego Oblubieńca, sprowadza mnie dziś w tej sprawie do Ciebie. Proszę Cię o łaskę dobrego męża, wiernego towarzysza życia, z którym mogłabym związać się węzłami sakramentalnej łaski, założyć rodzinę Bogiem silną, dzielić losy w powodzeniu i niedoli, we wzajemnym zrozumieniu, szacunku, miłości i poświęceniu się oraz budować szczęście życia rodzinnego na zasadach Ewangelii. Amen.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Grzegorz Kramer SJ, Łukasz Wojtusik, Piotr Żyłka
23,94 zł
39,90 zł

Czy Kościół może być normalny? Bez tematów tabu, pouczania i krzywdzenia innych?

Grzegorz Kramer SJ i Piotr Żyłka w szczerej rozmowie z Łukaszem Wojtusikiem. 

Kontrowersyjni. Prowokujący do myślenia. Nie wahają się mówić o sprawach...

Skomentuj artykuł

Modlitwa do św. Józefa o dobrego męża i dobrą żonę
Komentarze (41)
MK
~Magda Kwiat
25 marca 2020, 08:16
Święty Józefie dziękuję Ci za wstawiennictwo u Pana Boga w sprawie spotkania mężczyzny, który mnie pokochał:) Drodzy komentujący nie traćcie nadziei na znalezienie drugiej połówki. Mi Pan Bóg zesłał, po prawie 4 latach codziennej modlitwy za wstawiennictwem Józefa, wspaniałego towarzysza życia i przyjaciela:) Myślę że często to my wymagamy czasu i pracy nad sobą, aby być gotowym na spotkanie osoby z którą możemy dzielić swoją miłość. Ja do tej pory zdążyłam już pogodzić się sama ze sobą i z moją samotnością, a nawet ją polubiłam;) A tu proszę, w wieku 30 lat, niespodziewanie, Pan Bóg dał mi poznać kogoś tak dobrego dla mnie, o jakim nawet nie marzyłam. Życzę Wam wszystkim wytrwałości w modlitwach, ale też korzystania z pieknęgo czasu samotności na potrzeby własnego rozwoju i rozwoju relacji z Panem Bogiem. Trzymajcie się! Z Bogiem!
O
ogundeletempleofsolution
10 września 2019, 21:02
Nazywam się Chris, jestem z Rzymu we Włoszech, chcę podzielić się najszczęśliwszą historią o tym, jak udało mi się rozwiązać wszystkie moje problemy, moja była dziewczyna zostawiła mnie dla innego mężczyzny na ponad 7 lat, szukam pomocy wszędzie , wszystko, co widzę, to fałszywi ludzie, w zeszłym tygodniu znajduję komentarz w Internecie udostępniony przez kobietę o imieniu Sonia, która mówi ludziom o dr Ogundele, wielkim rzucającym zaklęcia. Kontaktuję się z dr Ogundele o pomoc, natychmiast znajduję jego kontakt w Internecie, on odpowiada i powiedział, żebym nie martwił się, że pomoże mi ze wszystkimi moimi problemami i obiecał, że w ciągu 24 godzin przywiezie moją byłą dziewczynę, byłem szczęśliwy aby usłyszeć to od dr Ogundele, czekałem 24 godziny, jak wielkim cudem moja była dziewczyna zadzwoniła do mnie z telefonu, prosząc, żebym jej wybaczył, zaakceptowałem ją i poprosiłem, aby wróciła do domu, byłam bardzo szczęśliwa zgadzam się z dr Ogundele, że podzielę się jego nazwiskiem w Internecie, aby ludzie mogli dowiedzieć się o nim więcej i uhonorować go, dlatego dotrzymuję słowa, dzieląc się tą prawdziwą historią życia, aby ludzie również mogli znaleźć rozwiązanie. Możesz się z nim skontaktować przez: ogundeletempleofsolution@gmail.com. Czat WhatsApp i Viber: +27638836445.
