Kryzys powołań czy powołanych?

Kryzys powołań czy powołanych?
(fot. danielkedinger/flickr.com)
10 lat temu
Logo źródła: Różaniec ks. Marek Dziewiecki

Nie ma kryzysu powołań i nie ma ludzi bez powołania, gdyż Bóg, który powołuje, nigdy nie jest w kryzysie. Kryzys mogą przeżywać jedynie ci, którzy są powołani. Warto sprecyzować znaczenie podstawowych pojęć, którymi posługujemy się, gdy mówimy o powołaniach w Kościele i o ludziach powołanych.

Jeśli chodzi o powołania kapłańskie czy powołania do życia konsekrowanego, można sprawdzić, ilu kandydatów (alumnów, nowicjuszy, postulantek) zgłosiło się w danym roku do domów formacyjnych. Nikt z nas nie jest natomiast w stanie stwierdzić, ile faktycznie jest osób powołanych. Raczej nigdy bowiem nie dzieje się tak, że wszyscy powołani odkrywają i realizują swoje powołanie. Niektórzy zbyt mało pracują nad własnym rozwojem i zbyt niskie stawiają sobie wymagania, aby odpowiedzieć na dar powołania. Innych z kolei od pójścia drogą powołania odciąga środowisko, w którym żyją: rówieśnicy, media, dominująca ideologia, a nawet ktoś z bliskich.

Błędne więc jest wyrażenie "kryzys powołań". Powołania to przecież dar od Boga, a Bóg nigdy nie jest w kryzysie! Nigdy też nie zapomina o powoływaniu kolejnych kandydatów do małżeństwa, kapłaństwa czy życia konsekrowanego. W kryzysie mogą być natomiast niektóre osoby powołane, a nawet wiele z nich. W Europie - a w pewnym stopniu również w Polsce - odnotowujemy obecnie kryzys powołanych, i to nie tylko w odniesieniu do tych, którzy są powołani do kapłaństwa czy życia zakonnego, ale także w odniesieniu do tych, którym Bóg proponuje małżeństwo i rodzinę. Coraz więcej jest w naszych czasach szlachetnych młodych ludzi, którzy marzą o założeniu rodziny, ale nie znajdują dojrzałych kandydatów na małżonków. Fakt ten nie oznacza bynajmniej, że w przypadku jakiegoś pokolenia Bóg "zapomniał" powołać do małżeństwa odpowiednią liczbę mężczyzn czy kobiet, świadczy natomiast o tym, że niektórzy - z własnej winy czy też z winy innych ludzi - do małżeństwa nie dorośli.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kryzys powołań czy powołanych?
Komentarze (8)
-
-maria_
18 sierpnia 2012, 21:47
Święte słowa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
M
minore
18 sierpnia 2012, 20:54
Do ~katolik, Andy i brat_robot. Skoro tak sądzicie Kościół Katolicki i Jego hierarchów to powinniście zacząć zmianę od siebie, ale nie przez krytykowanie i odcięcie się od nich tylko poprzez wasną postawę zachęcać innych do życia Ewangelicznego na wzór Św. Franciszka. Pax et Bonum!
X
xyz
18 sierpnia 2012, 20:45
wydaje mi się, że należy modlić się za tych, którzy przeżywają jakikolwiek kryzys. O umocnienie w wierze. Warto!
K
katolik
26 kwietnia 2010, 22:00
Polecam Katechizm o kryzysie w Kościele. <a href="http://www.piusx.org.pl/kryzys/katechizm_o_kryzysie_w_Kosciele/">www.piusx.org.pl/kryzys/katechizm_o_kryzysie_w_Kosciele/</a> Dlaczego wiary juz nie ma, polecam stronę <a href="http://tradycja-2007.blog.onet.pl/Niszczyciele-wiary,2,ID359640422,DA2009-01-17,n">tradycja-2007.blog.onet.pl/Niszczyciele-wiary,2,ID359640422,DA2009-01-17,n</a> Niebo to jest to samo co piekło!
Andrzej Szymański
Andrzej Szymański
26 kwietnia 2010, 11:39
Jak zwykle winni są świeccy, a nie np. hierarchia i pedofilne zachowania niektórych jej przedstawicieli. Oni są niepokalanie poczęci. Jak zwykle....
26 kwietnia 2010, 11:15
Nie można rozpatrywać kryzysu powołań od tego, co dzieje się w rodzinie, w postawach społecznych, w kulturze - ale też w Kościele (rozumianym jako hierarchiczna instytucja).
AH
A H
26 kwietnia 2010, 10:42
Bardzo mądry artykuł, P.T. Redeakcjo czy nie powinien być w polecanych?
RK
Robert Kożuchowski
26 kwietnia 2010, 08:23
Dokładnie tak.

Skomentuj artykuł

Kryzys powołań czy powołanych?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.