Hrabianka, tercjarka, niewidoma. Róża Czacka, od teraz – błogosławiona. Co jest w niej takiego, że została darem dla polskiego Kościoła w 2021 roku, choć urodziła się 145 lat temu?
Hrabianka, tercjarka, niewidoma. Róża Czacka, od teraz – błogosławiona. Co jest w niej takiego, że została darem dla polskiego Kościoła w 2021 roku, choć urodziła się 145 lat temu?
Najmłodszy był ośmiolatek. Jeden ze stu szesnastu dzieciaków. Sto szesnaście osób - to pięć klas podstawówki, dzieciaki z mieszkań trzech większych bloków, pół wakacyjnej kolonii i cała alejka grobów na cichym cmentarzu.
Najmłodszy był ośmiolatek. Jeden ze stu szesnastu dzieciaków. Sto szesnaście osób - to pięć klas podstawówki, dzieciaki z mieszkań trzech większych bloków, pół wakacyjnej kolonii i cała alejka grobów na cichym cmentarzu.
To nie zwykłe lenistwo, ale nawyk szybko przekształcający się w nałóg. Jak wszystkie nałogi, podcina nam skrzydła i ogranicza potencjał. Prokrastynacja, bo o niej mowa, grozi nam nie tylko w pracy, ale także w życiu wiary. Na szczęście są na nią sprawdzone sposoby. 
To nie zwykłe lenistwo, ale nawyk szybko przekształcający się w nałóg. Jak wszystkie nałogi, podcina nam skrzydła i ogranicza potencjał. Prokrastynacja, bo o niej mowa, grozi nam nie tylko w pracy, ale także w życiu wiary. Na szczęście są na nią sprawdzone sposoby. 
Jest taki stary dowcip; w podstawówce na lekcji religii katechetka rysuje na tablicy wiewiórkę i pyta dzieci: co to jest? Zgłasza się Jaś i mówi: normalnie to bym powiedział, że wiewiórka, ale jak siostra narysowała, to musi być Pan Jezus!
Jest taki stary dowcip; w podstawówce na lekcji religii katechetka rysuje na tablicy wiewiórkę i pyta dzieci: co to jest? Zgłasza się Jaś i mówi: normalnie to bym powiedział, że wiewiórka, ale jak siostra narysowała, to musi być Pan Jezus!
1 września, czyli nieoficjalny dzień stresu dla wszystkich, którzy mają dzieci w szkole. Jak się przygotować, żeby nie mieć poczucia, że nadszedł właśnie koniec świata? Oto pięć pomysłów dla rodziców, z niepokojem czekających na rozpoczęcie roku.
1 września, czyli nieoficjalny dzień stresu dla wszystkich, którzy mają dzieci w szkole. Jak się przygotować, żeby nie mieć poczucia, że nadszedł właśnie koniec świata? Oto pięć pomysłów dla rodziców, z niepokojem czekających na rozpoczęcie roku.
Deon.pl
Nie da się wychować dzieci, nie wydając pieniędzy. I nie da się wychować, ukształtować młodego Kościoła na dobrych, wierzących, służących światu swoją wiarą i dobrem ludzi, nie wydając pieniędzy.
Nie da się wychować dzieci, nie wydając pieniędzy. I nie da się wychować, ukształtować młodego Kościoła na dobrych, wierzących, służących światu swoją wiarą i dobrem ludzi, nie wydając pieniędzy.
rytdominikanski.pl / mł
O. Wojciech Gołaski OP to dominikanin, który właśnie upublicznił swoją decyzję o przejściu do Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, czyli tzw. lefebrystów. W tekście wyjaśnia nam, z czym się wiąże w praktyce przejście z zakonu do bractwa.
O. Wojciech Gołaski OP to dominikanin, który właśnie upublicznił swoją decyzję o przejściu do Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, czyli tzw. lefebrystów. W tekście wyjaśnia nam, z czym się wiąże w praktyce przejście z zakonu do bractwa.
Parawany: temat od pewnego czasu grzany co wakacje we wszystkich mediach, zwłaszcza społecznościowych. Odkryty, gdy urlop za granicą stał się chwilowo niemożliwy albo bardzo utrudniony i trzeba było szukać lokalnych zamienników. A że morze mamy w Polsce tylko jedno – nic dziwnego, że zjawiła się nad nim spora grupa ludzi, którzy do tej pory z naszym kapryśnym Bałtykiem niewiele mieli wspólnego.
Parawany: temat od pewnego czasu grzany co wakacje we wszystkich mediach, zwłaszcza społecznościowych. Odkryty, gdy urlop za granicą stał się chwilowo niemożliwy albo bardzo utrudniony i trzeba było szukać lokalnych zamienników. A że morze mamy w Polsce tylko jedno – nic dziwnego, że zjawiła się nad nim spora grupa ludzi, którzy do tej pory z naszym kapryśnym Bałtykiem niewiele mieli wspólnego.