O
ogundeletempleofsolution
10 września 2019, 11:04
Uwaga: Nazywam się Maya, jestem z Berlina, chcę wysłać ważną informację do każdego, kto to teraz czyta, strzeżcie się fałszywych zaklęć, szukam pomocy od ponad 7 lat, nikt nie był w stanie mi pomóc. Mój mąż zostawił mnie i wyjechał z inną kobietą, byłem sam przez 7 lat, kilka dni temu miałem na myśli zeznanie innej pani tutaj w Internecie, która mówi o dr Ogundele, powiedziała, że ​​ten mężczyzna jest wielkim rzucającym zaklęcia, więc miałem odwagi i skontaktowałem się z DR Ogundele o pomoc, a on był tak uprzejmy, że odpowiedział mi natychmiast i wyjaśniłem mu moje problemy i powiedział mi, żebym się nie martwił, powiedział, że przyprowadzi dla mnie mojego męża w ciągu 24 godzin , byłem zaskoczony i czekałem, aby zobaczyć, po wszystkim, muszę poinformować wszystkich, że stało się to jak cud, do którego zadzwonił mój mąż i prosił, abym mu wybaczył ... Natychmiast mu wybaczam i powiedziałem dr Ogundele, że mam udział jego nazwisko tutaj w Internecie i na stacjach radiowych, dlatego właśnie to robię teraz, więc jeśli ktoś z was potrzebuje pomocy w waszym związku, małżeństwie lub jakichkolwiek ludzkich problemach, skontaktuj się z nim, aby uzyskać rozwiązanie. Zapewniam cię swoim życiem, że ten człowiek, Dr Ogundele, jest Prawdziwy i Potężny. Skontaktuj się z nim: E-mail: ***ogundeletempleofsolution@gmail.com*** WhatsApp i Viber Chat: ** + 27638836445 **
O
odiasolutioncenter
9 maja 2019, 02:17
Witam, Nazywam się jannik Brinkerhoff Chcę podziękować temu wspaniałemu człowiekowi Dr Odii za to, co zrobił w moim życiu, (4 lata) temu ja i moja żona mieliśmy katastrofę, więc odeszła, nie wiedząc, gdzie ona wyszła z moim 2 dzieciaki, byłem naprawdę zszokowany, że poszedłem złożyć raport na policję o mojej zaginionej żonie, zabierającej moje dzieci, więc szukali i szukali wciąż nie mogli jej znaleźć, byłem naprawdę chory i nie mogę żyć bez niej i ja naprawdę tęskniłam za moimi dziećmi, byłam naprawdę zdenerwowana moją jaźnią, ponieważ nie mogłam dwukrotnie kontrolować mojej bezużytecznej złości, stawałam się sfrustrowana, stałam się uzależniona od narkotyków i piję alkohol z powodu mojej sytuacji po tym, jak moja żona opuściła mnie na dobre (4 lata ) więc niestety znajomy powiedział mi o rzucającym zaklęcie internetowym o nazwie Dr Odia i powiedział mi, żebym skontaktował się z nim, żeby pomógł mi przywieźć moją żonę, z początku uczyłam go, że żartuje, dopóki nie zauważyłam, że jest cholernie poważny , więc postanowiłem się z nim skontaktować, nie mogłem uwierzyć własnym oczom Dr Odia powiedziała mi, żebym się tym nie martwił moja żona wróci do mnie z moimi dziećmi bezpiecznie w ciągu 12 godzin. Po rzuceniu zaklęcia zadzwonił do mnie i powiedział, że nie powinienem się martwić, że moja żona przyjdzie teraz, w chwili, gdy skończył ze mną rozmawiać przez telefon, niestety moja żona wróciła do mnie z moimi dziećmi, byłem naprawdę szczęśliwy, to było najszczęśliwsze dzień w moim życiu, więc postanowiłem podzielić się swoim świadectwem o nim, jego czar działa natychmiast po rzuceniu go, wielkie dzięki dla Dr Odii za przywrócenie mojej żonie do mnie szczęśliwie. Jeśli masz jakieś problemy, prosimy o kontakt z nim, ponieważ może on pomóc w rozwiązaniu problemów. przez e-mail: odiasolutioncenter@gmail.com, dla WhatsApp i Viber chat: +27638836445
AP
Anna Pupko
20 marca 2016, 16:12
Witam.Nie wiem,co sądzić o skuteczności, wstawiennictwu świętych odnośnie "znalezienia" drugiej połówki.. Jestem sama, 10 lat temu mąż mnie rzucił po pół roku małżeństwa. Przez te 10 lat bezskutecznie modlę się o męża.. Nie jest łatwo być samej. Chodzi o każdą sferę życia.Czas ucieka, a na dziecko szczególnie.. Wiem jedno, nie można się łudzić,że prośby zostają zawsze wysłuchane. Mój przypadek to potwierdza,co nie znaczy,że szanse u św. Józefa są dla wszystkich przekreślone. Powodzenia dla wszystkich szukających, niegasnącej nadziei na to,że znajdą kogoś wartościowgo na swej drodze.Ania
MK
Małgorzata Katarzyna
30 czerwca 2018, 14:26
Szczczescie to pojęcie wzgledne , trzeba mu nieraz pomóc , np. wychodząc z domu , a wstawiennictwo tych u góry nigdy nie zaszkodzi ... Mi w każdej cieżkiej chwili pomaga modlitwa .. To swego rodzaju medytacja , a w cos wierzyc trzeba.. Wiara czyni cuda i głeboko wierze że szczeście spotka każdego z nas , ale najwazniejsze jest i tak to by dawac je innych chocby usmiechem , ile w zyciu dajesz tyle dostajesz... A uśmiech nie kosztuje nic tak jak podanie pomocnej reki obcej osobie... Małe gesty , dobre słowo czynią swiat lepszym piekniejszych , nas również... A kto komu pisany trafi na siebie jeżli ne po 10 latach to po 11, trzeba cieszyc się z tego co mamy bo inni mają gorzej ... A Bóg doswiadcza tych których kocha , jezeli wola jego jest bysmy czekali czekajmy , a on to wszystko wynagrodzi... Ja wiem najlepiej i dziekuje za każdy dzień prosząc o kolejny ...
