Wydawnictwo WAM / im
Po długim okresie dojrzewania Hiszpańska kultura, literatura i sztuka osiągnęła w XVI i XVII wieku niebywały rozwój. To prawda, że wszelkie granice chronologiczne w tych dyscyplinach są umowne. Jednakże żywiołowość i rozmach, jakim odznaczało się wiele dziedzin życia na Półwyspie Iberyjskim, zwłaszcza w drugiej połowie szesnastego i w pierwszej siedemnastego stulecia, w pełni uprawnia go do nazwy: Siglo de oro - hiszpański złoty wiek.
"Gazeta Wyborcza" opublikowała w ubiegłych tygodniach tekst pt. Lista Stalina, w którym w sensacyjnym tonie napisano o odkryciu tzw. listy białoruskiej. Szybko okazało się, że ów dokument znany jest polskim historykom od 20 lat i nie jest "listą białoruską".
Nasz czas codzienny przypomina nieco roślinę ze szklarni: można go przez cały rok pielęgnować i rozmnażać, aby nieustannie spożywać jego dorodne owoce.
Szli polem, w ciepłym blasku słońca. A potem szli gajem i słońce sączyło się przez liście - prosto w złoty wiklinowy koszyczek. A potem szli łąką - pod gołym niebem, po którym pomykały lekkie chmurki. Jedna chmurka zamarudziła, zatrzymała się na chwilę nad kwiecistą łąką, westchnęła z zachwytu i - kap, kap - spadł na łąkę ciepły drobny deszcz…
cytat z baśni Złoty koszyczek Hanny Januszewskiej
Po drogach św. Benedykta: Nursja - Rzym - Effide - - Subiaco - Mentorella - Monte Cassino. Skąd przyszedł i dokąd podążał największy europejski święty? Nie wszczynał głośnych rewolucji, nie zginął śmiercią męczeńską, a jednak przemienił cały kontynent.
Najnowsze badania Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego nie po raz pierwszy utwierdzają nas w przekonaniu, że polski katolicyzm jest silny. Choć nie ma wątpliwości co do istnienia trendów sekularyzacyjnych w polskim społeczeństwie, przebiegają one w tempie bardzo wolnym, żeby nie powiedzieć pełzającym.
Od kilku dni jesteśmy alarmowani bulwersującymi szczegółami śmierci anonimowego dotąd chłopczyka, który został pochowany na cieszyńskim cmentarzu.
Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, jedna z kilku największych imprez tego typu na świecie, dobiegły końca. Sukcesu sportowego na nich nie odnieśliśmy, ale nasze nadzieje związane z tym wydarzeniem miały przede wszystkim wymiar gospodarczy i społeczny.
Z o. dr. Janem Koniorem, jezuitą znawcą kultury Dalekiego Wschodu rozmawiają Sławomir Rusin i Marcin Jakubionek.
Moja przygoda z Arktyką zaczęła się 17 sierpnia 2008 r. w Pond Inlet na Ziemi Baffina. Na mroźną Północ przyleciałam prosto z Polski, nie miałam wtedy pojęcia, czego się spodziewać. Moja znajomość tej części świata sprowadzała się do tego, co znalazłam w internecie.
Wydawnictwo WAM
Sam nie wiedział, jak dotarł do kresu życia ani dlaczego w niektóre poranki jeździł w kierunku Natural Bridge i odnajdywał się na szczycie tej wielkiej skały. Poniżej rozciągał się rozległy widok, a korony drzew z tej odległości przypominały wielkie brokuły.
Wbrew szeroko rozpowszechnionej w naszym kraju opinii, Jezus nie objawił prawa moralnego, lecz pełną miłości relację. Dekalog był już wówczas znany - Mojżesz zapoznał świat z wymogami życia Bożego w społeczności.
O doświadczeniu nowych wspólnot opowiada Zbigniew Nosowski, redaktor miesięcznika "Więź" zaangażowany we wspólnotę Wiara i Światło.
Nauka Kościoła nie pozostawia wątpliwości: ciało zmarłego człowieka musi zostać pochowane z należnym mu szacunkiem. Kościół, choć dopuszcza kremację, zdecydowanie nie zgadza się na dowolne dysponowanie prochami zmarłych. Bóg wskrzesi nas i z grobu, i z prochów - tych w urnie i tych rozsypanych na cztery strony świata. Ale to my, żyjący, potrzebujemy grobów.
Zbiorczych danych na ten temat nie ma, choć zapewne bardzo by się nam, katolikom, spodobały. We wszystkich diecezjach w Polsce buduje się nowe kościoły, w sumie jest ich z pewnością kilkaset. Wszędzie remontuje się też te starsze, zabytkowe świątynie. Jakby wbrew opiniom, że systematycznie ubywa praktykujących katolików.
Europa ulega laicyzacji - to hasło ciągle pojawiające się w mediach. A jak jest z Polską? Ilu katolików chodzi do kościoła?
Wydawnictwo WAM / im
Na świecie może być mnóstwo pytań... i myślę, że trudno znaleźć pytanie, którego jeszcze nie zadałoby jakieś dziecko.
Autor natchniony pisze, iż ktoś zmagał się z Jakubem aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. Doświadczenie duchowe wielu pokazuje, że sprzeciw i opory wobec Boga łatwiej zostają pokonane w chwilach cierpienia. Każdy z nas cierpi. Nie wszyscy oczywiście jednakowo cierpimy, nie ma jednak ludzi wolnych od cierpienia.
"Ktokolwiek zetknął się z dr Wandą Błeńską, pozostaje pod urokiem jej niezwykłej osobowości"
Żyjemy w czasach, w których rozwój technologiczny i naukowy nabrał niewiarygodnie szybkiego tempa. Coraz więcej wiemy o nas samych i otaczającym nas świecie. Podobnie jest w sferze płodności człowieka.
{{ article.description }}