Można by powiedzieć, że to zwykły hejt, tworzony przez ludzi, którzy ani wiary nie rozumieją, ani nie mają z nią nic wspólnego – ale jednak właśnie takie komentarze powinny dawać nam, ludziom wierzącym, do myślenia.
Można by powiedzieć, że to zwykły hejt, tworzony przez ludzi, którzy ani wiary nie rozumieją, ani nie mają z nią nic wspólnego – ale jednak właśnie takie komentarze powinny dawać nam, ludziom wierzącym, do myślenia.
Deon.pl
Feministka, Żydówka, patronka Europy. Jako czternastolatka wybrała ateizm: szesnaście lat szukała prawdy, by ostatecznie znaleźć żywego Boga. Poszła za Nim radykalnie. Żydowskie korzenie ułatwiły jej życie w zakonie klauzurowym, a wybitny umysł doktor filozofii stworzył fundamenty dla pracy Levinasa, Tillicha, Bubera. Zginęła w niemieckim obozie zakłady KL Auschwitz-Birkenau 9 sierpnia 1942 r., a jej ciało zostało spalone w krematorium. Żyje jako święta, wciąż ma dla świata mnóstwo do zrobienia.   
Feministka, Żydówka, patronka Europy. Jako czternastolatka wybrała ateizm: szesnaście lat szukała prawdy, by ostatecznie znaleźć żywego Boga. Poszła za Nim radykalnie. Żydowskie korzenie ułatwiły jej życie w zakonie klauzurowym, a wybitny umysł doktor filozofii stworzył fundamenty dla pracy Levinasa, Tillicha, Bubera. Zginęła w niemieckim obozie zakłady KL Auschwitz-Birkenau 9 sierpnia 1942 r., a jej ciało zostało spalone w krematorium. Żyje jako święta, wciąż ma dla świata mnóstwo do zrobienia.   
Focus.pl / Plos One
Przynajmniej 13 proc. polskich rodziców żałuje, że ma dzieci. Ale te 13 proc. to średnia: okazuje się, że wśród osób, które borykają się z problemami finansowymi, to już 23 proc., a w grupie rodziców, którzy jako dzieci doświadczyli przemocy w domu, aż jedna trzecia żałuje własnej decyzji o posiadaniu potomstwa. Dla naszego społeczeństwa, bardzo wysoko stawiającego wartość bycia rodzicem, to dość szokujące informacje.
Przynajmniej 13 proc. polskich rodziców żałuje, że ma dzieci. Ale te 13 proc. to średnia: okazuje się, że wśród osób, które borykają się z problemami finansowymi, to już 23 proc., a w grupie rodziców, którzy jako dzieci doświadczyli przemocy w domu, aż jedna trzecia żałuje własnej decyzji o posiadaniu potomstwa. Dla naszego społeczeństwa, bardzo wysoko stawiającego wartość bycia rodzicem, to dość szokujące informacje.
Osiem rozmów o Kościele z kobietami, które znają go od podszewki. Spodziewam się trochę sztampy. A może raczej - nie spodziewam się zbyt wiele. A książka "To my wychowamy Kościół" zaskakuje, cieszy, jest nam tu i teraz, w polskim Kościele w roku 2021, bardzo potrzebna. 
Osiem rozmów o Kościele z kobietami, które znają go od podszewki. Spodziewam się trochę sztampy. A może raczej - nie spodziewam się zbyt wiele. A książka "To my wychowamy Kościół" zaskakuje, cieszy, jest nam tu i teraz, w polskim Kościele w roku 2021, bardzo potrzebna. 
Kult cudownego rodzica – oto problem obecnego pokolenia wychowującego dzieci. Nikt nas na to nie przygotował. Model bycia rodzicem, który odziedziczyliśmy, nagle okazuje się nieprzystający do rzeczywistości. I rośnie potrzeba stworzenia nowego modelu, radzącego sobie w półcyfrowej, ideologicznie porozdzieranej, zmieniającej się szybciej niż widok z okna pilota Formuły 1 rzeczywistości.
Kult cudownego rodzica – oto problem obecnego pokolenia wychowującego dzieci. Nikt nas na to nie przygotował. Model bycia rodzicem, który odziedziczyliśmy, nagle okazuje się nieprzystający do rzeczywistości. I rośnie potrzeba stworzenia nowego modelu, radzącego sobie w półcyfrowej, ideologicznie porozdzieranej, zmieniającej się szybciej niż widok z okna pilota Formuły 1 rzeczywistości.