24 listopada 2015, 18:59
Strasznie dziwna w moim mniemaniu jest pogoń za znalezieniem kogoś. Robimy sobie na złość, chodząc na dyskoteki, które zawsze były dla nas głupie, malujemy się, chociaż nie czujemy się dobrze. Udajemy, bo za wszelką cenę musimy mieć kogoś do kochania. A czemu nie pozostać sobą do końca i poczekać na osobę, która pokocha nas takich, jacy jesteśmy? To, że mając tyle i tyle lat nie mamy drugiej połówki może oznacza, że jesteśmy jedyny w swoim rodzaju i coś innego jest nam przewidziane...?
ML
Małgorzata Lipiec
17 grudnia 2015, 16:36
A ja to rozumiem, bo ludzie nie chcą być samotni. Tylko trzeba szukać wśród wartościowych ludzi. Ostatnio najłatwiej poznać kogoś w sieci. Jest mnóstwo portali randkowych niekótre skupiają ludzi o różnych poglądach i trudno o kogoś senspwnego. Jednak ostatnio zawędorwałm na portal www.betania.pl i byłam oczarowana zarówno serdeczną atmosferą oraz mnóstem serdecznyc osób z zasadami katolickim. Świetne miejsce, kótre jest szansą na utowrzenie dobrych relacji :)
B
Broccoli
30 kwietnia 2015, 17:11
Modlę się do Boga od kilku lat, do św. Józefa i św. Rity od ponad roku i co? I nic ;( Te wszystkie "bzdury" o powołaniu itp. to nie dla mnie, ukończyłem studia, jako jeden z nielicznych zostałem sam, nigdy nie miałem żadnej dziewczyny, nie znoszę swojej "czystości", jest dla mnie udręką, bo oznacza wieczną samotność, a serce krzyczy i błaga o miłość. Nie ma dnia, bym nie był smutny z powodu ciągłej samotności. Nie zależy mi na tym, by miec na koncie X partnerek, chcę trafić od razu na tę jedną jedyną, chociaż bardzo się boję, że ona niestety już dziewicą nie będzie, a dla mnie to ważne, żeby chociaż w sprawach "łóżkowych" mieć jednakową ilość partnerów, czyli zero, ale na to już niestety nie liczę. Chciałbym poznać już teraz, nawet dzisiaj, wspaniałą dziewczynę, z którą z radością założyłbym rodzinę. Niech się ktoś za mnie pomodli do kogo uzna za stosowne, bo ja sam najwyraźniej nie jestem w stanie wybłagać u św. Józefa czy Boga tego cudu, żeby w końcu do jasnej cholery poznać moją kochaną dziewczynę. Z każdym dniem moja samotność staje się coraz większym cierniem i ofiarowałem już te moje cierpienia Jezusowi, ale ukojenia w tym ani grama nie znalazłem ;( Nie chcę być do końca życia samotny albo poznać żonę dopiero w wieku np. 40 lat, to byłby dla mnie dramat. Nie potrzebuję dziewczyny bogatej, bo wielu facetów teraz o tym też myśli przy doborze partnerki, chcę, żeby miała dobre serce, trochę uroku osobistego, żeby była zaradna i pracowita i jeżeli miałoby to także jej pomóc, to jeżeli też jest smutna w swojej samotności to Boże spraw, żebyśmy się jak najszybciej poznali i miałbyś dwie smutne osoby mniej. Bardzo chcę spotkać po prostu taką swoją bratnią duszę, z którą czułbym się bardzo swobodnie, żebyśmy mogli się śmiać każdego dnia i cieszyć się sobą nawzajem. BOŻE ZLITUJ SIĘ NADE MNĄ, DOŚĆ TEJ PRZEKLĘTEJ SAMOTNOŚCI I BRAKU MIŁOŚCI ;(
D
dziewczyna
1 maja 2015, 23:13
Twoja wypowiedź jest jednym wielkim rozpaczliwym wołaniem o miłość (przynajmniej ja tak to odbieram). Bardzo pragniesz kogoś pokochać ze wzajemnością. Myślisz, że to sprawi, że pustka, którą masz w sobie zniknie, a Ty będziesz szczęśliwy, prawda? Otóż mogę Cię zapewnić, że nie będziesz. Nie będziesz, jeśli nie zrozumiesz, że tylko PAN BÓG może wypełnić tę pustkę, którą masz w sobie i tylko ON może uczynić Cię szczęśliwym. Ośmielam się nawet powiedzieć, że może właśnie dlatego nie możesz nikogo znaleźć, bo to stało się Twoją obsesją, a dziewczyna, której tak usilnie szukasz - takim swego rodzaju bożkiem. Wiem, to ostre słowa, ale ktoś musi Ci otworzyć oczy. Zrozum, Ty nie potrzebujesz nikogo (oprócz PANA BOGA) i niczego, by być SZCZĘŚLIWYM! Dopiero wtedy, gdy to zrozumiesz i naprawdę zaczniesz tym żyć, będziesz mógł prawdziwie kogoś pokochać, dać swoją MIŁOŚĆ w DARZE drugiej osobie. Nie chcesz być do końca życia samotny, albo poznać żonę w wieku np. 40 lat, a ja Ci powiem, że lepiej pozostać samotnym albo zaczekać ze ślubem na późniejszy czas, niż wiązać się na siłę z kim popadnie (bo co ludzie powiedzą, albo jak ja to przeżyję... - małżeństwo nie jest równozanczne z sielanką i beztroskim życiem; jeśli podejmuje się decyzję o nim, to powinno być to poparte prawdziwą miłością (szukaniem dobra drugiej osoby) - a nie tylko zakochaniem; w przeciwnym wypadku bardzo szybko może się rozpaść). ZMIEŃ SWOJE NASTAWIENIE i PRZESTAŃ traktować małżeństwo, jako coś niezbędnego do szczęścia. Naprawdę nie musisz mieć żony, by być szczęśliwym i zbawionym. Może właśnie wtedy, kiedy to zrozumiesz i zaczniesz żyć tą prawdą, Pan Bóg postawi na Twojej drodze kobietę, którą pokochasz i która Ciebie pokocha. Tego nie wiem, ale może tak być... Pozdrawiam i obiecuję westchnąć w Twojej intencji do naszego Pana :)
A
ania
5 maja 2015, 23:25
Uwierzyć to podstawa i dać  się wypełnić woli Bożej. Usłyszałam w konfesjonale, że otworzyć trzeba serce i nie stronić od ludzi bo to wśród nich znajdziesz miłość. Ś. Józefie wstawiaj się za nami - Amen.
X
XXXX
12 maja 2015, 03:44
Drogi Bracie w wierze! Bardzo mnie ująłeś i dotknąłeś Twoim tekstem. Ja niebawem skończę 30 lat i też nadal jestem kawalerem, dlatego wydaje mi się, że mogę Ciebie po części rozumieć i wczuć się w Twoją sytuację.  Dołączę Cię do moich modlitw :-) Proszę Cię jednak o jedną rzecz, która z pewnością może pomóc Panu Bogu, żeby stawił na Twojej drodze Twoją wymarzoną żonę :-) Proszę Cię, żebyś postarał się nieco zmienić Twój stosunek do tego koszmaru, jaki przeżywasz i który ja sam też doskonale rozumiem. Spróbuj go nie przeklinać, ale błogosławić. Spróbuj dziękować Panu Bogu za Twoją czystość, za ten wyjątkowy i piękny czas abstynencji, który może dać wiele bardzo ważnych owoców w duchowej formacji człowieka.  Poprzez Twoje bardzo trudne doświadczenie z całą pewnością uczysz się cnót cierpliwości i pokory - są to dary największe z punktu widzenia wieczności. W oczach Boga liczą się niepomiernie więcej niż gdybyś miał żonę i nawet bardzo liczne potomstwo.  Pamiętaj: tam gdzie przekleństwo i przeklinanie tam tylko zaprasza się złego ducha, który przecież nic dobrego człowiekowi nie przyniesie. Błogosław swoje życie, swoją samotność i cenny czas czystości przedmałżeńskiej. I dziękuj za nie Panu Bogu - bądź mu zawsze wierny i ufny tak jak Hiob, który ostatecznie bardzo dobrze na tym wyszedł! Na koniec: postaraj się zastanowić nad takimi pytaniami: "chcę mieć żonę, żeby mi było lepiej?" czy raczej: "chcę znaleźć żonę, dlatego, że pragnę znaleźć osobę, którą mógłbym obdarzyć miłością, dać z siebie to co najlepsze", a jeśli tak, to: "ile jestem w stanie dać z siebie tej ukochanej osobie". Przepraszam za niedelikatność, ale wydaje mi się, że postawienie sobie samemu takich pytań może też pomóc w ocenie na ile dojrzałem już do miłości małżeńskiej.      Pomodlę się za Ciebie, bo Twoje wołanie mnie wzruszyło, bo sam przeżywałem coś podobnego. I nie trać ducha! 