Święta Marta: pierwsze skojarzenie – ta, co się troszczy i niepokoi o wiele. Wybiera gorszą cząstkę. Ale gdy przyjrzymy się uważnie trzem fragmentom Ewangelii, w których Marta się pojawia, możemy odkryć jej dobry sposób na relację z Jezusem. Oto trzy wskazówki od św. Marty, które mogą Ci pomóc w życiu duchowym… i zwykłym też.
Święta Marta: pierwsze skojarzenie – ta, co się troszczy i niepokoi o wiele. Wybiera gorszą cząstkę. Ale gdy przyjrzymy się uważnie trzem fragmentom Ewangelii, w których Marta się pojawia, możemy odkryć jej dobry sposób na relację z Jezusem. Oto trzy wskazówki od św. Marty, które mogą Ci pomóc w życiu duchowym… i zwykłym też.
Wczoraj widziałam żywy Kościół. Myślący, radosny, twórczy, prawdziwy. Od niedawna – pełnoletni. Siadam z takim obrazem do pisania tego tekstu i czuję, jak bardzo mam już dość nieustannego narzekania, które słychać wszędzie dookoła.
Wczoraj widziałam żywy Kościół. Myślący, radosny, twórczy, prawdziwy. Od niedawna – pełnoletni. Siadam z takim obrazem do pisania tego tekstu i czuję, jak bardzo mam już dość nieustannego narzekania, które słychać wszędzie dookoła.
Kościół traci młodych, traci wiernych, traci autorytet i zaufanie. Kościół się kończy. Takie opinie dominują w medialnej narracji. Powoli zaczynamy w nie wierzyć: widzimy słabość instytucji, grzech, zniechęcające podejście do trudnych tematów.
Kościół traci młodych, traci wiernych, traci autorytet i zaufanie. Kościół się kończy. Takie opinie dominują w medialnej narracji. Powoli zaczynamy w nie wierzyć: widzimy słabość instytucji, grzech, zniechęcające podejście do trudnych tematów.
Czym są Światowe Dni Młodzieży? Jaką rolę spełniają? Czy wciąż są potrzebne? O ŚDM jako przestrzeni spotkania i sposobie budowania relacji w rozmowie z Martą Łysek opowiada ks. Marcin Filar, duszpasterz młodzieży archidiecezji krakowskiej.
Czym są Światowe Dni Młodzieży? Jaką rolę spełniają? Czy wciąż są potrzebne? O ŚDM jako przestrzeni spotkania i sposobie budowania relacji w rozmowie z Martą Łysek opowiada ks. Marcin Filar, duszpasterz młodzieży archidiecezji krakowskiej.
- Światowe Dni Młodzieży zawsze ubogacają. Bez względu na to, czy przeżywamy je lokalnie, czy w skali świata i Kościoła powszechnego. Niosą uniwersalne bogactwo młodości i wyjątkowe działanie łaski Boga - mówi nam w wywiadzie bp Marek Solarczyk, przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży. 
- Światowe Dni Młodzieży zawsze ubogacają. Bez względu na to, czy przeżywamy je lokalnie, czy w skali świata i Kościoła powszechnego. Niosą uniwersalne bogactwo młodości i wyjątkowe działanie łaski Boga - mówi nam w wywiadzie bp Marek Solarczyk, przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży. 
Siedmioletni Bartek przeżywa dramat. Genetycznie jest dziewczynką, ale czuje się chłopcem – a w szkole nie chcą go zaakceptować jako chłopca. I jest problem. O jego historii piszą Wysokie Obcasy. Na górze tekstu – zdjęcie dziecka z mamą.
Siedmioletni Bartek przeżywa dramat. Genetycznie jest dziewczynką, ale czuje się chłopcem – a w szkole nie chcą go zaakceptować jako chłopca. I jest problem. O jego historii piszą Wysokie Obcasy. Na górze tekstu – zdjęcie dziecka z mamą.
I mamy te wakacje. Wakacje po dziwnym, pandemicznym roku szkolnym. Czas, w którym nie trzeba aż tak kontrolować życia, by wszystko szło dobrze i do przodu. Z ulgą myślę o tym, że moje – choć wciąż małe – dzieci są jednak na tyle duże, że same zrobią sobie na śniadanie to, na co będą miały ochotę, wstaną, gdy się wyśpią, i będą mogły do późnej nocy siedzieć przy ognisku.
I mamy te wakacje. Wakacje po dziwnym, pandemicznym roku szkolnym. Czas, w którym nie trzeba aż tak kontrolować życia, by wszystko szło dobrze i do przodu. Z ulgą myślę o tym, że moje – choć wciąż małe – dzieci są jednak na tyle duże, że same zrobią sobie na śniadanie to, na co będą miały ochotę, wstaną, gdy się wyśpią, i będą mogły do późnej nocy siedzieć przy ognisku.