A
anett
12 maja 2015, 22:48
Dokładnie - zaufaj Panu już dziś!!!
B
Broccoli
13 maja 2015, 01:29
Cześć! To nie do końca tak jak piszesz, bo dla mnie Bóg jest najważniejszy i jest dla mnie codzienną pomocą. Kocham Boga, modlę się do Niego codziennie po kilka razy w wolnym czasie, rozmawiam z Bogiem, zadaję pytania itp. - nawet siedząc przed komputerem i grając beztrosko w gry, często myślę o Bogu, bo Go po prostu kocham, chociaż boję się, że miłością bardzo niedoskonałą. Od kilku ładnych lat nieprzerwanie noszę medalik z Maryją i krzyżyk z Jezusem - są obecni w moim życiu w bardzo znaczący sposób, jednak mimo tego, że są ONI, to brak mi towarzystwa, radości i po prostu miłości po prostu, tak po ludzku, dobija. Lubię przebywać ze znajomymi, cieszę się, gdy się z nimi spotykam, jednak tak zwyczajnie brakuje mi tego kogoś, kto byłby ze mną cały czas, z kim tworzyłbym coś poważniejszego niż zwykła przyjaźń czy znajomość koleżeńska. Chciałbym też odpowiedzieć na drugą część Twojej wypowiedzi - dla mnie nie jest istotne, co ludzie powiedzą, że stary kawaler, gej, albo jakiś dziwak, nie mam zamiaru żenić się także z pierwszą lepszą, bo dość starannie dobieram grono swoich znajomych, więc ta wybranka na pewno przypadkową osobą nie będzie, bo wtedy ślub i małżeństwo faktycznie mogłoby nie być tym, o czym piszesz, czyli sielanką i beztroską, czym oczywiście prawie żadne małżeństwo nie jest. Mi chodzi o to, żeby spotkać od razu tę jedyną, która naprawdę będzie dobrą osobą, z którą będę się czuć swobodnie i z którą chciałbym iść dalej przez życie (oczywiście z wzajemnością). Także na pewno stanowcze NIE dla ślubu z pierwszą lepszą tylko dlatego, żeby w końcu nie być samemu, ale życie w ciągłej samotności i bez jakiejkolwiek miłości to naprawdę nie jest także przyjemna sprawa i mam takiego życia naprawdę serdecznie dość.
B
Broccoli
13 maja 2015, 02:05
Dzięki za modlitwę! Obiecuję pomodlić się też za Ciebie! Zdaję sobie sprawę, że "czystość" ma duże znaczenie u Boga, ale dla mnie jest to naznaczone piętnem samotności, więc naprawdę ciężko mi wychwalać i dziękować za to, ale oprócz tego doświadczam też - tak jak napisałeś - cnoty cierpliwości i pokory, nie tylko w sprawach "miłosnych", ale także każdej innej, bo niestety kilka lat temu także to, co dawało mi radość, stało się bardzo odległe i na codzień walczę z wytrwałością w dążeniu do swoich celów i od 3 lat żyję jakby "w próżni". Dusza aż kipi i miota się, że spokojnie licząc, 8 lat idzie na zmarnowanie, żeby zarobić na to wszystko, co chcę. To jest bolesne, ale poddać się, to już przegrać. Kocham Boga i pomimo ogromu zła, które na mnie spadło i nie opuszcza, Bóg jest dla mnie jak aksjomat. Niestety o ile jeszcze jestem w miarę pewny, że osiągnę swoje cele, tak każda prośba o w końcu miłość kończy się niepewnością i zwątpieniem. Gdybym chociaż wiedział, ile będę musiał na to poczekać, lub że już do końca życia będę sam, byłoby mi łatwiej, a tak ta niepewność "czy i kiedy" bardzo wyniszcza i mimo modlitw nie daję sobie szans na wyjście z mojej sytuacji. Na pytanie, po co mi żona, ciężko w sumie zwięźle odpowiedzieć. Chyba przede wszystkim po to, żeby kochać, opiekować się nią, razem się cieszyć, mieć w sobie bratnią duszę, pomagać sobie, pocieszać w smutku, razem zdobywać świat, mieć po prostu takiego kompana na całe życie i wypełnić swoją pustkę. Wielu ludzi nie docenia swoich małżonków, a ja chciałbym ze swoją żoną robić wszystko - pracować razem, podróżować, dzielić pasje, zainteresowania, dyskutować, może działać trochę na rzecz naszej Ojczyzny - po prostu razem efektywnie wykorzystywać czas. No i także razem się modlić i być lojalnym i wiernym wobec siebie, bo w dzisiejszych czasach to już takie oczywiste nie jest. Dziękuję za modlitwę, to mnie umacnia i sprawia, że nie czuję się taki sam na tym świecie ;) Pozdrawiam serdecznie ;)
ZR
Zielona Rzabka
20 maja 2015, 10:50
Rozumiem Cię doskonale. Mam 30 lat i nigdy nikogo nie miałam. Nie chcę tak żyć. Jestem zmęczona, obolała i coraz bardziej się rozpadam. Czasami dopadają mnie myśli samobójcze. Nie wierzyłam, że ktoś to zrozumie, założyłam nawet stronę by przekonać się, czy jestem jedynym egzemplarzem przeklętym przez los (zielonarzabka.blog.pl). Może gdy będzie nas więcej, będziemy mogli się wzajemnie wesprzeć?
AW
agata witek
13 grudnia 2015, 22:07
Hej Brokulo! A moze Gora przygotowala Ci inna droge?!? Moze masz trafic do klasztoru/zakonu lub zostac jednym z czarnych? Jesli jednak nie, to nie trac nadziei. Czekaj cierpliwie i dzialaj. Moze jakies wspolnoty/pielgrzymki/imprezy? Pozdrawiam, agaton.
JU
Jerzy Urbas
22 grudnia 2015, 10:49
Brokoli Podpowiem. Po za modlitwa musisz jednak zaczac dzialac. Modlitwa ma Ci pomoc w podejmowaniu decyzji oraz pomoc w zwiekszeniu szansy. Natomiast jesli nie zadzialasz to samo sie nie zrobi. W samej modlitwei do Sw Jozefa masz napisane kim masz byc. Musisz byc Mezczyzna czyli podejmowac dzialanie. A z marketingowego punktu widzenia ilosc prob zwieksza prawdopodobienstwo. 
K
Kata
24 marca 2016, 23:40
ja chcę takiego męża!! :))
BB
B. B.
20 marca 2017, 15:14
Mam dla Ciebie propozycję:) Napisz na zaczarowana26@onet.pl
G
gość
20 marca 2015, 22:31
Czasy kiedy dziewczyna "czekała" chyba minęły, sytuacja prawno-ekonomiczna wymaga bardziej partnerskiej relacji i dziewczyna też musi się starać właściwym działaniem a nie tylko chęciami dobrymi i biernym czekaniem aż będzie starą panną.
1
11111111
12 maja 2015, 03:58
Sytuacja prawno-ekonomiczna nie ma nic do kwestii stworzenia małżeństwa zgodnego z Wolą Bożą. Dlatego, że prawo Boże jest jedno i niezmienne, a sytuacja prawno-ekonomiczna się zmienia, nie mówiąć już o politycznej. Inaczej mówiąc: jeżeli Bóg pragnie stawić na drodze życiowej taką a taką osobę, to i tak to uczyni i granice polityczne czy ograniczenia prawno-ekonomiczne nie będą tutaj miały najmniejszego znaczenia. Reasumując: jeżeli pragniemy założyć rodzinę zgodnie z Wolą Bożą, to wystarczy otworzyć się na tą Wolę, szukać i jej i przyjmować ją, a inne - ludzkie - ograniczenia nie będą grały żadnej roli.
P
Pyza
20 marca 2015, 06:42
Modliłam się, bez pośredników, do Pana Boga o dobrego męża i takiego dobrego dostałam, a on chyba się nie modlił, więc ma to co ma, czyli mnie. 
S
sfdsfdsdf
12 maja 2015, 04:00
Świetne poczucie homoru!
M
madzia
19 marca 2015, 22:07
a można swoimi słowami? bo ja bym po prostu chciała wymodlić mężczyznę, dla którego będę dobra, który we mnie zobaczy dobro, który mnie zrozumie i nie zostawi, szczęgólnie w najtrudniejszych momentach mojego  życia. Chcę prosić o kogoś, kogo będę pragnęła kochać i z kim będę pragnęła robić coś dobrego dla siebie, dla niego, dla innych. Czuję, że jak się pomodlę tą modlitwą o wstawiennictwo, św. Józef może nie zrozumieć o co mi chodzi :(
A
aga
19 marca 2015, 23:14
oczywiście że możesz własnymi słowami :) ja tak się właśnie modlę :) Bóg zrozumie o co Ci chodzi, On zna Ciebie i Twoje pragnienia, wie czego pragnie Twoje serce i kogo potrzebujesz :) Módl się i z wiarą czekaj na efekty :)
T
TrololoŻ
20 marca 2015, 14:30
Żeby mieć super mężczyznę sama powinnaś być super, Bóg jest sprawiedliwy. Jeżeli będziesz pracowała nad swoją asertywnością, komunikacją  i kobiecością jednocześnie się modląc na pewno będziesz miała dobrego męża. Jeżeli masz wysokie poczucie własnej wartości, sama siebie szanujesz i bronisz swoich racji, decyzji i swojego postępowania to z pewnością znajdziesz takiego, który będzie cię szanował.
G
Gosia
19 marca 2015, 14:16
Ja dziękuję św. Józefowi za ochronę przed błędami, chodzi mi o wybór mężczyzn na mojej drodze. Byłam z chłopakiem 4 lata i nagle natchnęło mnie na modlitwę do św. Józefa tam było jedno zdanie umieszczone na początku modlitwy, a mianowicie "Święty Józefie, doprowadź do zerwania każdej znajomości, która nie podoba się Panu Bogu" i stało się nagle zaczęło się strasznie psuć między nami, po 2 miesiącach na naszej drodze pojawiły się cudowne osoby, które niesamowicie pasowały do nas charakterem i poglądami. Dużo czynników spowodowało, że w końcu podjęliśmy decyzję o rozstaniu. I mogę powiedzieć, że to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Choć nie żaluję tamtych lat :) Teraz on ma cudowną dziewczynę z którą planuje wspólne życie, na a ja jeszcze spotkałam na swojej drodze kilku mężczyzn, ale od razu znajomość zaczynalam od kierownictwa św. Józefa. No i muszę powiedzieć, że 2 miesiące to był max i zwykle najle coś się wypalało z obu stron. Choć nie wiem dlaczego nasza "ostatnia" rozmowa zwykle zawierała pochwałe dla mojej osoby i zdanie, że znajde kogoś lepszego od nich :D No i teraz najśmieszniejsze jest, to że rzeczywiście następna osoba była jeszcze bardziej ułożona, atrakcyjna i inteligięna. Teraz jestem w związku z moim starym znajmomy z okresu technikium, to też dziwne spotkanie było, po latach i nagle coś zaiskrzyło, mieszka niedlaeko :) ahh życie lubi płatać figel Chwała Panu
K
Karolina
24 maja 2015, 14:02
Ja byłam z chłopakiem prawie trzy lata. Też mnie natchnęło, żeby pomodlić się do Św. Józefa o dobrego męża. Szybko to poskutkowało, bo po paru miesiącach zerwaliśmy. Teraz po paru latach on ożenił się, a ja jestem nadal sama...
N
natalia
19 marca 2015, 12:30
a ja się modliłam jako panna od 16. roku życia o dobrego męża a dostałam jednego z gorszych jak się niestety po slubie okazało.... bardzo jestem tym zawiedziona że mimo modlitw nikt mnie tam na górze nie wysłuchał...
A
aga
19 marca 2015, 16:45
Jestem pewna, że jeśli szczerze się modliłaś o dobrego męża to Twoje modlitwy dotarły do Boga. Pytanie czy mężczyzna za którego zdecydowałaś się wyjść za mąż miał serce oddane Bogu? Jeśli nadal jesteście razem to wierzę, że jeszcze nic straconego... Bóg może naprawić relacje małżeńskie, na nowo rozpalić w was miłość. On przecież może wszystko! :)
T
Trololo
20 marca 2015, 14:37
Może to ten właściwy, dzięki któremu osiągniesz świętość a może Bóg przez niego chce cię przygotować do dobrego małżeństwa, bo sama jesteś niedobrą żoną. Jak złożysz pozew o stwierdzenie nieważności małżeństwa np. z powodu twojej niedojżałości i przejdziesz przez to wszystko to sama zobaczysz, że nie należał ci się nikt lepszy, bo same modlitwy bez czynów są nic nie warte. Zobaczysz ile jeszcze musisz nad sobą pracować.
S
sdfdfdfgfgfbgb
12 maja 2015, 04:02
W tym kontekście wartościowa jest lektura żywotu św. Rity - polecam gorąco!
H
Hela
19 marca 2015, 10:47
Muszę powiedzieć, że mam mieszane uczucia czytając te modlitwy. 1. Ciekawe rozłożenie akcentów: mężczyzna modli się o żonę spełniajacą konkretne wymagania; kobieta modli się o męża, z którym wspólnie będzie mogła coś budować. Zatem kobieta modli się też za siebie, podjemuje odpowiedzialność za kształtowanie rodziny; mężczyzna czeka na żonę, która tę odpowiedzialność podejmie. A on sam? 2. Dlaczego "na progu dojrzałego i samodzielnego życia"?Modlitwa pochodzi chyba z dawniejszych czasów i nie uwzględnia osób, które nie podejmują decyzji życiowych zaraz po maturze - a takich jest dziś coraz więcej. Tym, co wychodzą za mąż w wieku dojrzałym, na etapie zawodowej samodzielności, św. Józef już nie pomaga? 3. Co to znaczy "wybór" dobrego męża lub dobrej żony? Jakby tabuny panien i kawalerów do wzięcia biegały po ulicy - wystarczy wyciagnąć rękę i wybrać. A przecież tu nie chodzi o szukanie odpowiedniego "egzemplarza", tylko o rozeznanie, czy się w ogóle ma powołanie do małżeństwa oraz czy te konkretne dwie osoby mają powołanie do życia razem jako małżeństwo.
:
:)
19 marca 2015, 10:54
No to jest to czy Bóg ma taki rzeczywiście dla nas plan.
K
Karolina
19 marca 2015, 12:26
Hela, Dlatego zanim podejmie się modlitwę o dobrego męża/żonę należy najpierw rozeznać swoje powołanie (polecam konferencje Ojca A. Szustaka albo ks P. Pawlukiewicza w tym temacie i "Pachnidła" cykl konferencji pomagających rozeznać i przygotowujących do naprawdę świadomego wejścia w związek). Mnie Bóg powołuje do małżeństwa (polecam nowennę do Ducha Świętego o rozeznanie w ważnej sprawie) - potweirdził mi to 3 krotnie, więc mam pewność co do tego :). Małżeństwo jest wejściem w dorosłe i samodzielne życie i mnie te słowa nie wydają się nieodpowiednie, a co do tego "rozłożenia akcentów" kobieta i mężczyzna mają każdy swoją role do spełnienia w związku. Nie każdy się nadaje dla każdego, więc spośród tych "biegających po ulicach" znalezienie osoby, którą będzie się kochało i świadomie się wybierze, znosiło jej charakter, wady, te rzeczy z którymi się zmaga i uwaga: będzie się jej pomagało (możliwe, że do końca życia) z nich wyjść tj ekstremalna misja - więc modlitwa i prośba o pomoc w wyborze osoby, z którą się "wytrzyma" całe życie jest dość zasadna. Ja bym się nie skupiała, aż tak na słowch, jeżeli Ci nie odpowiada dana modlitwa to poszukaj innej, z którą się będziesz identyfikować - jest ich wiele (np. książeczka do komuni - tam są bardzo fajne i konkretne modlitwy - myślę, że przypadną Ci do gustu) i polecam też tą do Św Józefa (tą samą co: Wdzięczna św. Józefowi): Modlitwa o dobrego męża (dobrą żonę) do św. Józefa https://dmmichael.wordpress.com/modlitry-za-innych/modlitwa-o-dobrego-meza-dobra-zone-do-sw-jozefa/ P.S. Mi jeszcze nie znalazł mężą, ale naprawdę rozwiązuje znajomości, które nie podobają się Bogu! Powodzenia :)
T
Trololo
20 marca 2015, 14:51
Bardzo mi przykro czytając twój post. Rozłożenie akcentów. Żona powinna byc poddana mężowi i słuchać go. Powołana jest do bycia matką i opiekunką ogniska domowego. Moim zdaniem powinna umieć gotować, szyć i zajmować się dziećmi. Teraz natomiast promuje się, żeby kobiety były samodzielne, niezależne i żeby dużo zarabiały i poświęcały się pracy czyli żeby nie były kobietami i były nieszczęśliwe starając się stać mężczyznami. Kobieta powinna zaufać mężowi i nie wtrącać się w niektóre sprawy tylko jemu je powierzyć a myślę, że taraz wiele kobiet nie ufa mężom i zabezpiecza się w różny sposób na wszelki wypadek zamiast zaufać Bogu same chcą rządzić a są rządzone przez szatana.
T
Trololo
20 marca 2015, 15:03
http://www.deon.pl/slub/inspiracje/art,22,jak-spotkac-tego-kto-kocha.html
:
:)
19 marca 2015, 10:42
Tak,tylko Pan Bóg ma dla mnie taki plan?
Wdzięczna św. Józefowi
19 marca 2015, 10:31
Potwierdzam oczywiście :) Po studiach postanowiłam podjąć modlitwę do św. Józefa - nowenna, litania z książeczki kupionej w sklepiku przy kościele w Krakowie. Intencja O DOBREGO MĘŻA :) W tych modlitwach jest takie zdanie że jeśli św. Jóżef mi pomoże to będę głosić że za Jego wstawiennictwem mam dobrego męża i swojemu dziecku dam chociaż na drugie imię JÓZEF. I stało się to o co prosiłam. Moim mężem jest człowiek którego kochałam jako młoda dziewczyna w liceum - kolega mojego brata. Przyjechał w odwiedziny do mojego brata a w sercu miał plan zaprosić mnie na wesele jako osobę towarzyszącą. Potem już wszystko było oczywiste!!! Mój mąż jest bardzo dobrym człowiekiem, wyrozumiały i KOCHANY :) Dzięki św. Józefowi :) Jeśli chodzi o obietnice to zawsze polecam modlitwę do św. Józefa wszystkim poszukjącym drugiej połówki. A mój synek ma na drugie imię Józef :) Chwała Panu!!!!
.
...
19 marca 2015, 14:05
Wow! :) Niesamowite :) :)

Skomentuj artykuł

Modlitwa do św. Józefa o dobrego męża i dobrą żonę
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.